Reklama

„Betel” kwestował dla niepełnosprawnych sierot społecznych

2019-02-10 20:19

Ks. Mariusz Frukacz

Archiwum Betel


„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” – pod takim hasłem Katolicki Ruch Dobroczynny „Betel” zorganizował 10 lutego przy kościołach archidiecezji częstochowskiej zbiórkę datków do puszek na pomoc dla niepełnosprawnych sierot społecznych. Kwesta odbyła się już po raz 19. z okazji Światowego Dnia Chorego.

- Datki z kwesty zostaną przeznaczone na domy z niepełnosprawnymi oraz na prowadzenie działalności wśród osób niepełnosprawnych i chorych w archidiecezji częstochowskiej. Nasza pomoc dotrze również w ten sposób do domów „Betel” na kontynencie afrykańskim – w Etiopii i Madagaskarze – powiedział „Niedzieli” ks. Jacek Marciniec, duszpasterz osób chorych i niepełnosprawnych w archidiecezji częstochowskiej.

W rozmowie z „Niedzielą” Andrzej Kalinowski, twórca i prezes Ruchu Betel podkreślił, że w zbiórkę włączyli się m. in. mieszkańcy Domów „Betel”, wolontariusze, a także rodzice dzieci niepełnosprawnych, czy też same osoby niepełnosprawne – Piękne jest to, że w naszych parafiach w zbiórce uczestniczą także ministranci, lektorzy i osoby zaangażowane w działalność Caritas. Ta kwesta to jest konkretne świadectwo miłosierdzia, a także bardzo realne potwierdzenie prawdy, że każdy człowiek ma wielką wartość i godność – powiedział Andrzej Kalinowski.

Reklama

Domy prowadzone przez „Betel” nazywane Wspólnotami Życia, w archidiecezji częstochowskiej funkcjonują w Częstochowie przy ul. Kopernika, Okólnej i Pawiej, a także w Janowie i Działoszynie. Rodzinę znalazło w nich kilkadziesiąt niepełnosprawnych sierot społecznych.

Ruch „Betel” rozpoczął działalność w 1990 r. w Częstochowie. Jego twórcą jest Andrzej Kalinowski. Dewizą i programem Ruchu są słowa „homo”, „amicitia”, „communio”, „Deus” (człowiek, przyjaźń, wspólnota, Bóg). Od samego początku Ruch ten wzoruje się w działaniu na wspólnotach życia chrześcijańskiego osób niepełnosprawnych, założonych przez Jeana Vanier.

Dziś ruch „Betel” organizuje spotkania dla osób chorych, starszych, ich rodzin oraz przyjaciół. Swoją działalność oprócz terenu Polski skierował także na Białoruś, gdzie tworzy świetlice dla niepełnosprawnych, i do Etiopii, gdzie prowadzi dom z sierotami społecznymi.

Ks. Mariusz Frukacz

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: potrzebna jest odwaga świadczenia o prawdzie

2019-04-19 17:03

Ks. Mariusz Frukacz

„Sumienie można zagłuszyć, zdeformować lękiem wobec krzyku tłumu, który mieni się znakiem demokracji” – przestrzegał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Tradycyjnie metropolita częstochowski poprowadził w Wielki Piątek drogę krzyżową na jasnogórskich wałach. Sumienie i formacja wewnętrzna były głównym przesłaniem rozważań drogi krzyżowej.

Twitter/JasnaGoraNews

„Panie Jezus Chryste, poślij nam swojego Ducha, Ducha Prawdy i Miłości, aby droga wiary i modlitwy kroczenia za Tobą nie była tylko przelotnym wzruszeniem, ale zaowocowała przemianą wewnętrzną w nas” – modlił się abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazał podczas rozważań na siłę prawdy i odwagę świadczenia o niej niezależnie od okoliczności.

Arcybiskup przypomniał również o obecności Maryi na drogach ludzkiego życia - Posyłaj Ją zawsze do nas jako przedziwną Pomoc - modlił się przy czwartej stacji Drogi Krzyżowej.

W swoich rozważaniach arcybiskup wskazywał, że tajemnice drogi krzyżowej formują wewnętrznie człowieka.

W modlitwie na wałach jasnogórskich wzięło udział wielu mieszkańców Częstochowy, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego, duchowieństwo, osoby konsekrowane oraz pielgrzymi.

Inicjatorem powstania stacji Drogi Krzyżowej był ówczesny przeor klasztoru jasnogórskiego - o. Euzebiusz Rejman. Stacje w parku, który otacza z trzech stron mury Sanktuarium, zbudowano w latach 1900-1913

Po raz pierwszy wielkopiątkową drogę krzyżową na Wałach Jasnej Góry poprowadzono z inicjatywy młodzieży w 1985 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem