Reklama

Niedziela Palmowa w rodzinie

Małgorzata Rekowska
Edycja legnicka 12/2002

Niedziela Męki Pańskiej rozpoczyna czas Wielkiego Tygodnia, w którym przeżywać będziemy najważniejsze tajemnice religijne związane z odkupieniem. Przeżycia te koncentrują się wokół wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, Ostatniej Wieczerzy, ukrzyżowania i śmierci Jezusa.

Przed Niedzielą Palmową przygotujmy razem z dziećmi palmę i przy tej okazji opowiedzmy o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy ( Mt 21, 1-9), o procesji z palmami, i o ile to możliwe, weźmy z dziećmi w niej udział. Niech dzieci trzymają swoje palmy. Powiedzmy im, że ludzie w ten sposób pragną publicznie złożyć hołd swemu Zbawicielowi. Opowiedzmy, że przed męką Jezus wybrał się do Jerozolimy. Po drodze zatrzymał się na Górze Oliwnej i stamtąd wysłał Apostołów, by sprowadzili Mu osiołka. Na nim wjechał Jezus do miasta, witany przez zgromadzonych ludzi niezwykle entuzjastycznie. Ludzie słyszeli wcześniej o cudach Jezusa, a szczególnie o wskrzeszeniu Łazarza. Mieli nadzieję, że Jezus pokona Rzymian i sam ogłosi się królem. Wołali głośno Hosanna Synowi Dawidowemu. Żydzi chcieli mieć swojego króla. Rządzący Herod był okrutny i zależny od Rzymian. Nie cieszył się poparciem Żydów. Żydzi witali Jezusa, trzymając w rękach oliwne gałązki. Wytłumaczmy dzieciom, że do dziś są one symbolem pokoju, bo królestwo Chrystusa ma być królestwem pokoju i miłości, a nie mocy i przemocy. Prawdopodobnie również dzieci brały udział w tym powitaniu, bo są one wszędzie tam, gdzie dzieje się coś niezwykłego. One też wołały Hosanna i machały plamami. Właśnie dlatego i w dzisiejszych czasach raz w roku idziemy z palmami do kościoła, by wyznać publicznie, że Chrystus jest naszym Zbawicielem.

Zróbmy razem z dziećmi palmę, w miarę możliwości nie kupujmy gotowej. To właśnie podczas tej pracy mamy okazję wyjaśnić dzieciom całą symbolikę i sens tego święta. Zachęćmy je, by narysowały tłum witający Jezusa wjeżdżającego na osiołku do Jerozolimy. W Wielki Piątek ten sam tłum będzie krzyczał Ukrzyżuj Go! i te same ręce, które trzymały gałązki oliwne, teraz będą zaciśnięte w pięść nienawiści. Niech dzieci narysują również scenę z Wielkiego Piątku. W Jerozolimie było bardzo dużo ludzi, bo zbliżało się największe święto żydowskie, a w tym właśnie mieście była świątynia. Wytłumaczmy dzieciom, że ksiądz w kościele poświęci te palmy i potem wszyscy razem weźmiemy udział w procesji. Podczas Mszy św. odczytana zostanie Ewangelia o Męce Pańskiej. Wyjaśnijmy dzieciom, że zbliżający się tydzień nosi nazwę Wielkiego Tygodnia i jest najważniejszym tygodniem w roku liturgicznym. Obchodzimy go na pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Udział w procesji pozwoli nam wczuć się w atmosferę sprzed 2000 lat i publicznie złożyć hołd Chrystusowi. Po powrocie do domu przygotujmy stół, na którym znajdzie się miejsce dla palm i Pisma Świętego. W tym dniu nie używamy świec. W pozycji stojącej słuchamy Ewangelii według świętego Jana (J 12, 12-16) odczytywanej przez ojca rodziny.

Wstępem do dzisiejszej liturgii jest procesja z palmami. Ale centralnym momentem liturgii jest odczytanie Męki Jezusa. Łatwiej jest odrzucić prawdę o miłości Chrystusa niż potraktować ofiarę Jezusa poważnie i zobowiązująco. Łatwiej jest zaaprobować wielkość, która porywa i zdumiewa. Scena tryumfalnego wjazdu do Jerozolimy jest sceną łatwą, ale my wiemy, że jest to wjazd do krzyża. Powiedzmy dzieciom, że w swoim życiu będą spotykały wielu ludzi, którzy spotkają się z aplauzem, na których widok inni będą krzyczeli hymny uwielbienia, jak ci w Jerozolimie w Niedzielę Palmową. Ale żaden z nich nie oddał i nie odda życia za nas.

Jak u Pana Boga w ogródku

2018-08-12 20:45

Anna Majowicz

Parafia św. Filomeny w Gniechowicach, jest jedyną w Polsce pod takim wezwaniem. Rokrocznie do Gniechowic przybywają setki wiernych, by oddać cześć świętej Patronce. Szczególnie wielu przybywa tu w dniu parafialnego odpustu.

Anna Majowicz
Ogromnym zainteresowaniem cieszył się spektakl ,,Wierna i Niezłomna"

Tegoroczny odbył się wczoraj (11.08), dokładnie w dniu, w którym wspominamy św. Filomenę. Odpustową Mszę św. odprawił o. Damian Stachowicz. W homilii mówił o wierności. - Wierność mierzy się stopniem realizacji obietnic. Trudno mówić, że wiernym przyjacielem jest ten, który pięknie mówi, a swych słów nie realizuje. To słowa bez pokrycia. W wierności jest dochowywanie obietnic – mówił franciszkanin, podając jako przykład osoby wiernej, św. Filomenę: - Filomena obiecała Bogu, że będzie żyć tylko dla Niego. Wolała oddać swoje młode życie, by zrealizować daną obietnicę. Pozostała wierna. Wierność jej tym elementem jej życia, dzięki której dzisiaj oddajemy jej cześć i na którą warto dziś wskazać.

Po Mszy św. proboszcz wspólnoty, ks. Jarosław Wawak zaprosił ludzi pod bramę kultury na uroczyste otwarcie pierwszego Dolnośląskiego Święta Rodzin. Wydarzenie poprowadzili Mariusz Węgłowski (na co dzień aktor serialowy i muzyk) oraz Anna Gużda, koordynator Dolnośląskiego Święta Rodzin.

- Kochani przed chwilą przekroczyliśmy bramę kultury. Będzie się działo! Przed Wami spora dawka kultury, rekreacji i zabawy, jak w dobrym filmie familijnym – przywitała gości Anna Gużda. Mariusz Węgłowski dodał, że na Dolnośląskim Święcie Rodzin, będzie jak u Pana Boga w ogródku. I rzeczywiście tak było!

Na uczestników Dolnośląskiego Święta Rodzin czekało sporo atrakcji: rodzinne warsztaty, wspólne gry i zabawy, konkursy z nagrodami, recital ks. Jakuba Bartczaka ,,złap rap”, występ chóru ,,Filomena” oraz scholi ,,Dzieci Filomenki”, tańce integracyjne i wiele innych.

Ogromnym zainteresowaniem cieszył się spektakl o życiu św. Filomeny ,,Wierna i niezłomna”, w reżyserii Elżbiety Gajda. Zgromadził on w świątyni tłumy, które następnie pozostały, by wziąć udział w nabożeństwie do św. Filomeny, z możliwością ucałowania relikwii świętej. 



Dolnośląskie Święto Rodzin, to wydarzenie współfinansowane z budżetu Województwa Dolnośląskiego, w ramach programu ,,Aktywny Dolny Śląsk”. - 667 osób poparło naszą inicjatywę, dzięki czemu udało się uzyskać dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego. Z tego miejsca chcę wszystkim podziękować za oddanie głosów i zaangażowanie – mówi ks. Jarosław Wawak, proboszcz gniechowickiej wspólnoty. Pierwsze Dolnośląskie Święto Rodzin skupiło w Gniechowicach mieszkańców Wrocławia, Obornik Śląskich, Trzebnicy, Kątów Wrocławskich, Środy Śląskiej i wielu innych. Przybyli także goście zza granicy – z Hiszpanii, Holandii i Stanów Zjednoczonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

2018-08-14 13:41

Bartosz Bartyzel, Muzeum Auschwitz/lk / Oświęcim, Harmęże (KAI)

77 lat temu w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz został zabity franciszkanin św. o. Maksymilian Maria Kolbe. W rocznicę tego wydarzenia przy bloku 11, w którym mieściło się obozowe więzienie i w którym zamordowano zakonnika, odprawiono uroczystą Mszę świętą. Podczas obchodów odczytano dekret ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

Ks. Piotr Go´ra
Bp Roman Pindel przed blokiem 11, miejscem kaz´ni s´w. Maksymiliana

Wzięło w niej udział kilkaset osób, m.in. wicepremier RP Beata Szydło, biskupi, księża i zakonnicy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich oraz samorządów lokalnych. Mszy św. przewodniczyli metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, biskupi seniorzy Tadeusz Rakoczy i Kazimierz Górny, oraz abp Ludwik Schick z Niemiec. Gośćmi honorowymi była rodzina Maksymiliana Kolbego oraz byli więźniowie obozu Auschwitz.

Abp Jędraszewski w homilii przypomniał moment, w którym o. Kolbe zgłosił się na śmierć głodową za nieznanego mu współwięźnia. - Ucieczka więźnia, apelowy place, długie godziny czekania i wreszcie wyrok - dziesięciu więźniów z bloku 14 skazanych na głodową śmierć. Wtedy pośród ogromnej ciszy i przerażenia płacz jednego ze współwięźniów. Ma żonę, ma dzieci, chce żyć. Ale przecież za tym płaczem kryło się jeszcze jedno. Jest Polska, dla której trzeba narażać się, przelewać krew i walczyć. Uwięziony został w Poroninie, wtedy, kiedy szykował się do wędrówki przez Tatry na Węgry, by tam dołączyć do polskiej armii na zachodzie. Chciał żyć dla najświętszych wartości. Według Fritscha miał zdychać tutaj jak pies, a tymczasem w tym momencie okazuje się, że pozostał człowiekiem, bo pamiętał o żonie i o dzieciach, tego co najświętsze i najbardziej głębokie w jego sercu nie pozwolił sobie wydrzeć. Stąd jego głośny szloch - mówił metropolita krakowski.

– A potem nieoczekiwane wystąpienie z szeregu więźnia o numerze 16670. Samo wystąpienie z szeregu bez rozkazu równało się wtedy wyrokowi śmierci. Więzień był już tylko numerem, odarty z imienia i nazwiska i z samej swojej tożsamości. Nie wolno mu było myśleć, nie wolno mu było podejmować własnych decyzji. Miał wykonywać rozkazy. A on występuje i prosi o to, aby mógł swoje życie ofiarować za tego współwięźnia szlochającego i ciągle myślącego o swoich najbliższych – dodał arcybiskup.

– Ten czas obozowy był dla o. Maksymiliana i zapewne dla wielu innych więźniów czasem szczególnej refleksji nad swoim losem, nad przeznaczeniem, nad najbardziej głębokim sensem ludzkim cierpień. Z tej to refleksji wydobywa się stwierdzenie, którym o. Maksymilian podzielił się ze współwięźniem Józefem Stemlerem kilka tygodni przed śmiercią: „Nienawiść nie jest siłą twórczą, siłą twórczą jest miłość”. Miał na pewno na względzie w jaki sposób trzeba tutaj odpowiadać na tak przerażające zło doświadczane niemal każdej godziny – podkreślił metropolita krakowski.

Podczas obchodów rocznicowych odczytano dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

„Duchowieństwo i wierni Ziemi Oświęcimskiej darzą szczególną czcią św Maksymiliana Marię Kolbego, prezbitera i męczennika, który ustanawiając przykład największej miłości nie zawahał się wspaniałomyślnie poświęcić swojego życia za bliźniego. Dlatego też biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, mając na uwadze liczne prośby oraz przychylność władzy świeckiej, pragnie zaaprobować wybór św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika na patrona Ziemi Oświęcimskiej. On też w piśmie z dnia 12 kwietnia 2018 r. zwrócił się z prośbą, aby ten wybór i decyzja zostały zaakceptowane w świetle przepisów o ustanawianiu patronów. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na mocy praw nadanych jej przez Ojca Świętego Franciszka i po rozważeniu przedstawianej sprawy uznała, że wybór ten i decyzja dokonały się zgodnie z przepisami prawa, przychyliła się do powyższej prośby i potwierdza, że Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik, jest patronem Ziemi Oświęcimskiej” - przeczytał podczas Mszy o. Jan Cuber.

Kwiaty złożono pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11, a także na obozowym placu apelowym, gdzie 29 lipca 1941 r. Maksymilian Kolbe ofiarował życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Hierarchowie i franciszkanie modlili się również w celi nr 18 w podziemiach bloku 11, w której zamordowano św. Maksymiliana.

Obchody 77. rocznicy śmierci o. Kolbe zainaugurowało rano nabożeństwo „Transitus św. Maksymiliana” we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, po której do byłego obozu przeszła franciszkańska pielgrzymka z relikwiami świętego. Pątnicy z diecezji bielsko-żywieckiej wyruszyli też z oświęcimskiego kościoła św. Maksymiliana. Obie pielgrzymki spotkały się przy bramie „Arbeit macht frei”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem