Reklama

Trzy wielkie postaci Adwentu

CZESŁAW MATUSZEWSKI
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2001

Zazwyczaj każdy człowiek, któremu przypadło choćby przez jeden rok służyć przy organach Panu Bogu, ma wyraźne pojęcie o roku kościelnym oraz liturgicznym. Podczas gdy "przeciętny" katolik wyobraża go sobie mniej więcej tak. Na początku mamy Adwent, po którym następuje Boże Narodzenie, czyli czas kolęd, no i niekiedy wędrówki "po kolędzie" . Potem przychodzi krótka przerwa, w sam raz na tyle, aby nabrać mocy do Gorzkich Żali i do Rezurekcji. Po odpoczynku znów wielki zryw: Boże Ciało, dodać jeszcze nabożeństwa majowe i czerwcowe, po których następuje trzymiesięczne wytchnienie aż do października, zakończonego Zaduszkami z miesięcznymi wypominkami. Cały ten cykl powtarza się rokrocznie i znowu Adwent, który przypomina nam trzy wielkie postaci: proroka Izajasza, św. Jana Chrzciciela i Matkę Bożą Niepokalaną.

Wyraz "adwent" będący spolszczeniem łacińskiego "adventus" - przyjście, przez skojarzenie fonetyczne przywodzi na pamięć słowo Modlitwy Pańskiej wypowiadane w języku liturgicznym przed Soborem Watykańskim II, a więc po łacinie - adveniat regnum tuum. Związek pomiędzy tymi słowami wykracza daleko poza podobieństwo dźwiękowe. Adwent to czas narastającego wciąż wołania ludzkości o przyjście królestwa Bożego, o przyjście samego Boga.

W dziejach ludzkości przyjście Syna Bożego na ziemię jest podwójne: przez łaskę narodził się On w ubogiej grocie w Betlejem, przez łaskę także ma się Bóg narodzić w naszych duszach - aby je uświęcić, abyśmy mogli skorzystać z owoców Jego pierwszego przyjścia na ziemię i aby dane nam było usłyszeć przepełniający wielką radością Jego wyrok, gdy na końcu wieków jako Sędzia po raz drugi przyjdzie na ziemię. Ale z łaską trzeba nam współpracować i owo narodzenie Boga w nas nie nastąpi, jeżeli nie przygotujemy na nie naszych dusz. Aby nam w tym niełatwym dziele dopomóc, liturgia stawia przed nami trzy wielkie postaci adwentowe.

Pierwsza z nich to Izajasz, mąż na wielką miarę urodzony i żyjący w Jerozolimie za panowania królów: Ozjasza, Jotama, Achaza, Ezechiasza i Manassesa. Pochodził podobno z rodu arystokratycznego i był spokrewniony z domem panujących. W czasach dla ojczyzny swojej bardzo trudnych, za panowania Achaza, miał Izajasz znaczne wpływy polityczne, a wzrosły one bardziej jeszcze, gdy stał się bliskim doradcą Ezechiasza. Jednak gdy berło Judy dostało się w ręce króla Manassesa, Izajasz znikł ze sceny politycznej i jakiś czas potem - jak głosi tradycja - na rozkaz tegoż króla poniósł męczeńską śmierć ok. 696 r. przed Chrystusem. Ale nie za zasługi polityczne, nie za bohaterstwo męczeństwa zdobył tak ważne miejsce wśród autorów ksiąg Starego Testamentu i w Liturgii Adwentowej. Izajasz był przede wszystkim prorokiem.

Termin "prorok" odpowiada łacińskiemu "propheta" i w potocznej mowie stosuje się do ludzi obdarzonych zdolnością przepowiadania przyszłości. We wszystkich czasach i we wszystkich krajach trafiali się ludzie widzący rzeczy przyszłe. "Propheta" znaczy właściwie tyle, co "rzecznik", ktoś przemawiający w imieniu kogoś innego, można powiedzieć: rzecznik Boży, człowiek mówiący w imieniu Boga. Od VIII wieku przed Chrystusem, gdy nauki proroków kierować się poczęły nie tylko do współczesnych, ale i do potomnych zaczęto je spisywać. Prorocy występowali w obronie moralności, wyjaśniali Stary Testament, zapowiadali Nowy Testament.

Przedmiotem pism prorockich są zazwyczaj: grzech Izraela, ukaranie tego narodu, nawrócenie i królestwo mesjańskie. Izajasz, który młodo, bo między 20 a 30 rokiem życia, rozpoczął swoją działalność prorocką, choć nie był chronologicznie pierwszy, zajmuje w kanonie ksiąg świętych pierwsze miejsce wśród proroków, on bowiem, według słów św. Hieronima, mówi o Chrystusie, jakby nie był prorokiem, lecz ewangelistą. Najpełniej prorok Izajasz staje przed nami w Adwencie, kiedy to przez cztery tygodnie czyta się jego proroctwa w Liturgii Słowa w czasie Eucharystii, jak i w Liturgii Godzin. Z jego słów zaczerpnięty jest werset: "Rorate coeli desuper et nubes pluant iustum: Aperiatur terra et germinet Salvatorem", który tak często powtarza się w Liturgii Adwentowej Mszalnej i brewiarzu.

Druga postać, która dominuje w Adwencie, to św. Jan Chrzciciel. Sam Chrystus świadczy o wielkości tego męża. Kościół poświęca mu co roku dwie uroczystości, 24 czerwca wspomina jego narodzenie i 29 sierpnia jego ścięcie. Jest to jeden jedyny święty, którego Kościół tak wspomina. Hymn, który wyśpiewał Zachariasz, ojciec jego, gdy nadano mu imię, stanowi w Jutrzni codzienny fragment modlitwy liturgicznej Kościoła. Rola św. Jana Chrzciciela w Adwencie polega na daniu świadectwa, zbliżającemu się Chrystusowi i na przygotowaniu nas na Jego przyjście. Słyszymy też słowa Janowego świadectwa, ilekroć przyjmujemy Komunię św.: Oto Baranek Boży...

Ale najbliżej Chrystusa stoi trzecia postać Adwentu. To Maryja, ta żywa monstrancja dająca nam Syna Bożego Jezusa Chrystusa. " Witaj, Jezu, Synu Maryi" śpiewamy w pieśni eucharystycznej. Wśród świąt Adwentu na pierwszy plan występuje Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Obchodzimy to święto 8 grudnia. Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Cud, który się w Tobie spełnił, przewyższa wszystko i nic nie dorówna łasce, jaką Maryja otrzymała. Wydała na świat Boga. " Błogosławiona jesteś między niewiastami", bo przez Maryję Bóg pobłogosławił ludziom i wyzwolił ich z ciążącej nad nimi niełaski. Nosiła Boga, który wziął z Niej ludzkie ciało i przyniósł radość, wszystkich oświecił blaskiem swego Bóstwa. Matka Boga, Matka nasza dająca nam życie. Pismo Święte mówi: "Chwalcie Pana w świętych Jego". Jeżeli Pana chwalić należy w Jego świętych, przez których działa cuda i czyni wielkie rzeczy, to o ile bardziej trzeba Go chwalić w Tej, z której wziął ciało. Z Ciebie bowiem wzeszło nam słońce sprawiedliwości, Chrystus nasz Bóg, przez którego zostaliśmy zbawieni i odkupieni. Pan z Tobą, Maryjo, bo On sprawił, że Jemu wszelkie stworzenie tak wiele będzie zawdzięczać, a razem z Nim i Tobie.

W Adwencie każdego dnia, gdy odprawiamy Roraty, czcimy Matkę Boga. Król Polski Zygmunt Stary wyjednał sobie w Stolicy Apostolskiej przywilej, aby w jego kaplicy na Wawelu przez cały Adwent mogła być odprawiana Msza św. do Matki Bożej. Przywilej ten został później rozszerzony na cały kraj i tak zapoczątkowały się tak bardzo popularne w Polsce Roraty.

Tak - w bardzo szkicowym ujęciu - przedstawia się Adwent, czas oczekiwania na przyjście Boga, czas pragnienia Boga, czas przyzywania Boga całą pełnią człowieczeństwa. Ale nawet największy traktat nie wyczerpie głębi tej treści, której zakosztować może czytelnik, skupiając myśli swoje na jakimś fragmencie tekstów adwentowych. To pragnienie jednoczy nas z prorokami Starego Testamentu, z największymi umysłami starożytności, ze świętymi wszystkich czasów, z ludźmi żyjącymi pełnią człowieczeństwa.

Straszna książka już w sprzedaży

2018-10-19 10:37

Najstraszniejsze wizje, proroctwa, sny, symbole, Apokalipsa - od wieków intrygują miliony ludzi na świecie, wierzących w Boga i niewierzących. Interpretacji są miliardy, Prawda jest tylko jedna.

Najnowsza książka popularnego duszpasterza, twórcy kanału Langusta na Palmie, ojca Adama Szustaka, dominikanina, jest próbą dotarcia do Prawdy, która może zmieniać ludzkie serca. Kaznodzieja do współpracy zaprosił znakomitego biblistę, ks. Marcina Kowalskiego. Ich dialog i polemika na temat spraw ostatecznych jest bardzo żywy. Ojciec Adam odkrywa przed czytelnikami prawdy duchowe, a ks. dr Marcin Kowalski uzupełnia wiedzę, która pomaga zrozumieć trudne biblijne historie. To książka jest strasznie ważna i strasznie osobista.

Aneta Liberacka, redaktor naczelna Stacja7.pl o Strasznej książce:

Straszną książkę czyta się jednym tchem. Mimo, że ma ponad 500 stron, nie ma możliwości oderwania się od niej, kiedy już się ją otworzy. Wszystko, co już znaliśmy, to co już wielokrotnie czytaliśmy w kolejnych Księgach Pisma Świętego, staje się znów sensacją, bo staje się dla nas odkryciem. Fragmenty Biblii tak przepełnione niesamowitymi zdarzeniami, które dotąd były dla nas fantastyczną historią, stają się prawdziwym drogowskazem.

Od Autorów:

Być może niektórzy z nas, czytając Pismo Święte i słysząc o ognistych rydwanach, wielookich zwierzętach lub też rękach piszących po ścianach, zastanawiają się, o co w tym wszystkim chodzi. W tej Strasznej książce, naprawdę strasznej, będziemy próbowali Wam to wszystko wyjaśnić. W każdym rozdziale będę pokazywał jedno proroctwo, jedną wizję, jeden sen czy symbol, po czym spróbuję wyjaśnić jego znaczenie i to, co Bóg chce przez te obrazy nam dać. Będę odkrywał duchową prawdę. A ks. Marcin opowie jeszcze więcej.

o. Adam Szustak OP

W świecie autorów piszących o Apokalipsie niebo splata się z ziemią, a czas ziemski z niebiańskim. Między tymi rzeczywistościami nie tylko nie ma rozwodu ostatecznego, ale istnieje ścisła symbioza. Świat niebiański, pełen światła, pochyla się nad światem ziemskim, który tonie w mroku i jęczy pod panowaniem zła. Wybawienie przyjść może tylko za sprawą Bożej interwencji i Mesjasza, którego On wzbudzi.

ks. Marcin Kowalski

Książka powstała na podstawie “Strasznych rekolekcji” realizowanych we współpracy z portalem Stacja7.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Viganò ponownie oskarża ws. abp. McCarricka

2018-10-19 17:33

st (KAI) / Watykan

List prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię – pisze w noszącym datę dzisiejszą liście były nuncjusz w USA, abp Carlo Maria Viganò.

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Viganò przytacza po raz kolejny poszczególne tezy swojego noszącego datę 22 sierpnia b.r. „Świadectwa”, a następnie ustosunkowuje się do listu prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta z 7 sierpnia b.r. Swoje uwagi kończy stwierdzeniem, że „kard. Ouellet uznaje istotne stwierdzenia jakie poczyniłem i czynię oraz kwestionuje stwierdzenia, jakich nie poczyniłem i nie czynię”. Ocenia, że jedyny punkt polemiczny to twierdzenie kard. Ouelleta, jakoby nie było wystarczających dowodów domniemanej winy abp McCarricka. Abp Viganò wskazuje na szereg dokumentów znajdujących się w archiwach zarówno Kongregacji ds. Biskupów jak i w Sekretariacie Stanu. Podtrzymuje, że 23 czerwca 2013 roku papież Franciszek sam pytał go o to, jaka jest sytuacja ówczesnego kard. McCarricka.

Były nuncjusz w USA, a wcześniej delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu i sekretarz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego wskazuje, że w skierowanych przeciw niemu publicznych oskarżeniach pominięto dramat ofiar a także rolę homoseksualizmu w demoralizacji kapłanów i biskupów. W odniesieniu do tej ostatniej plagi stwierdza: „Ogromną hipokryzją jest ubolewanie z powodu nadużyć, zachęcanie, by płakać wraz z ofiarami, i odmawianie potępienia głównej przyczyny tylu seksualnych nadużyć: homoseksualizmu. Hipokryzją jest odmawianie przyznania, że ta plaga wynika z poważnego kryzysu w życiu duchowym kleru i nie uciekania się do środków zaradczych” – twierdzi abp Viganò.

Podkreśla, że przyczyn nadużyć duchowieństwa nie można ograniczać do klerykalizmu. Ubolewa, że walka z tą demoralizacją nie znajduje poparcia i solidarności nawet w najwyższych sferach Kościoła. Zapewnia jednocześnie o swej żarliwej modlitwie w intencji Ojca Świętego. Wzywa też biskupów i kapłanów do odważnego świadectwa prawdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem