Reklama

Apelowe „głosów zbieranie” 2019 r.

2019-02-17 17:14

Abp Wacław Depo

BPJG/ Marek Kępiński

21 marca 2019 r.
Na drogach Wielkiego Postu wsłuchajmy się w głos poety, Romana Brandstaettera: „Młodzieńcze, ile razy zagubisz swój czas, przyłóż ucho do ramion krzyża, a on ci wskaże dokładną godzinę twojego życia”. Bo Chrystus sam powiedział: „Nikt mi życia nie odbiera. Ja sam od siebie je daję, bo Ja za was w ofierze poświęcam samego Siebie”.

20 marca 2019 r.
Przed czterdziestu laty – 4 marca 1979 roku – Ojciec Święty podpisał pierwszą programową encyklikę "Redemptor hominis". I zadał nam następujące zmaganie: "Człowiek, który chce zrozumieć samego siebie bez pozornych opinii i wartościowań, musi „przylgnąć” do Chrystusa wraz ze swoją słabością i grzesznością. Wejść w Jego życie, w Tajemnicę Wcielenia i Odkupienia. Uczmy się tego przy Maryi i z Maryją.

19 marca 2019 r.
W Jasnogórskim Wizerunku dostrzegamy Boże Macierzyństwo Maryi i tajemnicę Dziecięctwa Syna Bożego. Ale z pewnością w czasie życia w Nazarecie towarzyszyła Im troska i miłość Józefa. I tak jest dzisiaj z Kościołem. Święty Józef jest i idzie z nami wraz z Maryją i prowadzi do Jezusa. Dlatego prośmy, według myśli z modlitwy Kościoła: "Tak jak niegdyś opiekowałeś się ziemskim życiem Zbawiciela, tak dziś broń Kościoła Świętego od wszelkich błędów, wrogich napaści i zepsucia”.

16 marca 2019 r.
Trzeba nam przypomnieć, że dokładnie 12 czerwca 1999 roku zarówno w Sandomierzu, jak i w Zamościu, Jan Paweł II wołał: "Nie możecie przegrać miłości! Bądźcie mocni nadzieją!" Trzeba być rzeczywiście krótkowzrocznym, żeby w niektórych propozycjach tak zwanej „Karty” i programów dla dzieci i młodzieży nie dostrzegać nawet słowa "miłość" i słowa "nadzieja". A czy można żyć bez miłości? Czy można żyć bez nadziei? Dlatego tutaj przychodzimy!
Matko miłości, Matko nadziei, módl się za nami!

27 lutego 2019 r.
Już za tydzień wejdziemy w okres Wielkiego Postu. Dlatego przyjmijmy pouczenie z Księgi Syracha, który mówi, że „kto che trwać przy Panu, musi swoją duszę przygotować na doświadczenia”. A któż nas na tej drodze najbardziej wychowa i strzeże, jeśli nie Maryja – która zarówno w doświadczeniach wiary, jak i wierności Bogu – jest „Pierwszą Służebnicą”.

26 lutego 2019 r.
W kontekście przeżyć, których doznajemy w naszej Ojczyźnie, zwłaszcza na płaszczyźnie Kościoła, warto zastanowić się nad słowami Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego: "Przebaczenie daje nam prawdziwą wolność", bo jest wolnością od zła, która opiera się na prawdzie, a nie na złudzeniach czy oskarżeniach.

25 lutego 2019 r.
Zaledwie wczoraj usłyszeliśmy słowa Chrystusa: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy wam złorzeczą. Kiedy ktoś cię uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi". Chrystus nie zmieni swojej Ewangelii, również i naszymi ustami. Pomimo profanacji w Katowicach-Panewnikach czterech Kaplic Różańcowych, pomimo dewastacji cmentarzy w Polsce czy za granicą - pamiętajmy o korzeniach, z których wyrastamy. Nie podcinajmy ich, bo wtedy nie będzie miejsca dla nikogo...

24 lutego 2019 r.
Z woli Wszechmogącego Boga Maryja była nie tylko obecna na drogach ziemskiego życia Jezusa Chrystusa, ale kiedy na Golgocie otrzymała testament z wysokości Krzyża: "Oto Syn Twój". Oto Kościół - wspólnota ludzi wpatrujących się w Ciebie i uznających Ciebie za Pana i Zbawiciela. Na tych drogach Maryja jest obecna również jako Królowa Męczenników. Dokładnie dzisiaj, w 303 roku cesarz Dioklecjan rozpoczął krwawe prześladowanie chrześcijan, zakazując wszelkich praktyk religijnych. Czasy nieraz powracają, a Ona jest zawsze z nami, w każdy czas.

23 lutego 2019 r.
To nie przypadek, że wczoraj modliliśmy się słowami: „Aby wśród zamętów tego świata pozostała nienaruszona wiara Kościoła”. A dzisiaj słyszymy Ewangelię według Świętego Marka, kiedy Bóg Ojciec potwierdza Jezusa, jako Umiłowanego Syna, którego słuchajcie! Bo to w Nim jest źródło prawdy i moralności, a nie w raportach „pseudooczyszczaczy” Kościoła. Matko Chrystusa i Kościoła, módl się za nami!

19 lutego 2019 r.
W nauczaniu Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego czy również Świętego Jana Pawła II mogliśmy wiele razy usłyszeć słowa umierającego Sługi Bożego Kardynała Augusta Hlonda: „Gdy przyjdzie zwycięstwo, przyjdzie przez Maryję". Dzisiaj również potwierdzamy prawdę tych słów. Bo w nocy z 14 na 15 lutego 2014 roku – tutaj na Jasnej Górze o północy Maryja zwyciężyła po raz kolejny, poprzez wolność obrazu Telewizji Trwam na multipleksie. Dlatego - poprzez Apel Jasnogórski jesteśmy razem - w Polsce po krańce świata. Maryjo, zwyciężaj!

18 lutego 2019 r.
W niewielkiej książeczce, która nosi tytuł "Maryjne drogi wolności", Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński zapisuje bardzo ważne słowa: "Myślę, że jedyną siłą, która może ocalić Kościół i świat jest ta, która płynie z Serca Jezusa. I ta siła jest na drobne gesty dobroci i miłości w naszej codzienności". Matko Kościoła i świata, módl się za nami!

17 lutego 2019 r.
Wydawałoby się, że dzisiejsza Antyfona mszalna jest bardzo prosta: "Błogosławiony, kto zaufał Panu". Ale rozumiemy, że dopiero stopień zaufania prowadzi do prawdziwej wspólnoty. A prawdziwa wspólnota jest tam, gdzie jest konsekwencja przyjętych zobowiązań i programu, który Bóg nam przygotował. Dlatego prośmy Maryję, która jest Pierwszą w porządku łaski, aby nam wypraszała pragnienie zaufania Bogu we wszystkim.

16 lutego 2019 r.
Przed czterdziestu laty Ojciec Święty Jan Paweł II, kończył swoją pierwszą encyklikę "Redemptor hominis" - "Odkupiciel człowieka", którą podpisał 4 marca 1979 r. Podkreślał w niej, że Ewangelia nie jest ideologią, lecz „zdumieniem nad godnością każdego człowieka”. Zdumieniem samego Boga, który posłał swojego Syna. A On zjednoczył się z każdym bez wyjątku, nawet gdyby on nie zdawał sobie z tego sprawy. Odczytujmy na nowo i realizujmy w sobie te słowa i przesłania.

15 lutego 2019 r.
Jeden z dziennikarzy francuskich dał takie świadectwo o Janie Pawle II: "On mówił sobą, nie tylko słowami". Postawmy sobie pytanie, gdzie się on tego nauczył? Sam odpowiedział: "Cały Twój, Maryjo!". Na podobieństwo Maryi, która nie mówiła wiele słów, ale mówiła sobą, przez łaską Boga. Bądźmy sobą na miarę łaski, którą otrzymujemy.

14 lutego 2019 r.
Podczas dzisiejszego sympozjum Ruchu "Europa Christi" w jednym z referatów usłyszeliśmy słowa, że w jednym z bałkańskich krajów nazywano Świętych Cyryla i Metodego "stwórcami literatury i rewolucjonistami". A z kolei święty Walenty, który jest męczennikiem również tego dnia, został „zawłaszczony” z kolei przez neopogaństwo i zaproponowany jako „miłość bez granic”, bez prawdy...
Dlatego prośmy Maryję, Matkę Słowa Wcielonego o prawdę polskich słów - żeby słowo miało swoją treść.

12 lutego 2019 r.
Zauważmy, że ludzie współcześni lubią szukać linii genealogicznych, swoich korzeni. Jednocześnie zapominamy o tym, o czym mówi dzisiaj Księga Rodzaju: o pochodzeniu człowieka z ręki Boga. A w Chrystusie odnajdujemy swój początek, koniec i przyszłość. Matko Chrystusa i Kościoła, módl się za nami!

11 lutego 2019 r.
Przed sześciu laty przeżywaliśmy niezwykłe wydarzenie w Kościele Chrystusowym: ustąpienie z urzędu Świętego Piotra papieża Benedykta XVI. To był wielki akt wiary, odwagi i odpowiedzialności. I warto przywołać dzisiaj słowa tegoż papieża, że "miłosierdzie Boże pomimo wielu aktów przemocy i niesprawiedliwości, to miłosierdzie, które objawiło się w Jezusie Chrystusie „przeważy” szalę zła dobrem i przebaczeniem, które rodzi się w sercu pojedynczego człowieka".
Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami!

10 lutego 2019 r.
W dzisiejszej Ewangelii powraca do nas tajemnica Kościoła, kiedy Chrystus wskazuje Piotrowi na jego zadanie: "Pomimo twojej grzeszności będziesz ludzi łowił". Czymże jest więc Kościół, jeśli nie wspólnotą uczniów, którzy z wiarą wpatrują się w Jezusa jako Jedynego Zbawiciela. Jednocześnie jest Siecią zbawczą dla wszystkich, którzy nie chcą się zatracić, ale osiągnąć Zbawienie.

9 lutego 2019 r.
Bardzo znamienny jest dzisiejszy fragment Ewangelii Świętego Marka, który pokazuje nam Chrystusa zatroskanego o całego człowieka, skoro po działaniach Apostołów mówi: "Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco". To słowo Chrystusa jest dla nas bardzo aktualne, kiedy przeżywamy ostatnie dni ferii, odpoczynku zarówno dla dzieci, młodzieży czy studentów. Jest to jednocześnie przypomnienie, żebyśmy umieli wchodzić na górę modlitwy, a później schodzili i odpoczęli nieco, dla rozwoju zarówno duchowego, jak i fizycznego. Ale jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, żeby rodzice nie zapominali o prawie i obowiązku upomnienia się o religijne praktyki swoich dzieci.

8 lutego 2019 r.
Za Świętym Grzegorzem z Nyssy potwierdzamy, że są trzy sprawy, które charakteryzują chrześcijanina: sposób myślenia, sposób mówienia i sposób życia. Myślmy „tak”, mówmy „tak” i żyjmy „tak” - dziś, aby jutro nikt z nas się nie wstydził...

7 lutego 2019 r.
Jak zauważa jeden z katolickich dziennikarzy Franciszek Kucharczyk szerzy się w polityce świata, Europy i w Polsce nowa pseudoreligia, która ma na imię "dobrzyzn". A wyznaje następującą zasadę: "Nie wierzę w Boga, nie uznaję Go, ale jestem dobry". Odpowiedzmy słowami poezji: "Czy można żyć bez Ciebie, Boże? - Można! Ale nie można bez Ciebie owocować". Matko Wcielonego Słowa, módl się za nami!

6 lutego 2019 r.
Przed siedemdziesięciu laty, 6 lutego 1946 roku, do Archikatedry Warszawskiej wchodził Ksiądz Prymas abp Stefan Wyszyński. Ale pamiętajmy, że była to spalona i ledwie odbudowywana archikatedra. Ten ingres poprzedzał bardzo znamienny fakt... Kiedy po Powstaniu Warszawskim płonęła stolica, Ksiądz Wyszyński wówczas jako kapelan Armii Krajowej patrzył się na dymy płonącej Warszawy w Laskach. Wtedy u jego stóp z wysokości nieba spadła spalona kartka Biblii. I odczytał jej treść: "Będziesz miłował". Wczytujmy się w jego testament, w którym przebaczał winowajcom i prosił, abyśmy nie ulegli „nienawiści społecznej”. Nigdy!

5 lutego 2019 r.
W tych dniach, w sposób szczególny obchodzimy święto Ordynariatu Polowego, w stulecie jego zaistnienia. Ale jednocześnie trzeba przypomnieć, że ponad 50 lat po zerwaniu Konkordatu ze Stolicą Apostolską „owocowało” to między innymi włączeniem alumnów w szeregi żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. I to nie w celu obrony i budowy jedności w Narodzie, ale złamania ich kręgosłupów moralnych i decyzji opowiadania się za Bogiem i za służbą Ojczyźnie. Są dzisiaj wśród nas niektórzy spośród tych kilku tysięcy powołanych kleryków żołnierzy. Jednym z nich był również obecny z nami Ksiądz Biskup Ignacy Dec, inni Księża Biskupi, z Arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głódziem. Szczególnym świadkiem tamtego zniewolenia jest Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko, alumn żołnierz. Dziękujemy za to, że stali się oni świadkami tamtego trudnego czasu jedności Kościoła z Narodem.

4 lutego 2019 r.
Mijają kolejne lata i pokolenia Polaków, a my ciągle nie zdajemy egzaminu ze stanu wojennego i papieskiego nauczania, że „nie ma wolności bez solidarności”. Ale jeśli solidarność jest w złym, to przynosi ciężary nie do uniesienia. „Jeden drugiego brzemiona noście i wtedy wypełnicie program apostolski”. Bez Boga, ani do proga.

3 lutego 2019 r.
Dzisiaj w całym Kościele Święty Paweł Apostoł w Pierwszym Liście do Koryntian przypomniał nam przymioty miłości: „miłość nie szuka poklasku, nie unosi się gniewem, nie dopuszcza się bezwstydu, współweseli się z prawdą, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy...” Streszczeniem tych przymiotów jest Ukrzyżowany i Zmartwychwstały Chrystus, który swoją miłością miłosierną zwycięża. Dlatego przyjmijmy ostrzeżenie Świętego Jana Pawła II, że bez Chrystusa człowiek nie zrozumie samego siebie, nie zrozumie dziejów naszego Narodu. I bez pomocy Ducha Świętego nie będzie prawdziwej odmiany oblicza tej ziemi, ludzi tej ziemi, pomimo programów i obietnic. Bez Boga człowiek zatraca siebie...

2 lutego 2019 r.
Pozwólcie, że w dniu dzisiejszym wspomnę dwie bardzo ważne postacie Kościoła w Polsce. Dokładnie 83 lata temu tutaj, na Jasnej Górze, został wyświęcony na biskupa Teodor Kubina, pierwszy biskup częstochowski, którego hasłem było: "Żal mi tego ludu", wskazując na Eucharystię. A z kolei 70 lat temu do katedry gnieźnieńskiej wchodził Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, którego hasło brzmiało: "Samemu Bogu przez Maryję". Myślę, że te dwie postaci - tak jak innych wspaniałych ludzi naszego Kościoła - streszczają słowa kardynała Wyszyńskiego: "Kościół w Polsce nie miał nigdy w zwyczaju opuszczać Narodu. Nie ma takiego zwyczaju także i dzisiaj”. Maryjo, prowadź! Maryjo, wysłuchaj!

1 lutego 2019 r.
W wierszu Karola Wojtyły Maryja zdumiewa się, że nie tylko w Jezusie jest światło, ale On jest Światłem. Jego Miłość się nie starzeje - i ta z Betlejem, i ta z Golgoty, i ze Zmartwychwstania. A rozjaśnia się mam każdego dnia w Eucharystii i tak będzie aż do skończenia świata.

Tagi:
abp Wacław Depo apelowe głosów zbieranie

Reklama

Pielgrzymujemy do kościołów stacyjnych

2019-03-06 10:19

Abp Wacław Depo, Metropolita Częstochowski
Edycja częstochowska 10/2019, str. I

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Drodzy Bracia w Chrystusowym Kapłaństwie!

Osoby Życia Konsekrowanego!

Drodzy Bracia i Siostry wspólnot parafialnych w Częstochowie!

Wielki Post, który rozpoczynamy w Środę Popielcową, 6 marca br., wprowadza nas na ścieżki Jezusa Chrystusa, naszego Odkupiciela. Jest czasem łaski, aby poprzez wiarę odnaleźć siebie w tym dziele miłości, jaką jest tajemnica Krzyża i Zmartwychwstania Chrystusa. Osobiście dane mi będzie w tym czasie wraz z grupą pielgrzymów, kapłanów i osób świeckich, chodzić śladami Zbawiciela dla umocnienia i świadectwa wiary. Ta wiara jest „naszym zwycięstwem, które zwycięża świat” (por. 1 J 5,4). Dlatego pragnę Was zaprosić na drogi wyznaczonych „Kościołów Stacyjnych” naszego miasta z intencją ufnej modlitwy o dar wiernych powołań kapłańskich.

Ta tradycja pielgrzymowania każdego dnia od Środy Popielcowej aż do Wielkiej Środy istnieje w Kościele od czasów nawiedzeń miejsc uświęconych krwią męczenników. Wspominając bowiem świętych męczenników i patronów danego kościoła, uświadamiamy sobie, jak ważne jest w naszych czasach świadectwo odwagi opowiedzenia się po stronie Chrystusa.

Tradycja „Kościołów Stacyjnych”, która wywodzi się z Rzymu, praktykowana jest od kilku lat w wielu miastach naszej Ojczyzny. W roku duszpasterskim przeżywanym pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”, a także w roku Jubileuszu 40-lecia Pierwszej Pielgrzymki Świętego Jana Pawła II do Ojczyzny, w tym i do Częstochowy, pragniemy i my w duchowej stolicy Polski zainaugurować praktykę pielgrzymowania do „Kościołów Stacyjnych”.

Harmonogram nawiedzeń stacyjnych będzie udostępniony przez Waszych Duszpasterzy, w Tygodniku Katolickim „Niedziela” i na stronach internetowych. Program każdej stacji przewiduje Adorację Najświętszego Sakramentu oraz okazję do spowiedzi, godzinę przed wieczorną Mszą św., a następnie celebrację Eucharystii z nauką wielkopostną.

Jednocząc się z Wami chrześcijańskim pozdrowieniem „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, z serca udzielam Wam wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Częstochowa, 3 marca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posty nakazane zachowywać

Z ks. Krzysztofem Koskiem rozmawiała Milena Kindziuk
Edycja warszawska (st.) 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież o świadomej turystyce, która nie jest jedynie konsumpcją

2019-03-22 17:00

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Do promowania turystyki, która nie ogranicza się jedynie do konsumpcji i zaliczania kolejnych doświadczeń, ale promuje spotkanie z ludźmi i zamieszkiwanym przez nich terytorium zachęcił papież Franciszek kierownictwo i członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech. Obchodzi ono właśnie 70-lecie powstania. Ponad tysiąc osób związanych z centrum Ojciec Święty przyjął na specjalnej audiencji w Auli Pawła VI.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że powstanie ośrodka było pomysłem, który zrodził się w czasie podróży pociągiem wśród członków Młodzieżowej Akcji Katolickiej wraz z ich odpowiedzialnym ks. Carlo Caretto. Inicjatywa szybko nabrała konkretnych kształtów promując świadomą turystykę, która nie jest jedynie czystą konsumpcją.

„Gdy zwiedzam jakieś miasto, ważne jest bym nie tylko poznał jego zabytki, ale zdał sobie sprawę z jego historii, odkrył, jak obecnie żyją jego mieszkańcy i jakim wyzwaniom stawiają czoło – mówił Franciszek. – Gdy zdobywam jakiś górski szczyt, muszę nie tylko respektować własne możliwości fizyczne, ale też podziwiać i szanować przyrodę, łącząc w ten sposób element poznania, wdzięczności i docenienia. Taki sposób podróżowania mądrze nazwaliście «powolną turystyką» przeciwstawiając ją turystyce masowej, ponieważ promuje wartość doświadczenia, solidarności i zrównoważonego rozwoju”.

Franciszek nawiązał do maskotki centrum, którą jest żółw. Podkreślił, że powolność, jeśli nie jest owocem lenistwa, generuje zatracone przez świat zwracanie uwagi na miejsce i ludzi, a także wierność i oddanie ziemi. Papież wezwał też członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech, by byli przykładem i motywacją dla swych rówieśników często rozczarowanych życiem i pozbawionych jakiejkolwiek motywacji, którzy zamiast realizować pasje wegetują stając się „młodymi emerytami”.

„Bazując na waszej duchowości wykutej w Centrum możecie stać się towarzyszami podróży dla waszych rówieśników: możecie im pomóc rozbudzić na nowo entuzjazm, gdy go już nie doświadczają ponieważ został pogrzebany pod gruzami rozczarowań i nieprzeniknionym pyłem złych wzorców – mówił Franciszek. – Dzielenie czasu wolnego jako czasu wysokiej jakości może stać się doskonałym kluczem do otwarcia serc wielu młodych, tworząc więzy przyjaźni zdolne do przekazywania autentycznych wartości i samej wiary”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem