Reklama

Shen-ti znaczy Eucharystia (2)

S. Ewa Zielińska FMM
Edycja zamojsko-lubaczowska 21/2005

Życie zakonne pociągało Assuntę coraz bardziej, rozmawiała o nim ze swoją matką, ale było to jak odległe marzenie. Karnawał 1897 r. odegrał w jej życiu rolę decydującą. Assunta miała wtedy18 lat. Podczas zabawy pewien młodzieniec powiedział jej komplement: „Jaka jesteś ładna!”. Lecz ona wiedziała, jak bardzo należy do Chrystusa i że żadna inna miłość nigdy jej nie zdobędzie. Myśl o życiu zakonnym powróciła ze zdwojoną siłą. Rozmawiała z matką, ale nie otrzymała zgody. Cierpiała w milczeniu. Tylko dlaczego je zupę bez soli, dlaczego trzy razy w tygodniu śpi na kamieniach, po co ten surowy post? „Jakaś tajemnicza siła ją popycha” - mówią pokonani rodzice.
Łaska zwyciężyła. Assunta otrzymała upragnioną zgodę. Biskup Canestrari wstawił się za nią w Rzymie u Marii od Męki Pańskiej, przełożonej generalnej Franciszkanek Misjonarek Maryi. Gdy dostała odpowiedź, że może przyjechać, ogarnęła ją nieopisana radość. Tak więc Jezus kocha ją i wzywa. 19-letnia Assunta opuściła dom 5 maja 1898 r., pozostawiając swoje góry i najbliższych. „Zostałam przyjęta z miłosierdzia” - napisze później. Był maj, miesiąc Maryi, zaczęło się dla niej nowe życie.
W głębi błękitnej rzymskiej kaplicy domu Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi Jezus króluje w monstrancji, najpierw nastąpiła chwila powitania z Nim. 6 maja powiększyło się grono postulantek - razem z Assuntą przybyła z Indii młoda Angielka, cztery Włoszki dołączyły pod koniec miesiąca. Wspólnota sióstr w Rzymie liczyła wtedy ponad 100 osób. Spokojna, cicha Assunta wzrastała w skupieniu i spontanicznej pokorze.
Wypełniając powierzone obowiązki, pracowała dobrze i szybko, nie dyskutując nigdy. Każde jej działanie, nawet najmniejsze, było krokiem ku jedności z Bogiem. Być z Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie to dla niej największe szczęście! On był centrum jej życia. W ciszy kontemplacji Assunta trwała z miłością u stóp Jezusa w monstrancji. Modlitwa była oddechem jej duszy; obecność Jezusa jej radością, pokarmem i światłem. To głębokie życie wewnętrzne wypływało z jej spokoju i milczenia, które umiłowała. Wydawało się, że nie szuka niczego innego, jak tylko tego, by zadowolić Boga i żyć prawdziwie dla Niego.
9 października 1898 r. rozpoczęła nowicjat. W Grottaferrata niedaleko Rzymu Assunta spędziła najdłuższy czas swego życia zakonnego - 3 lata i 3 miesiące. Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi złożyły swoje życie w ofierze za Kościół i zbawienie świata. Hostia była dla Assunty wzorem i siłą tego ofiarowania. „Wszystko dla Jezusa” - oto jej zawołanie, synteza głębokiej mądrości, oparcie niewzruszone jej siły, źródło niewyczerpanej radości. Assunta modliła się w postawie głębokiej wiary. Godzinę swego bycia sercem przy Sercu Jezusa przygotowywała przez czystość sumienia, wierność obowiązkom i skupienie, które czyni duszę uważną na Boga.
Jako postulantka nie miała pozwolenia na swoje młodzieńcze umartwienia, ale akceptowała umartwienia płynące z pracy. Spełniała ciężkie obowiązki z dużym spokojem i łagodnością i mimo zmęczenia okazywała wspólnocie radosne, jaśniejące oblicze, które mówiło: „Chcę tego, czego chce Jezus”. W życiu, które rozwijało się dla Boga samego, objawiała się coraz bardziej Jego obecność, piękno i dar.

Reklama

Ks. Szczepaniak: prof. Obirek za bardzo zapatrzył się w siebie

2019-02-21 15:21

ms / Poznań (KAI)

Tylko człowiek bardzo zapatrzony w siebie może bez jakiejkolwiek wiedzy na temat stanu zdrowia abp. Stanisława Gądeckiego wypowiadać na antenie Radia Zet słowa podważające uczciwość przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski – uważa ks. Maciej Szczepaniak.

www.teologia.amu.edu.pl

Rzecznik archidiecezji poznańskiej odniósł się w ten sposób do wywiadu udzielonego Radiu Zet przez prof. Stanisława Obirka, byłego jezuity. Stwierdził on w nim, że choroba abp. Gądeckiego to „choroba dyplomatyczna”, „tchórzostwo po prostu”, a przewodniczący Episkopatu „nie uniósł odpowiedzialności”.

„Abp Gądecki na szczęście nigdy nie był człowiekiem tchórzliwym, nigdy nie wycofał się z raz danych przyrzeczeń kapłańskich, z papieżem Franciszkiem wielokrotnie rozmawiał osobiście na trudne tematy, a na spotkanie w Rzymie przygotowywał się od wielu miesięcy, odbywając szereg spotkań z osobami pokrzywdzonymi” – zauważa w rozmowie z KAI ks. Maciej Szczepaniak.

Rzecznik archidiecezji poznańskiej poinformował także, że stan zdrowia abp. Gądeckiego jest nadal poważny, jest on hospitalizowany w jednym z poznańskich szpitali w związku z ostrym zapaleniem płuc. W watykańskim szczycie nt. ochrony małoletnich Konferencję Episkopatu Polski reprezentuje wiceprzewodniczący abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Marx: przed Kościołem stoi szereg wyzwań

2019-02-23 13:21

st (KAI) / Watykan

Na konieczność przejrzystości i możliwości prześledzenia procedur administracyjnych jako decydującego czynnika wiarygodności Kościoła zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu w Nowej Auli Synodu kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium zauważył, że przed Kościołem stoi w tej dziedzinie szereg wyzwań, w tym określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych, wyraziste ukazanie statystyk i przebiegu postępowania procesowego.

Episkopat

Kard. Marx podkreślił, że w życiu Kościoła nie można lekceważyć wszystkich podstawowych zasad dobrego społeczeństwa i organizacji służących ludziom. Należy do nich potrzeba dobrze funkcjonującej administracji, która musi być ukierunkowana na cel Kościoła, oraz działać w oparciu o zasadę sprawiedliwości. Zauważył istniejące zastrzeżenia i obawy związane z naruszaniem tajemnicy papieskiej, a także niszczeniu reputacji niewinnych kapłanów, czy kapłaństwa i Kościoła jako całości poprzez rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń. Jego zdaniem nie ma obecnie powodów do stosowania tajemnicy papieskiej w przypadku ścigania przestępstw związanych z wykorzystywaniem małoletnich. „Zasady domniemania niewinności i ochrony dóbr osobistych oraz potrzeba przejrzystości nie wykluczają się wzajemnie” – stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.

Z jednej strony przejrzysta, jasno uregulowana i określona procedura zapewnia podjęcie właściwych kroków, zanim ci, którzy powinni wydać orzeczenie, faktycznie to uczynią. To najlepszy mechanizm bezpieczeństwa przed uprzedzeniami lub fałszywymi osądami w tej sprawie. Z drugiej strony jasno określona i publiczna procedura wprowadza pewien poziom wiarygodności, który umożliwia przywrócenie dobrego imienia osobie niesłusznie oskarżonej, która w przeciwnym razie byłaby przedmiotem pogłosek, gdyby dochodzenie nie było właściwe, przejrzyste lub rozstrzygające. "Przejrzystość nie oznacza bezkrytycznej akceptacji i niezdyscyplinowanego rozpowszechniania zarzutów o nadużycia. Celem jest przejrzysty proces, który wyjaśnia i precyzuje zarzuty oraz przestrzega ogólnie przyjęte normy dotyczące tego, kiedy i jak należy informować opinię publiczną, władze i Kurię Rzymską. Takie standardowe praktyki dadzą jasno do zrozumienia, że to nie przejrzystość szkodzi Kościołowi, ale raczej popełnione akty wykorzystania, brak przejrzystości lub wynikające z tego tuszowanie” – stwierdził kard. Reinhard Marx.

Zdaniem niemieckiego purpurata konieczne jest określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, przedefiniowanie poufności i tajemnicy oraz odróżnienie ich od ochrony danych. Postuluje on ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych i zasad dla procesów kościelnych. "Kościół nie może funkcjonować poniżej norm stosowanych w publicznym wymiarze sprawiedliwości" – zaznaczył.

Kardynał Marx wskazał także na potrzebę publicznego ogłoszenia statystyk dotyczących liczby spraw i w miarę możliwości ich szczegółów, bowiem nieufność prowadzi do teorii spiskowych i tworzenia mitów na temat Kościoła. Można tego uniknąć, jeśli fakty zostaną przedstawione w sposób przejrzysty. Jego zdaniem nie można pozostawiać wątpliwości co do prawidłowego prowadzenia postępowań sądowych, gdyż w przeciwnym razie szkoda doznaje reputacja i funkcjonowanie Kościoła.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu zauważył, że możliwość prześledzenia procedur administracyjnych i przejrzystość są również niezwykle ważne poza kontekstem nadużyć, na przykład w dziedzinie finansów. Są także decydującym czynnikiem wiarygodności i wiarygodności Kościoła. „Zróbmy odważny krok w tym kierunku” – zachęcił kard. Reinhard Marx.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem