Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Rozmowy Z Bł. Józefem Sebastianem Pelczarem

O Mszy świętej

Ks. Andrzej Motyka

Polub nas na Facebooku!

- Msza św. należy do najważniejszych i najświętszych katolickich praktyk religijnych. To twierdzenie jest czymś oczywistym. Stąd też nikt przy zdrowych zmysłach nie waży się go nawet kwestionować. Warto więc wyjaśnić z czego wynika ta wielka godność i znaczenie Mszy św.

- Płynie ona przede wszystkim z faktu, iż każda Msza św. jest nie tylko pamiątką, ale i powtórzeniem pierwszej ofiary krzyża. Jest to zatem ta sama ofiara, gdyż jest jeden i ten sam kapłan, jedna i ta sama żertwa - Jezus Chrystus. Między nimi zachodzi jedynie ta różnica, że pierwsza ofiara była krwawa i wymagała śmierci Baranka Bożego, druga zaś jest bezkrwawa, albowiem zmartwychwstał Baranek i więcej nie umiera; pierwsza raz się spełniła, druga powtarza się ustawicznie; pierwsza była zadośćuczynieniem i okupem, druga jest uczestnictwem w zadośćuczynieniu. Ofiara ta jest składana Ojcu Niebieskiemu dla naszego zbawienia.

- Pierwszą Mszę św. odprawił Jezus Chrystus w Wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy. Przykazał wówczas, by powtarzano ją na Jego pamiątkę. Chciał ją bowiem udostępnić wszystkim pokoleniom chrześcijan. Zadecydowały o tym zapewne cele, dla których ustanowił On Mszę św.

- Oczywiście. Pan Jezus ustanowił Najświętszą Ofiarę nade wszystko dla uwielbienia Trójcy Przenajświętszej i wynagrodzenia za grzechy świata; po wtóre chciał, by była ona nieustanną pamiątką Jego miłości i dzieł jakie z tej miłości wypłynęły, a mianowicie Jego męki, śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia; po trzecie - dla ciągłej obecności w swoim Kościele; wreszcie, po czwarte, aby we Mszy św. Kościół miał najwspanialszy sposób publicznej służby Bożej oraz niewyczerpane źródło łask duchowych, wierni zaś mieli możność uwielbienia Boga, dziękczynienia Mu, przeproszenia Go i ubłagania miłosierdzia Bożego.

- Z powyższego wynika, iż wiele jest celów, a zatem i owoców Mszy św. Dotyczą one zasadniczo sfery duchowej. Nie można jednak do niej ich ograniczyć, gdyż Chrystus mówiąc: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" ( Mt 11, 28), wskazał, iż możemy Go prosić o różne łaski, również doczesne.

- Msza św. jest ofiarą błagalną. Przed ołtarzem możemy więc składać z ufnością nasze prośby, które - o ile są zgodne z wolą Bożą - będą wysłuchane. Na nim bowiem jest ten sam Zbawiciel, który uzdrowił paralityka i ślepego, wskrzesił młodzieńca z Nain, przemienił Zacheusza. Udzielał łask w ciągu ziemskiego życia, również podczas Najświętszej Ofiary. Przedstawiajmy Mu więc swoje potrzeby z ufnością, pokorą i poddaniem się Jego woli. Msza św. jest też ofiarą przebłagania. Łagodzi ona zarówno kary wieczne, jak i doczesne. Wyprasza ona nam łaskę nawrócenia i żalu. Dzięki temu, chociaż pośrednio, jedna nas z Bogiem i odwraca od nas karę.

- Wielu katolików zamawia u kapłana Mszę św. w intencji osoby zmarłej, spodziewając się, że w ten sposób pomogą jej w osiągnięciu szczęścia wiecznego. Wiedzą bowiem, że Chrystus oddał swe życie na krzyżu za zbawienie całego świata, umarł za wszystkich ludzi. Tak więc wspomniana praktyka jest poprawna i potrzebna; nadto jest szczególnym świadectwem wiary w miłosierdzie Boże.

- Msza św. jest najskuteczniejszym środkiem, wspomagającym dusze pokutujące. Przynosi im ona ulgę w cierpieniu, z czyśćca je wybawia lub przynajmniej karę ich zmniejsza. Wiara ta ma swoje źródło w Ewangelii, w opisie śmierci Chrystusa. Zapisano tam, że kiedy oddał On swego ducha ziemia zadrżała, groby się otwarły, umarli powstali, a dusze, trzymane w otchłani, zostały uwolnione z więzienia. Podobnie jest i teraz, gdy Pan Jezus na ołtarzu ponawia swoją śmierć. Krew Jego święta spływa niejako do otchłani czyśćcowej, łagodzi mękę dusz cierpiących, obmywa ich zmazy i otwiera im drogę do nieba. Taka była zawsze wiara Kościoła.

- Niektórzy dyspensują się od udziału we Mszy św., twierdząc, iż ich obecność nie jest konieczna, wystarczy, że kapłan złoży ofiarę w ich imieniu. Jest to bez wątpienia zubożenie życia chrześ-cijańskiego.

- Niestety, nieraz zdarzają się takie smutne, a zarazem błędne zachowania. Zbawcze owoce Mszy św. stają się bowiem udziałem tych, którzy przy jej sprawowaniu są obecni; którzy z kapłanem składają ofiarę. Nie można więc lekceważyć Mszy św. Jest ona bowiem dla nas sprawą najwspanialszą, najkorzystniejszą i najdroższą. Winniśmy zatem gorąco za nią dziękować Sercu Jezusowemu.

Edycja rzeszowska 46/2001

E-mail:
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel.: (17) 852-52-74

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Kto się boi różańca EDYTORIAL

Kościół jak Jezus, Syn Boży, wszystkim wychodzi naprzeciw, nie pomijając nikogo, przekazując miłosierdzie, aby przeniknąć do serca ludzi i natchnąć ich do odnalezienia drogi powrotu... »
Bp Jan Piotrowski

Reklama

Kalendarz Pastoralny 2017