Reklama

Misterium Chrystusa oczami młodych

2019-04-15 07:25

Ewa Oset

Bożena Sztajner/Niedziela

Muzyka, dźwięk, obraz, światło, pantomima i gra aktorska – to wszystko złożyło się na Misterium Męki Pańskiej, które zostało przedstawione wieczorem w Niedzielę Męki Pańskiej 14 kwietnia 2019 r. w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.

Wydarzenia opisujące stacje Drogi Krzyżowej Jezusa zostały zaprezentowane przez młodzież z Ruchu Światło-Życie, której opiekunem jest wikariusz parafii ks. Łukasz Mazurek, oraz przez Rycerzy Kolumba.

Zobacz zdjęcia: Misterium Chrystusa oczami młodych

Zachęcając wszystkich zgromadzonych, wśród których był bp Andrzej Przybylski i redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” ks. dr Jarosław Grabowski, do modlitewnego przeżycia tego spotkania, ks. Łukasz powiedział. - Niech czas spędzony w naszym kościele będzie okazją, aby na nowo zachwycić się miłością do Pana Jezusa i skorzystać ze zdrojów miłosierdzia, zwłaszcza podczas adoracji, uwielbienia Go w Najświętszym Sakramencie. Podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie Misterium, przede wszystkim autorce scenariusza – Idze Orman, tegorocznej maturzystce, za gorliwość i odpowiedzialność za wspólnotę parafialną, młodzieży z oazy, Rycerzom Kolumba, siostrom zakonnym oraz księdzu proboszczowi Andrzejowi Sobocie za pomoc i wsparcie.

Tradycja wystawiania Misterium w tej parafii sięga 10 lat. Trzeci rok scenariusz pisała Iga Orman. - Przygotowując Misterium Męki Pańskiej, stawiamy na zróżnicowanie, bo najtrudniejsze jest to, aby za każdym razem przedstawić inaczej te same stacje. To, co wydarzyło się 2 tysiące lat temu, jest nadal aktualne, dlatego nawiązujemy do współczesności – mówi Iga. Gdzie szuka inspiracji? - Pisanie scenariusza zaczynam od modlitwy do Ducha Świętego. Chcę, żeby to nie było widowisko, w którym młodzież się pokaże, ale przede wszystkim, aby to przedstawienie niosło przekaz. Głównym naszym celem jest przybliżenie ludzi do Boga. Uświadomienie sobie, że Droga Krzyżowa jest nadal aktualna, bo każdy z nas niesie krzyż, każdy z nas jest również grzesznikiem. Oczywiście potrzebowałam także „ziemskiego” wsparcia. Z ks. Łukaszem i innymi spotykaliśmy się, aby doskonalić ten przekaz. Gdyby nie oni, mój scenariusz do dziś leżałby w szufladzie – dodaje Iga. - Chciałabym podkreślić, że to wspólna praca i w imieniu młodzieży podziękować naszym księżom za zaufanie nam.

Reklama

Misterium Męki Pańskiej odgrywane było nie tylko w prezbiterium, ale w całym kościele. Rozpoczęło się sceną na chórze, gdzie została zaprezentowana Ostatnia Wieczerza. Zakończyło się pantomimą, symbolicznym przesłaniem ukazującym ludzi grzesznych, ubranych w czarne stroje, oddalonych od Boga, spierających się z Nim. Po spotkaniu z Nim, w Jego miłosiernych ramionach, przybierali białe ubrania jako znak nowego życia.

Pantomima nie kończyła spotkania – było jeszcze spotkanie z żywym Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie. Uczestnicy spotkania, zachęceni przez ks. Łukasza, podeszli bliżej ołtarza, aby klęcząc, uwielbiać Boga w codzienności, we wszystkich spotkanych ludziach i wydarzeniach. Spontaniczna modlitwa dziękczynna, m.in. za każdą łzę, która popłynęła podczas przeżywania Misterium, była podziękowaniem dla tych, którzy je przygotowali.

Bp Andrzej Przybylski zakończył spotkanie słowami: Chrystus żyje. Podkreślił, że papież Franciszek tak właśnie zatytułował adhortację apostolską, będącą podsumowaniem synodu nt. młodzieży. Poprosił o modlitwę za młodych, zwłaszcza tych, którzy żyją tak, jakby Boga nie było, jakby On nie miał wpływu na ich życie. I powiedział do zgromadzonych: - Naszym zadaniem jest tak żyć, tak świadczyć, tak działać, żeby ludzie widzieli, że naprawdę Jezus żyje – podsumował Ksiądz Biskup.

Tagi:
misterium

Reklama

Siewierz powróci do czasów biblijnych

2019-04-10 10:28

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 15/2019, str. VI

Środa Popielcowa wprowadziła nas w czas Wielkiego Postu, który dla chrześcijan jest czasem zamyślenia i refleksji nad własnym życiem, a także swego rodzaju próbą poukładania systemu własnych wartości. Wielkopostny czas, jak żaden inny w liturgicznym kalendarzu, skłania do zatrzymania się w biegu i zastanowienia się nad tym, co w życiu najważniejsze

Agnieszka Raczyńska
Scena Ukrzyżowania podczas Misterium Męki Pańskiej w Siewierzu

To właśnie w tym czasie podkreśla się praktykowanie dwóch form pobożności wielkopostnej: Drogi Krzyżowej i „Gorzkich żali”. Droga Krzyżowa wydaje się bardzo prostym nabożeństwem. Najczęściej uczestnictwo w niej polega na rozpamiętywaniu poszczególnych wydarzeń Męki Jezusa, wczuwaniu się w Jego przeżycia, współczuciu Jego cierpieniu. To wielkopostne nabożeństwo można jednak przeżywać na wiele różnych sposobów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co robił Chrystus w Wielką Sobotę?

2019-04-20 00:10

Agnieszka Bugała

Wielka Sobota ze św. Matką Teresą z Kalkuty:

pixabay

Apostołowie uciekli. Maryja przeszyta mieczem boleści trwała i rozważała wszystko w poranionym sercu. Przy grobie Jezusa postawiono straże. Było przeraźliwie cicho. Ale co się działo za wielkim kamieniem, który przysunięto do grobu? „Wielka Sobota jest dniem ukrycia Boga (...). «Dzisiaj na ziemi panuje wielka cisza, wielka cisza i samotność. Wielka cisza, bo Król śpi... Bóg umarł w ciele i zstąpił, by wstrząsnąć królestwem piekieł»”. (...) Wielka Sobota jest «ziemią niczyją», gdzieś między śmiercią a zmartwychwstaniem, ale na tę «ziemię niczyją» dotarł On, Jedyny, który ją przeszedł ze śladami męki poniesionej dla człowieka” – mówił papież Benedykt XVI w 2010 r.

Cisza i ciemność Wielkiej Soboty dotykają serc coraz większej rzeszy ludzi. Ich samotność jest często otchłanią, w której nie pali się żadne światło. Jesteśmy światem, który najpierw wepchnął Boga na krzyż, potem zamknął Go w grobie a teraz krzyczy, że Bóg nas opuścił i przestał się interesować losem człowieka. Jednak nawet w ciszy Wielkiej Soboty Bóg trudził się ratowaniem tych, za których oddał życie – zstąpił do piekieł i wstrząsnął królestwem. Ciemność i cisza Wielkiej Soboty dotykały też serc wielu świętych – Bóg ukrywał się przed nimi, mimo że kochali Go całym sercem. Jedną z nich była św. Matka Teresa z Kalkuty.

Na twarzy tej drobnej kobiety w białym sari zawsze rozkwitał uśmiech. Podobno nigdy się nie skarżyła. Pracowała od rana do nocy, chodziła do najgorszych nor biedaków i niosła tam światło. A jednak przez prawie pół wieku przeżywała niemal całkowitą ciemność i pustkę duchową! „Ojcze, od roku 49 albo 50 to straszliwe poczucie pustki. Ta niewypowiedziana ciemność, ta nieustanna tęsknota za Bogiem, która przyprawia mnie o ten ból w głębi serca. Ciemność jest taka, że naprawdę nic nie widzę – ani umysłem, ani rozumem. Miejsce Boga w mojej duszy jest puste. Nie ma we mnie Boga. Kiedy ból tęsknoty jest tak wielki – po prostu tęsknię i tęsknię za Bogiem. I wtedy jest tak, że czuję: On mnie nie chce, nie ma Go tu” – pisała w 1961 r. w liście do o. Josepha Neunera SJ. „Jeśli kiedykolwiek będę świętą – na pewno będę świętą od «ciemności». Będę ciągle nieobecna w Niebie – aby zapalić światło tym, którzy są w ciemności na ziemi” – mówiła.

Ciemność i cisza Wielkiej Soboty przerażają, ale musimy w nie wejść. Po drugiej stronie czeka Chrystus Zmartwychwstały…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: brakuje funduszy na utrzymanie kościołów?

2019-04-21 18:26

azr (KAI/Le Figaro) / Paryż

Po tragicznym pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu, głos zabierają kolejni duchowni i opiekunowie paryskich kościołów, którzy alarmują o niedostatecznej pomocy ze strony władz miasta i braku dostatecznej opieki nad zabytkowymi świątyniami.

JANUSZ ROSIKOŃ/ROSIKON PRESS
Katedra Notre Dame w Paryżu jest perłą architektury gotyckiej

Choć wspólny komunikat paryskiego merostwa i archidiecezji, wydany 18 kwietnia, podkreślał duże znaczenie świątyń katolickich w przestrzeni miejskiej, w tym samym czasie pojawiały się głosy upominające się o środki i zaangażowanie niezbędne do utrzymania i remontów świątyń. Zaledwie kilka dni wcześniej proboszcz parafii świętych Ludwika i Pawła w paryskiej dzielnicy Marais ks. Pierre Vivarès, przypominał w mediach, że miasto przeznacza na kościoły zbyt mało środków.

"Jesteśmy bardzo spóźnieni. Rozdział Kościoła od państwa miał miejsce w 1905 r. (...) A dopiero na początku lat 70. zaczęto mówić o tym, że być może należałoby zacząć coś robić. Jednak nie odblokowano odpowiednich środków (...) Anne Hidalgo przegłosowała 70 mln euro rocznie na wsparcie kościołów, to jest 10 mln rocznie, czyli nic" - mówił kapłan na antenie Francetvinfo.fr.

Krytycznie o decyzjach władz miasta wypowiada się także historyk sztuki Jérôme Delaplanche, który w wypowiedzi dla portalu 20minutes.fr mówił, że "kościoły Paryża nie są konserwowane, zawalają się".

Jak wyjaśnia francuski dziennik "Le Figaro", na mocy rozdziału Kościoła od państwa we Francji, we władaniu władz Paryża pozostaje 96 miejsc kultu, w tym 85 kościołów katolickich, spośród których 43 są sklasyfikowane jako zabytki i na utrzymanie których mogą być przydzielone subwencje państwowe. W 2014 r. Anne Hidalgo zatwierdziła plan odbudowy zabytków na lata 2015-2020, którego budżet opiewa na 80 mln, co - jak wyjaśniają władze miasta i archidiecezji - jest dużą kwotą w porównaniu z przeszłością. W jej pozyskaniu pomogła zresztą powołana z inicjatywy diecezji paryskiej fundacja Avenir du Patrimoine à Paris.

Oprócz środków z funduszy miejskich, na renowację paryskich kościołów przeznaczono także 11 mln euro z budżetu państwa i co najmniej drugie tyle z tytułu mecenatów. Jak podkreślają specjaliści i opiekunowie świątyń, te kwoty, to stanowczo za mało. Według francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, potrzeba pilnie co najmniej 500 mln euro, by ratować niszczejące zabytki, tym bardziej, że wiele z nich budowano bądź restaurowano w XIX w. przy użyciu złej jakości materiałów, które wymagają natychmiastowej wymiany.

Jak mówi w rozmowie z "Le Figaro" Claire Danielli z tegoż Obserwatorium, prace remontowe w paryskich kościołach często ograniczają się jedynie do zewnętrznej części budowli i przypominają "naklejanie plastra" na najcenniejsze zabytki architektury.

"Te kościoły są pierwszymi muzeami Paryża, do których wejście jest darmowe. Zadowalamy się zewnętrzną renowacją, w celach wizualnych, dla turystów. Tymczasem cześć problemów wiąże się z wilgocią albo zadaszeniem" - wylicza. Alarmuje też, że w stolicy Francji brakuje również kompetentnych ekspertów do kierowania pracami remontowymi w poszczególnych kościołach.

W związku z brakami finansowymi, coraz częściej poszukuje się prywatnych sponsorów i alternatywnych sposobów finansowania niezbędnych remontów. Przykładem jest inicjatywa przeprowadzona w paryskim kościele Saint-Germain-des-Prés: aby odnowić zabytkowy sufit, pokryty malunkami przedstawiającymi rozgwieżdżone sklepienie, parafia zaproponowała turystom, że każdy z nich może wykupić sobie jedną z gwiazd, składając darowiznę na jej odrestaurowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem