Reklama

Bp Solarczyk: przez naszą wierność Bogu stajemy się błogosławieństwem dla innych

2019-02-14 09:07

mag / Warszawa (KAI)

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

Przez naszą wierność Bogu stajemy się błogosławieństwem dla innych - powiedział bp Marek Solarczyk. W podziemiach katedry św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika odbyło się spotkanie Grupy Ewangelizacyjnej Animatorów Rodzinnych Kół Różańcowych, którzy jeżdżą po parafiach dają świadectwo swojej wiary. Dzięki ich posłudze z roku na rok w diecezji warszawsko-praskiej dynamicznie wzrasta liczba członków Rodzinnych Kół Różańcowych. Obecnie do wszystkich kół różańcowych należy już ponad 40 tys. osób.

Zjazd zainaugurowała Msza św., której przewodniczył bp Marek Solarczyk. W homilii zachęcał on do współpracy z Bożą łaską przyrównując ludzkie serce do ogrodu. – Kiedy człowiek zaczyna zapominać o tym co Pan mu ofiarował, kiedy przestaje się o to troszczyć, kiedy przestaje z tego w dobry, mądry, Boży sposób korzystać, próbując sam decydować urządzając ten ogród, wówczas pojawia się to co Biblia nazywa bezładem, pustkowie, czy spieczoną ziemią, która łaknie wody – ostrzegł biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.

Przywołując scenę Zwiastowania Pańskiego przekonywał, że Bóg nigdy nie cofa swojej obietnicy i powołania. – Nie ma sytuacji straconych, nawet jeśli tak może wyglądać patrząc z ludzkiego punktu widzenia, nawet jeśli mamy przekonanie, że cały świat łącznie z Panem Bogiem schował się przed nami. On zawsze jest z nami. Jego darem jest nasze życie. On w nim działa. On objawia w nim swoją moc – podkreślił bp Solarczyk.

Zwrócił uwagę, że ogród ludzkiego serca żyje często dzięki miłości Boga i miłości innych.– Miłości którą człowiek niesie, którą chce ofiarować, o którą się boi czy zostanie zachowana, w końcu miłości, którą sam Bóg umacnia – mówił duchowny. - Maryja została nazwana błogosławioną, a więc niosącą Boga, Jego łaską. Pan również do nas kieruje swoją łaskę i chce uczynić z nas owoc, który będzie wspierał innych – przekonywał kaznodzieja.

Reklama

Po liturgii w podziemiach świątyni odbyło się spotkanie formacyjne. Poprowadził je bp Marek Solarczyk. W czasie konferencji nawiązał do słów papieża Franciszka wypowiedzianych w czasie ŚDM w Panamie. – Modląc się za wstawiennictwem Maryi jesteśmy zaproszeni by Jej postawa otwartości na Boże zaproszenie stała się również naszą odpowiedzią na plan Pana wobec nas i tych do których nas posyła. To, jak przyznał bp Solarczyk – wymaga wrażliwości i konsekwencji, którą Najświętsza Maryja Panna okazała stając pod krzyżem Chrystusa. – Jej postawa uczy nas, by mimo przeciwności, cierpienia, odrzucenia nie poddawać się, nie rezygnować z tego do czego Bóg nas zaprasza –powiedział.

- Medytując, kontemplując w modlitwie różańcowej kolejne tajemnice z życia Jezusa i Maryi, uczmy się od Nich jak patrzeć na życie, na świat, na drugie człowieka, jak przyjmować Bożą wolę – zachęcał bp Solarczyk.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej jest ponad 1935 kół różańcowych, w tym ok. 600 rodzinnych, czyli zaangażowanych w tę modlitwę jest ponad 40 tys. osób.

Tagi:
Warszawa Bp Marek Solarczyk kółka różańcowe

Diecezjalne czuwanie Kółek Różańcowych

2016-10-20 08:07

Al. Rafał Oleksiuk
Edycja podlaska 43/2016, str. 7

Al. Bartosz Ojdana
Po krótkim zawiązaniu wspólnoty w kierunku katedry wyruszyła procesja różańcowa

Tak wielu ludzi w katedrze drohiczyńskiej jeszcze nie widziałem – te słowa bp. Tadeusza Pikusa dobitnie świadczą, jak wielkim wydarzeniem było diecezjalne czuwanie wspólnot maryjnych, które odbyło się 8 października w Drohiczynie.

W sobotnie popołudnie do Drohiczyna zjechały autokary wypełnione czcicielami Matki Bożej ze wszystkich zakątków diecezji. Wszyscy zebrali się w kościele pofranciszkańskim, gdzie miejscowy proboszcz ks. Zbigniew Średziński przybliżył krótko historię świątyni oraz opowiedział o tzw. domkach loretańskich. Po krótkim zawiązaniu wspólnoty w kierunku katedry wyruszyła procesja różańcowa. Na przedzie kroczyli klerycy niosący figurę Matki Bożej Fatimskiej, a modlitwie różańcowej i rozważaniom przewodził ks. Tadeusz Syczewski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego. Po procesji, w wypełnionej po brzegi katedrze, konferencję wygłosił ks. Maciej Będziński, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła. Opowiadał on zgromadzonym o potrzebie włączenia się na wszystkie możliwe sposoby w to wielkie dzieło, jakim są misje i głoszenie Ewangelii ludziom na wszystkich krańcach świata. Po wystąpieniu ks. Macieja nastąpiła krótka przerwa, podczas której można było przejść do gmachu seminarium, gdzie czekały ciasto i ciepła herbata.

Po przerwie przyszedł czas na najważniejszy punkt spotkania, czyli Mszę św. Przewodniczył jej oraz wygłosił homilię bp Tadeusz Pikus. Liturgię swym śpiewem upiększał chór parafialny z Łochowa pod przewodnictwem Gabrieli Krzanowskiej. Po Komunii św. każdy, kto trwa w różach różańcowych, odnowił przyrzeczenia wynikające z tej przynależności. Następnie Ksiądz Biskup podziękował za wielkie zaangażowanie i pracę ludziom, bez których to spotkanie nie doszłoby do skutku, czyli ks. Romanowi Kowerdziejowi, który jest diecezjalnym duszpasterzem wspólnot maryjnych, oraz Renacie Przewoźnik – diecezjalnej moderator kółek Żywego Różańca. Spotkanie odbywało się w niezwykle radosnej atmosferze, a wspólnym śpiewom nie było końca, zakończył je dopiero Apel Jasnogórski o godz. 21.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem