Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Boże Narodzenie przy stole

Anna Guzik

Polub nas na Facebooku!

Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan (Łk 2, 10-11).

Nie można zaprzeczyć, że na bożonorodzeniową radość - obok przeżywania prawdy o przyjściu na świat Zbawiciela, obok choinki, kolęd i prezentów - składają się także świąteczne posiłki. Takim najbardziej rodzinnym, ciepłym i wzruszającym jest wigilijna kolacja.

"Wigilia" znaczy czuwanie

Już w Starym Testamencie czytamy, że Żydzi ciężko pracowali, aby przygotować się do mających nadejść świąt - sprzątano, przygotowywano potrawy, tak, aby dzień świąteczny móc spędzić na odpoczynku. Ale nie tylko praca składała się na przygotowanie do obchodów świąt. O wiele ważniejsze było duchowe przygotowanie. Dlatego noc poprzedzającą nadejście dnia uroczystego spędzano na czuwaniu i modlitwie. Tę praktykę przejął Kościół i od niepamiętnych czasów nakazuje wiernym, aby w wigilię świąt czuwali i modlili się. Tyle właśnie znaczy słowo "wigilia" - czuwanie, od łac. vigilare - czuwać. Szczególnie uroczyście obchodzone są dwie wigilie - Wigilia Paschalna oraz Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. Centralnym jej momentem jest wieczerza wigilijna, nazywana w dawnej Polsce obiadem wigilijnym, postnikiem, pośnikiem. Nie można wskazać, od jak dawna praktykowany jest zwyczaj siadania do wspólnej kolacji tego wieczora. Ma on przypominać dawne uczty miłości - agapy z czasów pierwszych chrześcijan. W Polsce zwyczaj przygotowywania wigilijnej wieczerzy wszedł na trwałe do tradycji w XVIII w.

Polskie i chyba tylko polskie wigilie są postne. Jest to post ilościowy i jakościowy, tzn. nie je się mięsa i w ciągu dnia je się tylko trzy posiłki - dwa lekkie i jeden do syta. Dlaczego wigilia jest dniem postnym? Znalazłam dwa wyjaśnienia tego zwyczaju. Post wigilijny to pozostałość po dawnym pokutnym charakterze Adwentu obchodzonego kiedyś jak Wielki Post. Ale też na naszych stołach pojawiają się potrawy postne, bo ludzie i zwierzęta stanowią tego wieczoru jedną rodzinę i nie wypada jeść zwierzęcego mięsa.

Cały dzień wigilijny spędzamy na gorączkowych przygotowaniach do uroczystej kolacji - ostatnie porządki, pieczenie ciast, doprawianie potraw, ubieranie choinki. Ta praca kończy się, gdy na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazda - symbol gwiazdy betlejemskiej. Pierwsza gwiazda oddziela codzienność od święta, napełnia świat zdumieniem i radością. Po jej ukazaniu się można siadać do stołu. Jest on inny niż zwykle, nakryty śnieżnobiałym obrusem, pod którym chrzęszczą źdźbła siana i słomy. Przypominają one ubóstwo betlejemskiego żłóbka, a zwyczaj rozsypywania ich na stole pod obrusem wywodzi się ze średniowiecza, od czasów św. Franciszka z Asyżu - autora pierwszych jasełek. Na środku stołu kładziemy opłatek, wokół niego stawiamy wigilijne potrawy. Zapalają się świece, od kilku już lat w wielu domach są to świece Caritas, dzięki którym wspomagamy akcję Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

Wigilijny stół jest inny od codziennego jeszcze z innego powodu. Tylko przy nim zostawia się jedno wolne nakryte miejsce. W dawnej tradycji było ono przeznaczone dla ducha kogoś zmarłego z rodziny, który niewątpliwie przybywał wtedy do bliskich. Po II wojnie takie miejsce zostawiano dla pamięci bliskich, którzy zginęli. Ale to miejsce to także znak, że Kościół domowy - rodzina - jest otwarty na niespodziewanego gościa. Każdy, kto tego dnia nawiedziłby dom, zostałby życzliwie i serdecznie przyjęty. A może to miejsce dla Jezusa, jak w kolędzie: "Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat, żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole"?

Być dobrym jak chleb

Po odczytaniu Ewangelii, po wspólnej modlitwie przychodzi czas na opłatek i życzenia. Dzielenie się opłatkiem nawiązuje do dawnego zwyczaju zanoszenia do chorych poświęconego po Mszy św. chleba, tzw. eulogii. Zwyczaj ten rozpowszechnił się w Europie w VI w.

Dlaczego dzielimy się opłatkiem akurat w te święta? Może to nawiązanie do miasta, w którym urodził się Jezus - Betlejem - dom chleba? Może ten opłatek (łac. oblatum - ofiarowany) przypomina Chrystusa, który przyszedł na świat i ofiarował się za nas na krzyżu, a potem pozostał z ludźmi w Eucharystii pod postacią chleba?

W składaniu życzeń i geście przełamania się opłatkiem wyrażamy życzliwość i miłość do drugiego człowieka. Pokazujemy gotowość podzielenia się z innymi nawet najmniejszym kawałkiem chleba. To ten moment, kiedy w cień odchodzą urazy, żale, krzywdy, a każdy chce być dobry jak chleb. W takiej chwili nasze "złośliwe jędze zamieniają się w owieczki, a w oczach stają mądre łzy, jak na choince barwnej świeczki" (ks. Jan Twardowski).

Reklama

Rozkosze wigilijnego stołu

Łamanie się opłatkiem to najważniejszy moment wigilijnej wieczerzy, który odróżnia ją od innych posiłków w ciągu roku. Dopiero po złożeniu sobie życzeń i podzieleniu się chlebem siadamy do stołu, by rozkoszować się tym, co zostało przygotowane.

Wieczerza wigilijna była i jest posiłkiem postnym, co nie znaczy ubogim. Na dawnych stołach znajdowały się tego wieczoru wszystkie płody pól i lasów z całego roku. Dużą uwagę przywiązywano do leczniczych właściwości podawanych potraw: miód dodawał sił, mak zapewniał dobry sen i urodzaj, orzechy potęgowały mądrość, potrawy z grochu i kapusty były symbolem siły i zdrowia.

Różne tradycje podają różną liczbę potraw: 7 bo tyle jest dni tygodnia, 9 - dla wspomnienia chórów anielskich, 12 - bo tylu było Apostołów.

Kolację rozpoczynano i nadal rozpoczyna się od zupy. Dawniej była to zupa rybna, migdałowa, z siemienia lnianego, owocowa bądź czekoladowa, dziś dominuje barszcz czerwony z uszkami lub zupa grzybowa. Kolejne dania to przyrządzone na wiele sposobów różne kasze.

Na wigilijnym stole musiał być mak. Jedną ze słynniejszych potraw makowych jest kutia. Składa się z pszenicy - symbolu życia i wzrostu, maku, który daje sen spokojny i głęboki i miodu oznaczającego słodycz, czystość i zwycięstwo nad złem. Ta potrawa symbolizuje także jedność świata żywych ze zmarłymi.

Początkowo ryby jedzono jedynie na wsiach położonych nad wodami. Ryba to znak starochrześcijański, ale jako postne danie jest też owocem wód. Na wigilijnych stołach dominowały śledzie, szczupaki, a dziś najpopularniejsze są karpie.

Ci, którzy w czasie Adwentu powstrzymywali się od jedzenia słodyczy, podczas wigilijnej wieczerzy mogą rozoszować się ich smakiem. Ciasta: pierniki, strucle, łamańce, makówki, torty makowe, ale i dania z bakalii - orzechy, rodzynki itp. królują na stole. Kompot z suszonych owoców dawniej był napojem dzieci, dziś stanowi powszechny wigilijny napój.

Czy nasi przodkowie spożywali codzienne posiłki w takim pośpiechu jak my, a wigilia była dla nich jedynym w ciągu roku czasem długiego biesiadowania przy stole, nie wiem. Ale według dawnej tradycji wigilijna kolacja trwała ok. dwóch godzin i nie powinno się wstawać od stołu ani odkładać łyżki przed jej zakończeniem. Jeśli ktoś musiał przerwać jedzenie, musiał trzymać łyżkę w zębach. Nie można było się objadać, ale powinno się skosztować każdej potrawy, żeby nie zabrakło jej w następnym roku.

Po skończonej kolacji przed udaniem się na Pasterkę nie sprzątano ze stołu aż do rana. Wierzono, że resztkami jedzenia posilą się dusze zmarłych.

Rozmyślania wujka po świętach



Święta, święta i po świętach

nikt już o nich nie pamięta.

Zjadłem placki, zjadłem babki,

całowałem ciocię w łapki.

Zjadłem wilię, zjadłem barszczyk

i już jestem o rok starszy,

po śledziku i sardynce

w pustym miejscu po choince.

(Ks. Jan Twardowski)

Edycja legnicka 51/2001

E-mail:
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724-41-52

Działy: Wiara

Tagi: wigilia

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Polityk, który pozostał człowiekiem EDYTORIAL

Adwentowe czuwanie ma zmierzać ku temu, aby Chrystus zadomowił się pełniej w naszym życiu osobistym, rodzinnym, parafialnym, narodowym. Podjęcie czuwania winno także wzbudzić w nas... »
Bp Ignacy Dec

Reklama

Kalendarze 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas