Reklama

Poetyckie spotkanie z Tadeuszem Wroną w „Niedzieli”

2019-02-19 19:48

Sławomir Błaut

Bożena Sztajner/Niedziela

W auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie odbyła się we wtorek 19 lutego promocja tomu poezji Tadeusza Wrony pt. „Słowa i definicje”.

Głównego Aktora wieczoru poetyckiego oraz gości – w tym gronie jego rodzinę i licznie przybyłych przyjaciół – powitała redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz, wyrażając radość z faktu, iż właśnie w tym miejscu odbywa się spotkanie prezentujące tomik poezji Tadeusza Wrony. W dalszej części wieczoru Autor podkreślił, że pomysł takiego spotkania wyszedł od ks. inf. Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego „Niedzieli” – duszpasterza akademickiego Autora.

Zobacz zdjęcia: Promocja książki "Słowa i definicje"

Prowadzący spotkanie Marian Florek zwrócił uwagę, iż wiersze Tadeusza Wrony zebrane w tomie „Słowa i definicje” są pokłosiem poetyckiej weny Autora sięgającej jeszcze młodzieńczych uniesień, a pierwsze z utworów datowane są na rok 1970. Autor, którego pracowite życie wypełnione było służbą publiczną (m.in. w roli prezydenta Częstochowy), jak sam wyznał podczas spotkania, nie miał zbyt wiele czasu na poezję, tak więc prezentując na kartach tomiku swoje dokonania na tym polu sięgnął do wierszy z lat studenckich, jak również do tych napisanych stosunkowo niedawno – z perspektywy człowieka dojrzałego, obdarzonego dystansem do świata i ludzi. Łączy je jedno – wszystkie są bardzo ważne dla Autora. Można znaleźć wśród nich wiersze dedykowane żonie Elżbiecie, utwory mocno przepojone mistyką – sięgające do najgłębszych zakamarków duszy Autora, strofy, w których słychać troskę o bliźniego czy też patriotyczne uczucia, albo niezwykle radosne, zdradzające fascynację otaczającą nas naturą wiersze, odzwierciedlające wrażliwość Autora. O niewątpliwym talencie poetyckim Tadeusza Wrony (doktora nauk technicznych) wypowiadali się znawcy przedmiotu, m.in. literaturoznawca prof. dr hab. Elżbieta Hurnik (posłowie w tomiku!) czy pisarz Andrzej Kalinin.

Reklama

Wieczór autorski wypełniły recytacje poezji Tadeusza Wrony, prezentowane przez Mariana Florka (który objawił się także jako wokalista), a także samego Autora. Swoimi refleksjami wokół lektury tomu „Słowa i definicje” podzieliła się z publicznością, zgromadzoną tego wieczoru bardzo licznie, miłośniczka poezji Katarzyna Woynarowska, dziennikarka „Niedzieli”, a wspaniały klimat święta kultury wysokiej podkreślił mistrz fortepianu Jacek Stawiarski, grając kompozycje m.in. Ludwiga van Beethovena i Fryderyka Chopina. Miło było choć na chwilę zatrzymać się w życiowym biegu…

Tagi:
książka spotkanie

Poezja na wiosnę i na Wielki Post

2019-03-20 06:37

Gabriela Żyła

19.3.2019 r. Akademia Miłośników Kultury Polskiej im. zapomnianych Polaków jak co miesiąc zgromadziła w gościnnych progach redakcji „Niedzieli” spore grono słuchaczy.

Andrzej Żyła

Tym razem przez ponad trzy godziny rozkoszowaliśmy się poezją tworzoną przez członków i sympatyków Akademii.

Każda z autorek w skrócie zaprezentowała kilka swoich wierszy poświęconych tematowi wiodącemu czyli wiośnie i Wielkiemu Postowi (choć nie tylko).

Na początek wystąpiła polonistka Barbara Łągiewka znana z tworzenia fraszek i aforyzmów. Podkreśliła, że wbrew powszechnej opinii fraszki niekoniecznie poświęcane są błahostkom. Przywołała przykład Kochanowskiego, Sztaudyngera oraz jego córki Anny Sztaudynger-Kaliszewskiej. Niezwykle trafiona okazała się fraszka pani Barbary Łągiewki poświęconej kobietom po 60-ce czyli w zasadzie wszystkim członkiniom naszej akademii:

„Chociaż wielu lat podeszły

nie podeszły

w wiek podeszły”.

Rozbawiła mnie jej fraszka: „Jak skutecznie męża skruszyć

zmyć mu głowę

czy ją suszyć?”

Andrzej Żyła

Elżbieta Kurbiel – także polonistka przywołała cytat z homilii księdza jej parafii, który powiedział, że „post to czas, w którym mamy upiększać świat”. Właśnie dlatego tym chętniej pozwoliliśmy sobie zatopić się w poezji. Pani Elżbieta zaprezentowała piękny wiersz nieznanego autora pt. „Krzyż”. Potem wiersz Herberta a następnie swój tekst „Czas postu to czas pustyni” napisany na cześć ojców Paulinów. Zachwycający tekst miał być kantatą ale autorka nie znalazła kompozytora.

Łucja Szota – również polonistka zaprezentowała wiersze kilku autorów m.in. Tadeusza Wrony oraz swoje.

Swoje wiersze zaprezentowały także Krystyna Miler oraz Aleksandra Otocka a także Anna Kulej-Stacherczyk, która przywołała także wiersze swego sąsiada Tadeusza Luterka.

W przerwie odwiedziła nas pani redaktor naczelna tygodnika „Niedziela” pani Lidia Dudkiewicz, która opowiedziała nam trochę o pracy redakcji i zapewniła jak miła jest dla niej nasza działalność.

Na zakończenie pracownik „Niedzieli” pan Krzysztof Wroński odczytał swój wspaniały tekst poświęcony cierpieniom Chrystusa.

Patriotycznym akcentem spotkania był wiersz Jana Lechonia pt „Hymn Polaka na obczyźnie”. Trafioną ilustracją treści poezji i panującej wśród nas aury były zaprezentowane zdjęcia wiosennych kwiatów autorstwa Andrzeja Żyły.

Pomiędzy wystąpieniami poetek i poetów grała na fortepianie i śpiewała z naszym udziałem pani Elżbieta Rozenfeld.

Główną refleksją towarzyszącą spotkaniu była radość i zachwyt nad naszym pięknym językiem ojczystym, który pozwala w tak cudowny sposób ująć piękno otaczającego świata, pokazać dobro Pana Boga Naszego i Jego łaskę pozwalającą nam kosztować i słodycz, i gorycz, i wszystkie smaki życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Droga Krzyżowa dla dzieci

Iwona Oszmaniec
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2003

Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany

Mimo tego, że wiedział, jakie cierpienie będzie musiał znieść, nie sprzeciwiał się. Nie powiedział ani słowa, nie krzyczał, ale przyjął z pokorą wyrok skazujący.
Gdy ktoś nam dokucza, przezywa, czyni uszczypliwe uwagi, czy potrafimy jak Jezus przyjąć je z pokorą?
Właśnie to milczenie ofiarować możemy Panu Jezusowi za ból i krzywdy, które Go spotkały, aby zbawić każdego człowieka.

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Ten ciężki krzyż, który Jezus wziął na swe ramiona, to były nasze grzechy.
Jak często boimy się sytuacji, w które musimy włożyć trochę wysiłku? Przecież to, co teraz wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne, jest czymś zupełnie błahym, w porównaniu z tym, co przydarzyło się Jezusowi.
Jezus uczy, aby każdy z nas nie bał się trudności, jakie napotykamy na swej życiowej drodze, a gdy przyjdzie chwila zwątpienia, niech Jego osoba będzie przykładem we wzrastaniu w wierze.

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

Upadek Jezusa to doskonała lekcja dla każdego z nas. Bardzo Go bolało, lecz czy żalił się komukolwiek? Nie. Cierpiał w osamotnieniu, bo nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc.
Gdy upadniemy, bierzmy przykład z Pana Jezusa. Nie użalajmy się nad sobą, On tego nie chce. Przez naszą dzielność okazujemy, jak wiele nauczył nas Jego upadek pod krzyżem.

Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Jak bardzo musiała cierpieć Maryja, Matka Jezusa? Rodzicom największy ból sprawia widok dziecka, kiedy jest w potrzebie, a oni nie są wstanie mu pomóc. Tak właśnie czuła się Maryja.
Powinniśmy wspierać swoich rodziców duchowo oraz pomagać im fizycznie. Maryja byłaby z nas wtedy na pewno bardzo dumna.

Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga dźwigać krzyż

Gdy Jezus potrzebował pomocy, zjawił się zupełnie nieznany człowiek imieniem Szymon, który pochodził z Cyreny. On jeden miał odwagę wyrwać się z tłumu, by pomóc zmęczonemu Jezusowi.
W obecnym świecie my także możemy mu pomagać. Powinniśmy mniej narzekać na życie, nie bądźmy ciągle niezadowoleni, gdyż nasz smutek na pewno rani Jezusa.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

Odważna kobieta Weronika otarła chustą zmęczoną twarz Jezusa. Był to gest miłości wobec bliźniego będącego w potrzebie. Na jej chuście pojawiło się wtedy odbicie Pana. Było to podziękowanie za jej odwagę i dobroć.
Zdarza się, że ludzie opuszczeni przez wszystkich wymagają naszej troski. Jeżeli pomożemy takiej osobie, staniemy wtedy w obronie Jezusa. Otrzemy mu twarz tak, jak zrobiła to Weronika.

Stacja VII
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Jezus znów upadł.
Nasze grzechy są tak ciężkie, że nawet Jemu trudno je unieść. Zanim zrobimy coś niedobrego, zastanówmy się najpierw. Złe uczynki chłoszczą Jezusa jak bicze. Czy chcemy skazywać Go na nowo na tak bolesną mękę?

Stacja VII
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kobiety z Jerozolimy litują się nad Jezusem. On jednak nie pozwala im cierpieć razem z sobą.
Nawet gdy jest nam smutno, duchowo czujemy się źle, nie pozwólmy, by inni ludzie cierpieli obok nas.

Stacja IX
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Jezus upadł już trzeci raz. Dlaczego Ci ludzie są tak podli i nieczuli? Czy nie widzą, jaki ból odczuwa Pan Jezus?
Nigdy nie przechodźmy obojętnie obok ludzi cierpiących. Każdy gest pomocy skierowany do bliźniego ma ogromne znaczenie, nie tylko dla nich samych, ale także dla Jezusa.

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

Jezus nie ma już nic, nawet ubrania.
Pozbawili Go wszystkiego. Jeżeli pomożemy komuś biednemu, podzielimy się z nim tym, co mamy, to tak jakbyśmy dzielili się z Panem Jezusem, jakbyśmy odziewali Go na nowo, podawali mu pomocną dłoń naszymi dobrymi uczynkami.

Stacja XI
Pan Jezus do krzyża przybity

Było Mu wtedy bardzo ciężko. Ręce i nogi przybite gwoździami, to było bolesne. Jak wiele Jezus musiał znieść? Ile katuszy i cierpienia przysporzyło Mu ludzkie okrucieństwo.
Skazaliśmy Go na tak marny los... Wiemy, co przeżywał wtedy Jezus, dlatego dziś, nie możemy martwić się i użalać się z powodu błahych problemów. Powinniśmy dzielnie znosić każdy ból. Jezus cierpiał o wiele bardziej.

Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu

Śmierć Jezusa na krzyżu była straszna: zrobiło się nagle bardzo ciemno, świat pogrążony był w smutku. Pan umarł za nas na krzyżu.
Powinniśmy dziękować Mu za to i nie dopuścić do tego, by szatan kusił nas do popełniania złych czynów. Zasmucamy takim postępowaniem Jezusa.

Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża

Cierpienie Jezusa dobiegło końca. Nie bolą Go już ręce, nogi. Ciało przestało krwawić.
Wielu z nas kocha Pana Jezusa tak, jak kochały Go najbliższe osoby. Nie zmieńmy tego uczucia, gdyż On tak samo nas kocha. Przecież umarł za nasze grzechy, za nasze zło..., za zło całego świata.

Stacja XIV
Pan Jezus złożony do grobu

Ciało Pana Jezusa jest już w grobie. Przestał nauczać i uzdrawiać. Leży w ciemnej jaskini zabezpieczonej ogromnym kamieniem.
Udowodnijmy Jezusowi, że jesteśmy z nim, że Go kochamy. Poprzez modlitwę podziękujmy Mu za wszystko. Za Jego śmierć, którą odkupił nasze grzechy.

Zakończenie

Jezu! Twoja Droga Krzyżowa nauczyła mnie iść przez życie, opierając się na pomocy innym. Twoja śmierć pomaga każdemu z nas nieść swój krzyż, w wierze i miłości do Ciebie. Amen.

Autorka rozważań jest uczennicą IV klasy Szkoły Podstawowej nr 6 w Zamościu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież o świadomej turystyce, która nie jest jedynie konsumpcją

2019-03-22 17:00

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Do promowania turystyki, która nie ogranicza się jedynie do konsumpcji i zaliczania kolejnych doświadczeń, ale promuje spotkanie z ludźmi i zamieszkiwanym przez nich terytorium zachęcił papież Franciszek kierownictwo i członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech. Obchodzi ono właśnie 70-lecie powstania. Ponad tysiąc osób związanych z centrum Ojciec Święty przyjął na specjalnej audiencji w Auli Pawła VI.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że powstanie ośrodka było pomysłem, który zrodził się w czasie podróży pociągiem wśród członków Młodzieżowej Akcji Katolickiej wraz z ich odpowiedzialnym ks. Carlo Caretto. Inicjatywa szybko nabrała konkretnych kształtów promując świadomą turystykę, która nie jest jedynie czystą konsumpcją.

„Gdy zwiedzam jakieś miasto, ważne jest bym nie tylko poznał jego zabytki, ale zdał sobie sprawę z jego historii, odkrył, jak obecnie żyją jego mieszkańcy i jakim wyzwaniom stawiają czoło – mówił Franciszek. – Gdy zdobywam jakiś górski szczyt, muszę nie tylko respektować własne możliwości fizyczne, ale też podziwiać i szanować przyrodę, łącząc w ten sposób element poznania, wdzięczności i docenienia. Taki sposób podróżowania mądrze nazwaliście «powolną turystyką» przeciwstawiając ją turystyce masowej, ponieważ promuje wartość doświadczenia, solidarności i zrównoważonego rozwoju”.

Franciszek nawiązał do maskotki centrum, którą jest żółw. Podkreślił, że powolność, jeśli nie jest owocem lenistwa, generuje zatracone przez świat zwracanie uwagi na miejsce i ludzi, a także wierność i oddanie ziemi. Papież wezwał też członków Młodzieżowego Centrum Turystycznego we Włoszech, by byli przykładem i motywacją dla swych rówieśników często rozczarowanych życiem i pozbawionych jakiejkolwiek motywacji, którzy zamiast realizować pasje wegetują stając się „młodymi emerytami”.

„Bazując na waszej duchowości wykutej w Centrum możecie stać się towarzyszami podróży dla waszych rówieśników: możecie im pomóc rozbudzić na nowo entuzjazm, gdy go już nie doświadczają ponieważ został pogrzebany pod gruzami rozczarowań i nieprzeniknionym pyłem złych wzorców – mówił Franciszek. – Dzielenie czasu wolnego jako czasu wysokiej jakości może stać się doskonałym kluczem do otwarcia serc wielu młodych, tworząc więzy przyjaźni zdolne do przekazywania autentycznych wartości i samej wiary”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem