Reklama

Czas na papieża-zakonnika?

2013-03-06 10:22

ts / Watykan / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Od 167 lat na czele Kościoła katolickiego nie stanął żaden zakonnik. Czy teraz jest szansa, aby ten okres zakończyć? Zastanawiając się nad tym niemiecka agencja katolicka KNA przypomina, że wśród 115 kardynałów-elektorów jest 17 zakonników: czterech z Ameryki Łacińskiej, trzech z Ameryki Północnej, pięciu z Europy Zachodniej, trzech z Europy Wschodniej i Środkowej oraz po jednym z Azji oraz z Afryki.

W sumie kardynałowie-zakonnicy stanowią 14,8 procent elektorów, najwięcej w historii Kościoła. Spośród dotychczasowych następców św. Piotra najwyżej 30 pochodziło z zakonów. Kilku spośród obecnych „kardynałów zakonnych” wymienianych jest jako„papabile”.

Większość papieży wydał najstarszy zakon benedyktynów, który do 1119 roku wręcz posiadał „wyłączność” na papieży. Nie zachowały się dokładne źródła historyczne, ale oblicza się, że w pierwszych wiekach było 10-15 pontyfikatów „benedyktyńskich”. Wśród znamienitych benedyktynów byli Grzegorz Wielki (590-604), Grzegorz VII (1073-1085) i Urban II (1088-1099), a także niemiecki papież Stefan IX (1057/58).

Reklama

Większość pontyfikatów papieży-zakonników przypadała jednocześnie na największy rozkwit zakonów. W XI i XII wieku 13 papieży pochodziło z męskich zgromadzeń zakonnych. Znamienne jednak, że żaden z zakonów nadających wówczas ton nie jest dziś reprezentowany w kolegium kardynalskim: nie ma żadnego benedyktyna, żadnego augustianina, ani cystersa. Jedynie franciszkanie, którzy w historii Kościoła mieli trzech papieży, mają także i dziś swoich przedstawicieli w Kolegium Kardynalskim. Są to Wilfrid Napier (72 lata, RPA), Carlos Amigo Vallejo (78 lat, Hiszpania) oraz Claudio Hummes (78 lat, Brazylia). Oczywiście fakt, że w Kolegium Kardynalskim jest trzech kardynałów-franciszkanów nie oznacza tworzenia „frakcji”, zauważa korespondent KNA. Bracia zakonni tak samo nie muszą być jednego zdania, jak kardynałowie pochodzący z jednego kraju. Także w swoich funkcjach jako biskupi niekoniecznie muszą reprezentować poglądy i życzenia swojego zakonu.

Zakon dominikanów ma obecnie dwóch kardynałów: 68-letniego Christopha Schönborna z Wiednia i 69-letniego Dominika Dukę z Pragi. Obaj mają więc prawo wyboru papieża, a kard. Schönborn już po raz drugi wymieniany jest jako ewentualny następca św. Piotra.

W Kolegium Kardynalskim jest też czterech salezjanów z prawem wyboru. Są to kardynałowie: Tarcisio Bertone (78), Angelo Amato (75) i Raffaele Farina (79) - wszyscy z Włoch oraz cieszący się wielkim uznaniem 70-letni Oscar Andres Rodriguez Maradiaga z Hondurasu.

Dotychczas nigdy nie był papieżem jezuita. Wśród uprawnionych do wyboru papieża jest obecnie dwóch członków Towarzystwa Jezusowego: Julius Riyadi Darmaatmadja (78) z Indonezji (który jednak nie przyjedzie na konklawe z powodu choroby) oraz Jorge Mario Bergoglio (76) z Argentyny, który również jest jednym z „papabile”, przynajmniej dla swoich rodaków.

Ostatnim dotychczas zakonnikiem na tronie Piotrowym był Grzegorz XVI. Ten jedyny kameduła został wybrany w 1831, a zmarł w 1846 roku, a więc przed 167 laty. Jest to więc prawdopodobnie najdłuższa luka od czasu, gdy istnieje zachodni monastycyzm. Jeśli i tym razem nie zostanie wybrany papieżem zakonnik, wówczas znacznie zmniejszy się liczba potencjalnych zakonnych kardynałów-elektorów w następnym konklawe. W 2017 roku 10 spośród obecnie 18 kardynałów-zakonników utraci prawo wyboru papieża, gdyż ukończą 80. rok życia.

Tagi:
konklawe

Watykan: czy zostanie zwiększona liczba kardynałów-elektorów?

2015-01-10 09:21

st(KAI) / Watykan / KAI

W przyszłym konklawe może wziąć udział 140 kardynałów-elektorów – podaje agencja ANSA. Kwestia ta ma być poruszana w dniach 12-13 lutego, podczas najbliższego konsystorza, kiedy omawiane będą propozycje reformy Kurii Rzymskiej.

David Paul Ohmer / Foter / CC BY

Zdaniem włoskiej agencji propozycje te zawarte są w propozycjach przedłożonych Ojcu Świętemu w minionych miesiącach przez kard. Antonio Canizaresa Lloverę, obecnie arcybiskupa Walencji w Hiszpanii, a wcześniej prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Przywilejem kardynałów poniżej 80 roku życia jest wybór papieża. W średniowieczu nie było ich więcej niż 30. W XVI wieku Sykstus V podniósł ją do 70. Ograniczenie to zniósł w1958 roku św. Jan XXIII. Natomiast Paweł VI na mocy Motu Proprio „Ingravescentem aetatem” z 21 listopada 1970 zarządził, że wraz z ukończeniem 80 roku życia kardynałowie tracą prawo wybierania Papieża i obecności na konklawe. Ten sam papież na tajnym konsystorzu 5 listopada 1973 r. ustalił, że liczba kardynałów z prawem wyboru papieża nie może przekroczyć 120. Papież Jan Paweł II konstytucją apostolską „Universi Dominici Gregis” z 22 lutego 1996 potwierdził te dyspozycje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: #ZatrzymajAborcję jest głosem obywateli i Boga

2018-04-16 19:10

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Cudownym prezentem dla Ojczyzny z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości byłaby ustawa chroniąca życie dzieci chorych i niepełnosprawnych - mówi "Niedzieli" abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita krakowski był zapytany o sytuację z zeszłego tygodnia, gdy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wspólnie zagłosowali za odrzuceniem wniosku, by Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajęła się projektem Zatrzymaj Aborcje. - Za tym, by prace w komisji były podjęte stoi głos ponad 830 tys. obywateli. Ten głos nie może być ignorowany - podkreśla abp Jędraszewski. - Ten głos musi być usłyszany, bo za nim stoi głos samego Pana Boga, który w piątym przykazaniu mówi nam: Nie zabijaj.

Wiceprzewodniczący KEP wyraził nadzieję, że odpowiednie i bezzwłoczne procedowanie za projektem "Zatrzymaj Aborcje" jest jeszcze możliwe. - Mam nadzieję, że proces legislacyjny zakończy się sukcesem, na który wszyscy oczekujemy i za który się modlimy. Ochrona życia dzieci byłaby najszlachetniejszym ukoronowaniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości - apeluje abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Janusz Yanina Iwański o swoich spotkaniach z św. Janem Pawłem II

2018-04-19 14:14

Anna Przewoźnik

Archiwum Muzeum Monet i Medali
Yanina Iwański

Zawsze wiedziałem, że gramy dla ludzi, nie dla siebie. Miałem świadomość, czym jest służba, a to zupełnie coś innego niż być sługą. Jedyną prawdę, jaką mogę przekazywać, to tylko prawdę o sobie – mówił Janusz YANINA Iwański. Muzyk jazzowy i rockowy, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów i wokalista był gościem 74. spotkania z cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości". Odbywają się one cyklicznie, 18. dnia każdego miesiąca w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Iwański to już znana marka. Był współtwórcą znakomitego duetu ze Stanisławem SOYKĄ, współpracownikiem m. in. Maanamu, Drum Freaks, Marka Jackowskiego, współzałożyciel zespołu Tie Break. Zagrał łącznie ponad 3000 koncertów w wielu krajach świata. Ze Stanisławem Soyką wykonał również koncert dla Jana Pawła II.

Obecnie Yanina Iwański udziela się na łamach listy przebojów „Muzyczne Dary”.

Spotkanie w muzeum było przejmującym świadectwem muzyka. Obecni usłyszeli o czasie wiary i niewiary artysty. „Trzeba czasem upaść, żeby wstać. Umrzeć, żeby na nowo się narodzić" – mówił. Przede wszystkim jednak, poznaliśmy historię spotkania artysty z papieżem Janem Pawłem II.

- Miałem dwa spotkania w życiu z Janem Pawłem II. Pierwsze, to rok 1978. Wiąże się on mocno ze śmiercią mojego ojca.

Jako młody chłopak trafiłem wtedy do orkiestry Sacro Song. Potrzebowali jazzowej sekcji, znalazłem się tam z wieloma częstochowskimi muzykami, m.in. z Marcinem Pospieszalskim. Koncertowaliśmy po Polsce. 10. Sacro Song zamykaliśmy koncertem na Jasnej Górze. Wiem, że wtedy poczułem się wyjątkowo.

Po tym koncercie zostaliśmy zaproszenie przez ojców paulinów na kolację do jasnogórskiego refektarza. Byliśmy pięknie przyjęci podczas tej kolacji, w którymś momencie wstał kapłan i usłyszeliśmy, że będzie błogosławieństwo.

Pamiętam, kolega siedzący obok wtedy powiedział - to kardynał Karol Wojtyła. Nie wiedziałem kto to, pomyślałem, no jakiś kardynał...(wtedy byłem daleko od kościoła). Pobłogosławił wszystkim muzykom, którzy brali udział w tym festiwalu i uczestniczyli w tej kolacji. Nie ukrywam, że byłem poruszony, powiedział bardzo piękne słowa, które myślę, że jak nasiona wpadły w moje serce – (chociaż wtedy, jeszcze o tym nie wiedziałem).

Chwile po tym powiedział do nas - kochani, po tej kolacji wyjeżdżam, jadę do Krakowa, pakuję się i wyjeżdżam do Watykanu. Wtedy wiedziałem, że Jan Paweł I umarł i kardynałowie jechali na konklawe, ale nie byłem tym jakoś zainteresowany. Potem okazało się, że to było jego ostatnie wystąpienie na Jasnej Górze, przed tym, zanim został papieżem.

Zostało to spotkanie mocno w mojej pamięci, ale każdy wrócił do swojego życia. Pewnego dnia moja mama woła mnie przed telewizor, i mówi że jest biały dym, wybrali papieża. Pokazali okno i słyszę, że został wybrany kard. Wojtyła. Powiedziałem wówczas do mamy – jak to, ja przecież przed chwilą z nim jadłem kolację na Jasnej Górze. I tu przyznaje byłem w ciężkim szoku, nagle okazuje się, że Jan Paweł II to jest kardynał, od którego dostałem błogosławieństwo, którego słuchałem przy wspólnym stole. Wiele lat minęło, zanim swoje życie pozbierałem, ale byłem wtedy przeszczęśliwy i teraz też jestem poruszony, kiedy o tym mówię.

Drugie spotkanie z Janem Pawłem II, to 2003 rok. Ten rok wiąże się mocno ze śmiercią mojej mamy. Wtedy też jesienią jechaliśmy do Watykanu z koncertem. Wcześniej w 1992 r. Stanisław Soyka zaprosił mnie gościnnie do nagrania Tryptyku Rzymskiego. Płyta zawiera kompozycje muzyczne Stanisława Soyki do słów Tryptyku Rzymskiego napisanego przez Jana Pawła II. W nagraniu albumu muzykowi towarzyszył: poznański chór męski Affabre Concinui, dwie śpiewaczki (alt), kontrabasista oraz Kwintet Smyczkowy. Gościnnie na płycie także ja. Nagraliśmy piękną płytę. Jeździliśmy po Polsce z Tryptykiem Rzymskim i pewnego dnia dostaliśmy telefon z Watykanu, z zaproszeniem.

To był listopad - 2003 rok. Byliśmy w Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej z wieloma muzykami i aktorami. Zagraliśmy w auli Pawła VI Tryptyk dla Jana Pawła II. Specjalnie dla Papieża utwór - „ Omnia nuda et aperta”.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Yaniną Iwańskim

Później po koncercie, mieliśmy krótkie z nim spotkanie. Przyklęknąłem przy nim, pobłogosławił mnie i powiedział: brawo, pięknie. Wypowiedziałem klika słów, m.in., że zapiął klamrą trudne wydarzenia w moim życiu: dni śmierci mojej mamy i ojca. To było dla mnie niesamowite spotkanie. To była prostota, jakbym spotkał swoją matkę, ojca, prostota bytu, czyli prawda.

Na zakończenie spotkania w muzeum usłyszeliśmy fragmenty z „Tryptyku Rzymskiego, które wtedy podczas tej pielgrzymki w 2003 r. słuchał Jan Paweł II.

Janusz Yanina Iwański w krótkim koncercie zaprezentował utwory m.in. z najnowszej płyty „Kręci się.” YANINA 4 Gramy. Na fortepianie grał muzyk Michał Rorat.

Towarzyszący Iwańskiemu na scenie dyrektor muzeum Krzysztof Witkowski włączył też w jego opowieść swoje wspomnienia związane ze świętym papieżem. Wcześniej, przed spotkaniem z Januszem Yaniną Iwańskim miał miejsce wernisaż wystawy gobelinów, których autorką jest Maria Gostylla-Pachucka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem