Reklama

Powołanie: świecki katecheta

Andrzej Jaśkowiec
Edycja małopolska 36/2010

Bernadetta Kowalczyk katechizuje od 19 lat. - Marzyłam, że będę polonistką. Kiedy koleżanka powiedziała mi, że chce zostać katechetką, pomyślałam, że zwariowała. Dwa lata później, jeszcze przed maturą, zaczęłam razem z nią studium pedagogiczno-katechetyczne. Widać tego chciał Bóg! - opowiada. Pracę zaczęła zaraz po maturze. Był rok 1991.
Powrót nauczania religii do szkół 1 września 1990 r. postawił przed Kościołem ogromne zadanie. Okazało się, że do pracy w szkole potrzeba dużej liczby katechetów, których nie było. Wezwano do pomocy świeckich, którzy uczyli katechezy już wcześniej, w salkach parafialnych, ale w archidiecezji krakowskiej było ich zaledwie 50. Swoją przygodę z teologią zaczynali w Ruchu Światło-Życie, Odnowie w Duchu Świętym i innych ruchach kościelnych. Podejmując katechizację, szli za głosem powołania. Bo katecheza to powołanie. Wielu spośród katechetów, którzy rozpoczęli pracę w szkole po roku 1990, to zapaleńcy, którzy jednocześnie studiowali i już pracowali. Obecnie w szkołach naszej archidiecezji zatrudnionych jest 580 świeckich katechetów.
Bernadetta wypracowała sobie różne metody nauczania. Nacisk kładzie na poznanie Pisma Świętego. Prowadzone przez nią koło biblijne gromadzi co roku ok. 40 osób. Ponadto zajmuje się kołem misyjnym, organizuje konkursy biblijne, pielgrzymki do Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, przygotowuje z dziećmi apele szkolne.

Formacja

Formacja katechetów to rozwój warsztatu pracy oraz rozwój duchowy. Ks. prof. Tadeusz Panuś, dyrektor Wydziału Katechetycznego krakowskiej Kurii z satysfakcją podkreśla, że udało się wypracować dobry model doskonalenia zawodowego świeckich katechetów. Diecezja podzielona jest na 8 rejonów, gdzie trzy razy w roku - jesienią, zimą i na wiosnę odbywają się jednodniowe spotkania szkoleniowe. Prócz tego każdy katecheta ma obowiązek uczestniczyć w sierpniowych dniach katechetycznych i raz w roku w 3-dniowych rekolekcjach zamkniętych w Zakopanem. To formacja duchowa, sakramentalna oraz metodyczna. Ks. prof. Panuś podkreśla, że rekolekcje prowadzą najlepsi kaznodzieje i pedagodzy. - Zajęcia metodyczne prowadzą katecheci, którzy osiągnęli sukces zawodowy, są aktywni i twórczy. Dzielenie się swoimi dobrymi doświadczeniami inspiruje innych - mówi.
Dorota Orzechowska od 10 lat jest katechetką w Szkole Podstawowej nr 2 w Myślenicach. Uczy religii i jednocześnie jest zapaloną harcerką. Początki były trudne, bo harcerstwo kojarzyło się z komunistyczną przeszłością. - Szybko udało się przekonać wszystkich, że nasza praca nie ma nic wspólnego z polityką. Harcerstwo to skarbnica gier i piosenek, które znakomicie wychowują - mówi z entuzjazmem. W czasie tych ostatnich 10 lat została komendantką Hufca ZHP w Myślenicach. Założyła rodzinę, przyszły na świat dzieci. Nie zrezygnowała jednak z harcerstwa. - Myślę, że umiejętne połączenie katechezy z harcerstwem to mój wielki sukces zarówno katechetyczny, jak i osobisty. Widzę, jak dzieci dorastają fizycznie, jak i duchowo - przekonuje z uśmiechem.

Rodzina

Katecheci przygotowują z młodzieżą niedzielną Mszę św., prowadzą w parafii przygotowanie do sakramentu bierzmowania. Uczestniczą z młodzieżą we wszystkich rekolekcjach i uroczystościach parafialnych. Organizują wycieczki, pielgrzymki. To wymaga dodatkowego czasu. Marek i Basia Wojciechowscy poznali się na studiach teologicznych. Małżeństwem są już ponad 10 lat. Oboje są katechetami. Basia pracuje w Szkole Podstawowej nr 26, Marek w Zespole Szkół nr 1. Mieszkają też w Krakowie.- Jesteśmy taką samą rodziną jak inne. Zapewne lepiej rozumiemy swoje obowiązki i problemy zawodowe, wspieramy się wzajemnie. Nie jesteśmy idealni - sprzeczamy i godzimy się jak inni. Jednocześnie, dzięki Bogu, nasza religijność nie stała się rutynowa - opowiada Basia. Naszej rozmowie przysłuchuje się ich 8-letni syn. - Wychowując Janka, chcemy mu przekazać to, co w religijności najważniejsze - mówi Marek. - Zapewne jako nauczyciele i katecheci dostrzegamy więcej niż inni rodzice. Pragniemy, by był dobrym człowiekiem - dlatego wychowując, sięgamy do Biblii.

Reklama

Problemy

Katecheci mają trudniej niż inni nauczyciele, choćby z tego względu, że od katechety wymaga się o wiele więcej niż od zwykłego nauczyciela. Matematyk, który ma jakieś słabości, może być znakomitym matematykiem bez uszczerbku na autorytecie. Gdy jednak te słabości obserwuje się u katechety, to młody człowiek gorszy się, dziwi! A przecież świecki katecheta jest człowiekiem i ma prawo do błędu.
Piotr pracuje w jednym z krakowskich gimnazjów. Zdarzają się trudne sytuacje. Wielu młodych ludzi otwarcie wyraża swój bunt i demonstruje swój brak wiary w Boga. Zdarza się, że wykrzykują swój ateizm i z żalem mówią, że na katechezę przychodzą, bo rodzice ich do tego zmuszają. - Krzyk i sprzeciw to często przejaw samotności i zagubienia. Młodzież nie jest zła! Ale zostawiona sama sobie. I w tej samotności nie umie poradzić sobie z najważniejszymi pytaniami w życiu - mówi katecheta. Młodzi podejmują wolontariat, są ciekawi świata, zadają mądre pytania. Niestety, często nie wiedzą, czym jest wiara, kim jest Bóg, a religię kojarzą jedynie z przymusowymi praktykami. - Bóg się uśmiecha! Chcę pokazywać moim uczniom Boga, który jest ich panem i przyjacielem - przekonuje Piotr.
Beata uczyła w Krakowie. Kilka lat temu wraz z mężem wyjechała do Irlandii. Ona wychowuje trójkę dzieci, mąż pracuje jako lekarz. Nawiązała kontakt z polskim kościołem w Dublinie. Uczy katechezy w polskiej szkole. Zajęcia odbywają się tylko w sobotę, ale dla Beaty to sposób, aby robić coś, co kocha. Katecheza to jej zawodowe spełnienie. - Katechetką jestem tak samo w Polsce, jak w Irlandii. Muszę jednak przyznać, że tu uczy mi się łatwiej niż w Polsce. Dzieci posiadają wiedzę religijną, którą wynoszą z irlandzkich szkół i nikt nie pyta, po co religia w szkole? Podziwiam ich religijne zaangażowanie.

Ocena

Ponad połowa katechetów świeckich to nauczyciele dyplomowani - to najwyższy stopień awansu pedagogicznego. Katecheci pełnią funkcję wychowawcy klas. Często otrzymują nagrody dyrektora, prezydenta, burmistrza i kuratora. Są dyrektorami szkół, spora grupa posiada doktorat z teologii... - Jestem dumny z katechetów świeckich! Zarówno Małopolskie Kuratorium Oświaty, jak i organy prowadzące twierdzą częstokroć, że katecheci to najlepiej wykształceni nauczyciele. Cieszę się, gdy dyrektorzy szkół mówią: katecheta to jest ktoś, na kim mogę polegać! - mówi ks. prof. Panuś. Proboszczowie oceniają pracę katechetów bardziej krytycznie. Chcieliby mieć katechetę częściej w kościele, z młodzieżą. Istnieją jednak obiektywne trudności, gdy katecheta mieszka w jednej, a pracuje w innej parafii. - To rodzi napięcie. Katecheta ma swoje obowiązki rodzinne: żonę, męża, dzieci. Staramy się rozwiązywać te sytuacje na drodze dialogu - podkreśla Ksiądz Profesor.
Katecheza świętuje dziś 20-lecie obecności w szkole. W skali ogólnopolskiej świeckich katechetów jest prawie 18 tysięcy. - Największym sukcesem tego 20-lecia było dowartościowanie laikatu, właśnie świeckich! Teraz nikt nie może powiedzieć, że Kościół to oni. Kościół to my! Księża, siostry i świeccy - mówi z przekonaniem ks. Tadeusz Panuś. Autorytet katechety świeckiego jest duży i niewątpliwe jego rola w Kościele będzie wzrastać, choćby z powodu spadającej liczby księży. - Godzina laikatu wybiła! - kończy z entuzjazmem.

Kard. Duka: potrzeba dialogu między wiarą i rozumem

2018-06-23 18:40

ms / Poznań (KAI)

Nasze czasy domagają się pionowego wymiaru wnętrza, które wyrasta z ludzkiego serca, które prowadzi dialog między wiarą i rozumem – mówił w Poznaniu prymas Czech. Kard. Dominik Duka jako legat papieski przewodniczył uroczystościom 1050-lecia pierwszego biskupstwa na ziemiach polskich.

www.wyszehrad.com
Kard. Dominik Duka

Kulminacyjnym momentem trzydniowych obchodów była Eucharystia na placu przed katedrą poznańską, podczas której odczytano przesłanie papieża Franciszka. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu biskupów, m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i abp Wojciech Polak.

„Jest to okazja do tego, żeby podziękować Bogu za przeszłość i żeby prosić o błogosławieństwo na przyszłość” – mówił na początku mszy św. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Abp Gądecki witając legata papieskiego podkreślił, że bp Jordan jest nadzwyczajną postacią, ważną zarówno dla Poznania, jak i dla całej Polski.

„Z radością przyjąłem polecenie Ojca Świętego, aby wspólnie z wami uczcić jubileusz poznańskiej diecezji, co oznacza również uczcić początek państwa polskiego, które się rodzi w łonie chrześcijańskiego kontynentu w związku z przyjęciem chrztu, który był decydującym momentem dla historycznej egzystencji naszych krajów” – mówił kard. Duka.

Legat papieski zauważył, że chrzest Mieszka nie był jedynie przyjęciem sakramentów, ale także nowej formy kultury i cywilizacji. Podkreślił, że była ona oparta na wiarze w Boga, który jest miłością. „Miłość nie jest tutaj jakimś emocjonalnym dodatkiem czy tylko jakimś uczuciem, na pewno nie jest samym instynktem, wyrażaniem chemii. Tak nam często w barbarzyński, niekulturalny sposób ukazuje miłość współczesne społeczeństwo. Miłość, wychodząca z esencjonalnej płaszczyzny Bożej istoty, jest nie tylko przyczyną naszego istnienia, ale jest bezwarunkową istotą naszego życia” – zauważył kard. Duka. Nawiązując do opisu stworzenia człowieka legat papieski przekonywał, że „przed Bożym wzrokiem genderowa ideologia nie ma żadnego znaczenia”, bo miłości uczymy się jeszcze wcześniej niż przychodzimy na świat, pod sercem naszej matki.

„Nie bylibyśmy na tym świecie, gdybyśmy nie mieli ojca, i tu jest dowód na to, dlaczego Kościół musi bronić godności kobiety i mężczyzny, dlaczego musi bronić godności i znaczenia rodziny. Dlatego bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest wiara i życie” – mówił metropolita praski. Podkreślił, że to „jasny dowód na to, że współczesne ideologie, które zaprzeczają jedynemu w swoim rodzaju rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, ale są w zaniku”.

Kard. Duka nazwał wielkim zadaniem dla Kościoła w XXI wieku zwrócenie sakramentom ich miejsca nie tylko w życiu jednostki, parafii czy diecezji, ale w ramach całej kultury i cywilizacji. „Nazywamy ją chrześcijańską, czy zachodnią, ale wiemy, że współczesny kryzys jest przede wszystkim kryzysem fundamentów naszej kultury i cywilizacji, która jest w istocie uniwersalna” – zauważył prymas Czech. Legat papieski wezwał do poszukiwania podstawowych fundamentów wiary, która dzięki Stworzycielowi dotyka każdego człowieka i całej ludzkości. „Niech to dziedzictwo, które tutaj sobie przypomnieliśmy w Wielkopolsce, w Poznaniu, stanie się naszym zadaniem i posłaniem” – przekonywał kard. Duka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolicy na ulicy

2018-06-23 22:20

Agata Iwanek

Agata Iwanek

Dzisiaj na placu przy pomniku bpa Bolesława Kominka ewangelizatorzy odważnie, wobec całego miasta wyznawali swoją wiarę. Nie zabrakło śpiewu – koncertował ks. Jakub Bartczak oraz zespół N.O.E. Nie zabrakło tańca – na scenie zagościła Diakonia Uwielbienia Tańcem z Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”. Nie zabrakło słowa – wybrzmiało wiele świadectw, które poniosły się echem po Odrze. Nie zabrakło także dzielenia się talentami – przy stoiskach można było własnoręcznie upleść swój różaniec! W sercu najstarszej części Wrocławia można było znaleźć także księży, który posługiwali z sakramentem pokuty i pojednania. Dzisiejsze wydarzenia uwieńczyła Eucharystia w Kościele św. Jana Chrzciciela. Po mszy wyruszyła procesja na Runek z Najświętszym Sakramentem, ale ten dzień nie dobiegł jeszcze końca. Obecnie w Katedrze św. Jana Chrzciciela odbywa się adoracja. Słuchy głoszą, że może potrwać do samego rana!

Dlaczego dzisiejszy deszcz nie odstraszył tych, którzy zgromadzili się na Ostrowie Tumskim? Ponieważ są ochrzczeni ogniem!

Zobacz zdjęcia: Katolicy na ulicy




CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem