Reklama

Dzień poświęcony chorym

KS. PAWEŁ BEJGER
Edycja łomżyńska 6/2002

Któż z nas nie spotkał się z chorobą, czy to u siebie, czy u kogoś bliskiego. Odwiedzając szpitale, domy pomocy społecznej, domy samotnej matki, hospicja, dotykamy ludzkiego cierpienia. Jest ono tak zróżnicowane, jak zróżnicowany jest człowiek. W ciszy swego serca prosimy wtedy Boga, aby cierpienie nigdy nas nie dosięgło, nie stało się towarzyszem naszego życia. Cierpienie potrafi wyryć na twarzy człowieka ból, który staje się krzyżem jego życia. Niejednokrotnie przyglądam się ludziom w podeszłym wieku, którzy stają w kolejce po spożywcze produkty, w kolejce po leki. Mimo bólu i choroby zachowują oni swoistą pogodę ducha. Nie narzekają na swój los, bo zazwyczaj przeżyli inny, gorszy koszmar swego życia: wojnę światową, prześladowania czasu komunistycznego. Teraz chcą trochę ciszy, bo jak mówią: "w ciszy można odnaleźć sens cierpienia". Wielu z nas chciałoby pomóc potrzebującym, ulżyć w cierpieniu, ale czasami jest to prawie niemożliwe. Na łomżyńskiej ulicy spotkałem kilka miesięcy temu starszego mężczyznę na inwalidzkim wózku. Widziałem, jak bardzo musi się starać, aby pokonać metry nierównego chodnika.

Zaczęliśmy rozmawiać. "Trudno mi w życiu, ale jakoś sobie daję radę. Co mogę, zrobię sam, resztę zrobią za mnie ludzie o dobrym sercu. Widzi ksiądz, jestem taki szczęśliwy, bo mnie na wszystko starcza czasu, a ludzie sprawni, zdrowi ciągle narzekają, że im go brak".

Odwiedzam czasami Dom Pomocy Społecznej w Kozarzach. Razem z Księdzem Zbyszkiem odprawiamy Mszę św. dla pensjonariuszy Domu, dla opiekujących się chorymi, dla mieszkańców wioski. Patrząc na ich schorowane twarze, zadaję sobie pytania: Ile trzeba mieć cierpliwości, aby to wszystko przetrzymać? Ile wiary, aby móc się z tym pogodzić?

11 lutego będziemy obchodzić X Światowy Dzień Chorego. W tym dniu nasze modlitwy, nasze serca kierowane będą ku tym, którzy doświadczani są chorobą. Będziemy modlić się za swoich rodziców, za rodzeństwo, za przyjaciela, który nie potrafi jeszcze zrozumieć sensu cierpienia. Ale pamiętajmy także, że jesteśmy winni pamięć i modlitwę tym, którzy opiekują się cierpiącymi. I chociaż ostatnio tak bardzo źle mówi się o służbie zdrowia, to może właśnie im winniśmy szczególną modlitwę. Nie pozwólmy, aby w tym dniu ktoś był samotny, opuszczony. Odwiedźmy naszych sąsiadów, znajdźmy czas, aby z nimi porozmawiać, może im pomóc. Pamiętam taką scenę ze swego życia, kiedy do kościoła weszła staruszka prowadzona przez młodego chłopaka. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała: "Ja to mam dobrych przyjaciół. Oni zawsze, kiedy pragnę, przywiozą mnie do spowiedzi". Takich przyjaciół życzę wszystkim chorym, a nam, którzyśmy zostali obdarowani łaską zdrowia, abyśmy uczyli się od nich cierpliwości w znoszeniu choroby.

Testament Jana Olszewskiego

2019-02-13 07:43

Michał Karnowski, Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 10

„Żegnając się ostatecznie, chciałbym mieć przekonanie, że zmiana, która się w Polsce dokonuje, jest trwała. Pragnę, aby to było już przesądzone” – powiedział Jan Olszewski w jednym z ostatnich swoich wywiadów

Tomasz Gzell/PAP
Śp. Jan Olszewski (1930 – 2019)

W dziejach III RP półroczny zaledwie okres rządu Jana Olszewskiego (grudzień 1991 – czerwiec 1992) jawić się może niektórym jako epizod. Młodym należy wytłumaczyć, dlaczego było to takie ważne. Faktycznie, w sensie politycznym był to gabinet słaby, rozrywany wewnętrznymi sprzecznościami, rozbijany przez działania rozmaitej agentury, traktowany przez dominujące wówczas media ze straszliwą pogardą. Gdy upadał, ludzie uważający się za właścicieli Polski odetchnęli z ulgą, że oto układ komunistów z lewicową częścią obozu solidarnościowego pozostaje niezagrożony, że władza polityczna PZPR nadal będzie zamieniana na własność i wpływy w tym, co nazwano kapitalizmem.

Bo choć świat wokół zmieniał się radykalnie, u nas trwano przy założeniach kompromisu z komunistami. On miał sens w 1989 r. Ale trzymanie się uparcie tamtych układów w 1991 r. było szkodliwym absurdem. I Jan Olszewski, osobiście przy Okrągłym Stole obecny, rozumiał to doskonale, podobnie jak śp. Lech Kaczyński. Oni – i wielu innych – rozumieli, że szansa na zbudowanie normalnego państwa, na odcięcie się od patologii totalitarnego reżimu topiona jest w setkach nieciekawych układów i układzików. Ba, nawet bazy sowieckie miały pozostać w roli baz gospodarczych, co planował Lech Wałęsa, ale Jan Olszewski w ostatniej chwili to zablokował. „Dzisiaj widzę, że to, czyja będzie Polska, to się dopiero musi rozstrzygnąć” – te pamiętne słowa z ostatniego premierowskiego przemówienia Jana Olszewskiego dobrze oddały zadania stojące przed obozem patriotycznym w następnych dekadach.

Wspominał tamte miesiące w jednym z ostatnich wywiadów dla portalu wPolityce.pl, z okazji swoich 87. urodzin: „Z góry było wiadomo, że jest to misja o charakterze szczególnego ryzyka. Tylko że to ryzyko trzeba było podjąć. Zwłaszcza że tak się zdarzyło, iż akurat ten rząd powstawał w momencie, w którym jednocześnie rozpadał się Związek Sowiecki. Zarówno dla mnie, jak i dla wielu ludzi, którzy wówczas ze mną współdziałali, było oczywiste, że to jest specjalny moment, jakaś szczególna szansa. Oczywiście, można powiedzieć, że trzeba było zrobić więcej – i pewnie można było. Z perspektywy czasu widzę niektóre rzeczy, które trzeba było zrobić, a nie zostały zrobione, lub które trzeba było zrobić zupełnie inaczej”.

Zapytaliśmy również, czy jest szansa, że Polska w końcu będzie taka, o jakiej marzył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas kielecka tworzy mieszkania chronione dla chorych po kryzysach psychicznych

2019-02-16 18:20

dziar / Kielce (KAI)

Caritas Diecezji Kieleckiej przygotowuje mieszkania chronione dla osób, które przeszły kryzys psychiczny, ale nie wymagają już całodobowej opieki lekarskiej. Lokale znajdować się będą na pierwszym piętrze ośrodka zdrowia w Wiśniówce.

Caritas

Zostały one pomyślane jako alternatywa dla domów pomocy społecznej.

W mieszkaniach będą wkrótce mogły zamieszkać osoby, które przynajmniej dwa razy przebywały w szpitalu ze względu na swoją chorobę, ale nie wymagają już całodobowej opieki lekarskiej.

Realizowany projekt ma charakter pilotażowy. Chodzi o sprawdzenie, na ile forma częściowego wsparcia może pomóc osobom po kryzysach psychicznych w powrocie do normalnego funkcjonowania. Mieszkańców lokali wspierać będą m.in. psycholog, pracownik socjalny oraz koordynator, który nadzorować będzie te mieszkania.

W mieszkaniach Caritas prowadzi prace remontowe. W efekcie mają powstać odrębne lokale, ale realizatorzy projektu oczekują, że lokatorzy będą się nawzajem wspierać i tworzyć małe społeczności. Ograniczone, rozważnie prowadzone wsparcie ze strony różnych specjalistów powinno dać możliwość stabilizacji i również usamodzielnienia tych osób.

Osoby zainteresowane zajęciem mieszkania chronionego na Wiśniówce mogą się zgłaszać do Caritas Diecezji Kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem