Reklama

Coraz więcej osób odwiedza muzeum

2019-02-05 20:05

dab / Lublin (KAI)

ARCHIWUM MUZEUM NA MAJDANKU

Państwowe Muzeum na Majdanku opublikowało coroczny raport podsumowujący swoją działalność. W 2018 r. teren dawnych nazistowskich obozów w Lublinie, Sobiborze i Bełżcu odwiedziło ponad 217 tys. osób. Zdaniem muzealników, najważniejszym wydarzeniem minionego roku były obchody 75. rocznicy powstania więźniów w obozie zagłady w Sobiborze.

Jak napisał we wstępie do Raportu dyrektor muzeum dr Tomasz Kranz, jednym z najważniejszych wydarzeń było upamiętnienie 75. rocznicy powstania więźniów w obozie zagłady w Sobiborze. – To doniosłe wydarzenie odbyło się z udziałem rodzin ofiar, polskich władz państwowych i przedstawicieli kilkunastu korpusów dyplomatycznych. W trakcie ceremonii, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczony został pośmiertnie Lejba Felhendler, jeden z przywódców bohaterskiego zrywu więźniów – przypomniał Kranz.

W minionym roku muzeum otrzymało wiele niezwykle cennych pamiątek od rodzin byłych więźniów Majdanka. Szczególnie wzbogaciło się muzealne archiwum, które otrzymało w darze 366 oryginalnych dokumentów i fotografii związanych z funkcjonowaniem KL Lublin, a także z losami osadzonych w nim osób. Do muzealnego inwentarza wpisano 68 przedmiotów znalezionych w trakcie prac remontowych i porządkowych prowadzonych na terenie byłego obozu na Majdanku.

W 2018 roku Państwowe Muzeum na Majdanku oraz jego oddziały w Bełżcu i Sobiborze odwiedziło 217 389 osób. Z wystawami i wydarzeniami organizowanymi poza siedzibą instytucji zapoznało się rekordowe 264 631 osób. Za sprawą nowości w ofercie dla zwiedzających, po ekspozycji muzealnej oprowadzono blisko 200 grup więcej niż w ubiegłych latach.

Reklama

Największą grupą odwiedzającą teren byłego nazistowskiego obozu, byli Polacy (124 867), na drugim miejscu uplasowali się Izraelczycy (64 245). W pierwszej piątce znaleźli się też obywatele USA (6749), Niemcy (3356) i Ukraińcy (2305).

Dla lubelskiej instytucji, nowy rok będzie upływał pod znakiem dwóch rocznic: 75. Rocznicy likwidacji obozu na Majdanku oraz założenia Muzeum. Z tych okazji w ofercie placówki znajdzie się wiele wydarzeń kulturalno-edukacyjnych. Kontynuowane będą prace nad budową muzeum-miejscem pamięci na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze.

- Gotowa jest już ostateczna wersja scenariusza wystawy dokumentującej historię obozu zagłady w Sobiborze opracowana przez zespół kuratorów PMM i gruntownie przedyskutowana w międzynarodowym gronie ekspertów. W 2019 roku przygotowany zostanie projekt jej aranżacji plastycznej i graficznej. Otwarcie ekspozycji planujemy na wiosnę 2020 roku – napisał w raporcie dyrektor Kranz.

Państwowe Muzeum na Majdanku (PMM) powstało w listopadzie 1944 roku na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego. Jest pierwszą tego typu instytucją na świecie. Obecnie prowadzi działalność wystawienniczą, edukacyjną i naukową. Od 2004 roku oddziałem zamiejscowym PMM jest Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu, a od 2012 roku – Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze.

Misją Muzeum jest pielęgnowanie pamięci i rozwijanie edukacji historycznej o okupacji niemieckiej na Lubelszczyźnie podczas II wojny światowej, w szczególności poprzez upamiętnianie ofiar, ochronę obiektów, a także dokumentowanie historii obozu koncentracyjnego na Majdanku oraz obozów zagłady w Bełżcu i Sobiborze.

Tagi:
muzeum

"40. Rocznica Pierwszej Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski" - konkurs edukacyjny

2019-01-22 20:35

aa, aw / Warszawa (KAI)

Konkurs edukacyjny Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego "40. Rocznica Pierwszej Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski – Czy pamiętasz? Czy wiesz?" - ogłasza Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Konkurs jest projektem edukacyjnym, skierowanym do uczniów ze szkół gimnazjalnych i dwóch ostatnich klas szkoły podstawowej oraz do uczniów szkół średnich. Głównym celem Konkursu jest odkrywanie, przypomnienie i upamiętnienie przełomowego wydarzenia w najnowszej historii Polski, jakim była Pierwsza Pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny. Prace zgłaszane na Konkurs mają prezentować relacje ze wspomnień o Pierwszej Pielgrzymce, zachowanych w rodzinach i środowiskach lokalnych w formie nagrań audio, video lub relacji pisemnych.

Celami Konkursu są: uświadomienie młodzieży przełomowego znaczenia Pierwszej Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, tworzenia relacji z ważnych wydarzeń historycznych, wzmacnianie relacji ze środowiskami lokalnymi, wagi i znaczenia dokumentów, pamiątek i wspomnień oraz promowanie odmiennych od tradycyjnych form edukacji historycznej.

Więcej: http://muzeumjp2.pl/artykuly/aktualnosci/41-konkurs-edukacyjny

Do Konkursu można zgłaszać wyłącznie prace dotychczas niepublikowane i nie zgłoszone do innych konkursów. Konkurs realizowany przez Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022

Ogłoszenie wyników Konkursu nastąpi do dnia 7 czerwca 2019 roku, poprzez opublikowanie werdyktu Jury na stronie internetowej Muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem