Reklama

Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Gołcza z Matką Bożą i... Wielkanocą

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 22/2008

Sześć kościołów

Obecna parafialna świątynia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny budowana w latach 1946-1952 jest szósta z kolei (budowniczym obecnego kościoła był ówczesny proboszcz ks. Józef Pluta). Pierwszy kościół w 1241 r. zniszczyli Tatarzy, drugi był wymieniony w źródłach w 1326, zaś w kolejnym, wzniesionym w 1585 r., znalazł pomieszczenie obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem - po dziś dzień najcenniejszy duchowo element kościoła w Gołczy. Z 1657 r. pochodził kolejny kościół; gdy znacznie podupadł, zastąpiono go nowym modrzewiowym w 1757 r. (niedawno przeniesionym do Przesławic). Tuż obok na sąsiednim wzgórzu wybudowano nowy kościół murowany, konsekrowany 29 maja 1983 r. przez bp. S. Szymeckiego, czyli dokładnie 25 lat temu. Z 1974 r. pochodzi wystrój wnętrza kościoła wykonany w większości przez krakowskich artystów, państwa Mitków.

Ciekawostki historyczne

„Szereg argumentów historycznych wskazuje, że parafia gołecka powstała już pod koniec XII wieku, chociaż jej utworzenie ówczesnych warunkach zajęło kilka lat” - pisze ks. Stanisław Dobrzanowski w monografii „Dzieje parafii Gołcza” (Wydawnictwo Naukowe PAT, Kraków 2007). Parafia w swej ciągłości była nieźle uposażona, a przez to stabilna. Stale także posiadała swego duszpasterza. Wpływy reformacji dotarły tu bardzo późno (w 1615 r. właściciel wsi Wielkanoc utworzył u siebie zbór, ale głównie dla ewangelików krakowskich).
Już w 1527 r. odnotowano funkcjonowanie szkoły w Gołczy, wiązanej z obecnością parafii (proboszcz czuwał nad nauczaniem i wynagrodzeniem nauczyciela). W 1651 r. był w Gołczy szpital dla 4 osób. Ufundował go St. Maciejowski, dziedzic Chobędzy i Kamienicy, zapisując 1700 zł na swych dobrach na jego uposażenie. Parafialne księgi są prowadzone niemal w sposób ciągły od 1684 r. (częściowo znajdują się one w archiwach krakowskich). Z Gołczy pochodził bp wileński Jan Nepomucen Kossakowski, ur. w 1755, kaznodzieja, patriota. W 1787 r. przez Gołczę przejeżdżał król St. August Poniatowski...
Historyczną miejscowością parafii jest Wielkanoc, wymieniana w aktach sądowych w Krakowie już w XIV wieku. Posiadał ją (XV w.) Jan Wielkanocki herbu Piakostki
W tejże Wielkanocy (która poza nazwą nie ma nic wspólnego ze świętem Wielkanocy, ale przez tę oryginalną nazwę bywa raz do roku przedmiotem zainteresowania różnych mediów) był wspomniany zbór ariański; do 1848 r. była tam grupa kalwinów, prawdopodobnie wypędzonych z Krakowa. Dzisiaj w Wielkanocy zwróci uwagę ładna, zadbana kapliczka, którą opiekuje się miejscowa parafianka.
Kościół posiada m.in. relikwie św. Floriana ofiarowane 6 kwietnia 1778 r. przez bp. Potkańskiego (relikwiarz jest zawsze wystawiany na uroczystości strażackie). W Kamienicy jest niewielka kapliczka św. Jana Chrzciciela z początku XX wieku, na cmentarzu wystawiono kaplicę w 1991 r. Z 1904 r. pochodzi figura Matki Bożej Niepokalanej, ufundowana w 50-lecie ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu spr.
Najcenniejszym - duchowo i artystycznie - dobrem parafii pozostaje obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, powstały w którymś z małopolskich warsztatów malarskich w XV-XVI wieku, a opisany już w 1663 r. przez bp. M. Oborskiego. Matka Boża z Gołczy pozostaje Przewodniczką prowadzącą parafian do swego Syna.

Reklama

20 lat razem

Proboszczem parafii jest od 20 lat ks. kan. Wiktor Zapart, rozmiłowany w historii parafii, dobrze znający jej potrzeby i wszystkich członków wspólnoty z osobna.
21 listopada ub. roku Gołczę nawiedziła kopia Ikony Jasnogórskiej. Na pamiątkę wydarzenia i dla wytrwania w duchowych postanowieniach w każdy 21 dzień miesiąca jest nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dobrą frekwencją cieszą się nabożeństwa majowe, różańcowe, fatimskie. Natomiast oryginalnym i bodaj nigdzie niespotykanym w diecezji nabożeństwem pozostaje całoroczna nowenna do Dzieciątka Jezus. 12 kolejnych stacji koncentruje się na 12 wydarzeniach z czasów dziecięcych i młodzieńczych Jezusa (jest to jakby I część różańca w 12. odsłonach). Duszpasterstwem dzieci i młodzieży zajmuje się przede wszystkim ks. Adam Dziadek (pisaliśmy na ten temat w poprzednim numerze „Niedzieli”), katechizuje Maria Cyganek. Jako katecheta do niedawna pracował Ksiądz Proboszcz, ale - jak mówi - zbliża się jubileusz 50 lat kapłaństwa (maj 2009), a „każdy etap życia człowieka - i kapłana - ma swoje prawa...”. Proboszcz podkreśla dobrą współpracę ze szkołami, co m.in. przekłada się na ciekawe duszpasterstwo, obejmujące także środowisko nauczycieli. W Gołczy jest szkoła podstawowa i gimnazjum. Patron Jan Paweł II - to zobowiązanie. Środowisko szkolne stara się wzorować na życiu Papieża poprzez specjalne Msze św., wieczornice, pielgrzymki.
W intencjach Kościoła i parafii modli się 8 kółek różańcowych, ok. 26. ministrantów służy przy ołtarzu. W każdej z 7 parafialnych wsi są jednostki straży pożarnej, które włączają się w organizację parafialnych uroczystości.

Parafia maleje

Obecnie w parafii mieszka 1947 osób. Przez 20 lat ubyło ponad 300 osób. Dawniej okolicę można było nazwać rolniczą, dzisiaj - jak mówi Ksiądz Proboszcz - 50 procent mieszkańców to renciści. W samej Gołczy rolników z prawdziwego zdarzenia jest zaledwie kilku. Ludność ubożeje, niemniej Ksiądz Proboszcz podkreśla ofiarność i troskę o parafialny kościół, co pozwoliło w minionych latach zrealizować niemałe inwestycje, m.in.: budowę plebanii, remont organistówki, wymianę dachu na kościele i sukcesywną dbałość o jego wnętrze, ogrodzenie cmentarza, instalację alarmu, nagłośnienia itd. Wszystko to zrobiono wspólnymi siłami, z odpowiedzialnością za parafialne dobro, zawierzając Matce Bożej z Gołczy.
Patrząc na dzieje parafii, dostrzega się w nich wiele elementów trwałości: stałość okręgu parafialnego i jego nieprzerwane istnienie, obecność proboszczów, stały rozwój kultu maryjnego.

Katolicy i Orkiestra

Ks. Andrzej Kobyliński
Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-16 19:41

maj, aw / Gdańsk (KAI)

Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych tragicznie zmarłego Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza. Pozostaje w związku z tym w stałym kontakcie z Premierem oraz Urzędem Miasta Gdańska - informuje Kancelaria Prezydenta RP.

KPRM

Pogrzeb zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę 19 stycznia. Eucharystia, której będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź rozpocznie się o godz. 12.00. Szczątki Zmarłego zostaną złożone w Bazylice Mariackiej.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem