Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Święty Otton z Bambergu wrócił na Pomorze

Jerzy Walczak
Edycja szczecińska 26/2010

Franciszkańska pustelnia na Świętej Górze Polanowskiej otrzymała od następcy św. Ottona - arcybiskupa Bambergu dr. Ludwiga Schicka - cenny dar relikwii św. Ottona. Biskup Otton z Bambergu na prośbę Bolesława Krzywoustego w latach 1124-25 chrystianizował Pomorze. Tutaj zorganizował Kościół, zyskując przydomek „Apostoła Pomorza”. Po zakończeniu jego misji i opuszczeniu Pomorza, na Świętej Górze Polanowskiej powstała kaplica z wizerunkiem Matki Bożej.
W sobotę 12 czerwca z polanowskiego kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego wyruszyła procesja z relikwiami św. Ottona. Na trasie procesji arcybiskup Bambergu dr Ludwig Schick dokonał aktu poświęcenia pomnika św. Ottona. Pomnik 2,5-metrowej wysokości wzniesiono w Polanowie dla uczczenia jubileuszu 700-lecia miasta.
Szczyt Świętej Góry Polanowskiej wypełniły setki pielgrzymów z całego Pomorza i Kaszub oraz innych miejscowości na terenie kraju. Przybyli także pielgrzymi z Niemiec i USA. W samo południe rozpoczęto uroczystość poświęcenia (konsekracji) kaplicy Matki Bożej Bramy Niebios i ołtarza. Relikwie św. Ottona zostały umieszczone w konsekrowanym ołtarzu.
- Kościół powinien tworzyć miejsca modlitwy, gdzie Bóg jest dotykalny. I gdzie słowo „Bóg” nie jest pojęciem a imieniem. Góra Polanowska od wieków, z różnymi dziejami jednak, jest taka - powiedział biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak.
Uroczystą Eucharystię w asyście licznych pocztów sztandarowych sprawował ordynariusz koszalińsko-kołobrzeski bp Edward Dajczak w koncelebrze z arcybiskupem Bambergu Ludwigiem Schickem, biskupami diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej dr. Pawłem Cieślikiem i dr. Krzysztofem Zadarko, prowincjałem Gdańskiej Prowincji Ojców Franciszkanów o. Adamem Kalinowskim OFMConv i kustoszem kaplicy-pustelni na Świętej Górze Polanowskiej o. Januszem Jędryszkiem OFMConv. W Liturgii uczestniczyło blisko czterdziestu kapłanów i ojców franciszkanów z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i gnieźnieńskiej oraz diecezji bydgoskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, łowickiej i pelplińskiej.
Święta Góra Polanowska wznosi się na wysokość 158 m n.p.m. w odległości 3 km od Polanowa. W czasach pogańskich zbierała się tu miejscowa ludność słowiańska w celach kultowych, by czcić pogańskie bóstwa.
W XII wieku na Pomorzu kult pogański został zamieniony na kult chrześcijański. Stało się to za sprawą bp. Ottona z Bambergu. W latach 1124-25 chrystianizował pod auspicjami cesarza Henryka V Pomorze. Od przyjęcia na tych terenach chrztu w XII wieku zaczęło się tu koncentrować życie chrześcijańskie. Na Świętej Górze Polanowskiej powstała w niedługim czasie tymczasowa drewniana kaplica pw. Maryi. Obok kaplicy postawiono krzyż, aby z dala był widoczny jako symbol nowej religii chrześcijańskiej.
W połowie XIII wieku w okolice Polanowa przybyli cystersi z Pelplina. Na szczycie Świętej Góry Polanowskiej wybudowali nową kaplicę z obrazem Matki Bożej. W niedługim czasie zasłynął cudami, dzięki czemu stał się celem coraz liczniejszych pielgrzymek. W regionie Pomorza Środkowego rozchodziła się sława Świętej Góry Polanowskiej jako maryjnego sanktuarium. Słynący cudami wizerunek oraz uzdrawiające właściwości wody ze źródła, tryskającego na zboczu góry, sprowadzały tu setki pątników. Drzwi do kaplicy stały zawsze otworem. Od przełomu XIII i XIV wieku nowa pielgrzymkowa kaplica przybrała na znaczeniu i zyskała sławę w całym księstwie zachodniopomorskim, a nawet i w sąsiednich dzielnicach kraju Polan. Święta Góra Polanowska stała się jedną z trzech - obok Góry Chełmskiej i Rowolkołu - najsławniejszych miejscowości pielgrzymkowych na Pomorzu. Kaplica polanowska - jako jedyna po reformacji - była otwarta dla pielgrzymującej ludności trwającej przy katolicyzmie. Sanktuarium maryjne zlikwidowano pod koniec XVI wieku. Kaplica uległa rozbiórce, a cystersów wypędzono. Jednak mieszkańcy Polanowa wierzyli nadal w cudowną moc tego miejsca. Zabierano stąd potajemnie gruzy z kaplicy oraz wodę ze źródła. W polanowskich rodzinach przechowywano i przekazywano z pokolenia na pokolenie kamienie i cegły z tego sanktuarium.
Zaraz po II wojnie światowej na polanowskim wzgórzu postawiono drewniany krzyż, który następnie wymieniono na lepszy - metalowy. W latach 70. ubiegłego stulecia wznowiono tradycję pielgrzymowania na Świętą Górę Polanowską. W rezultacie długich, natarczywych i wprost żmudnych starań rzymskokatolickiej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie szczyt góry od 8 stycznia 1996 r. stał się własnością Kościoła. Biskup koszalińsko-kołobrzeski wyraził radość, że ojcowie franciszkanie z Gdańska okazali chęć zaangażowania się we wznowienie kultu Matki Bożej na Świętej Górze Polanowskiej. Dekretem z 17 lutego 2000 r. biskup ordynariusz wyraził zgodę na wznowienie kultu oraz sprawowanie Eucharystii i nabożeństw na tym miejscu. Kamień węgielny pod budowę kaplicy na polanowskim szczycie został poświęcony przez Jana Pawła II 6 czerwca 1999 r. w Pelplinie. W latach 2003-2004 obok fundamentów dawnej świątyni franciszkanie zbudowali kaplicę i pustelnię pw. Matki Bożej Bramy Niebios.
Obraz Maryi czczony jako „Brama Niebios” jest na Górze Athos u wybrzeży Grecji, według legendy, miał go namalować św. Łukasz Ewangelista. Kopię tej ikony przeniesiono w 2000 r. do Polski i umieszczono na Świętej Górze Grabarce k. Siemiatycz w tamtejszym prawosławnym sanktuarium. Natomiast kopię dla nowej franciszkańskiej pustelni na Świętej Górze Polanowskiej namalował malarz z Bułgarii Todor Dimczewski. Obraz został poświęcony w Koszalinie 27 sierpnia 2004 r. przez prawosławnego arcybiskupa Jeremiasza.

Pjongczang: Sport, muzyka i modlitwa

2018-02-19 18:13

Rozmawia Anna Wyszyńska

Z dr n. med. Markiem Krochmalskim, członkiem Polskiej Misji Medycznej na XXIII Zimowej Olimpiadzie w Pjongczang rozmawia Anna Wyszyńska

Archiwum Marka Krochmalskiego

– Cieszymy się wynikiem konkursu drużynowego naszych skoczków, ambitnie wywalczonym brązowym medalem, cieszymy się złotym medalem Kamila Stocha na dużej skoczni. Ale pozostanie w pamięci gorycz tamtej soboty, kiedy w indywidualnym konkursie na skoczni normalnej nasi zawodny zostali poza podium.

– Tamtej soboty było bardzo zimno, temperatura odczuwalna wynosiła chyba minus 25 stopni. Były duże porywy wiatru i czekaliśmy, że organizatorzy przerwą zawody, ale tak się nie stało. To nie nasze decyzje. Taki jest sport. To prawda, że po pierwszej serii już witaliśmy się z gąską, i spotkał nas bolesny zawód. Natomiast dobrze, że w kolejnych startach nasi skoczkowie pokazali swoje możliwości.

– Dzięki Panu możemy też dowiedzieć się trochę o tym, co dzieje się poza zawodami.

– Niedawno mieliśmy na igrzyskach Dzień Polski. W Gangneung odbył się koncert fortepianowy pod patronatem honorowym Agaty Kornhauser-Dudy, żony prezydenta RP Andrzeja Dudy. Obecni byli przedstawiciele polskiej ambasady, przedstawiciel prezydenta RP odczytał w jego imieniu list. W tym wydarzeniu uczestniczył bp Marian Florczyk – duchowy opiekun sportowców. Był też koncert fortepianowy w wykonaniu Łukasza Krupińskiego. W programie – muzyka Fryderyka Chopina i Ignacego Jana Paderewskiego. W koncercie uczestniczyli przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, narodowych komitetów olimpijskich, goście koreańscy, misja olimpijska, medyczna, trenerzy, zawodnicy. Nasi goście dowiedzieli się trochę o Polsce, o naszej historii i kulturze, o przypadającym w tym roku 100-leciu odzyskania niepodległości.

– W środę 14 lutego przypadał Popielec.

– W Środę Popielcową były odprawione trzy Msze św. w języku polskim w Pjongczang, w Gangneung oraz w miejscowości, gdzie mieszkają sponsorzy igrzysk. Oczywiście była również Msza św. w niedzielę 18 lutego, na którą przyszli wszyscy skoczkowie, a także inni sportowcy. To zawodnicy odczytali przypadające na ten dzień czytania liturgiczne. Mszę św. odprawił ks. Edward Pleń, bardzo lubiany i dzięki swojej serdeczności i otwarciu na innych, bardzo pomocny kapłan. Wręczał zawodnikom medaliki poświecone przez papieża Franciszka, natomiast bp Marian Florczyk, który opuścił już Pjongczang, wcześniej wręczył zawodnikom obrazki z relikwiami św. Jana Pawła II.

– Żałujemy, że nasi zawodnicy wywalczyli dotąd tak mało medali.

– Te igrzyska nie są naszym sukcesem pod tym względem, ale mimo wszystko było wiele sportowych emocji, jak chociażby ambitna rywalizacja naszych skoczków. Pięknie wystartowali nasi olimpijscy debiutanci w łyżwiarstwie figurowym, para taneczna Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew. Warto wiedzieć, że ich trenerką jest była polska zawodniczka w tej dyscyplinie Sylwia Nowak, która obecnie cały swój czas poświęca naszej parze tanecznej i młodemu narybkowi. Patrząc na ich występy, nie zawsze zdajemy sobie sprawę jak dochodzi się do olimpijskiego startu. To są tysiące godzin ćwiczeń i żelazna dyscyplina.

– Media piszą o niewielkiej liczbie kibiców na zawodach.

– To zależy od konkurencji. Tam, gdzie startują Koreańczycy np. w konkurencjach łyżwiarskich, jak jazda figurowa, short track, publiczności jest bardzo dużo. A z kolei skoki narciarskie, które dla nas były tak ważne, nie były transmitowane przez koreańską telewizję, bo nie było tam zawodników koreańskich. Faktem jest, że kibiców z Europy nie ma tutaj zbyt wielu. To zapewne sprawa odległości. Z Polski do Seulu leci się 8 godzin, z Europy Zachodniej jest to jeszcze dłuższy dystans. Z Korei Północnej przyjechała dużą grupa czirliderek, które pięknie dopingowały swoich zawodników. Dodam też, że nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o najwyższą ocenę igrzysk od strony organizacyjnej: świetne jedzenie, które chwalą wszyscy nasi sportowcy, czystość, punktualność. To wszystko jest naprawdę znakomite.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Muzyczna opowieść o tragicznej śmierci rodziny Ulmów ratujących Żydów

2018-02-20 08:29

Opowieśćmuzyczna „Egzekucja w Markowej” o tragicznej śmierci rodziny Józefa i Wiktorii Ulmów, zamordowanych przez niemieckich okupantów za to, że w swoim domu ukrywali Żydów. Teledysk powstał dzięki dotacji uzyskanej z Muzeum Historii Polski w ramach programu Patriotyzm Jutra.


W Archidiecezji Przemyskiej toczy się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów, dlatego teledysk ten ma na celu przybliżyć szerszemu kręgowi odbiorców ich heroiczne poświęcenie. Był emitowany podczas Międzynarodowej Konferencji „Pamięć i nadzieja” w Toruniu w dniu 26.11.2017r. a w chwili obecnej jest emitowany w telewizji TVP INFO w programie „Minęła 20”.

Autorką słów jest P. Maria Szulikowska, która napisała także książkę „Markowskie bociany”, ja jestem auotrką muzyki i dyrygentem oraz prezesem Zespołu, który ten utwór wykonuje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem