Reklama

Papieska Barka w Trepczy

Marek Łobaza
Edycja przemyska 37/2007

Pan kiedyś stanął nad brzegiem... - słowa tej ulubionej pieśni Papieża Jana Pawła II znane są chyba wszystkim czytającym ten artykuł. Właśnie o „Barce” Jan Paweł II powiedział: „...Ta oazowa pieśń wyprowadziła mnie z Ojczyzny przed 23 laty. Miałem ją w uszach, kiedy usłyszałem wyrok konklawe. I z nią, tą oazową pieśnią, nie rozstawałem się przez wszystkie te lata. Była jakimś ukrytym tchnieniem Ojczyzny. Była też przewodniczką na różnych drogach Kościoła i ona przyprowadzała mnie wielokrotnie tu, na te krakowskie Błonia pod Kopiec Kościuszki. Dziękuję Ci, pieśni oazowa!”. Gdy Ojciec Święty zaczął ją śpiewać będąc w Polsce w 1979 r., autor polskiego tekstu tego hiszpańskiego utworu - ks. prof. Stanisław Szmidt SDB, został przez swych studentów - kleryków seminarium w Lądzie - okrzyknięty tekściarzem Jego Świątobliwości. „Barka” była śpiewana zawsze w trakcie wszystkich pielgrzymek Jana Pawła II w Polsce, była też śpiewana przez Polaków goszczących w Watykanie za życia polskiego Papieża i jest śpiewana do dziś - w trakcie Mszy św., w Dniu Papieskim, w rocznice odejścia do Pana naszego ukochanego Ojca Świętego.
Pamięć o Papieżu, który swoim prawie 27-letnim pontyfikatem „odmienił oblicze ziemi” trwa na całym świecie, a w sposób szczególny w Jego rodzinnym kraju, gdzie przybiera różne formy. Bardzo ciekawą i pomysłową postać upamiętnienia pontyfikatu Papieża Polaka przybrała ona w pięknie położonej nad Sanem Trepczy - małej, podsanockiej miejscowości - za sprawą pomysłodawcy całego przedsięwzięcia ks. Piotra Rymarowicza, proboszcza tamtejszej parafii. Zauważył on, że „Barka” - już zawsze kojarzona z Janem Pawłem II - jest nie tylko tytułem ulubionej papieskiej pieśni, ale także określeniem rybackiej łodzi. Właśnie dzięki temu skojarzeniu powstała Papieska Barka, pomnik, na którym Papież Jan Paweł II stoi na pokładzie łodzi-barki i z jej pokładu błogosławi wszystkim przejeżdżającym przez tę miejscowość. Ten oryginalny pomnik to znak wdzięcznej pamięci miejscowej wspólnoty parafialnej o „Piotrze naszych czasów” - Synu Polskiej Ziemi, Wielkim Rybaku Serc Ludzkich, Niezłomnym Sterniku Łodzi Kościoła (jak można przeczytać na pamiątkowej tablicy w kształcie ryngrafu umieszczonej poniżej łodzi). Pomnik powstał dzięki wielkiemu zaangażowaniu parafian - mieszkańców Trepczy i Międzybrodzia oraz licznych przyjaciół w kraju i poza jego granicami. To oni składając swe ofiary - cegiełki sprawili, że nieopodal kościoła w Trepczy zacumowała oryginalna szalupa ratunkowa jednego z polskich okrętów. Kiedyś niosąca ratunek ludziom, których pochłaniały morskie fale - dziś gruntownie odnowiona jest wymowną podstawą całego pomnika. Wyposażona w dodatkowe elementy: maszt w kształcie krzyża (symbol wiary) i kotwicę (symbol nadziei), nawiązuje nimi do biblijnych obrazów Kościoła, a nade wszystko przypomina łódź św. Piotra - pierwszego papieża wybranego przez samego Jezusa. Papieska Barka, z żaglem w kolorach papieskiej flagi, w niedalekiej przyszłości w tzw. wersji galowej zostanie wyposażona w proporce wszystkich krajów świata, do których w trakcie swego długiego pontyfikatu pielgrzymował Jan Paweł II.
Poświęcenia Pomnika - Wotum Wdzięczności za Wielki Pontyfikat Papieża Polaka dokonał bp Marian Rojek, który w obecności 15 kapłanów z dekanatu sanockiego i Przemyśla przewodniczył w Trepczy Mszy św. w uroczystość odpustową Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W czasie Mszy św., w której uczestniczyły rzesze wiernych z Trepczy, Międzybrodzia, Sanoka, a także z Przemyśla modlono się o jak najszybszą beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II, a także za wszystkich darczyńców i ofiarodawców, dzięki którym mogło powstać to dzieło.
Papieska Barka, która swą bryłą tak pięknie wpisała się w otoczenie trepczańskiej świątyni i będąca materialnym dowodem wdzięcznej pamięci tej małej wspólnoty parafialnej o pontyfikacie Papieża Polaka, stanowi również wezwanie do wprowadzania w codzienne życie nauki Jana Pawła II: miłości wzajemnej, szacunku, wrażliwości na krzywdę i prawdziwej solidarności. Przypominaniu o tych wartościach, o tych naukach ma służyć powstająca przy parafii w Trepczy „Przystań JP II”, w której znajdzie miejsce świetlica, kafejka, czytelnia i biblioteka - w niej poczesne miejsce zostanie zarezerwowane dla różnych dzieł Jana Pawła II. Pięknym przykładem wprowadzania w codzienne życie nauki Papieża będzie niesienie pomocy duchowej dzieciom głęboko upośledzonym oraz ich rodzicom z rejonu sanockiego realizowane przez parafię w Trepczy w porozumieniu z Diecezjalnym Duszpasterzem Osób Niepełnosprawnych.
Gratulując proboszczowi ks. Piotrowi Rymarowiczowi wspaniałego pomysłu, a jego parafianom inicjatywy i zaangażowania przy wznoszeniu tego oryginalnego pomnika a także ubogacenia go elementem duchowym w postaci „Przystani JP II” oraz pomocy dzieciom niepełnosprawnym, wszystkich czytelników tygodnika „Niedziela” zachęcam do odwiedzenia leżącej 5 km od Sanoka Trepczy i obejrzenia na własne oczy Papieskiej Barki, modlitwy o jak najszybszą beatyfikację naszego Papieża i do refleksji nad tym, czego On nas nauczył, a o czym chyba powoli zapominamy.

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem