Reklama

TZN - „duże jest piękne”

Witold Iwańczak
Edycja częstochowska 12/2010

Rodzice z przeróżnych przyczyn czasami boją się dużych szkół, a uczniowie - markowych, bo może nie dadzą sobie rady. Wielki nie musi jednak przerażać, a marki wcale nie zdobywa się bezdusznymi wymaganiami, a raczej dzięki wysokim kwalifikacjom i charyzmą kadry nauczycielskiej oraz jej serdecznym podejściem do każdego ucznia, co później przekłada się na dobre przygotowanie do zawodu. Takie są właśnie Techniczne Zakłady Naukowe w Częstochowie - największa szkoła techniczna w mieście. Co roku opuszcza jej mury około 400 absolwentów. Są szkoły, których całkowita liczba uczniów jest mniejsza.
Wiele się mówi i pisze o wszelakich rankingach szkół, ekscytując się pozycją danej placówki na takiej, czy innej liście. Jednak szczególnie w przypadku szkół technicznych trudno o pełne i obiektywne kryteria oceny w takim rankingu. Bo tworząc takie kryteria któż mógł przewidzieć, że znajdzie się taki TZN, który - jako jedyna szkoła w Unii Europejskiej - będzie skutecznie konkurował pracami swoich uczniów z instytutami naukowymi i badawczymi oraz z zakładami przemysłowymi w międzynarodowych konkursach i wystawach wynalazków i zdobywał nagrody?! Któż mógł przewidzieć, że uczniowie TZN będą mieć przyjęte zgłoszenia swych prac do Urzędu Patentowego RP?! Aplikacje komputerowe pisane przez uczniów TZN zdobyły swoje uznanie np. w Urzędzie Miasta Częstochowa, który w swej pracy wykorzystuje już dwa programy przez nich stworzone, a obecnie powstaje trzeci.
Prężnie działające koło SEP, skupiające 70 nauczycieli i technicznych pracowników szkoły, organizuje dla uczniów TZN kursy przygotowujące do egzaminu oraz sam egzamin na uprawnienia SEP. Takie egzaminy zdaje co roku - w zależności od ilości chętnych - od 50 do 70 uczniów szkoły. W ten sposób otrzymują oni już w szkole uprawnienia SEP. Choć uczniowie tej technicznej szkoły zdobywają wiele nagród w dyscyplinach zupełnie nie związanych z ich specjalnościami zawodowymi, m.in. w konkursach recytatorskich, literackich czy fotograficznych, to jednak dla pracodawcy ważniejsze są posiadane przez nich uprawnienia SEP, zgłoszenie patentowe czy osiągnięcia w konkursach i olimpiadach zawodowych. Warto w tym miejscu wspomnieć, że informatycy zrzeszeni w kole SEP planują dla uczniów szkoły prowadzić szkolenia przygotowujące ich do egzaminów na certyfikaty CISCO. To rzeczywiście ambitny plan.
W bieżącym roku szkolnym oprócz tradycyjnych kierunków (technik elektronik; informatyk; teleinformatyk; mechanik; technik budownictwa oraz ochrony środowiska) młodzież w TZN uczy się na dwóch nowych specjalnościach - technik mechanik lotnictwa i technik awionik. Absolwent kierunku technik awionik może prowadzić obsługę naziemną samolotów w zakresie elektroniki i automatyki lotniczej. Może również tworzyć dokumentację techniczną podzespołów i części statków powietrznych wchodzących w skład awioniki, bądź montować i demontować elementy awioniki i jej wyposażenia elektrycznego. Natomiast ukończenie kierunku technik mechanik lotniczy gwarantuje przygotowanie zawodowe do prowadzenia obsługi naziemnej samolotów. Pozwala posiąść wiedzę niezbędną do naprawy i oceny stanu technicznego statków powietrznych, ich zespołów i wyposażenia.
Zbierając informacje o TZN zauważyłem, że rozporządzanie funduszami w szkole cechuje duża gospodarność i pomysłowość połączona z własną pracą nauczycieli i uczniów. Na bieżący rok szkolny przygotowywano bez wynajmowania zewnętrznych firm 2 nowe pracownie teleinformatyczne i 2 informatyczne. Również cała sieć komputerowa w tej ogromnej szkole jest wykonana przez nauczycieli i uczniów. Szkoła posiada stałe łącze internetowe, symetryczne o dużej przepustowości i jak przystało na nowoczesną placówkę techniczną jest wysoce zinformatyzowana - posiada ponad 300 komputerów w 3 podsieciach i własną serwerownię.
Uczniowie szkoły spoza regionu mogą zamieszkać w szkolnym internacie, zapewniającym mieszkańcom całodzienne wyżywienie w stołówce.
W ramach TZN funkcjonuje również Szkoła Policealna o dwóch specjalnościach: technik informatyk i technik BHP. To dobra propozycja zwiększenia swoich kompetencji szczególnie dla młodych ludzi, którym nie powiedzie się na egzaminie maturalnym, bądź nie uda się dostać na wymarzony kierunek studiów, ale korzystają z niej również studenci. Uprawnienia BHP przydają się w każdym zawodzie, a świadectwo po kierunku informatycznym ma większą wartość niż kursy komputerowe.
Nad zwiększeniem bezpieczeństwa w szkole czuwa monitoring korytarzy i newralgicznych węzłów komunikacyjnych. Kamery umieszczone są nawet w wybranych pomieszczeniach - np. w bibliotece. We wszystkich salach lekcyjnych działa szkolny radiowęzeł i wewnętrzna sieć telefoniczna. To tylko kilka przykładów prac wykonanych i stale modernizowanych przez nauczycieli i zainteresowanych uczniów. Dla szkoły są to trudne do wyliczenia oszczędności, a uczniowie zdobywają umiejętności praktyczne.

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież spotka się z rzecznikiem ofiar pedofilii księży

2019-02-19 19:53

ts / Rzym (KAI)

Przed rozpoczęciem w Watykanie szczytu na temat ochrony małoletnich papież Franciszek spotka się z rzecznikiem włoskiej sieci ofiar pedofilii „Rete L’Abuso”, Francesco Zanardim. Prywatne spotkanie z papieżem po środowej audiencji generalnej 48-letni Włoch potwierdził w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Zanardi jest jednym z założycieli międzynarodowej sieci „Ending Clergy Abuse” (ECA - Stop wykorzystywaniu przez duchownych). Będzie to pierwsze spotkanie z papieżem tego mężczyzny, który jako nastolatek był molestowany seksualnie przez księdza.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „ Il Fatto quotidiano” Zanardi zapewnił, że otacza wielkim szacunkiem papieża Franciszka. „Jednak papież napotyka też na duże opory”, zauważył. Jego zdaniem, w walce z pedofilią niewiele się zmieniło na przestrzeni ostatnich 20 lat, a „w tym czasie wykorzystano seksualnie znaczną liczbę ofiar”.

Rzecznik „Rete L’Abuso” pragnie przedstawić papieżowi żądania ofiar. Jest wśród nich obowiązek zgłaszania przez biskupów przypadków wykorzystywania seksualnego. Poza procesami kościelnymi muszą też być prowadzone procesy w sądach państwowych. Zapowiedział też, że w czasie trwania szczytu w Watykanie ECA zorganizuje w Rzymie spotkania informacyjne oraz demonstracje.

Zanardi przyznał, że zdaje sobie sprawę, z jakim oporem wewnątrz Kościoła musi się spotykać papież Franciszek. Jak zauważył, w czasie tego pontyfikatu sakrę biskupią otrzymało kilku księży, wobec których istnieje podejrzenie, że przemilczeli czyny pedofilii. Nie wymienił przy tym ani nazwisk, ani liczby tych duchownych. „Ten, kto nas zranił, nie jest w niebie, ale na ziemi. Winni są ludzie: księża, którzy nas wykorzystali i wszyscy ci, którzy to tuszowali”, stwierdził Zanardi.

Na 21-24 lutego papież Franciszek zwołał do Watykanu na międzynarodowe spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele katolickim. W konferencji będą uczestniczyć przewodniczący Konferencji Biskupów katolickich oraz Kościołów obrządku wschodniego, a także przełożeni 22 zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich, szefowie 14 dykasterii watykańskich oraz ofiary wykorzystywania seksualnego z różnych części świata. Wśród 190 uczestników spotkania będzie też wiceprzewodniczący Episkopatu Polski, abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem