Reklama

KEP: opracowanie dot. zgłoszeń przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich

2019-03-14 14:26

BP KEP / Warszawa (KAI)

pixabay.com

382 zgłoszenia przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich, w tym 198 dotyczyło osób poniżej 15 roku życia, a 184 powyżej 15 roku życia; zgłoszone przypadki obejmują czas od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 r. – wynika z danych, które otrzymał Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski od wszystkich diecezji i zakonów. Zostały one opracowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.

Łączna liczba ofiar we wszystkich (również niepotwierdzonych) przypadkach poniżej 15 roku życia wynosiła 345. Natomiast powyżej 15 roku życia – 280. Wśród ofiar, we wszystkich zgłoszonych przypadkach łącznie małoletni płci męskiej stanowili 58,4 proc., natomiast małoletni płci żeńskiej 41,6 proc.

Spośród wszystkich przypadków, względem których udało się̨ ustalić́ stan procesu kanonicznego (94,8 proc. wszystkich zgłoszonych przypadków), 74,6 proc było już zakończonych, zaś 25,4 proc. było jeszcze w toku.

Spośród zakończonych spraw wydaleniem ze stanu duchownego skutkowało 25,2 proc. postępowań. Inne kary (suspensa, upomnienie kanoniczne, zakaz pracy z małoletnimi, pozbawienie urzędu, ograniczenie posługi albo zakaz wystąpień publicznych) stanowiły 40,3 proc.

Reklama

Sprawy zakończone innymi skutkami (nałożenie pokuty, przeniesienie na inną parafię, przeniesienie poza duszpasterstwo parafialne, do domu emeryta albo domu chorych księży, terapia, samowolne opuszczenie diecezji) stanowiły 11,5 proc., zaś zakończone umorzeniem postępowania (ze względu na śmierć osoby oskarżanej, samobójstwo lub brak wystarczających dowodów, zły stan zdrowia) stanowiły 12,6 proc.

W 10,4 proc. przypadków postępowanie zakończyło się uniewinnieniem oskarżonego.

Przypadki zgłaszane były najczęściej przez osoby poszkodowane (41,6 proc.) lub ich bliskich (20,9 proc.). W 5,8 proc. wiedza pochodziła od organów państwa, a w 5,2 proc. przypadków z mediów. Osoby z parafii, czyli zarówno duchowni z parafii jak i świeccy zgłosili 5,2 proc. przypadków. Wiedza o 14,9 proc. przypadków pochodziła z innego źródła, takiego jak: dyrektor szkoły, pedagog, wychowawcy, opiekunowie dzieci oraz znajomi poszkodowanych, współbracia (w zakonach), klerycy, inni kapłani.

Tagi:
episkopat

Rzeszów: Komisja Duszpasterska KEP o programie duszpasterskim na lata 2019-2020

2019-03-21 17:36

tn / Rzeszów (KAI)

W Rzeszowie zakończyło się trzydniowe posiedzenie dyrektorów wydziałów duszpasterskich kurii diecezjalnych z całej Polski oraz duszpasterzy krajowych różnych środowisk w ramach prac Komisji Duszpasterstwa KEP. Uczestnicy zatwierdzili ostateczną wersję programu duszpasterskiego na lata 2019-2020 z hasłem: „Eucharystia daje życie”.

BP KEP

Od 19 do 21 marca trwało w Rzeszowie posiedzenie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa. Miejscem posiedzenia był Dom Diecezjalny Tabor. Na zaproszenie abp. Wiktora Skworca, przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa KEP, do Rzeszowa przyjechali niemal wszyscy dyrektorzy metropolitalnych i diecezjalnych Wydziałów Duszpasterskich oraz duszpasterze krajowych różnych środowisk i grup zawodowych, m.in. Romów, chorych, kolejarzy, esperantystów i lekarzy weterynarii.

Otwierając obrady abp Wiktor Skworc mówił o nadziei związanej z nowym programem, który będzie koncentrował się na Eucharystii. „Chodzi nam o to, abyśmy coraz bardziej zapraszali wiernych do świadomego udziału w tajemnicy Wieczernika; żeby przekazywać naszym wiernym prawdy wiary związane z Eucharystią oraz zapraszać do udziału w Eucharystii młodzież i dzieci, gdyż na Eucharystiach wyraźnie brakuje najmłodszego pokolenia” – powiedział arcybiskup, zapowiadając w ostatnim roku nowego programu duszpasterskiego zorganizowanie diecezjalnych kongresów eucharystycznych według uznania biskupów diecezjalnych.

Pierwszym prelegentem był ks. Roman Chromy, konsulator Komisji Duszpasterstwa KEP, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa archidiecezji katowickiej. Ks. Chromy zaprezentował przyjętą przez Komisję Duszpasterską tematykę programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce na lata 2019-2022 z hasłem „Eucharystia daje życie” (do tej pory posługiwano się roboczym hasłem: „Eucharystia – źródło, szczyt i misja Kościoła”). W pierwszym roku będzie obowiązywał temat: „Wielka tajemnica wiary” z mottem biblijnym: „[…] abyście uwierzyli w Tego, którego [Bóg] posłał” (J 6,29). W drugim roku programu tematem będą słowa: „Zgromadzeni na świętej wieczerzy” z mottem biblijnym: „[…] Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba” (J 6,32). Tematem trzeciego roku programu będą słowa: „Posłani w pokoju Chrystusa” z mottem: „ten, kto mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6,57).

Kolejny prelegent, ks. Wojciech Sadłoń, dyrektor pallotyńskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, przedstawił najnowsze badania na temat religijności Polaków. Duchowny, odwołując się do prac polskich i zagranicznych badaczy filozofii, kultury i religii, m.in. Charlesa Taylora i George’a Weigela, zwrócił uwagę m.in. na tendencje sekularyzacyjne obecne w wielu wymiarach współczesności.

Podczas środowych obrad uczestnicy wysłuchali trzech wystąpień. Jako pierwszy głos zabrał ks. Jan Szeląg, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego archidiecezji przemyskiej prezentując wykład pt. „Praktyczna realizacja celów i założeń programu duszpasterskiego na przykładzie archidiecezji przemyskiej”. Ks. Szeląg zwrócił uwagę na systematyczność i integralność we wdrażaniu programu duszpasterskiego oraz na potrzebę zaangażowania wszystkich możliwych środowisk w tworzenie i wdrażanie programu duszpasterskiego na poziomie diecezjalnym i parafialnym. „W przypadku archidiecezji przemyskiej w program włączają się wszystkie wspólnoty parafialne, ruchy oraz kategorie i stany wiernych. To tzw. pastoralista zbiorowy. Dotychczas borykaliśmy się z takim wyzwaniem, że zarówno księża, ruchy i stowarzyszenia, chcieli wyłącznie otrzymywać pewien materiał czyli byli biernymi odbiorcami. Chcemy na poziomie diecezjalnym zarówno duchownym i świeckim stworzyć możliwość współtworzenia programu, a później bardzo zależy nam na wspólnym kroczeniu całej wspólnoty kościelnej według tych samych wskazań” – mówił ks. Szeląg.

W miejsce zapowiadanego wystąpienia bp. Rudolfa Pierskały, który nie mógł przyjechać do Rzeszowa, referat przedstawił ks. Krystian Piechaczek, członek Sekretariatu Komisji Duszpasterstwa KEP. Ksiądz Piechaczek mówił o konstruowaniu programów duszpasterskich na poziomie diecezjalnym i ogólnopolskim. Zwrócił uwagę, że takie programy są potrzebne jako uzupełnienie zwyczajnej pracy duszpasterskiej i choć ich wykorzystywanie w codziennej pracy wygląd różnie, należy skoncentrować się na ciągłym ich doskonaleniu i promocji.

„Fundamentalne pytanie jakie trzeba sobie postawić dotyczy celów jakie chcemy osiągnąć i sposobu osiągnięcia tych celów. Jeśli podejmujemy określone działanie, a nie potrafimy odpowiedzieć na proste pytanie o cel i środki, to może się okazać, że nakładamy na siebie i na grono współpracowników spory wysiłek, który będzie pozbawiony efektów” – mówił ks. Piechaczek.

Duchowny przekonywał, że oprócz współpracy różnych środowisk przy powstaniu i promocji programów duszpasterskich, konieczna jest aktywność w mediach „W dzisiejszym świecie, który swoje funkcjonowanie opiera w dużym stopniu na komunikacji za pomocą środków medialnych, trudno sobie wyobrazić powadzenie większej akcji bez promocji. Dobra i pozytywna treść, a taką jest Dobra Nowina, i wynikające z niej postulaty dla życia, wymaga właściwego propagowania z uwzględnieniem mediów katolickich, świeckich oraz portali społecznościowych” – powiedział.

Do polityki informacyjnej nawiązał abp Skworc. „W wielu przypadkach należałoby odwrócić kolejność informowania o wydarzeniach religijnych i skupić się nie na informowaniu post factum ale przekazaniu informacji przed wydarzeniem. Dotyczy to nie tylko programu duszpasterskiego ale wszystkich informacji religijnych. Wiele diecezji ma biura prasowe, które tworzą serwisy informacyjne zapowiadające wydarzenia. Sądzę, że znaczną część energii należałoby skoncentrować na takich właśnie działaniach, które udostępniają jak najwięcej informacji o tym co się dopiero ma wydarzyć, a nie o tym co już było” – mówił hierarcha.

Arcybiskup nawiązał również do aspektu duszpasterskiego przypadającej w tym roku 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej. „Nie możemy wobec tej rocznicy przejść obojętnie. Biskupi z KEP zaplanowali przygotowanie listu pasterskiego na 1 września, w którym główny nacisk będzie położony na troskę o pokój. To bardzo ważny temat w świecie, w którym wciąż jest tak dużo niepokoju i zagrożeń. Chcemy, jako Episkopat Polski, przeżywać uroczystości rocznicowe w Wieluniu, w mieście zbombardowanym 1 września, gdzie zginęło ponad tysiąc cywilów. Zachęcam do organizowania rocznicowych uroczystości na poziomie diecezjalnym i lokalnym, a szczególnie do przypomnienia tych miejsc, gdzie najbardziej ucierpiała ludność cywilna w okresie II wojny światowej” – mówił arcybiskup.

Ostatnim środowym wystąpieniem był wykład bp Romana Pindla, biskupa bielsko-żywieckiego, pt. „«To czyńcie na moją pamiątkę» – ustanowienie Eucharystii w perspektywie biblijnej”. Prelegent, przywołując opisy ustanowienia Eucharystii, zwrócił uwagę na wciąż aktualne zapotrzebowanie na teologię Eucharystii. „Jan Ewangelista w miejsce opisu ustanowienia Eucharystii opisał scenę obmycia nóg. Bibliści uzasadniają to w ten sposób, że Kościół już znał na pamięć słowa ustanowienia Eucharystii, natomiast była potrzebna teologia Eucharystii. Przez umywanie nóg, przez posługiwanie innym, Jezus wskazuje w tej scenie z 13. rozdziału Ewangelii wg św. Jana, o co idzie podczas ostatniej wieczerzy i podczas każdej Eucharystii. Chodzi o wymiar braterskiej wspólnoty tych, którzy spożywają ten sam chleb i piją ten sam kielich” – podkreślił prelegent.

Biskup zwrócił uwagę, że biblijne relacje na temat Eucharystii nie są gotowym formularzem liturgicznym, ale zapisem tradycji i redakcji. „Dla zrozumienia tych tekstów trzeba odwołać się do dwóch kontekstów kulturowo-religijnych: jeden stanowi wieczerza paschalna, a drugi uroczysta uczta w gronie bliskich osób w świecie pogańskim, hellenistycznym. (…) Celem wieczerzy paschalnej jest przypomnienie i uobecnienie wyzwolenia z niewoli egipskiej. To coroczne obchodzenie nie było i nie jest traktowane tylko jako wspomnienie, ale jako żywe przeżywanie bliskości Boga gotowego także w momencie aktualnego świętowania Paschy dokonać wyzwolenia swojego ludu. (…) Z kolei kontekst hellenistyczny zwraca uwagę na gospodarza, organizatora i fundatora uczty, którym jest Pan” – mówił bp Pindel.

W czwartek uczestnicy posiedzenia spotkali się w małych grupach. Duszpasterze mieli za zadanie wczuć się w rolę członków rady parafialnej i zaplanować działania związane z wdrażaniem ogólnopolskiego programu duszpasterskiego o Eucharystii na poziomie parafii. W podsumowaniu pojawiły się liczne wnioski, które obejmowały, m.in. zwrócenie uwagi na przygotowanie do I Komunii świętej dzieci oraz katechezę dla rodziców dzieci, tak, aby sami przekazywali dzieciom wiedzę na temat Eucharystii; poszerzenie przeżywania uroczystości Bożego Ciała, gdzie w pewnych sytuacjach można wyznaczyć nowe trasy procesji oraz zorganizować dodatkowe wydarzenia religijne, np. koncerty; zorganizowanie rekolekcji parafialnych skoncentrowanych na temacie Eucharystii i przeprowadzenie coniedzielnych katechezy przed Mszami św. poświęconych Eucharystii.

Trzydniowe posiedzenie zakończyła Msza św. w bazylice ojców bernardynów, która jest jednocześnie Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. Mszy św. przewodniczył bp Jan Wątroba. W homilii biskup rzeszowski, nawiązując do przypowieści o Łazarzu i bogaczu, zwrócił uwagę na duszpasterską odpowiedzialność Kościoła w nauczaniu o konsekwencjach ludzkich wyborów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem