Reklama

Muzyka w Świątyniach Częstochowy

Margita Kotas
Edycja częstochowska 42/2008

Od tegorocznej jesieni Częstochowa może poszczycić się nowym wydarzeniem artystycznym, jakim jest cykl koncertów „Muzyka w Świątyniach Częstochowy” przygotowany przez Chór „Collegium Cantorum Czestochoviensis” pod kierownictwem dyrygenta Janusza Siadlaka.
„Muzyka w Świątyniach Częstochowy”, będąca przede wszystkim prawdziwą ucztą dla częstochowskich melomanów, jest propozycją do odbycia wraz z Chórem wyjątkowej, pełnej artystycznych wrażeń podróży w czasie. Motywem przewodnim koncertów, bowiem, oprócz muzyki różnych epok, jest zaprezentowanie treści historycznej dotyczącej świątyni, w jakiej odbywa się koncert. Materiały historyczne, w postaci notek na temat obiektów oraz fotografii ze zbiorów Muzeum Częstochowskiego, specjalnie dla tego projektu przygotował Juliusz Sętowski, kierownik Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy.
Podczas pierwszego, inaugurującego cykl koncertu, jaki odbył się w niedzielę 28 września w kościele pw. Świętych Apostoła Andrzeja i Barbary, w wykonaniu kameralnego i pełnego składu „Collegium Cantorum Czestochoviensis” zabrzmiały utwory: Wacława z Szamotuł, Cypriana Bazylika, Feliksa Nowowiejskiego, Randalla Thompsona, Francisa Poulenca i Miłosza Bembinowa. Koncert wzbogacony został również w jednej ze swych części o brzmienie organowe. Na instrumencie świątyni zabrzmiały utwory Louisa N. Clerambaulta, Gabriela Faure, Marcela Dupre i Giulio Cacciniego w wykonaniu Jana Mroczka, kierownika artystycznego Częstochowskich Dni Muzyki Organowej, kolejnego wspaniałego przedsięwzięcia muzycznego, jakim poszczycić się może nasze miasto. Ostatni z utworów tej części koncertu, „Ave Maria” Giulio Cacciniego, Jan Mroczek wykonał w duecie z sopranistką Małgorzatą Siadlak. Koncert poprowadziła Agnieszka Nawrot.
Ideą pomysłodawcy Janusza Siadlaka było skonstruowanie swoistego wehikułu czasu. Już pierwszy koncert cyklu pokazał, że cel został osiągnięty - wspaniałe brzmienie „Collegium Cantorum Czestochoviensis”, muzyka organowa i malowana słowem historia świątyni przeniosły słuchaczy do wieku XVI, kiedy to żył i tworzył Wacław z Szamotuł, by chwilę później zaprowadzić nas do wieku XVII, w którym wzniesiono kościół Świętych Andrzeja Apostoła i Barbary, i z każdym kolejnym utworem przybliżać do czasów współczesnych. Z wielką przyjemnością i głębokim przekonaniem mogę więc polecić melomanom kolejne koncerty z cyklu „Muzyka w Świątyniach Częstochowy”, jakie odbędą się: 26 października, godz. 16 - w kościele pw. św. Zygmunta, ul. Krakowska 1 (wstęp wolny), 30 listopada, godz.16 - w kościele pw. Najświętszego Imienia Maryi, Aleja Najświętszej Maryi Panny 56 (wstęp wolny), 21 grudnia, godz.16 - w kościele pw. św. Ireneusza, ul. Kilińskiego 132 (koncert biletowany).
Wykonawca koncertów - cieszący się renomą w Polsce i za granicą, istniejący od 20 lat Chór „Collegium Cantorum” od roku działa jako „Collegium Cantorum Czestochoviensis” pod patronatem Samorządu Miasta Częstochowy. Na swoim koncie ma występy niemal w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych, Urugwaju, Argentynie i Chinach. W dorobku zespołu znajduje się wiele cennych nagród i wyróżnień zdobytych na konkursach i festiwalach zarówno krajowych, jak i zagranicznych.
Patronat honorowy nad koncertami cyklu „Muzyka w Świątyniach Częstochowy” objął Urząd Miasta oraz Kuria Metropolitalna w Częstochowie. Patronat medialny przyjęły Tygodnik „Niedziela” oraz Radio „Fiat”.

Prof. Chazan laureatem nagrody Ciesielskiego

2019-02-18 14:56

Małgorzata Czekaj

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Prof. Bogdan Chazan z nagrodą im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego, przyznawaną przez Tygodnik „Źródło”

Laureatem 23. edycji nagrody im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego w 2019 r. został prof. Bogdan Chazan – lekarz, profesor ginekologii i położnictwa, zwolennik pełnej obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Nagrodę, przyznawaną corocznie przez Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”, wręczył redaktor naczelny czasopisma, Adam Kisiel, w Sali Senackiej Politechniki Krakowskiej 15 lutego w obecności metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, Danuty Ciesielskiej – małżonki Jerzego Ciesielskiego oraz licznych gości.

Prof. Bogdan Chazan w 1998 r. otrzymał tytuł profesora nauk medycznych. Za poglądy dotyczące prawa każdego człowieka do życia był kilkakrotnie zwalniany z pracy: z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie przez wiele lat był pracownikiem naukowym; z funkcji krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w 2014 r. z funkcji dyrektora ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie (w tej sprawie proces przeciwko profesorowi toczy się nadal). W książce „Prawo do życia. Bez kompromisu” prof. Chazan wyznaje, iż nie zawsze bronił życia. „Dziś wiem, że to był błąd” – pisze. „Od kiedy stałem się beneficjentem Bożego miłosierdzia, to w miłosierdzie to uwierzyłem do końca (…) Mnie prawda faktycznie wyzwoliła. I to właśnie ona przyczyniła się do tego, że postanowiłem dawać świadectwo w najtrudniejszych sprawach”. Obecnie prof. Chazan jest m.in. Przewodniczącym Rady organizacji ginekologów katolickich MaterCare International, pomagającej matkom i dzieciom w krajach rozwijających się. Przez lata pracy stał się promotorem wielu zmian w położnictwie. Podkreśla, że nie żałuje żadnej ze swych decyzji podjętych w obronie życia nienarodzonych.

W Krakowie prof. Chazan wskazał, że przyjmuje nagrodę „Źródła” w imieniu wszystkich lekarzy, pielęgniarek i położnych, szczególnie młodych, którzy w wielkim trudzie i poświęceniu stają codziennie w obronie prawa człowieka do życia, cierpliwie i mężnie znosząc presję ze strony przeciwników życia. – Jesteśmy świadkami brutalnego ataku na sumienia lekarzy – podkreślił prof. Chazan i wskazywał na liczne zagrożenia z tym związane. Choć w Polsce sytuacja wygląda lepiej niż w wielu państwach Europy zachodniej, nie możemy spocząć na laurach, ale musimy wspierać osoby stające w obronie życia, szczególnie lekarzy i innych pracowników służby zdrowia. W rozmowie z „Niedzielą” prof. Chazan zachęcał: – Trzeba o nich pamiętać, mówić, doceniać. To są często bezimienni bohaterowie, pracujący w wielu szpitalach, wielu przychodniach, którzy są zwalniani z pracy, szykanowani i pozostawiani samym sobie. O nich trzeba dbać, aby nie rezygnowali ze swojej pracy, bo od nich dużo zależy – od ich opinii wygłaszanych publicznie, ale też od ich opieki nad konkretnymi pacjentami. Wspierajcie państwo lekarzy, pielęgniarki i położne, aby oni czuli, że nie są sami – zaapelował. Wyrazy uznania dla postawy prof. Chazana złożył także abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tę wspólnotę miał na myśli papież, gdy mówił o wykorzystywaniu zakonnic

2019-02-18 20:52

pb (KAI/freres-saint-jean.org/VaticanNews), st / Lyon

W czasie lotu z Abu Zabi do Rzymu 5 lutego papież Franciszek odpowiedział na pytanie o wykorzystywanie seksualne zakonnic przez niektórych duchownych. Przyznał, że takie zjawisko istnieje i że „z tego powodu paru księży zostało usuniętych” z kapłaństwa, a nawet rozwiązano pewne żeńskie zgromadzenie zakonne.

wikipedia.com
O. Marie-Dominique Philippe, 2005 r.

Dyrektor ad interim Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti wyjaśnił później, że papież miał na myśli francuski Instytut Sióstr św. Jana i św. Dominika, wywodzący się spośród byłych członkiń żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej Wspólnoty św. Jana. Jej założyciel, o. Marie-Dominique Philippe już po swej śmierci w 2006 r. został oskarżony o zachowania sprzeczne z czystością, jakich miał się dopuścić wobec sióstr. Poinformował o tym - „z własnej inicjatywy” - w 2013 r. ówczesny przeor generalny Braci św. Jana.

Założyciel

Marie-Dominique Philippe urodził się w 1912 r. w Cysoing na północy Francji jako ósme z dwanaściorga dzieci, z których siedmioro wybrało życie zakonne (w tym znany w Polsce o. Thomas Philippe OP, współzałożyciel wspólnot Arki). W 1930 r. wstąpił do zakonu dominikanów, a w 1936 r. przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1939-45 i 1951-62 wykładał filozofię i teologię w Le Saulchoir (znanym dominikańskim domu studiów prowincji paryskiej), zaś w latach 1945-82 na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim.

Wokół o. Philippe skupiła się grupa studentów pragnących jedności między nauczanymi prawdami i osobistym życiem nauczającego. 8 grudnia 1975 r. w cysterskim opactwie Lérins we Francji, w trakcie głoszonych przez niego rekolekcji, zawiązała się wspólnota braci. Reguła wspólnoty, której patronowała francuska mistyczka Marta Robin, została oparta na Ewangelii św. Jana.

O. Philippe był cenionym rekolekcjonistą dla księży i osób konsekrowanych. W domu Marty Robin przez 17 lat prowadził także rekolekcje dla członków powołanych przez nią Ognisk Miłości. W 1981 r. Wspólnota św. Jana osiadła w Burgundii. Po roku powstało zgromadzenie sióstr kontemplacyjnych, dwa lata później zgromadzenie sióstr apostolskich. Dziś około 550 braci oraz 300 sióstr kontemplacyjnych i apostolskich żyje w kilkudziesięciu domach zakonnych na całym świecie.

Cechą charakterystyczną Wspólnoty jest poszukiwanie prawdy poprzez studiowanie filozofii i teologii. Szczególne miejsce zajmują tu myśl św. Tomasza z Akwinu i metafizyka. Wspólnota nie ma ukierunkowanego charyzmatu apostolskiego - pragnie służyć Kościołowi modlitwą i poszukiwaniem prawdy, a dzieła apostolskie podejmuje w zależności od lokalnych potrzeb. Np. we Francji bracia i siostry pracują wśród narkomanów, w Wilnie zajmują się formacją w diecezjalnym seminarium duchownym, a w Bukareszcie organizują opiekę nad tzw. dziećmi ulicy.

Wokół zgromadzeń skupiają się też świeccy sympatycy duchowości św. Jana: oblaci, którzy przyrzekają żyć zgodnie z radami ewangelicznymi: ubóstwem, czystością i posłuszeństwem na tyle, na ile stan i obowiązki im pozwolą - inaczej wygląda życie małżonków, ludzi wolnych, czy osób w podeszłym wieku. Wraz z braćmi i siostrami tworzą oni Rodzinę św. Jana.

Kryzysy

Do pierwszego kryzysu doszło w męskiej gałęzi Wspólnoty. Pojawiały się zarzuty o presję psychologiczną, zrywanie więzi z rodziną, brak opieki medycznej, metody formacyjne właściwe sektom, co przełożeni kategorycznie odrzucali. Jednak w 2000 r. bp Raymond Séguy, ówczesny ordynariusz Autun, pod którego władzą znajdował się instytut, wyraził zaniepokojenie zmęczeniem fizycznym i moralnym braci, wyczerpaniem, zachowaniami sprzecznymi z życiem chrześcijańskim i religijnym. Skłoniło to Stolicę Apostolską do mianowania trzech asystentów, którzy mieli doradzać i pomagać w kierowaniu Wspólnotą.

W 2009 r. doszło do kryzysu w żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej Wspólnoty. Według samych sióstr, problemy dotyczyły zarządzania oraz różnic poglądów na temat powołania, co zakłócało ich jedność. Z tego powodu kard. Philippe Barbarin z Lyonu, któremu siostry podlegały, zwolnił z funkcji przeoryszy generalnej s. Alix Parmentier, która współpracowała z o. Philippe przy zakładaniu instytutu sióstr kontemplacyjnych i od 1982 r. nim kierowała. Po uzgodnieniu z watykańską Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego kard. Barbarin mianował nową przełożoną generalną. Decyzji tych nie zaakceptowała jednak część (ponad 30) sióstr, które postanowiły opuścić zgromadzenie.

W związku z tym kongregacja mianowała komisarza, którego władza jest taka jak przełożonej generalnej. Został nim bp Jean Bonfils z Nicei, którego zadaniem było przywrócenie zgromadzeniu jedności. Kongregacja nakazała też, aby cztery siostry z dawnej rady generalnej, w tym s. Alix, nie wywierały wpływu na resztę zgromadzenia.

Zdaniem bp. Bonfilsa, zgromadzenie sióstr kontemplacyjnych św. Jana przeżywało kryzys wzrostu, co jest typowe dla każdego zakonu, który po okresie fundacji musi przejść do fazy instytucjonalizacji. Tłumaczył, że s. Alix jest już w wieku, w którym powinna ustąpić ze stanowiska, tym bardziej, że Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje, że przełożeni nie powinni zbyt długo rządzić bez przerwy. Hierarcha podkreślał, że siostry powinny też uzgodnić między sobą, jaki jest charyzmat ich instytutu. Konieczne jest odnalezienie równowagi między czasem poświęcanym na modlitwę, studia biblijne i teologiczne, samotność, życie liturgiczne, wspólnotowe, pracę ręczną czy odpoczynek. Wspólnota św. Jana należała do najbardziej dynamicznie rozwijających się nowych gałęzi życia zakonnego. Wielokrotnie jednak rodzice młodych sióstr, czy też byłe zakonnice, które opuściły zgromadzenie, wskazywały na trudności: nadmierne obciążanie pracą najmłodszych sióstr czy problemy związane ze zdrowiem fizycznym i psychicznym.

W 2011 r. nowym komisarzem został bp Henri Brincard z Puy-en-Velay. Rok później siostry, które opuściły zgromadzenie, założyły w Kordowie w Hiszpanii Instytut Sióstr św. Jana i św. Dominika. Dołączyło do nich 70 nowicjuszek z dotychczasowej żeńskiej gałęzi kontemplacyjnej. Jednak w styczniu 2013 r. papież Benedykt XVI rozwiązał instytut. W 2014 r., w porozumieniu ze Stolicą Apostolską, bp Brincard zaproponował siostrom, które opuściły Wspólnotę św. Jana, by stworzyły stowarzyszenie wiernych, które w przyszłości stanie się wspólnotą zakonną, pod warunkiem wykluczenia z niego wspomnianych wcześniej czterech sióstr z rady generalnej. W sierpniu 2014 r. powstała w diecezji San Sebastian wspólnota Maria Stella Matutina (Maryi Gwiazdy Zarannej). W lutym 2016 r. zmarła s. Alix Parmentier.

Zarzuty

W międzyczasie, w 2013 r. przeor generalny o. Thomas Joachim poinformował swych współbraci o istnieniu świadectw nt. uchybień w dziedzinie czystości w życiu założyciela Wspólnoty. O. Marie-Dominique Philippe miał się ich dopuścić wobec kobiet, których był kierownikiem duchowym.

List do wszystkich braci Wspólnoty powstał w wyniku kapituły generalnej, jaka odbyła się w dniach 9-29 kwietnia 2013 r. Przyznając, że postać założyciela była dotychczas poddawana „pewnej idealizacji”, o. Joachim ujawnił, że podczas kapituły wspomniał o „świadectwach zgodnych i wiarygodnych w oczach tych, którzy mieli do nich dostęp (władz kościelnych i naszego zgromadzenia, w tym mnie), mówiących, że o. Philippe czasem podejmował działania sprzeczne z czystością wobec dorosłych kobiet, którym towarzyszył”. Według rzecznika Wspólnoty, br. Renaud-Marie, sprawa dotyczyła od pięciu do dziesięciu przypadków, wśród których nie było jednak stosunku płciowego.

O. Joachim dodał, że o. Philippe pozostaje założycielem Wspólnot i przyznał, że sam wiele mu zawdzięcza, w tym formację filozoficzną i teologiczną. „Moja wdzięczność pozostaje nienaruszona. Umiejmy wszyscy zachować tę wdzięczność za to, co otrzymaliśmy od niego, bardziej uświadamiając sobie charyzmat, którego był narzędziem, i czuwajmy nad swoim życiem, aby się bardziej uświęcać” - napisał przeor.

Wyjaśnienie

Po wypowiedzi papieża Franciszka i sprecyzowaniu jej przez Gisottiego, przeor generalny braci oraz przeorysze generalne sióstr kontemplacyjnych i sióstr apostolskich ogłosili 7 lutego br. w internecie list, w którym wyrazili głębokie współczucie „kobietom, które wielkodusznie ofiarując swe życie Bogu, stały się ofiarami” nadużyć, a także zapewniając o zaangażowaniu w walkę z nadużyciami „w komunii z papieżem Franciszkiem”.

- Rodzina św. Jana potępia nadużycia seksualne i nadużycia władzy swego założyciela, stwierdzone na podstawie zgodnych świadectw. Wśród kobiet-ofiar tych nadużyć znajdowały się siostry. Zgodne świadectwa sióstr i byłych sióstr mówią także o nadużyciach popełnionych w przeszłości przez braci. Zostały już na nich nałożone sankcje, a w [kolejnych] przypadkach trwają procedury. Władze Braci św. Jana są zdecydowane, by każdy przypadek nadużyć był potraktowany zgodnie z wytycznymi Kościoła katolickiego i prawa cywilnego - zapewnili przełożeni Wspólnoty.

Podkreślili, że od kilku lat bracia podejmują liczne działania, mające na celu zapobieganie sytuacjom nadużyć i zajmowanie się nimi: ulepszenie rozeznawania powołaniowego, formowanie dojrzałości uczuciowej braci, wprowadzenie procedur (zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską), obejmujących m.in. przekazywanie informacji organom sądowym, stworzenie komisji (w skład której weszli także świeccy), mającej badać świadectwa, zeznania i skargi dotyczące nadużyć.

Ponadto 80 sióstr, z których obecnie składa się żeńska gałąź kontemplacyjna, podporządkowało się decyzjom władz kościelnych podjętym w 2009 r. i wprowadziło wówczas żądane reformy, „dotyczące zarządzania i wpływu”. - Siostry św. Jana nigdy nie zostały rozwiązane - zaznaczyli przełożeni. Natomiast w 2014 r. papież Franciszek ostatecznie wykluczył z życia zakonnego „cztery byłe odpowiedzialne, które sprzeciwiały się decyzjom podjętym przez władze kościelne i promowały rozłam”. Zarówno siostry, jak i bracia św. Jana od kilku lat „podejmują pracę nad odbudową [Wspólnoty] i naprawą tego, co powinno być poprawione, w pełnej współpracy z Rzymem i z pomocą podmiotów zewnętrznych”.

Osoby, które były ofiarami nadużyć ze strony członków Rodziny św. Jana mogą pisać do Komisji SOS Nadużycia, powołanej przez Wspólnotę, na adres: sos.abus@stjean.com lub na adres otwarty przez Konferencję Biskupów Francji: paroledevictimes@cef.fr.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem