Reklama

Sanktuaria maryjne Dolnego Śląska

Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Janina Łącka
Edycja dolnośląska 31/2005

Parafia w Sulistrowicach położona jest na terenie Ślężańskiego Parku Narodowego.
Ślęża i jej okolice w swej historii sięgają okresu paleolitu i mezolitu, czyli ok. 12-10 tys. lat przed Chrystusem. Do dzisiaj na Ślęży są ślady pobytu ludzi z epoki kamiennej, czyli z lat 4500-1900 przed Chrystusem. Znajdziemy tu kamienne rzeźby z III i II wieku przed Chrystusem wykonane - zdaniem naukowców - przez Celtów. Czczono tu bóstwo słoneczne.
W XIII w. Piotr Włostowic, zwany także Włastem, który w ramach zadanej mu pokuty miał wybudować 77 kościołów, kaplic i klasztorów, umieścił na Ślęży sprowadzonych z Francji augustianów. Cel był religijny. Włast chciał zlikwidować tu resztki kultu pogańskiego. Jednak kanonicy francuscy, przyzwyczajeni do łagodniejszego klimatu, rychło przenieśli się do Sobótki Górki. Później Włast podarował im posiadłość we Wrocławiu na Piasku. Tam żona Własta, piękna Maria w imieniu własnym i syna Świętosława, ufundowała im kościół i klasztor, bowiem Piotr, jeden z najbogatszych możnowładców nie tylko Śląska, lecz Polski, został z polecenia księcia Władysława II Wygnańca oślepiony i pozbawiony języka. Nie mógł więc podziwiać dzieła, które sam rozpoczął. Pod Ślężą tymczasem rozwijał się handel, powstała osada, a potem miasto Sobótka. Według starej tradycji Włast posiadał na Ślęży zamek, zburzony w czasie wojen husyckich, czego dowodem były znajdowane w murach ostrza i groty średniowieczne.
Opactwo bogato zostało uposażone przez Piotra - a były to wsie wokół Ślęży, jak Górka, Wino, Strzegomiany, Sobótka, Chwałków, Strzelce, Biała, Zebrzydów, Mysłaków, Wiry, Strzeblów, Tupadły. Prof. Wacław Korta nazwał Piotra Włostowica „czołowym przedstawicielem najpotężniejszego rodu magnatów śląskich w średniowieczu”, nie było bowiem drugiego człowieka w tym czasie o takich zdolnościach, inteligencji i energii. Niestety, intrygi księżnej Agnieszki, żony księcia Władysława II, doprowadziły do tragedii i uczyniły z niego kalekę. Tym bardziej cieszy nas, ludzi współczesnych, że u stóp góry Ślęży powstało piękne sanktuarium w Sulistrowiczkach.
Sulistrowice, wieś położona na stokach Gór Olszańskich od roku 1503 stała się własnością Zakonu Augustianów. Pierwszy kościół został prawdopodobnie zniszczony w czasie wojny trzydziestoletniej, obecny zaś pochodzi z 1932 r.
W 1992 r. z inicjatywy proboszcza ks. Ryszarda Staszaka zrodziła się idea budowy kościoła w Sulistrowiczkach, zakupiono więc teren pod budowę i w 1994 r. rozpoczęto kłaść fundamenty. 7 maja 2000 r. kard. Henryk Gulbinowicz dokonał konsekracji kościoła w Sulistrowiczkach. W 2002 r. przed wejściem do kościoła stanęła rzeźba Matki Bożej Dobrej Rady Wędrującej. Kościół nieduży, ale uroczy, w stylu góralskim, pw. Matki Bożej Dobrej Rady, upodobały sobie pary nowożeńców na miejsce zaślubin. Chętnie pielgrzymują tu młode małżeństwa oraz młodzież maturalna. Szczególny jest w kościele ołtarz, oparty na kamiennych kopiach ślężańskiego niedźwiedzia, oryginalne witraże przedstawiające rośliny z łąki sulistrowickiej oraz piękne rzeźby w stylu góralskim.
Przy parafii działa też ośrodek rekolekcyjny, do którego co roku przyjeżdżają grupy dzieci, młodzieży, dorosłych z różnych ruchów i wspólnot kościelnych. W Sulistrowiczkach jest też dom należący do wrocławskiej Caritas, również wykorzystywany do celów rekolekcyjnych.
Jest w Sulistrowiczkach źródełko, do którego z daleka ściągają ludzie po krystalicznie czystą wodę. W 1999 r. przy współpracy nadleśnictwa Miękinia i tutejszego duszpasterstwa ustawiono przy nim na wysokim cokole figurę Matki Bożej.
Warto zobaczyć piękne sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach. W niedziele i święta sprawowane są tu Msze św. o godz. 12.00 i 19.00, a w pierwsze soboty miesiąca o godz. 19.00 Msza św. o uzdrowienie, natomiast w Sulistrowicach w niedziele i święta o godz. 10.30, a w dni powszednie o godz. 18.00. W Strzegomianach Msza św. w niedziele o godz. 9.00 i w każdy piątek o godz. 19.00. Przy okazji warto zwiedzić wieś Będkowice z XIII w., niedaleki skansen, dworek renesansowy w Sulistrowicach z XVI w. A przede wszystkim nacieszyć się widokiem przepięknego kościoła i ślicznej twarzyczki Matki Bożej.

Korzystałam z książek Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach, Wacław Korta, Tajemnice Góry Ślęży, Katowice 1988, Karol Maleczyński, Zagadnienia Góry Ślęży, Wrocław 1950.

Reklama

Protest przeciwko polityce LGBT i adopcji dzieci

2019-03-16 17:50

Artur Stelmasiak

Warszawskie rodziny uczczą pierwszą miesięcznicę Karty LGBT+, którą podpisał prezydent Rafał Trzaskowski. Z tej okazji organizacje prorodzinne organizują protest przed warszawskim ratuszem w poniedziałek 18 marca.

facebook.com

Karta LGBT+ jest krytykowana praktycznie przez wszystkie środowiska konserwatywne, edukacyjne i prorodzinne. Bardzo negatywną opinię wystawili warszawscy biskupi, a ostatnio także Konferencja Episkopatu Polski. Jednoznacznie dowiedziono, że zapisane w Karcie LGBT treści i postulaty są niebezpieczne dla dzieci uczących się w warszawskich szkołach, a także ingerują prawo rodziny do wychowywania dzieci. - Popieramy działania zmierzające ku temu, aby to rodzice mieli decydujący wpływ na kształtowanie swoich dzieci.(...) Dziękujemy rodzicom i wszystkim wiernym za podjęte działania w celu obrony wartości chrześcijańskich - napisał kard. Kazimierz Nycz i bp Romuald Kamiński we wspólnym komunikacie skierowanym mieszkańców obydwu warszawskich diecezji.

Protest rodziców i organizacji nabrał dodatkowego znaczenia w kontekście słów wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja. W piątkowym wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna nie tylko poprał on mocno krytykowane standardy edukacji seksualnej WHO, ale także opowiedział się za tzw. "małżeństwami homoseksualnymi" i adopcją dzieci przez homoseksualistów. - Wiceprezydent Warszawy jednoznacznie zdradził strategię swoje polityki i cel środowisk LGBT. Najpierw Karta LGBT, następnie związki jednopłciowe, a później także adopcja dzieci. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach stopniowej rewolucji, która jest zagrożeniem dla naszych dzieci i naszych rodzin - mówi "Niedzieli" Edyta Ziętara z Centrum Życia i Rodziny.

Centrum organizuje prorodzinny protest przed warszawskim ratuszem przy pl. Bankowym w poniedziałek 18 marca o godz. 16. - Zapraszamy wszystkich ludzi, którym na sercu leży dobro dzieci i rodzin, a także przyszłość Polski w jakiej będą żyły nasze dzieci - mówi Edyta Ziętara.

Przypomnijmy, że jednym z punktów Karty LGBT+ podpisanej przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego jest edukacja seksualna w szkołach, wg. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4-tego roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9-latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12 rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

Ponadto Deklaracja LGBT+ zakłada wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, zakładającego zatrudnienie w każdej szkole, do kadry pedagogicznej, przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych. - Podpisanie Karty LGBT to był czarny dzień dla Polski, bo po raz pierwszy określona grupa nacisku zdobyła kontrolę nad władzą publiczną. Okazało się, że suwerenem nie jest naród i warszawskie rodziny, ale konkretna organizacja LGBT. To oni przygotowali program, który wyznacza kierunki działania urzędu miasta. Dlatego zapraszam wszystkich na nasz poniedziałkowy protest, by było nas tego dnia jak najwięcej - mówi Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust św. Józefa w Nasławicach

2019-03-19 07:33

Anna Majowicz

Dziś uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Niektóre parafie diecezji wrocławskiej, którym święty patronuje, przeniosły liturgiczne obchody na niedzielę 17 marca.

Oliwia Musiał
Mszy św. przewodniczył ks. Adam Łopuszyński, proboszcz parafii

W Nasławicach uroczystości odpustowe rozpoczęły się o godz. 13.00. - Gromadzimy się w tej świątyni wpatrując się w postać św. Józefa, Oblubieńca NMP, ziemskiego opiekuna Jezusa Chrystusa. Człowieka, który zaufał Bogu i w tej ufności wypełniał Jego wolę troszcząc się o Bożego Syna i Jego Matkę –mówił w homilii ks. Łukasz Tokarczyk. Kapłan zauważył, że w Piśmie Świętym, nie znajdziemy ani jednego słowa wypowiedzianego przez św. Józefa, przez co, tak naprawdę niewiele o Nim wiemy. - Z samego Pisma Świętego odczytujemy kilka informacji, na podstawie których już możemy zarysować obraz Ojca i Opiekuna, jakim był. Ale nie wiemy, jak długo żył, jak wyglądała Jego codzienność, jaki miał charakter, co najbardziej lubił, jakie miał talenty i jakie słabości. Nie wiemy także jak i kiedy umarł. Ot, po prostu, kilka razy pojawia się w określonych sytuacjach, a potem już nic o Nim nie słyszymy. Tradycja dopowiada nam wiele różnych sytuacji i opisów. I to właśnie z tradycji czerpiemy podanie, jakoby Józef umierał otoczony swoją rodziną, na rękach swego przybranego Syna. Jak cicho żył, tak cicho odszedł! – zaznaczył kaznodzieja, dodając, że informacje, które o patronie posiadamy, mają być dla nas wzorem i zachętą do życia w świętości, w jakiej On sam żył. – Św. Józef uczy nas, aby całym sobą i wszystkim, co robimy, wskazywać na Jezusa i Jemu służyć. Wskazuje, że bardziej niż słów, potrzeba konkretnych czynów. Mniej zapewnień, mniej obietnic, mniej wyszukanych przemów i kunsztownych dywagacji, a więcej konkretnego działania – tego, jak się wydaje, bardzo dzisiaj potrzeba naszemu chrześcijaństwu. Święty uczy nas także zasłuchania w głos Boży i pełnienia woli Bożej nawet, jeżeli jest ona dla nas niezrozumiała. Chciejmy dziś, za przykładem naszego Patrona powierzać się Bogu i na Nim budować naszą codzienność. Trwając w Wielkim Poście jesteśmy zaproszeni przez Kościół do większej aktywności duchowej, aby siła tego ducha pomagała nam podejmować decyzje zgodne z wolą Boga, przepełnione Jego obecnością. Niech św. Józef czuwa nad nami, abyśmy pracując i troszcząc się o swoich najbliższych, kochali i tę miłość potwierdzali swoim życiem. Bądźmy jak św. Józef posłuszni Bogu, głęboko Jemu ufając i razem z Nim przeżywajmy każdą sekundę naszego życia. Życia które ma nas zaprowadzić do nieba – nauczał ks. Łukasz Tokarczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem