Reklama

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Gdańskiej ws. raportu Fundacji "Nie Lękajcie Się"

2019-02-26 20:07

ks. kk, mip (KAI) / Gdańsk

BP KEP

Zarzuty o ukrywanie księży - sprawców, kierowane pod adresem J. E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego są bezpodstawne - czytamy w przesłanym KAI we wtorek oświadczeniu Kurii Metropolitalnej Gdańskiej ws. raportu Fundacji "Nie Lękajcie Się". Kanclerz gdańskiej kurii ks. Rafał Dettlaff odpowiada w nim na stawiane w raporcie zarzuty dotyczące "naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych".

Publikujemy oświadczenie kurii metropolitalnej Gdańskiej w sprawie „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”:

W opublikowanym 21 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, przygotowanym przez fundację „Nie lękajcie się”, na stronach 7, 8 i 9 przedstawione zostały sprawy ks. Mirosława B., ks. Krzysztofa K., oraz nieżyjącego od ponad 8 lat ks. Henryka J. Odnosząc się do treści zawartych we wspomnianym raporcie, pragnę wyjaśnić, że podano w nim wiele informacji mijających się z prawdą.

Gdy chodzi o sprawę ks. Mirosława B., to należy podkreślić, że zaraz po otrzymaniu przez Kurię Metropolitalną Gdańską informacji o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa, ks. Mirosław B., został zawieszony w obowiązkach proboszcza parafii, a zatem został też odsunięty od pracy z dziećmi i młodzieżą. Po uprawomocnieniu się wyroku sądu cywilnego został zwolniony z funkcji proboszcza. Kara zasądzona przez sąd cywilny została już wykonana. Zgodnie z obowiązującym procedurami, po zakończeniu procesu cywilnego, Archidiecezja Gdańska przeprowadziła postępowanie kanoniczne, które zostało definitywnie zakończone w 2018 r., co potwierdziła Kongregacja Nauki Wiary.

Reklama

Sprawa ks. Krzysztofa K., ze względu na wnoszone przez niego apelacje trwała kilka lat. Ostatecznie ks. Krzysztof K., odbył całość kary wymierzonej przez sąd cywilny. Archidiecezja Gdańska, we wrześniu 2016 r., zaraz po wyjściu na wolność ks. Krzysztofa K., postępowała zgodnie z wytycznymi Kongregacji Nauki Wiary. Po przeprowadzonym kanonicznym procesie karnym, decyzją Kongregacji, z dnia 16 stycznia 2019 r., sprawa została osądzona i zamknięta.

Co zaś dotyczy sprawy ks. Henryka J., trudno odnieść się do czasów, gdy Pasterzem Archidiecezji Gdańskiej był Tadeusz Gocłowski, Arcybiskup Metropolita Gdański.

Natomiast, gdy chodzi o czasy posługi J.E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia Metropolity Gdańskiego, w dniu 10 grudnia 2018 r. Kuria Metropolitalna Gdańska wydała w tej sprawie stosowne oświadczenie:

„W związku z artykułem dotyczącym śp. Ks. prałata Henryka Jankowskiego, (zm. w roku 2010), opublikowanym w „Dużym Formacie” oraz z komentarzami i trwającą dyskusją medialną, informujemy, że do Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018), nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach. […] Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.) dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła”.

Następnie, w dniu 14 lutego 2019 roku na adres Kurii Metropolitalnej Gdańskiej wpłynęło „Oświadczenie” pani Barbary B., w którym informuje o przykrych doświadczeniach, których 50 lat temu doznała od ks. Henryka Jankowskiego. Po otrzymaniu wspomnianej korespondencji, w dniu 19 lutego br., na wskazany przez autorkę pisma adres została wysłana stosowna odpowiedź.

A zatem, dwaj żyjący księża w/w zostali osądzeni przez sądy cywilne, odbyli wymierzone im kary oraz stało się to wobec trybunału kościelnego.

Zarzuty o uniknięciu przez nich kary oraz o ukrywanie księży - sprawców, kierowane pod adresem J. E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego są bezpodstawne.

Ks. Rafał Dettlaff, Kanclerz Kurii Metropolitalnej Gdańskiej

Tagi:
raport oświadczenie nadużycia seksualne

Reklama

Nastolatki w sieci – najnowszy raport

2019-04-11 13:52

Online non-stop – tak wygląda życie zdecydowanej większości polskich nastolatków. Jak i po co korzystają z sieci? Odpowiedzi na te pytania przynosi raport z najnowszego badania Państwowego Instytutu Badawczego NASK.

janeb13/pixabay.com

Niemal każdy nastolatek w Polsce codziennie jest online. Niezależnie od wieku, stopnia kształcenia czy płci. Smartfon, z którym młodzi ludzie niemal się nie rozstają i bez którego nie wyobrażają sobie życia, zastępuje im radio, telewizor, telefon i komputer stacjonarny.

Coraz dłużej

– Młodzi ludzie w sieci cenią sobie wolność, dostęp do różnorodnych treści i wygodę użytkowania – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Szukają tam wiedzy, znajomych i rozrywki. Naszą rolą – dorosłych – jest zapewnienie im bezpieczeństwa w trakcie tych poszukiwań – dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Internet to dla nastolatków przestrzeń rozrywki i ośrodek życia społecznego. Jak sami mówią, to także źródło wielu korzyści – od poszerzania wiedzy w określonej dziedzinie, po możliwość kreowania swojego wizerunku, czy poszukiwania tożsamości.

Uczniowie pytani o to, do czego wykorzystują Internet, najczęściej odpowiadają:

· do słuchania muzyki (65,4%),

· oglądania filmów i seriali (62,1%),

· kontaktu z rodziną i znajomymi poprzez komunikatory (61%),

· używania portali społecznościowych (59,4%).

Każdego dnia młodzi Polacy korzystają z Internetu średnio przez 4 godziny i 12 minut na dobę. To o 32 minuty dłużej niż trzy lata temu. 12% szacuje, że dziennie spędza w sieci nawet osiem godzin i więcej.

– Nastolatki są świadomi tego, ile czasu poświęcają na korzystanie z Internetu. Większość badanych zdaje sobie sprawę, że czasem jest tego za dużo. Ponad połowa z nich przyznała, że powinna mniej korzystać z telefonu – komentuje minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Jak wynika z badań, w większości domów dorośli nie wprowadzają zasad ograniczających czas korzystania z Internetu czy reguł dotyczących selekcji internetowych treści – dodaje.

Jak przedstawiają badania NASK coraz popularniejsze staje się korzystanie z Internetu w szkole. Większość badanych młodych ludzi wskazało, że w ich szkołach istnieją ograniczenia korzystania ze smartfonów. Nadal jednak najczęściej nastolatki korzystają z niego w domu, co często łączy się z późnowieczornym surfowaniem w sieci.

Coraz młodsi

Z roku na rok obniża się wiek, w którym dzieci po raz pierwszy samodzielnie korzystają z Internetu. Obecni uczniowie podstawówek i gimnazjów mieli wtedy średnio 6 lat i 10 miesięcy. Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych – ok. 8 lat.

W poprzedniej edycji badań, przeprowadzonej w 2016 r., średnia wieku, w którym zaczęli korzystać z Internetu ówcześni uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych wynosiła ok. 9 lat i 5 miesięcy.

Wniosek: im młodsze pokolenie, tym ta „internetowa inicjacja” następuje wcześniej.

Nastolatki zostali zapytani o to, jakie nadzieje wiążą z dostępem do Internetu. Najczęściej wymieniali:

· większy, swobodny dostęp do różnorodnych zasobów (74%),

· powiększenie oferty spraw, które można załatwić online (57,6%).

Jedna trzecia wskazała upowszechnienie możliwości pracy przez Internet. Niemała liczba wyraziła też nadzieję na bardziej radykalne zmiany – zniknięcie barier językowych i/lub kulturowych w komunikacji między ludźmi (40,5%), a nawet na to, że dzięki technologiom – aby żyć na satysfakcjonującym poziomie – nie będzie trzeba w ogóle pracować (15,3%).

Świadomi i narażeni

– Ważną częścią tego badania są odpowiedzi dotyczące bezpieczeństwa młodych ludzi w Internecie. Jak wynika z raportu, uczniowie zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie na nich czyhają w sieci – mówi prof. Jacek Leśkow, dyrektor NASK. – Niepokoi fakt, że niemal połowa badanych bezpośrednio doświadczyła internetowej przemocy. Nastolatki najczęściej padają ofiarami wyzywania, ośmieszania i poniżania. Nasza misja to przeciwdziałanie takim niebezpiecznym zjawiskom – dodaje dyrektor NASK.

Zdecydowana większość młodych ludzi natknęła się też na przejawy przemocy internetowej, kierowanej przeciwko znajomej lub znajomemu. Jedynie 23,5% badanych zadeklarowało, że nigdy nie było świadkami takich zdarzeń.

Wyniki badania pokazują, młodzi ludzie dość przewrotnie rozumieją ochronę prywatności w sieci. Dla nich to zachowanie prywatności wobec innych użytkowników tego samego urządzenia (np. rodziców czy rodzeństwa), a nie wobec innych użytkowników Internetu.

Nieco powyżej 30% badanych młodych Polaków korzysta z bardziej zaawansowanych technik ochrony prywatności, takich jak wieloetapowe logowanie, czy cykliczna zmiana hasła. Jedynie około 11% nastolatków regularnie zmienia swoje hasła dostępowe do swoich kont e-mail i portali społecznościowych.

Aż 77% uczniów uważa, że administratorzy portali i aplikacji internetowych nie powinni udostępniać danych użytkowników innym firmom lub instytucjom. Prawie 60% uczniów chciałoby mieć możliwość usunięcia z Internetu wszystkich prywatnych informacji na własny temat.

Badanie „Nastolatki 3.0” było zrealizowane przez Państwowy Instytut Badawczy NASK od września do listopada 2018 r. To trzecia edycja badania – zapoczątkowanego w 2014 r. i odbywającego się co 2 lata. W badaniu wzięło udział 1173 uczniów z 55 szkół z całej Polski, w tym uczniowie: szkół podstawowych (531), gimnazjów (25), liceów (456) i techników (161).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: rektor bazyliki Notre-Dame złoży skargę w związku z pożarem

2019-04-22 20:59

st (KAI) / Paryż

Ks. prał. Patrick Chauvet, rektor-archiprezbiter bazyliki Notre-Dame w Paryżu powiedział dzisiaj w rozgłośni franceinfo, że ma zamiar „złożyć skargę” w związku z „nieumyślnym zniszczeniem” tej świątyni.

Corriere Della Sera/twitter

„Katedra należy do państwa, ale wewnątrz są meble, krzesła, nagłośnienie, projektory ... Konieczne jest złożenie wraz z władzami państwowymi skargi do prokuratury, aby firmy ubezpieczeniowe podjęły działania, a jednocześnie bym dokładnie wiedział, co się stało ”- stwierdził.

Rektor zapewnił, że skarga zostanie złożona w związku z „nieumyślnym zniszczeniem”, ponieważ nie sądzi, by był ktoś, kto chciałby podpalić świątynię. Jego zdaniem przyczynami pożaru mogły być „albo nieroztropność, albo zwarcie”. Jednocześnie podkreślił, że szybko docierają dary finansowe, a ich wartość osiągnęła już sumę około miliarda euro. Zapewnił, że te pieniądze zostaną wykorzystane najpierw na prace, które „będą ogromne” i zaangażują około „tysiąca osób”.

Ks. Chauvet wyznał, że nie jest sobie w stanie wyobrazić, ile będą kosztować te prace. Przypomniał, że bazylika zatrudnia także osoby, którym w obecnej sytuacji musi zapewnić środki do życia, aż do chwili, kiedy będą mogli na nowo podjąć swą pracę w paryskiej katedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem