Reklama

U św. Jadwigi Śląskiej w Przedmościu

Oprac. Zofia Białas
Edycja częstochowska 31/2008

Wieś Przedmość powstała w IV okresie osadnictwa na ziemi wieluńskiej, czyli po 1371 r. Dokładnej daty powstania wsi nie znamy, wiemy natomiast, że była to wieś prywatna, położona w dolinie rzeki Prosny, administracyjnie należąca do powiatu wieluńskiego. Do Przedmościa dotrzemy, jadąc od Wielunia 17 km na południowy zachód, lub od Praszki 4,5 km na północ (przy drugorzędnej drodze z Praszki do Mokrska).

Wieś i parafia Przedmość

Nazwa topograficzna wsi związana jest z mostem i tłumaczy się: przed miejscowością - przed mostem - przedmoście. Dawne nazwy wsi to: Przedmoście (1459), Przedmoścze (1489), Przedmoscie (1553), Przedmoszcze, dziś Przedmość. Pierwsza wzmianka źródłowa o wsi pochodzi z 1448 r. i dotyczy wydarzenia, które miało miejsce przed rokiem 1444, a sprawcą jego był Jan Długosz z Niedzielska. Jan Długosz, ojciec licznej rodziny, chcąc zabezpieczyć los synów, kupował liczne majątki, kupił także Przedmość i Popów od Jana Grabowskiego, zwanego „Czupka”, herbu Szreniawa. Na zakup Popowa i Przedmościa zaciągnął pożyczkę w wysokości 500 grzywien od Zygmunta Biela z Jaworzna, pod zastaw wyżej wymienionych miejscowości. W 1448 r. Zygmunt Biel zażądał zwrotu pożyczki od 4 synów Jana Długosza z miejscowości Grabowa (od 1439 r. w posiadaniu Długoszów). Druga wzmianka o Przedmościu pochodzi z 1459 r. i dotyczy sprawy Jana i Mikołaja z Przedmościa, o czym mówią Księgi grodzkie wieluńskie. Trzecia wzmianka o Przedmościu pochodzi z 1467 r. i dotyczy sprzedaży Przedmościa przez Jana Długosza z Czernic, bratu Janowi z Przedmościa (czytamy w źródłach dotyczących Czernic). Kolejnym właścicielem wsi był Jan Stalański, właściciel Krzyżanowic, Przedmościa, Cieszęcina (Walenty Patykiewicz pisze Jan Skaląsky). Najprawdopodobniej o tym samym Janie Stalańskim (podkomorzym wieluńskim 1485, 1497) jest mowa przy okazji kupna młyna pod fortalicję, w 1496 r., od Barbary Białaszowej. Kolejne wzmianki o właścicielach Przedmościa i o Przedmościu pojawiają się w latach: 1500, 1505-08, 1589, 1609, 1649, 1682, 1725. W 1726 r. Przedmość należy do Hieronima Wierusza Niemojewskiego, sędziego wieluńskiego; w 1792 r. do Wojciecha Bartochowskiego, podczaszego wieluńskiego. Własnością prywatną Przedmość był także w wieku XIX. W 1827 r. było w nim 30 domów i 256 mieszkańców. W 1875 r. dobra Przedmość składały się z folwarku Przedmość i Kozioł, nomenkl. Śmiałka, rozl.1314 mórg…
Na początku XVI wieku wieś Przedmość nie posiadała wielu łanów osiadłych. Z dokumentów archidiecezji gnieźnieńskiej wynika, że pobierano dziesięcinę w wysokości 10 groszy tylko z jednego łanu osiadłego i być może tu tkwi powód, dla którego na mapie ziemi wieluńskiej XII-XVI wieku nie ma parafii Przedmość. W latach 1552-53 wieś była uznawana za opustoszałą. Nie było, więc warunków do tworzenia parafii. Ks. Walenty Patykiewicz, autor pracy „Archidiakonat rudzki później zwany wieluńskim” napisał: „Parafią dla Przedmościa z dawien dawna był Ożarów (stanowiący część dekanatu wieluńskiego, przed 1818 zwanego rudzkim, przynależnego do archidiakonatu wieluńskiego), odległy o 9 km, mimo że bliżej, bo o 4 km leżały Kowale z parafią odrębną, co najmniej w połowie XV wieku, nieco później złączoną z Praszką, odległą od Przedmościa o 4, 5 km. Parafia w Ożarowie znana jest od 14 czerwca 1440 r., choć mogła istnieć, co najmniej wiek wcześniej, jak to należy sądzić z faktu, że za Kazimierza Wielkiego na ogół sieć parafialna w Polsce była wykończona. W zaliczeniu wsi do dalszego Ożarowa może odegrało rolę należenie Przedmościa do dóbr ożarowskich…”. Przynależność Przedmościa do parafii Ożarów potwierdza dokument z wizyty parafii Ożarów z dnia 26 listopada 1590 r., w którym czytamy: „Przedmoscie w parafii tejże. Właściciele wsi winni oddawać co rok proboszczowi ożarowskiemu z ról swoich dworskich 16 gr. polskich za dziesięcinę, co też uiszczają. Kmiecie zaś tej wsi, każdy ze swego pola winni oddawać po miarze - metreta = ćwiertnia - żyta i tyleż owsa, stosownie do opisu za czasów abp. Łaskiego, co też w mniejszej ilości oddają dla arcybiskupa, i z tego proboszcz według umowy należną część odbiera. Są tu też dwa młyny: jeden na rzece Prosna, drugi ku wsi Wróblewo i Komorniki, każdy z nich proboszczowi ożarowskiemu rocznie składa po 1/8 grzywny” (dokument z Ksiąg oficjalatu wieluńskiego cytował Walenty Patykiewicz). Przedmość z parafią Ożarów związany był do 1921 r. Decyzją biskupa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckiego, 21 lipca 1921 r. erygowano nową parafię pw. św. Józefa Opiekuna. W skład nowo erygowanej parafii weszły: Przedmość, Kozioł, Kik. W tym momencie rozeszły się losy Ożarowa i Przedmościa, jako jednej parafii, pozostały one jednak we wspólnym dekanacie praszkowskim. Utworzenie parafii w Przedmościu to wynik wytrwałych zabiegów mieszkańców, dla których wielką niedogodnością była odległość od kościoła (9 km), a jeszcze większą niedogodnością było przywożenie kapłana do chorych i odprawianie pochówków na cmentarzu w Ożarowie. Dlatego zanim powstała nowa parafia, w 1918 r. założono cmentarz grzebalny. Licząca około 1410 dusz parafia wraz ze swoim proboszczem ks. Władysławem Marcinkowskim rozpoczęła trudne budowanie kościoła i jego zaplecza gospodarczego oraz plebanii. Parafia rozrastała się. W sprawozdaniu z wizyty biskupiej, połączonej z konsekracją kościoła wynika, że liczba wiernych wynosiła 1450.Według ks. prof. Jana Związka, na dzień 31 grudnia 1938 r. liczyła 1745 wiernych. W tym czasie w parafii działał Żywy Różaniec, Stowarzyszenie Mężów Katolickich, Stowarzyszenie Kobiet Katolickich, Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej Męskiej i Żeńskiej.
W czasie okupacji niemieckiej w latach 1939-45 parafia Przedmość doświadczyła wszystkich niedogodności związanych z faktem przynależności do tzw. Kraju Warty i Kreis Welun. 9 września 1939 r., w ramach akcji Soderaktion skierowanej przeciw polskiej inteligencji został aresztowany wraz z kilkoma innymi księżmi proboszcz Przedmościa ks. Józef Bartecki. Wypuszczony 15 stycznia 1940 r. musiał opuścić powiat wieluński (zamordowany przez Niemców w miejscowości Garnek). Proboszczem w Przedmościu został ks. Mieczysław Janecki, który 6 października 1941 r. został aresztowany i wywieziony do obozu w Dachau, gdzie zginął.
Po zakończeniu II wojny światowej, z powodu braku kapłanów, posługi duszpasterskie w parafii Przedmość sprawowali kapłani z Praszki, stan taki trwał do września 1950 r., kiedy proboszczem został ks. Stanisław Paras. Dziś parafia Przedmość liczy 687 mieszkańców i nosi wezwanie św. Jadwigi Śląskiej. Przewodzi jej od 1993 r. ks. Włodzimierz Sylwester Gontek. Z parafii pochodzą: ks. Jan Bryja, wyświęcony w 1977 r., ks. Stanisław Jachymczyk wyświęcony w 1977 r., o. Tycjan Zgraja - franciszkanin, s. Danuta Nowak - urszulanka, o. Franciszek Bryja - kamilianin, ks. Tomasz Mamzer wyświęcony w 1931 r. (rozstrzelany przez Niemców 4 września 1939 r. w Gostyniu na Śląsku). Pod opieką pastoralną parafii pozostaje przedszkole i szkoła podstawowa. Przy kościele działają: Parafialna Rada Duszpasterska i Żywy Różaniec - 9 róż. 20 lipca w parafii przypada Doba Eucharystyczna a 16 października odpust parafialny, wspomnienie św. Jadwigi Śląskiej (w pierwszych latach od erygowania parafii odpusty odbywały się w „Dzień Opieki św. Józefa”.

Kościół św. Jadwigi Śląskiej

Zaczątkiem budynku kościoła stała się mała murowana kaplica usytuowana przy rozwidleniu 3 dróg, wybudowana staraniem mieszkańców w 1909 r. Jej rozbudową zajął się pierwszy proboszcz nowoutworzonej parafii, ks. Władysław Marcinkowski. Budowę kościoła poprzedziła jednak budowa pomieszczeń gospodarczych: obora, stodoła, wozownia oraz remiza strażacka (1921-23), a w roku 1923-24 plebania, którą poświęcił w dniu odpustu w „Dzień Opieki św. Józefa” dziekan ks. Leonard Stanicki. W latach 1925-26 rozpoczęła się budowa kościoła; do kaplicy dobudowano nawę, prezbiterium i zakrystię. W „Historii parafii Przedmość”, autorstwa ks. Marcinkowskiego, czytamy: „Bez wypadku, bez jakiejkolwiek pomocy, w ciągu 1925-26 roku wykończyliśmy kościół”. Aby zyskać miejsce pod budowę kościoła mieszkańcy zlikwidowali jedną drogę (bieg jednej z nich zmieniono). W 1927 r., na ostatnim wolnym kawałku placu kościelnego zbudowano dzwonnicę, którą zaprojektowano tak, by spełniała rolę schowków na sprzęty pogrzebowe i wszystkie inne, które nie mieściły się w małym kościele. Schowki znajdowały się po 2 stronach bramy, stanowiącej środek dzwonnicy. Budynek kościoła wyposażono w ambonę, ołtarze i inne paramenty liturgiczne. Ambonę, ołtarze i umeblowanie zakrystii wykonał Antoni Małek z Częstochowy, chorągwie, ornaty, bieliznę kościelną wykonali parafianie.
Ołtarz do kaplicy Matki Bożej Różańcowej zakupili członkowie Żywego Różańca ze swoich miesięcznych składek. W tym samym 1927 r. wykonano ogrodzenie wokół kościoła (murowany cokół i słupy kryte tynkiem oraz drewniane sztachety). Aby kościół mógł spełniać swoją funkcję musiała się dokonać jego konsekracja. Stało się to 15 grudnia 1927 r. za sprawą biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny. W ołtarzu głównym wmurowano relikwie św. Marty, św. Kasta, św. Worekundy i potwierdzono wezwanie kościoła „Patrocini i Sti Josephi”. W okresie okupacji niemieckiej kościół zamieniono na magazyn zbożowy. Zboże leżało do wysokości okien. Sam kościół był zapieczętowany i strzeżony w dzień i noc przez wachty wyznaczane spośród mieszkańców. Prace przy kościele, po zakończeniu wojny, rozpoczął proboszcz ks. Stanisław Paras. Jego staraniem w latach 1950-54 w kościele założono posadzki, instalację elektryczną, wykonano polichromie ścian, wstawiono nowe ławki. W tym samym czasie wykonano tynkowanie zewnętrznych ścian kościoła, ogrodzono cmentarz, wykonano gruntowny remont dachu, zakupiono dwa dzwony, ponadto wykonano tynkowanie budynku plebanii. W latach 1979-87 staraniem ks. Stanisława Świątka rozbudowano i powiększono plebanię. W latach 1987-93 staraniem proboszcza ks. Henryka Centkowskiego otynkowano rozbudowaną plebanię, wymieniono drewnianą konstrukcję wieży kościoła i pokryto ją miedzianą blachą. Obecny proboszcz, ks. Włodzimierz Gontek, w latach 1993-2000 wraz z Duszpasterską Radą Parafialną i parafianami podjął dalszy trud i prace nad poprawieniem porządku, estetyki i funkcjonalności świątyni oraz placu wokół kościoła i plebanii. Wymieniono więźbę dachową na kościele, dach pokryto blachą trapezową, ocieplono całe sklepienie kościoła watą mineralną, wymieniono starą instalację elektryczną na miedzianą, zradiofonizowano kościół, chór drewniany zastąpiono murowanym, spięto ankrami dzwonnicę, zainstalowano napęd elektryczny do dzwonów, położono nowe tynki wewnątrz i na zewnątrz kościoła oraz dzwonnicy, odnowiono ołtarze i figury świętych, w tym figurę św. Józefa (zawsze stojącą w niszy pod zegarem na wieży kościoła), sprawiono nowe ławki, konfesjonał, klęczniki, katafalk, umeblowano zakrystię, zainstalowano elektroniczny zegar na wieży kościoła, sprawiono trzy nowe chorągwie. W tym samym czasie wykonywano nowe ogrodzenie cmentarza grzebalnego, plebanii i ogrodu. Dawną salkę katechetyczną adaptowano na kaplicę przedpogrzebową. W latach 2003-04 na cmentarzu grzebalnym wykonano alejki z kostki ceramicznej i obsadzono je drzewami. Tą ogromną pracę można było wykonać przy ofiarnym wsparciu parafian, którzy pozostają wierni cnotom swojej patronki Jadwigi Śląskiej, fundatorki licznych klasztorów i kościołów. Wchodząc do świątyni, odczuwamy powagę i urok tego miejsca.
Uwagę przyciąga wnętrze kościoła, a szczególnie prezbiterium ze swoim ołtarzem głównym. Ołtarz kształtem przypomina monstrancję z Hostią. Centralne miejsce w monstrancji zajmuje biały opłatek, tu zajmuje je obraz. Pod obrazem, tabernakulum z Najświętszym Sakramentem (aktualnie w renowacji). W ciągu roku liturgicznego, obrazy w ołtarzu zmieniają się 3 razy. Obraz „Święta Rodzina” doznaje szczególnej czci w okresie od Bożego Narodzenia do 1 czerwca, potem jego miejsce zajmuje obraz zatytułowany „Serce Jezusa, „czczony w sposób szczególny do października. Centralne miejsce w ołtarzu od października do Bożego Narodzenia zajmuje wizerunek patronki kościoła św. Jadwigi Śląskiej, obraz namalowany w 1967 r., przedstawiający Jadwigę w stroju mniszki. Charakterystycznym szczegółem na obrazie jest berło i korona - symbole władzy książęcej - leżące pod nogami Świętej.
Na ściankach oddzielających nawę od prezbiterium wiszą: z lewej strony obraz zatytułowany „Jezu ufam Tobie”, z prawej obraz Matki Bożej Częstochowskiej. W prezbiterium, po stronie prawej i na wprost zakrystii wisi portret Papieża Jana Pawła II. W oknach, po dwóch stronach ołtarza widoczne są figury dwóch świętych, dawniej ozdabiających prawą i lewą stronę łuku prezbiterium. W najstarszej części kościoła, w kaplicy Matki Bożej Różańcowej, uwagę zwracają: figura Matki Bożej Różańcowej, figura Patronki kościoła w stroju książęcym i miniaturą kościoła w ręce oraz figura Serca Jezusowego. Na uwagę zasługuje też mała oryginalna chrzcielnica.

Reklama

Liderze już czas! EDK 2019 czeka na Ciebie!

2019-01-16 09:38

Ks. Jarosław Raczak

Przygotuj innym drogę do spotkania z Bogiem! Poszukiwani liderzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej 2019

Archiwum organizatorów

Noc, cisza, samotność i co najmniej 40 kilometrów wędrówki. Ekstremalna Droga Krzyżowa to forma duchowości dla tych, którzy nie boją się wyzwań. Rozpoczęła się rekrutacja liderów, którzy zainicjują EDK w swojej okolicy, aby dać innym możliwość przeżycia tego wielkopostnego nabożeństwa w niecodziennej formie.

W piątek 12 kwietnia już po raz jedenasty odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Tylko w 2018 r. wydarzenie przyciągnęło 80 tys. uczestników, w 353 miejscowościach, którzy pokonali 720 tras. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest już obecna na całym świecie.

Aby w tegorocznym wydarzeniu wzięło udział jak najwięcej osób, potrzebni są liderzy, którzy zainicjują EDK w swojej okolicy.

Czym jest Ekstremalna Droga Krzyżowa

Piesza, nocna wędrówka w ciszy i samotności, co najmniej 40 kilometrów. Ekstremalna, bo trzeba pokonać tę trasę w nocy, samotnie i w skupieniu. Bez rozmów i pikników. Musi boleć, by opuścić swoją strefę komfortu i powiedzieć Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać. Ekstremalna Droga Krzyżowa to wyzwanie dla tych, którzy nie boją się wycieńczenia.

EDK to czas zmagania

– Na początku jest normalnie, po prostu idę, co jakiś czas stacja, krótka modlitwa – tekst rozważań czytany w świetle czołówki – opowiada o swoich doświadczeniach Bartek, jeden z uczestników EDK. – Zmaganie może zacząć się na 18, 30, albo jeszcze innym kilometrze. I raczej zostanie do końca – dodaje.

Z błogosławieństwem Papieża

W zeszłym roku Papież Franciszek, łącząc się duchowo z Organizatorami i wszystkimi Uczestnikami Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, zachęcał do ufnego powierzenia Chrystusowi siebie, swoich rodzin, przyjaciół i nieprzyjaciół, by w każdym z nich zamieszkał pokój i moc Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Na wędrówkę śladami Chrystusa, jednocząc się w modlitwie, Ojciec Święty udzielił wszystkim Apostolskiego Błogosławieństwa.

Liderzy poszukiwani

Trwają poszukiwania Liderów Rejonów – osób, które stworzą EDK w swoich miejscowościach, dając tym samym możliwość wzięcia udziału w tej wyjątkowej Drodze innym osobom ze swojego otoczenia. Im więcej Liderów, tym więcej ludzi będzie miało możliwość odkryć tę formę duchowości.

Lider rejonu EDK odpowiada m.in. za wyznaczenie trasy w swojej okolicy i przygotowanie jej opisu, promocję wydarzenia w lokalnym środowisku.

Już czas!

Liderze! Za kilka miesięcy trasami EDK przejdzie tysiące osób. To od nas zależy, czy stworzymy im warunki do spotkania z Bogiem i rozpoczęcia piękniejszego życia. Nadszedł czas, by przygotować trasy i rejony do EDK 2019.

Dołącz do nas! Wejdź na: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: drugi dzień spotkania o ochronie nieletnich

2019-02-22 21:04

Paweł Pasierbek SJ / www.vaticannews.va

W Watykanie rozpoczął się drugi dzień szczytu poświęconego ochronie nieletnich. Dziś głównym tematem obrad jest kolegialność. Punktem wyjścia do dyskusji są referaty kard. Oswalda Graciasa z Indii, kard. Blase'a Cupicha z USA oraz Lindy Ghisoni, podsekretarz Dykasterii ds. Rodziny, Świeckich i Życia.

Vatican Media

Spotkanie rozpoczęło się od modlitwy, w czasie której proszono Boga o dar życia w prawdzie, bez hipokryzji. Uczestnicy szczytu wysłuchali także bardzo wzruszającego świadectwa. „Kiedy stałem się ofiarą nadużycia ze strony kapłana, moja matka Kościół pozostawiła mnie samego... Wszyscy się odwrócili i czułem się jeszcze bardziej samotny, nie wiedząc, do kogo się zwrócić” – mówiła w swym świadectwie ofiara nadużyć. Po jego wysłuchaniu nastąpiła długa chwila ciszy.

Następnie o. Federico Lombardi przypomniał, że wszyscy uczestnicy szczytu otrzymali dokument Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat walki z przemocą wobec dzieci: „Toward a world free from violence. Global survey on violence against children” oraz dokument UNICEF „A familiar face” wskazujący, że przemoc wobec dzieci często pochodzi od osób najbliżych, od tych, którzy są blisko, od kogoś z rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem