Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Parafia pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie


Edycja szczecińsko-kamieńska 9/2002

Liczba wiernych: 16.600

Proboszcz: ks. mgr Ireneusz Pastryk, pełniący jednocześnie godność kustosza Sanktuarium oraz dziekana dekanatu Szczecin - Słoneczne.

Wikariusze: ks. Mirosław Socha, ks. Bogusław Gurgul, ks. Zbigniew Rzeszótko i ks. mgr Mariusz Wenta.

Wspólnoty: Żywy Różaniec, Kościół Domowy, Bractwo Świętego Szkaplerza, Apostolstwo Dobrej Śmierci, Parafialny Zespół "Caritas", Rycerstwo Niepokalanej, Oaza Dzieci Bożych i młodzieżowa, Rodzina Radia "Maryja", Anonimowi Alkoholicy, ministranci, lektorzy, schole duszpasterstwa dziecięcego, młodzieżowego i akademickiego, chór parafialny.

Czasopisma religijne: "Arka", "Miłujcie się", "Słowo Boże", " List", "Droga", "L´Osservatore Romano", "Rycerz Niepokalanej", "Caritas", " Jaś", "Dominik", "Niedziela" - 110 egz.

Parafia pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny na osiedlu Słonecznym w Szczecinie została erygowana 14 stycznia 1985 roku. Od samego początku formowania się tej placówki duszpasterskiej ówczesnego Biskupa Szczecińsko - Kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego nurtowała myśl, by ta nowa parafia była oddana pod opiekę Matce Najświętszej. Po kolejnych rozmowach ówczesnego kustosza Sanktuarium, ks. Jana Cichego z Księdzem Biskupem, a także Ordynariusza Diecezji z Ojcem Świętym Janem Pawłem II - zapadła decyzja, by tę parafię w największej " sypialni" Szczecina poświęcić Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny - Pani Fatimskiej jako wotum wdzięczności za ocalenie Papieża i jako dziękczynienie za Jej objawienia na całym świecie.

Od zarania istnienia parafii tworzył się kult Niepokalanego Serca Maryi, który początkowo skupiał się wokół Obrazu Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi, a następnie figurki Matki Bożej Fatimskiej, otrzymanej od ks. Gobi za pośrednictwem Anatola Kaszczuka, który całym sercem przyłączył się do rozpowszechnienia idei całkowitego poświęcenia się ludzkości Maryi, a zwłaszcza tej nowej społeczności parafialnej w Szczecinie.

Marzeniem kustosza Sanktuarium, ks. J. Cichego było, by w świątyni znajdowała się figura Matki Bożej Fatimskiej z samej Fatimy, przedstawiająca Matkę Bożą z rozłożonymi rękami tak, aby było uwidocznione Serce Maryi, które będzie patronowało nowej rodzinie parafialnej. Anatol Kaszczuk udał się więc do Paryża, gdzie 26 czerwca 1985 roku spotkał się z "Błękitną Armią" i jej animatorką - Rajmundą Coguelard. Figura - jeszcze tego samego dnia - została zamówiona, za pośrednictwem jej fundatorów ("Błękitnej Armii" z USA) w Fatimie. Równocześnie R. Coguelard zaofiarowała panu Anatolowi srebrną koronę pozłacaną jako dar "Błękitnej Armii" z Francji dla Madonny Fatimskiej w Szczecinie. Figura została wykonana w drewnie, ma wysokość 120 cm. 11 października 1985 roku została odebrana w "Domus Pacis" w Fatimie przez A. Kaszczuka, w towarzystwie przewodniczącej "Błękitnej Armii" z Paryża. Z tą figurą pan Anatol miał przybyć do Szczecina. Stało się jednak inaczej. Na prośbę "Błękitnej Armii", 10 listopada 1985 roku, Anatol Kaszczuk wraz z figurą Niepokalanego Serca Maryi znalazł się razem z innymi Polakami w Sali Klementyńskiej przed Ojcem Świętym. Jan Paweł II poświęcił figurę Fatimskiej Pani wraz z koroną. 21 listopada została ona przewieziona do biskupiej stolicy Pomorza Zachodniego, zaś w Nowy Rok 1986 nastąpiła uroczysta intronizacja w kaplicy św. Kazimierza w parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny na osiedlu Słonecznym. Figurę wniesiono do kaplicy bez korony, czekając na stosowniejszą chwilę uroczystego nałożenia jej. Stało się to w niezapomniany dzień 11 czerwca 1987 roku na Jasnych Błoniach, w czasie III Pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny.

W dwa lata później została zbudowana specjalna świątynia, owalnego kształtu, w której króluje Matka Boża Fatimska. Potem podjęto się trudu zbudowania kościoła, bowiem sama kaplica miała charakter tymczasowy w duszpasterzowaniu tej największej na prawobrzeżu miasta parafii.

26 sierpnia 1999 roku nowy Metropolita Szczecińsko - Kamieński ks. abp. Zygmunt Kamiński powołał tutaj proboszczem, dziekanem i kustoszem jednocześnie ks. Ireneusza Pastryka, dotychczasowego proboszcza niewielkiej nadmorskiej parafii w Niechorzu. Ksiądz I. Pastryk rozpoczął od naprawy cieknącego dachu Sanktuarium oraz zadbał o pokrycie dachowe powstającego kościoła. Ksiądz Kustosz kładzie nacisk na upiększanie i wyposażanie samego Sanktuarium (w roku 2000 przybyły m.in. nowe witraże, ławki, schody wejściowe obłożono płytkami), w którym odbiera cześć Matka Boża nie tylko ze strony parafian, mieszkańców Szczecina, ale także od pątników z całej archidiecezji, a nawet z różnych zakątków Polski. Jest to najdalej wysunięte Sanktuarium Maryjne na północny zachód Polski. W Roku Jubileuszowym, w lipcu, dokonano wyburzenia kaplicy św. Kazimierza wraz z tymczasową plebanią, by można było kontynuować budowę świątyni o powierzchni 1400 m2. Jednocześnie trzeba było znaleźć pomieszczenia mieszkalne dla czterech księży wikariuszy, którzy zamieszkali w Archidiecezjalnym Domu Pielgrzyma, natomiast Ksiądz Proboszcz zadomowił się w baraku obok księgarni parafialnej. Prace budowlane szybko poszły naprzód, tak, że 13 października 2000 roku Pasterz Archidiecezji dokonał poświęcenia tablicy oraz kamienia węgielnego (przywiezionego z Ziemi Świętej) powstającego kościoła, tak potrzebnego tej wielkiej rodzinie parafialnej. "Niewątpliwie Jubileuszowy Rok Chrześcijaństwa był przełomowy w dziejach naszego Sanktuarium, przyczyniając się do jego rozwoju, zwłaszcza, że był to jedyny na prawobrzeżu kościół stacyjny, wyznaczony przez naszego Arcypasterza" - podkreśla ks. I. Pastryk. "Przybywało bardzo dużo pielgrzymów, coraz więcej czcicieli Matki Bożej doznawało łask, a nawet uzdrowień. Różne uroczystości religijne przed Obliczem ukoronowanej Pani Fatimskiej, nazwanej przez nas "Słoneczną Królową" sprawiały, że wraz z duchowym rozkwitem Sanktuarium postępowała budowa świątyni. Ubiegłoroczna beatyfikacja Franciszka i Hiacynty też ożywiła ruch pielgrzymkowy do naszego Sanktuarium.

Każdego dnia Figura "Słonecznej Królowej" jest uroczyście odsłaniana i zasłaniana przy dźwiękach specjalnego hymnu fanfarowego, obrazem Matki Bożej Fatimskiej z rękoma rozłożonymi i klęczącymi u Jej stóp dziećmi - wizjonerami. Taka forma kultu Matki Boga nadaje wyjątkową wymowę pobożności Polaków. W Sanktuarium Msze św. są odprawiane w dni powszednie o godzinie 7.00, 8.30, 12.00 i 18.00, natomiast w dni świąteczne: o godz. 10.00, 12.00 i 19.00. Każdego dnia odmawiany jest Różaniec Święty w intencji Ojca Świętego o godzinie 18.30.

W roku 2001 odbyła się pierwsza pielgrzymka parafialna do Fatimy przez Lourdes i La Salette jako podziękowanie dla Matki Najświętszej, że obrała sobie to miejsce w Szczecinie do nieustannego czczenia Swego Niepokalanego Serca. Jej uczestnicy ufundowali piękny obraz Błogosławionych Franciszki i Hiacynty, który zdobi Sanktuarium na osiedlu Słonecznym. W czerwcu 2002 roku odbędzie się druga taka pielgrzymka do portugalskiej Fatimy".

Ksiądz Kustosz Sanktuarium "Słonecznej Królowej" podkreśla: " W Szczecinie tryumfuje, jako pierwsza, figura Matki Bożej Fatimskiej, którą osobiście na miejscu koronował Ojciec Święty Jan Paweł II prawie 15 lat temu. Natomiast figura Pani Fatimskiej z Krzeptówek w Zakopanem była przewieziona później, bo dopiero w październiku 1987 roku do Watykanu, gdzie Papież dokonał koronacji. Niektórzy mówią, że to zbieg okoliczności, ale u Pana Boga nic nie dzieje się przypadkowo. Sanktuarium Niepokalanego Serca Maryi wyznacza kierunek pobożności naszej parafii, a nawet całej diecezji. Ma ono wywierać wpływ także na Skandynawię, skąd przyjeżdża coraz więcej pielgrzymów, zatrzymując się w Domu Pielgrzyma. Musimy poprawnie odczytać znak, jaki nam daje Bogurodzica".

W parafii "Słonecznej Królowej" trwa peregrynacja Obrazu Jezusa Miłosiernego, który każdego dnia po Mszy św. zabiera do swego mieszkania jedna rodzina, by poprzez modlitwy, rozważania i religijną atmosferę oddać hołd Chrystusowi. Rodzina nawiedzana przez Obraz i ich najbliżsi przystępują w tym dniu do Sakramentu Pojednania i Ołtarza. Obraz Bożego Miłosierdzia został, przed tą wieloletnią wędrówką po mieszkaniach os. Słonecznego, poświęcony przez ks. bp. Jana Gałeckiego. Niebawem będzie wydany Parafialny Modlitewnik ku Czci Bożego Miłosierdzia, który ułatwi rodzinom przyjęcie Jezusa Miłosiernego w godny sposób.

Parafia na osiedlu Słonecznym posiada na swoim terenie dwie szkoły podstawowe (publiczną i prywatną), dwa gimnazja, zespół szkół ogólnokształcących oraz kilka przedszkoli. Katechizuje w nich czterech księży oraz 12. katechetów świeckich. Przy Sanktuarium funkcjonuje księgarnia katolicka "Fatima" doskonale zaopatrzona w poszukiwane książki, albumy, pamiątki, dewocjonalia oraz prasę religijną, prowadzona od lat przez Kazimierę Kamską. Przyjeżdżają tu mieszkańcy z całego prawobrzeża, bo jest tu największy wybór literatury i przedmiotów kultu religijnego. Parafia wydaje też swój miesięcznik pt. "Biuletyn Parafialny".

W Sanktuarium "Słonecznej Królowej" sprawowanych jest wiele stałych nabożeństw, cieszących się frekwencją wiernych: w każdą pierwszą sobotę miesiąca ma miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, w każdą drugą sobotę miesiąca trwa adoracja Rycerstwa Niepokalanej, w każdą środę i sobotę odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu zakończona Apelem Fatimskim, w każdy 16 dzień miesiąca spotykają się na wspólnej modlitwie członkowie Arcybractwa Szkaplerza Świętego oraz Apostolstwo Dobrej Śmierci.

"Jest to miejsce cudów! - stwierdza Ksiądz Dziekan - zwykle jest tak, że przez dziesiątki, a nawet setki lat ludzie czczą dany obraz czy figurę religijną, którą z czasem koronuje na wniosek Episkopatu papież. Na naszym osiedlu wszystko odbyło się odwrotnie: najpierw Jan Paweł II dokonał koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej, a potem ten kult zaczął rozwijać się coraz bardziej. To jest pierwszy cud. Następnych doznali sami modlący się tutaj, co jest dokumentowane w naszych księgach podziękowań, m.in. pewien mężczyzna odzyskał wzrok, a młody nasz parafianin wskutek braku odporności organizmu był - według diagnozy lekarskiej - skazany na nieuchronną śmierć; dzięki modlitwom jego rodziców przed Figurą "Słonecznej Królowej" został uzdrowiony. W Sanktuarium jest już dziewięć tablic z zawieszonymi wotami od tych, którzy doznali różnych łask od Maryi - Cierpliwej Matki każdego z nas".

Ksiądz Ireneusz Pastryk troszczy się o wieloraki rozwój swej Maryjnej rodziny parafialnej: bacząc przede wszystkim na prawidłowy, zdrowy rozwój kultu Matki Jezusa Chrystusa poprzez najrozmaitsze jego formy, sprawiające, że współczesny człowiek znajduje przed Jej Obliczem pomoc i uspokojenie. Na drugim miejscu stawia dopiero materialne funkcjonowanie parafii: dalszą budowę kościoła i zagospodarowanie terenu przy świątyni. Pomimo, że czuje się nieraz zmęczonym ogromem prac, obowiązków i odpowiedzialności, cieszy się, że Bóg ustanowił go pasterzem szczególnej parafii Maryjnej w tej diecezji i pozwolił spotkać tylu życzliwych ludzi, nie tylko na terenie Słonecznego osiedla.

„Deszcz” różanych płatków w Panteonie

2018-05-20 21:41

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Deszcz róż w Panteonie

W samym centrum Rzymu wznosi się Panteon - jedna z najbardziej znanych i najlepiej zachowanych starożytnych budowli miasta. To dzieło geniuszu rzymskich inżynierów, słusznie uznawane za jeden z cudów świata, zostało wzniesione przez Rzymian dla ich bóstw. Stąd jego nazwa - „panteon”, która pochodzi od greckich słów: „pan” - wszystko, „theoi” – bogowie. W 609 r. cesarz Fokas podarował Panteon ówczesnemu papieżowi Bonifacemu IV, który przekształcił pogańską świątynię na kościół - poświęcił go chrześcijańskim męczennikom i Matce Bożej. Według tradycji, właśnie tutaj zostały przeniesione z katakumb relikwie pierwszych męczenników, stąd jego nazwa: kościół Najświętszej Marii Panny od Męczenników (po włosku - Santa Maria ad Martyres). Tradycja głosi, że cesarz przekazał papieżowi również pochodzącą z Konstantynopola ikonę Matki Bożej, która czczona jest do dziś w świątyni.

Zobacz zdjęcia: Deszcz płatków róż w Panteonie

Rzymski Panteon to olbrzymia, wykonana z cegły rotunda z kolumnowym portykiem, którą przykrywa wspaniała kopuła. Przez ponad 1000 lat od jej wzniesienia nikomu na świecie nie udało się zbudować większej kopuły. Średnica rotundy i jej wysokość są identyczne - 43,50 m, co oznacza, że harmonijne wnętrze Panteonu mogłaby wypełnić olbrzymia sfera o tej właśnie średnicy. Jedynym „oknem” oświetlającym wnętrze jest olbrzymi otwór w kopule, zwany oculusem, który ma prawie 9 m średnicy. Przez otwór do Panteonu wpada nie tylko światło, lecz także deszcz, dlatego podłoga w środku jest nieco wklęsła, by mogła odprowadzać wodę.

W kościele Najświętszej Marii Panny od Męczenników w XVI i XVII wieku pochowano wielu wybitnych artystów włoskich, a wśród nich Rafaela, Perina del Vaga, Baltazara Peruzziego, Taddeo Zuccari i Flaminio Vacca. Umieszczono tam też grobowce ostatnich władców Włoch: króla Humberta I (1844-1900), królowej Małgorzaty (1868-1900) i króla Wiktora Emanuela II (1820-1878).

Panteon jest wielką atrakcją turystyczną, ale pozostał świątynią, gdzie w każdą niedzielę opiekujący się bazyliką kanonicy odprawiają uroczystą Mszę św. - uczestniczenie w Eucharystii w tym właśnie miejscu jest wielkim i niezapomnianym przeżyciem. Szczególnie uroczysty charakter ma Msza św. w dzień Zesłania Ducha Świętego, podczas której z otworu w dachu wrzucane są do wnętrza kościoła płatki róż. Tą starą tradycję przywrócił w 1995 r. ks. Antonio Tedesco, włoski kapłan, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się organizowaniem pielgrzymek do Rzymu wiernych z krajów języka niemieckiego, bo - jak wyjaśnia ks. Antonio - „każdy czerwony płatek róży symbolizuje płomyk Ducha Świętego”.

W tym roku, 20 maja, już od wczesnych godzin porannych ustawiła się przed Panteonem kolejka wiernych pragnących uczestniczyć w Mszy św. Było wśród nich wielu cudzoziemców przybyłych z całego świata. Eucharystia rozpoczęła się o godz. 10,30, przewodniczył jej kard. Franco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, który wygłosił również homilię; koncelebrowali kanonicy bazyliki, ks. Tedesco i około 50 kapłanów, głównie księża studiujący w Rzymie. Na zakończenie Mszy przez otwór w kopule grupa rzymskich strażaków wrzuciła do wnętrza płatki 5 tys. czerwonych róż, które pokryły kwiatowym dywanem centrum marmurowej podłogi świątyni.

Płatki różane i róże, które ozdobiły Panteon pochodzą z miasteczka Giffoni Valle Piana (prowincja Salerno), rodzinnego misteczka ks. Tedesco. Tradycyjnie na tę uroczystość przybywa do Rzymu delegacja z Giffoni – w tym roku w Mszy św. uczestniczyła wiceburmistrz miasteczka, Angela Maria Mele i radna ds. polityki społecznej, Eliana Malfeo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”.

2018-05-22 11:27

Marian Banasik

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”

Neoprezbiterzy archidiecezji częstochowskiej we wtorek 22 maja odprawili w siedzibie redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Mszę św. prymicyjną w intencji pracowników tygodnika i jego dzieł.

Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Bednarek. Natomiast homilię wygłosił ks. Wojciech Biś, który przed studiami w seminarium pracował w redakcji „Niedzieli”.

Ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli” witając neoprezbiterów na początku Mszy św. przypomniał słowa św. Jana XXIII, który w „Dzienniku duszy” napisał: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy”. - Te słowa Świętego Papieża dobroci wybraliście sobie jako program waszego życia. To bardzo ważne zadanie kapłańskie, by modlić się za lud wam powierzony – mówił ks. Frukacz.

- Jan XXIII w drodze do kapłaństwa zapisał jeszcze inne słowa „Bóg jest wszystkim, ja jestem niczym”. Wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga. Również Jan Paweł I mówił o sobie „ja jestem prochem, na którym tylko Bóg potrafi pisać, aby się okazało, że wszystko jest uczynione ręką Boga a nie moją”. Ta świadomość musi towarzyszyć kapłanom w ich posłudze. To Pan posyła i On decyduje. Sługa jest tym, kim Pan może się posłużyć. Sługa pozostaje w cieniu a o Panu trzeba głosić – kontynuował ks. Frukacz.

W homilii ks. Wojciech Biś nawiązał do słów św. Jakuba „śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie”. - To zdanie zaskakujące. A my chcielibyśmy odwrotnie, żeby to smutek zamienił się w radość. Pan Bóg chce chronić nas przed takim śmiechem, który jest jedynie zakładaniem maski i jest ucieczką przed problemami oraz przed radością pozorną – mówił ks. Biś.

- Żyjemy w świecie mediów społeczniościowych i jesteśmy narażeni na pokusy, by kształtować własny wizerunek nie koniecznie zgodny z prawdą. Na facebooku możemy zamieścić wszystko. Możemy mieć tysiąc znajomych, a tak naprawdę być ludźmi samotnymi. Możemy robić piękne selfie i uśmiechać się, ale czy to będzie prawdziwy uśmiech, szczery. Jest pokusa, że możemy udawać – kontynuował neoprezbiter.

- Bóg nie chce, abyśmy udawali radość i mieli przyklejony uśmiech. On chce, aby twoja radość była prawdziwa, głęboka i pełna – podkreślił ks. Biś i pytał jak doświadczyć takiej radości ?

- Św. Jakub pisze: „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. Uniż się przed Panem i nie stawaj na palcach, aby stwarzać jakieś pozory. Bogu wystarczysz taki, jaki jesteś. Bogu wystarczy twoje życie takie, jakie teraz jest. On jest w tym, co jest teraz w twoim życiu, w tym co jest dzisiaj – odpowiedział ks. Biś i dodał: „Boża radość to nie jest sztuczny optymizm, ale coś bardzo głębokiego. Może się okazać, że w smutku i przygnębieniu będziesz bardziej szczęśliwy, jeśli przyjmiesz to, co jest teraz w twoim życiu”.

Dziękując za Mszę św. prymicyjną Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli” powiedziała: „Jesteście obdarowani, bo kapłaństwo to dar i tajemnica”.

Lidia Dudkiewicz przypomniała również słowa abp. seniora Stanisława Nowaka, który nauczał, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca”.

„Gest prostracji, leżenia krzyżem na posadzce katedry w czasie święceń oznacza całkowitą gotowość na podjęcie służby. Tutaj odnajdujemy najgłębszy sens duchowości kapłańskiej. Jesteśmy dla wiernych jakby posadzką. Trzeba upaść na twarz przed sercem i istotą kapłaństwa” – przypomniała słowa arcybiskupa seniora Lidia Dudkiewicz.

- Natomiast obecny pasterz Kościoła częstochowskiego abp Wacław Depo uczy, że „kapłaństwo to nie przynależność do klasy uprzywilejowanej, ale wolna zgoda na służbę” - cytowała redaktor naczelna „Niedzieli” słowa abp Depo.

- Z pozycji człowieka modlącego się wszyscy powinniśmy przyjmować zadania naszego życia. Życzę, żebyście na kolanach dźwigali sprawy Boże – życzyła neoprezbiterom Lidia Dudkiewicz.

Z nowymi kapłanami archidiecezji częstochowskiej spotkał się również ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, który im życzył wierności.

Nowych 9 kapłanów archidiecezji częstochowskiej otrzymało święcenia kapłańskie 19 maja w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie, z rąk abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Dewizą posługi nowych kapłanów archidiecezji częstochowskiej są słowa: słowa: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy” z „Dziennika duszy” św. Jana XXIII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem