Reklama

Misjonarz z Zambii: w trzy miesiące udało się wyremontować szkołę

2019-03-14 12:31

ako / Świdnica /KAI

wms.sds.pl

Misjonarz pochodzący z diecezji świdnickiej ks. Paweł Fiącek, SDS jest obecnie proboszczem parafii misyjnej w Mungu, w Zambii w Archidiecezji Lusaka. W ostatnim czasie w trzy miesiące została wyremontowana szkoła, która przez 10 lat była zamknięta. Ponowne otwarcie placówki odbyło się w minionym roku. W parafii, w której pracuje misjonarz jest siedem kościołów, ósmy w budowie, katolików jest 4-5 tys.

- Na terenie parafii znajdują się trzy szkoły, zapewniające edukację łącznie blisko 500 uczniom. W największej, przy jednej podstacji misyjnej mamy 8 klas. Na terenie parafii są również dwie inne placówki. W zeszłym roku udało się w trzy miesiące wyremontować budynek szkoły na wyspie. W podobnej sytuacji znajduje się szkoła w jednej podstacji misyjnej w buszu. Tam również placówka była kilka lat zamknięta i udało się ją ponownie otworzyć - powiedział ks. Paweł Fiącek, SDS w rozmowie z KAI.

Misjonarz prowadzi szeroką działalność duszpasterską. - Posługuję jako duszpasterz, sprawuję sakramenty i dbam o przygotowanie do sakramentów nowych kandydatów. Katechizuję również w szkole, prowadzę także dni skupienia dla tzw. małych wspólnot chrześcijańskich. Dodatkowo przez te trzy lata dużo było inwestycji, remontów związanych z parafią i szkołą – mówił.

Przez kilka lat ks. Paweł Fiącek był opiekunem Salwatoriańskiego Wolontariatu Salwator, do którego należała zamordowana w Boliwii w 2017 r. Helena Kmieć.

Reklama

- Helenka była osobą, która nie liczyła poświęcenia, wszędzie tam gdzie liczył się drugi człowiek z jego potrzebą, czy to tu w Polsce, czy na wyjazdach misyjnych. Na pewno było to podyktowane silną wiarą, której się nie wstydziła, a wręcz mogę powiedzieć radośnie i z dumą ją wyznawała. Jej obecność w naszym wolontariacie była ogromnym darem dla nas i wiele wszyscy mogliśmy się od niej uczyć. Wierzę, że teraz jest naszą orędowniczką w niebie - mówił misjonarz.

Ks. Paweł Fiącek, w 2015 r. rozpoczął pracę w Zambii jako kapelan w sierocińcu dla chłopców ulicy w tzw. Kulanga Bana Farm. Od 2016 r. jest proboszczem salwatoriańskiej parafii misyjnej w Mungu, w Zambii. Wcześniej był opiekunem Wolontariatu Misyjnego Salvator.

Obecnie na świecie posługuje blisko 2 tys. polskich misjonarzy. Pracują w niemal 100 krajach. Przyszli misjonarze formują się w Centrum Formacji Misyjnej. Aktualnie na misjach jest blisko 40 misjonarzy pochodzących z diecezji świdnickiej.

Tagi:
misje Afryka misjonarz

Niedziela "ad gentes" - dzień modlitwy i solidarności z misjonarzami

2019-03-16 12:52

adgentes.misje.pl, mip, lk / Warszawa (KAI)

W II niedzielę Wielkiego Postu od lat Kościół w Polsce przeżywa Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami pod hasłem: „Misjonarze mocą Ducha”. Został on ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski jako wyraz pamięci i troski o polskie misjonarki i misjonarzy. W niedzielę 17 marca we wszystkich wspólnotach parafialnych prowadzona będzie zbiórka do puszek na cele misyjne.

Archiwum s. Moniki Nowickiej

"Modlitwą, cierpieniem w intencji misji oraz ofiarami wyrażamy braterską solidarność z 2004 naszymi misjonarkami i misjonarzami, którzy głoszą Ewangelię i dają świadectwo miłości Boga i bliźniego w 99 krajach misyjnych” – wskazuje przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji bp Jerzy Mazur.

Hierarcha podkreśla, że owocność misji „ad gentes” zależy od otwarcia się na Boże działanie tak misjonarzy, którzy nie szczędząc siebie, stają się posłusznymi narzędziami Ducha Świętego, jak i tych, którym głoszą słowo Boże. „Duch Święty działa także w naszych sercach, ożywiając świadomość odpowiedzialności za misje i pobudzając nas do ofiarności i zaangażowania misyjnego” – czytamy w komunikacie na niedzielę "ad gentes".

Ofiary z niedzielnej zbiórki zasilą fundusz solidarności z misjonarzami, którym dysponuje Dzieło Pomocy „Ad Gentes”. Każdego roku wspiera ono finansowo ponad 160 projektów ewangelizacyjnych, medycznych, edukacyjnych i charytatywnych, realizowanych na placówkach misyjnych przez polskich misjonarzy.

Dzieło pomaga im w utrzymaniu i prowadzeniu przedszkoli i szkół, domów dziecka i ochronek oraz świetlic dla dzieci ulicy. Misjonarze otrzymują wsparcie finansowe na walkę z głodem i niedożywieniem oraz chorobami. Dużą część środków jest przeznaczana za budowę i remonty kościołów, kaplic oraz szkolenia katechistów, rekolekcje dla dzieci i młodzieży.

Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przeznacza fundusze na projekty medyczne na misjach. Są nimi: zakup lekarstw przeciwmalarycznych, antybiotyków, witamin oraz wyposażenie ośrodków zdrowia i porodówek w meble, środków opatrunkowe, drobny sprzęt laboratoryjnego i odczynnik.

Ważna dziedziną pomocy dla najuboższej ludności na placówkach misyjnych jest ich działalność charytatywna. Polskie misjonarki i misjonarze angażują się w pomoc doraźną i długofalową. Przekazują żywność, obuwie i odzież najbardziej potrzebującym. Opiekują się bezdomnymi i skazanymi na wykluczenie społeczne.

W ubiegłym roku w całej Polsce do puszek zebrano 1 965 390,86 zł.

Można pomóc misjonarzom także poprzez modlitwę, ofiarowanie cierpień i niedogodności życiowych w ich intencji oraz pomoc materialną. Jednym ze skutecznych środków pomagania jest wysłanie sms-a o treści „Misje” na numer 720-32 (koszt 2,46 zł z VAT). Wszyscy operatorzy komórkowi udostępniają go Dziełu nieodpłatnie, dzięki czemu cała suma trafia do rąk misjonarzy.

Polscy misjonarze oraz Dzieło Pomocy „Ad Gentes” Komisji Episkopatu Polski ds. Misji serdecznie dziękują za troskę o misje i solidarność z polskimi misjonarzami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: jutro beatyfikacja kolejnego męczennika wojny domowej – Mariana Mullerata

2019-03-22 19:09

kg (KAI) / Tarragona

W sobotę 23 marca w katedrze w Tarragonie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi błogosławionym świeckiego Katalończyka, lekarza i polityka Mariana Mullerata i Soldevilę. Będzie to druga w tym roku beatyfikacja, tym razem pojedynczej osoby, nawiązująca do prześladowań religijnych w Hiszpanii w latach 1934-39. 9 bm. w Oviedo odbył się podobny obrzęd, podczas którego do chwały ołtarzy wyniesiono 9 miejscowych kleryków zamordowanych w latach 1934-37.

wikipedia.org

Poniżej podajemy krótki życiorys nowego błogosławionego.

Marian (Marià) Mullerat i Soldevila urodził się 24 marca 1897 w miasteczku Santa Coloma de Queralt koło Tarragony (w północno-wschodniej Hiszpanii) w wielodzietnej rodzinie zamożnego właściciela ziemskiego. Gdy miał 3 lata, stracił matkę, ale nie przeszkodziło mu to w ukończeniu z bardzo dobrymi wynikami szkoły katolickiej w sąsiednim Reus. W 1914 został członkiem Straży Honorowej Świętego Serca Jezusowego i pozostał jej wierny do końca życia. Codziennie uczestniczył we Mszy św., często przystępował do sakramentów. W wieku 18 lat związał się z kółkiem młodzieżowym w swym miasteczku rodzinnym o charakterze konserwatywnym. Wtedy też zaczął zamieszczać swe pierwsze artykuły polityczne w miejscowej prasie.

W 1914 rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Barcelonie. Dał się wówczas poznać nie tylko jako świetny student, ale także jako gorliwy obrońca wiary katolickiej, np. broniąc publicznie dziewictwa Maryi w dyskusji z profesorem, który to podważał. W 1918 rozpoczął praktykę lekarską, a dyplom ukończenia medycyny i chirurgii z odznaczeniem uzyskał w październiku 1921. Wcześniej założył wraz z kolegą pismo poświęcone anatomii patologicznej.

14 stycznia 1922 w mieście Arbeca na północy Hiszpanii ożenił się z Marią Dolores Sans Bové, którą poznał 4 lata wcześniej w czasie wakacji w stronach rodzinnych. Z tego małżeństwa urodziło się pięć dziewczynek, z których pierwsza wkrótce zmarła. W domu, w którym – poza nim – były same kobiety (dwie babki, prababka i służąca), panowała bardzo religijna atmosfera: wieczorami codziennie odmawiano różaniec, były krótkie chwile refleksji i milczenia. Jednocześnie był to dom otwarty na potrzebujących, których nie brakowało.

Marian był lekarzem rodzinnym, znanym i cenionym, posługującym zarówno w Arbece, jak i w jej okolicach. Pacjentów przyjmował codziennie w swym gabinecie i – częściej – w ich domach. Tym, którzy dziękowali mu za wyleczenie z ciężkich dolegliwości, odpowiadał niezmiennie: „To nie mnie dziękujcie, ale Bogu, bo to On leczy”. Swym pacjentom i biedakom pomagał też materialnie, pozostawiając im dyskretnie pieniądze na niezbędne potrzeby.

Przez całe swe dorosłe życie należał do Stowarzyszenia Rekolekcji Parafialnych, które propagowało wśród wiernych praktykę ćwiczeń duchowych według św. Ignacego Loyoli. W latach 1923-26 redagował założone przez siebie pismo „L’Escut”, w którym w języku katalońskim szerzył katolicką naukę społeczną. Ukazywały się w nim artykuły z dziedziny rolnictwa, religii, dziejów tych stron. Marian był entuzjastą postępu cywilizacyjnego wśród swych mieszkańców i okazywał to w tekstach, w których łączył tematykę społeczną z wiarą.

To jego wielostronne zaangażowanie sprawiło, że 29 marca 1924 został wybrany na burmistrza Arbeki i sprawował ten urząd 6 lat. Angażował się bardzo na rzecz miejscowej społeczności, poprawy warunków jej życia zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Nie zapominał przy tym o szerzeniu i wspieraniu wiary i kultury chrześcijańskiej, które już wówczas były bardzo zagrożone.

Od 1930 stopniowo wycofywał się z działalności politycznej, widząc, jak po ustanowieniu wtedy drugiej republiki zaostrza się sytuacja wewnętrzna w kraju, a Kościół jest coraz bardziej atakowany i prześladowany. Miał też świadomość narastającego zagrożenia osobistego i za radą przyjaciół zamierzał schronić się wraz z rodziną w Saragossie, ale gdy przybył do pobliskiej Lleídy, postanowił wrócić, nie chciał bowiem pozostawiać swych chorych bez opieki. Pomagał też, na ile mógł, miejscowym siostrom zakonnym, a nawet niektórym milicjantom z oddziałów republikańskich.

W końcu jednak o świcie 13 sierpnia 1936 został schwytany na drodze z Arbeki do Lleídy, załadowano go wraz z 5 innymi osobami na ciężarówkę i po kilku godzinach ich rozstrzelano. Przed śmiercią Mullerat przebaczył swym prześladowcom, zapisał też na kartce imiona swych pacjentów i poprosił innego lekarza, aby o nich pamiętał. Zwłoki straconych oprawcy oblali benzyną i podpalili.

Tożsamość Mariana Mullerata rozpoznano później na podstawie kilku narzędzi lekarskich i kluczy do domu, które przy nim znaleziono.

Proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym w Tarragonie toczył się w latach 2003-07 a dekret uznający męczeństwo lekarza i polityka z Arbeki podpisał Franciszek 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem