Reklama

Lekcje pamięci i patriotyzmu

„Nikt im iść nie kazał...”

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 36/2005

Bodaj po raz pierwszy zabrzmiały legionowe pieśni na Cmentarzu Wojska Polskiego w Kielcach, nad kwaterami legionistów. Przy cokole zwieńczonym orłem legionowym stanął ołtarz polowy. Mszę św. w przeddzień święta Wojska Polskiego sprawowali ks. płk Kazimierz Tuszyński i ks. prał. Edward Skotnicki, z udziałem wielu formacji Armii Krajowej i „Strzelców”. Inicjatorem uroczystości było Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Narodowego. Oprawę muzyczną, począwszy od Gaude Mater Polonia, przez Bogurodzicę, pieśni partyzanckie i legionowe przygotował chór z parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Kielcach.
Prezes Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego Stefan Karski mówił m.in.: „Legendarny poeta napisał «Nikt im iść nie kazał, poszli, bo tak chcieli...». Ów dług za wolność spłacają gospodarze miasta, odnawiając miejsca pamięci (...) i nic w tym dziwnego, bo na tej ziemi najdłużej trwało powstanie styczniowe, listopadowe, tutaj po 120 latach rodziła się wolna Ojczyzna (...), tutaj najdłużej trwała partyzancka walka”. Podkreślił, że marszałek Piłsudski szczególnie ukochał nasze miasto, a jego mieszkańcy w pełni sobie na to zasłużyli. 300 kielczanek dniami i nocami szyło mundury i pościel, ok. tysiąca ochotników zgłosiło się do legionu, przekształconego później w I Brygadę. Przypomniał także trudne czasy, gdy usunięto Boga z życia publicznego.
Ks. płk Kazimierz Tuszyński podkreślił: „Gdyby nie było powstań, czynu legionowego i walki partyzanckiej podczas II wojny światowej, nie byłoby niepodległości, suwerennej Polski, nie byłoby Wojska Polskiego (...). Modlimy się za dzisiejsze WP wskazując mu tamtych żołnierzy - powstańców, legionistów II wojny światowej, bo w ich sercach nie zabrakło miejsca dla Boga”. Jeszcze dotąd pokutuje widmo czasów silnej propagandy i wychowania ateistycznego żołnierza, nad czym pracowały tysiące wyszkolonych instruktorów.
Homilię do zebranych na cmentarzu wygłosił ks. prał. Edward Skotnicki, proboszcz parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kielcach. Przypomniał w niej rozważania biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana na temat „talentów wolności”, metod walki z wolnością w dziejach Ojczyzny, symboli wolności na Ziemi Kieleckiej. Ks. Skotnicki przywołał polskich bohaterów, m.in. Czarnieckiego, Jana III Sobieskiego, o. Kordeckiego i ks. Popiełuszkę, Papieża Jana Pawła II oraz tych, którzy oparli się najazdowi Armii Czerwonej przed 80 laty.
Złożeniu kwiatów pod pomnikiem legionowym towarzyszyła recytacja poezji i koncert pieśni patriotycznych.
Czy dzisiejsza uroczystość to dobra lekcja wolności i polskości? - z tym pytaniem zwróciliśmy się do dh. Urszuli Kępkowskiej. - To bardzo potrzebna i użyteczna lekcja. My powoli odchodzimy, dlatego cieszy obecność młodego pokolenia, które uczy się tutaj pamiętać - powiedziała U. Kępkowska.
Zacięcie społecznikowskie odziedziczyła niejako w genach, będąc córką znanego działacza społecznego i patrioty. Wspomina także, gdy jako dziewczynka z warkoczykami podczas niemieckiej okupacji woziła na Piaski materiały opatrunkowe szyte przez mamę. Harcerką była do 1950 r. (potem harcerstwo straciło swój sens - mówi). Jest w stopniu harcmistrza. W ostatnich latach U. Kępkowska była współorganizatorem powołania Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego oraz odbudowy pomnika Czwórki Legionowej i fundacji wielu tablic upamiętniających polski czyn zbrojny. Była także inicjatorem budowy pomnika harcerki Zofii Dziewięckiej przy ul. Klonowej. Chętnie układa i przechowuje w pamięci wiersze, które także mają być nośnikiem polskości i pamięci:
Ojczyzno moja, ileś Ty cierpiała, gdy brat do brata strzelał, nie z woli własnej, lecz z rozkazu wroga./(...). Ojczyzno moja, jakżeś Ty płakała, gdy wrona i młot szarpały Twoje ciało. / I dałaś na Tron Piotrowy rodaka i Polaka, który wskrzesił naród, do boju postawił./ Matko Bolejąca, to Twoja sprawa, Tobie cześć i chwała.

Święto Wojska Polskiego

15 sierpnia zwyczajem wielu lat kielczanie gromadzą się w kościele garnizonowym na Mszy św. za Ojczyznę i Wojsko Polskie, w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i święto Wojska Polskiego. „Przybywają, aby zameldować się najwyższemu Dowódcy, jakim jest Bóg; stają przed ołtarzem Chrystusowym, bo widzą tutaj inspiracje ku służeniu Ojczyźnie i lepszemu życiu” - witał zebranych proboszcz ks. płk dr Kazimierz Tuszyńki.
W homilii mówił o Matce Najświętszej - Jej pokorze, ufności i postawie służebnej, która „jest szansą i wskazówką dla każdego z nas”. Analizował także z pozoru beznadziejną sytuację polskich żołnierzy w wojnie bolszewickiej. „Bóg działał umiejętnie, wszedł w serca tych Polaków, którzy nie mieli broni, ale wolę walki i obrazki Matki Bożej Częstochowskiej i Ostrobramskiej. Bóg wysłuchał modlitwy walczących żołnierzy... i stał się Cud nad Wisłą”. Przypomniał także zwycięstwa oręża polskiego w minionych wiekach i tradycje heroicznych, bohaterskich postaw.
W Eucharystii uczestniczyli żołnierze WP, weterani z licznych organizacji kombatanckich, poczty sztandarowe, parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych oraz wszelkich mundurowych, także harcerze. Oprawę muzyczną zapewniła orkiestra z Krasocina.
Po Mszy św. został odsłonięty obelisk na wzgórzu zamkowym, poświęcony gen. Władysławowi Sikorskiemu. Pomysł upamiętnienia Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, premiera rządu londyńskiego, a także legionisty - jednego z obrońców Warszawy 1920 r., zrodził się 2 lata temu, głównie w środowisku partyzantów Batalionów Chłopskich. Projekt obelisku wykonał W. Micek.

Reklama

Na Zielną

Tak się nadzwyczajnie w naszej historii złożyło, że święto narodowe upamiętniające Cud nad Wisłą zbiegło się z Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny. Dogmat został ogłoszony w 1950 r. przez papieża Piusa XII, jednak kult Pani Wniebowziętej był żywy w Kościele od czasów apostolskich, a szczególnie rozwinął się w V w., przenosząc się stopniowo na kraje słowiańskie. W Polsce istnieje ponad 600 kościołów i kaplic, którym patronuje Maryja Wniebowzięta.
W tradycji ludowej dzień ten nosi nazwę Matki Bożej Zielnej, bowiem święto przypada w porze późnego lata, gdy dobiegają końca prace żniwne, a przyroda przynosi najobfitszy plon. Już od końca X w. znany jest zwyczaj święcenia w tym dniu ziół, zbóż, owoców sadów, ogrodów i pól, wywodzący się ze starej chrześcijańskiej legendy - apokryfu, mówiącej o tym, jak Apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty.
Tradycyjnie Okręgowy Zarząd Świętokrzyski Polskiego Związku Działkowców zorganizował - jak co roku, w innej parafii - wystawę tegorocznych plonów z kieleckich ogrodów działkowych. W tym roku kosze dożynkowe zostały poświęcone w parafii Ducha Świętego, a plony podarowane najuboższym.
Sierpniowe wiązanki poświęcono w naszych kościołach, ale w niewielu przybrały one barwy narodowe. Niektóre bukiety przyniesione do kościoła garnizonowego łączyły tradycję ludową ze spuścizną patriotyczną - były biało-czerwone.

Młodzi w Kościele

2018-02-21 10:32

Ks. Adrian Put
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 20-21

Kiedy mówimy o jakiejś wspólnocie w Kościele „oaza”, to zaraz na myśl przychodzi nam obraz grupy młodych ludzi. Przez długie lata oazę, czyli Ruch Światło-Życie, identyfikowano głównie z dziećmi i młodzieżą. Dziś ten ruch „dorósł” i więcej w nim dorosłych i małżonków. Co się stało z młodymi w oazie?

Archiwum „Aspektów”
Jaka będzie przyszłość młodych w Kościele?

Powyższe pytanie jest tyleż prowokacyjne, ile bardzo na miejscu. Dziś w Ruchu Światło-Życie jest znacznie mniej młodzieży niż w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Są takie diecezje, w których nadal organizuje się wakacyjne oazy dla kilkuset czy nawet kilku tysięcy młodych, ale są i takie regiony, w których trudno zebrać nawet stu- czy dwustuosobową grupę chętnych na wakacyjne rekolekcje. Co dalej?

Kilka uogólnień

Nie jest, oczywiście, tylko źle. Ruch Światło-Życie ciągle jest atrakcyjną formą dorastania do wiary dla całych zastępów młodzieży. W wielu miejscach Polski małe grupy oazowe każdego roku pozwalają młodym spotkać żywego Jezusa. Nadal jest to jedna z największych rzeczywistości gromadzących młodzież w polskim Kościele. Ale to nie to, co było kiedyś! Problem jednak nie polega tylko na wspominaniu minionych czasów i życiu tymi wspomnieniami. Wiedza o przeszłości nie jest przecież czymś złym. Chodzi jednak o to, że nie możemy wciąż utyskiwać, jak to kiedyś było i ilu to młodych było na wakacyjnych oazach. Charyzmatyczna odwaga stawiania pytań polega także na wierze, że Pan udzieli swojemu Kościołowi odpowiedzi. Pan da światło, które rozświetli życie.

Zanik wielu młodzieżowych inicjatyw w Kościele w Polsce to problem nie tylko oazy. Znawcy zagadnienia zauważają, że współczesna młodzież jest mniej chętna do tworzenia stałych, formalnych grup czy zrzeszeń. Nawet bez specjalnych badań gołym okiem widać, że w świątyniach jest mniej młodych niż dawniej. Nie jest to zresztą wyłączny problem Kościoła. Silne przed laty organizacje skupiające młodych działają współcześnie w mniejszym zakresie.

W stronę pytania

Nasze polskie doświadczenie z młodzieżą jest chyba szerszym problemem, skoro papież Franciszek zaproponował całemu Kościołowi refleksję nad kondycją młodych. W dniach 18-24 marca 2018 r. odbędzie się przedsynodalne spotkanie młodych z całego świata. Ma ono przygotować Kościół do XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbędzie się w Rzymie w dniach 3-28 października 2018 r. Temat obrad będzie brzmiał: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Zaproszenie Franciszka stało się inspiracją dla Ruchu Światło-Życie. Każdy nowy rok pracy formacyjnej w ruchu rozpoczyna się od poszukiwania tematu, który najbardziej odpowiada na potrzeby Kościoła w danym czasie. Po zapowiedzi zwołania synodu wybór wydawał się oczywisty.

Pierwsze próby sprecyzowania tematu pracy dla całej oazy podjęto już w czasie wakacji 2017 r. Następnie na początku grudnia w Częstochowie odbyła się ORDJ, czyli Oaza Rekolekcyjna Diakonii Jedności. To właśnie podczas tych rekolekcji moderatorzy, odpowiedzialni, członkowie diakonii specjalistycznych oraz animatorzy rozeznali ostatecznie temat przyszłego roku formacyjnego: „Młodzi w Kościele”.

Uczestnicy ORDJ wysłuchali świadectwa ewangelizatora Jacka Dudzica, który starał się przybliżyć problem, jak ewangelizować młodzież dzisiaj. W jego świadectwie pojawiło się zaproszenie do wyjścia z kościołów. Do tego nie wystarczy jednak zwykłe wyjście. Trzeba zrozumieć język młodych i nauczyć się nim posługiwać. Dla wielu uczestników rekolekcji odkrywcze były słowa, że współcześnie trzeba próbować przekazać Dobrą Nowinę w... 7 sekund. To tyle czasu, ile potrzebuje winda, żeby wjechać na ostatnie piętro.

Najważniejszym doświadczeniem rekolekcji było jednak świadectwo samych młodych, którzy przedstawili wiele pomysłów ewangelizacyjnych bazujących na mediach społecznościowych.

Istotnym głosem była zachęta, którą skierował do zebranych ks. Marek Sędek – moderator generalny Ruchu Światło-Życie. Przekonywał, że „trzeba poszerzać przedsionki” i szukać nowych dróg dotarcia do młodych. Dzisiaj – zdaniem moderatora – potrzeba nowości w prowadzeniu innych do Boga, a szczególnie w prowadzeniu młodych do Pana.

Na portalu oaza.pl Marcin Łęczycki, w relacji z Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Jedności, zauważył, że zaproszenie młodzieży na te rekolekcje, ale „przede wszystkim posłuchanie tego, czym żyje młodzież, jakie ma potrzeby, było nie tylko dobrym strzałem, ale także naturalną konsekwencją przyjętego tematu Młodzież w Kościele. Ruch Światło-Życie, który u swej podstawy ma pracę z młodzieżą, który w drugiej połowie ubiegłego wieku był często pierwszym środowiskiem wzrostu młodego człowieka w wierze, stanął przed nowym wyzwaniem – ponownego spotkania z ludźmi młodymi, żyjącymi dzisiaj w dynamicznie zmieniającym się świecie, często czującymi się zagubionymi i nierozumianymi, ale jednocześnie wnoszącymi we wspólnoty Ruchu prostotę, radość i nadzieję, że wszystko jeszcze przed nami”.

W stronę odpowiedzi

W dniach 23-26 lutego na Jasnej Górze odbywa się 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, w tym roku pod hasłem: „Młodzi w Kościele”. To konkretna odpowiedź ze strony ruchu na wołanie papieża Franciszka. Kongregacja Odpowiedzialnych to spotkanie wyjątkowe w rytmie wszystkich spotkań formacyjnych i modlitewnych oazy. Raz w roku gromadzi ona ok. tysiąca członków ruchu, którzy na modlitwie i refleksji starają się pogłębić temat formacyjny danego roku.

Tegoroczne rozważania prowadzą następujący prelegenci: Jacek Dudzic („Ewangelizacja w przedsionku”), ks. prof. Andrzej Kiciński, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Między katechezą a mistagogią”), Katarzyna i Paweł Maciejewscy – para krajowa Domowego Kościoła („Młodzi w [Domowym] Kościele”) i ks. prof. Adam Maj COr z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego („Bierzmowanie – zwieńczenie czy początek drogi?”). Te wykłady i referaty połączone z modlitwą i świadectwami apostolskiego zaangażowania młodzieży oazowej pozwalają pogłębić problem obecności młodych w Kościele, jako hasła zbliżającego się roku formacyjnego. W tym roku jest jednak inaczej. „Młodzi w Kościele” to nie tylko kolejny temat formacyjny. Tym razem jest to pytanie o przyszłość ruchu, który do niedawna postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa. Fakt, że dzisiaj Ruch Światło-Życie gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła, nie jest, oczywiście, zjawiskiem negatywnym. Ruch ten po latach wzrostu i oczyszczenia – właśnie dzięki obecności małżonków Domowego Kościoła – staje się bardziej dojrzały i odpowiedzialny. Sprawa młodych jest jednak problemem pilnym do rozwiązania. Czy ruch ten odnajdzie w swoim charyzmacie siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych?

Zgromadzeni na dorocznej Kongregacji Odpowiedzialnych członkowie Ruchu Światło-Życie pytają Pana o Jego wolę na dziś dla młodych w oazie i jutro w polskim Kościele. Pytania postawione w tych dniach na Jasnej Górze są bardzo ważne jednak nie tylko dla nich. W jakimś sensie Kościół w Polsce musi sobie postawić pytanie o własną przyszłość, gdy spogląda na znikające kolejne grupy młodych z naszych świątyń. To, że tyle młodzieży ciągle jest w Kościele, stanowi przecież szansę, by i następni odnaleźli się w Kościele jak w domu. Bo przecież chodzi o to samo – by młodzi byli w Kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem