Reklama

O powrót do chrześcijańskich korzeni Europy

2019-03-14 18:06

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

Polska i Europa, aby przetrwać, potrzebują ludzi o głębokiej wierze, jak Robert Schuman – mówił w czasie Mszy św. w archikatedrze warszawskiej ks. dr Grzegorz Bliźniak, założyciel i przełożony generalny Stowarzyszenia Misjonarzy Jezusa Miłosiernego

Eucharystię w intencji powrotu Europy do chrześcijańskich korzeni i rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Roberta Schumana poprzedziła adoracja Najświętszego Sakramentu z rozważaniami na temat chrześcijańskich korzeni Europy oraz piękną oprawą muzyczną, stanowiąca wołanie do Boga w Duchu Świętym o odnowę oblicza Europy. Przybyły z Węgier ks. dr Grzegorz Bliźniak podkreślił, że potrzeba dzisiaj wielkiego cudu, aby skruszyć twarde serca Europejczyków. Kaznodzieja przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że już teraz żyjemy w czasach ostatecznych, które są czasami konfrontacji Ewangelii i antyewangelii, Kościoła i antykościoła. – Szatan dzisiaj uderza nie tylko w pojedynczych ludzi, ale w narody, państwa, samorządy. Wystarczy spojrzeć na Warszawę, aby zobaczyć, jak diabeł chce zniszczyć dzieci i rodziny – mówił ks. Bliźniak, wskazując, że te działania mają na celu rozbicie Kościoła od wewnątrz i zachwianie wiarą ludzi wierzących.

Kaznodzieja stwierdził, że Polska i Europa, aby przetrwać, potrzebują ludzi o głębokiej wierze, jak Robert Schuman. Ojciec zjednoczonej Europy czerpał siły duchowe z codziennej Mszy św., częstej spowiedzi, co uzdalniało go do odważnego dawania świadectwa o swojej wierze. – Jestem przekonany, że Polska ma misję modlitwy i dania przykładu Europie. Odnowa może dokonać się tylko w Bogu – mówił ks. Bliźniak, podkreślając, że są dwie drogi tej odnowy – droga Bożego Miłosierdzia i droga przez Niepokalane Serce Maryi.

Reklama

Inicjatorami odbywających się 13. dnia każdego miesiąca nabożeństw, nazwanych „Modlitwą bez granic” są Grupy Schumana iInstytut Myśli Schumana.

Tagi:
Europa

Sąd nad suwerennością Polski

2019-03-31 19:38

Artur Stelmasiak

curia.europa.eu
Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu

Walka środowiska sędziowskiego z partią rządzącą jest bardzo niebezpieczna. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu może nas kosztować utratę części suwerenności.

Reforma wymiaru sprawiedliwości już dawno wymknęła się z ram czysto prawnych. To bez wątpienia jest walka polityczna, a czasem także ideologiczna. Z jednej strony sporu mamy polityków, których wybieramy demokratycznie, a z drugiej część sędziów, nad którymi Polacy nie mają żadnego instrumentu kontroli. Niestety polsko-polski spór został wyniesiony na forum Unii Europejskiej. O ile do zaangażowania Komisji Europejskiej Polacy już się zdążyli przyzwyczaić, to w ostatnich miesiącach do gry wszedł także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Ten sąd coraz częściej staje się jednym z instrumentów nacisku na państwa członkowskie, a także wspierania mechanizmów budowy z Unii superpaństwa.

W ostatnich dniach byliśmy świadkami wyścigu dwóch Trybunałów - polskiego Trybunału Konstytucyjnego i TSUE ws. reformy Krajowej Rady Sądowniczej. Choć Warszawa wygrała wyścig na czas z Luksemburgiem, to jednak ta bitwa pomiędzy sędziami polskimi i europejskimi nadal jest bardzo niebezpieczną zabawą. Chodzi tu o prawo Polaków do samostanowienia, czyli zachowania suwerenności. Zagmatwane konstrukcje prawne mogą mieć dalekosiężne skutki, których dziś nie jesteśmy wstanie przewidzieć.

Obecny rząd już miał jeden duży spór przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. Puszczy Białowieskiej. Pomijając fakt, że sędziowie w Luksemburgu ulegli ideologicznej presji międzynarodowych organizacji "ekologicznych", to jednak mieli pełne prawo zając się tą sprawą. Puszcza Białowieska jest bowiem wpisana w unijny program ochrony przyrody Natura 2000 i na jego podstawie można było rozstrzygać spór pomiędzy Komisją Europejską, a Rzeczpospolitą Polską. A jak został rozstrzygnięty, to widać gołym okiem. Gdy odwiedzimy Białowieżę zobaczymy miliony martwych i chorych drzew, a specjaliści, którzy ten las pielęgnowali od pokoleń, mają obecnie europejski sądowy zakaz ratowania Puszczy.

Abstrahując od wyroku ws. Puszczy Białowieskiej, sprawa KRS z politycznych względów jest podobna, ale pod względem prawono-proceduralnym zupełnie inna. Sędziowie w Krajowej Radzie Sądownictwa nie są pod ochroną programu Natura 2000, ani żadnego innego unijnego prawa. Kwestia ustroju sądownictwa jest kompetencją państw członkowskich, a ewentualne spory mają charakter konstytucyjny i właściwym organem rozstrzygającym jest właśnie Trybunał Konstytucyjny.

TSUE w Luksemburgu zajmują się odpowiedzią na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego ws.  wyłaniania członków KRS. Oczywiście polskie sądy mają prawo zadania pytań prejudycjalnych, ale treść ich jednoznacznie wskazuje na to, że pomylono adresy. Zamiast wysłać je na al. Szucha w Warszawie, pytania trafiły do Luksemburga. Nie mam wątpliwości, że wysłane pytania były działaniem politycznym, którego celem było pominięcie Trybunału Konstytucyjnego. Mam też podejrzenie graniczące z pewnością, że upublicznienie opinii rzecznika generalnego TSUE zaplanowane na 23 maja, czyli tuż przed ciszą wyborczą (wybory do PE) również nie jest przypadkowe. Zresztą podobny przypadek zbieżności dat spotkał nas przed wyborami samorządowymi w 2018 roku.

Nie wiadomo, czy TSUE zdefiniuje na nowo granicę między ochroną praworządności a instytucjonalną autonomią państw członkowskich, zagwarantowaną w traktacie o UE. Ale wydaje się, że takim werdyktem Luksemburg może poszerzyć swoje kompetencje do oceny działań państw członkowskich w tej kwestii. Możemy być świadkami wzmocnienia UE jako superpaństwa, ale także kompetencji TSUE jako supersądu. I chyba nikt nie pomysłu, jak ten proces dziś zatamować.

Sprawa sporów sądowych pomiędzy narodowym systemem sprawiedliwości i europejskim nie jest tylko Polską domeną. Sądy i Trybunały Konstytucyjne z kilku państw toczą podobne boje o niepodległość. Stają w obronie swojej ustawy zasadniczej przed wyrokami TSUE, który coraz częściej omija, a raczej pomniejsza znaczenie konstytucji poszczególnych państw. Dla przykładu wyrok Sądu Konstytucyjnego w Czechach z 2006 roku ws. kwot cukrowych, jednoznacznie wskazuje, że przekazywanie kompetencji "organów państwa mogą trwać dopóty, dopóki kompetencje te są wykonywane w sposób dający się pogodzić z zachowaniem podstaw suwerenności państwowej Republiki Czeskiej". Czescy sędziowie zabezpieczyli się w wyroku wskazując, że organem powołanym do ochrony konstytucyjności jest właśnie Sąd Konstytucyjny.

Co ciekawe, najbardziej otwarty spór z TSUE od wielu lat toczy niemiecki Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie już dawno zauważyli, że niektóre sądy zaczęły omijać Federalny Trybunał Konstytucyjny (FTK) właśnie za pomocą pytań prejudycjalnych. Sędzia FTK Ferdinand Kirchhof jednoznacznie wskazał, że TSUE zwiększa swoją władzę kosztem sądów narodowych. W przypadku zwrócenia się przez sądy narodowe do TSUE z prośbą o wykładnię prawa UE, dochodzi zazwyczaj do „monologu” sędziów w Luksemburgu, a aspekty narodowe oraz zasada pomocniczości, która powinna zapewnić państwom narodowym prymat, nie są brane pod uwagę. Odchodzący na emeryturę sędzia Kirchhof zwrócił uwagę, że prymat prawa unijnego wymagany jest także tam, gdzie nie ma żadnych europejskich interesów, a Trybunały Konstytucyjne państw UE nie są pytane o zdanie. Dlatego też środowisko sędziowskie powinno bardziej energicznie domagać się w Europie uwzględnienia narodowych konstytucji.

Sędzia Kirchhof nie jest odosobniony w swojej opinii, bo niemieckie orzecznictwo konstytucyjne wielokrotnie broniło swojej narodowej konstytucji przed zakusami Brukseli. Sędziowie dowiedli, że w sporach pomiędzy konstytucją, prawem unijnym i TSUE to właśnie niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny jest właściwym organem do rozstrzygania sporów. Choć niemiecka konstytucja jest bardzo proeuropejska i w zasadzie daje prymat prawu UE, to jednak sędziowie FTK zabezpieczyli sobie obronę prawa podstawowych zasad tożsamości konstytucyjnych przed TSUE.

Polska ustawa zasadnicza o wiele lepiej zabezpiecza naszą niepodległość od ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy. Wyrok TK w Warszawie powinien mieć decydujące znaczenie, bo konstytucja RP jest ponad prawem europejskim. Natomiast TSUE nie ma żadnych kompetencji do orzekania ws. naszej konstytucji. Ale niestety siłą argumentów prawnych, jest coraz częściej mierzona politycznie, a obecnie główny nurt polityki europejskiej jest w opozycji do Polski. Dlatego też wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie powinniśmy przyjąć ponad naszymi polsko-polskimi podziałami, bo jest on częścią walki o prawo do samostanowienia Polaków o sobie, a co za tym idzie obroną ważnego bastionu suwerenności Rzeczpospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: do 290 wzrosła liczba ofiar po niedzielnych zamachach

2019-04-21 16:42

ts, pb, mip (KAI) / Kolombo

Do 290 osób zabitych i ponad 500 rannych wzrósł bilans po niedzielnej serii eksplozji w Sri Lance – poinformowała w poniedziałek rano lankijska policja. Do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo. Stan wielu rannych nadal jest krytyczny.

AP Photo

Dotychczas żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia ataków. Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Wigilia Paschalna - fotogaleria

2019-04-22 20:42

Agata Zawadzka

Bp Paweł Socha przewodniczył liturgii Wigilii Paschalnej w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Agata Zawadzka

Przytaczamy wybrane myśli z homilii Księdza Biskupa:

„Dzisiejsza liturgia zaczęła się od światła. (…) Światłem jest Bóg ze swoim boskim prawem”.

„Chrystus jest Źródłem życia. Zmartwychwstanie to przyjęcie śmierci, aby ją zwyciężyć. I przez to zwycięstwo nad śmiercią zasiadać po prawicy Ojca w człowieczeństwie. Życie wieczne przywraca nam Jezus Chrystus”.

„Jezus uobecnia swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie w Eucharystii. Dzieło zbawienia aktualizuje się w każdej Mszy świętej”.

„Życie wieczne w Bogu. To jest istota dzisiejszego święta. I dlatego taka wielka radość, że w Chrystusie mamy dar życia wiecznego”.

Zobacz zdjęcia: Gorzów - Wigilia Paschalna w parafii Pierwszych Męczenników Polski 2019
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem