Reklama

Któż jak Bóg?

Dorota Mazur
Edycja małopolska 37/2010

Tak brzmi tłumaczenie imienia Michał z języka hebrajskiego. Już na kartach Pisma Świętego Archanioła Michała przedstawiano jako patrona ludu Bożego Starego i Nowego Testamentu. Współcześnie częściej niż kiedykolwiek prosi się o jego wstawiennictwo w oddaleniu działania złych mocy. - Zwłaszcza w takiej wspólnocie jak Rycerstwo św. Michała Archanioła, w której można uświadomić sobie, jak wielki wpływ na nasze życie ma szatan - mówi krakowska rycerka Anna Pecha-Kołodziejczyk. - To wielka łaska należeć do zastępu, który siłą modlitwy oddala złe moce.

Rycerstwo św. Michała Archanioła

Rycerstwo Michała Archanioła (RMA), jako ruch apostolski powstał w Polsce w 1994 r. z inspiracji ks. Mariana Polaka, michality. Statut zatwierdzony został przez przełożonego tego zgromadzenia ks. Kazimierza Tomaszewskiego i podpisany 15 sierpnia tego samego roku. Ks. Tomaszewski był pierwszym animatorem generalnym Rycerstwa, a obecnie jest nim ks. Piotr Prusakiewicz, redaktor naczelny pisma „Któż jak Bóg” i „The Angels”.
Każdy Zastęp Anielski posiada swego animatora. Centralna siedziba Rycerstwa mieści się w Domu Generalnym Zgromadzenia św. Michała Archanioła przy ul. Piłsudskiego 250 w miejscowości Marki-Struga.

Charyzmat, cel i obowiązki

Głoszenie zwycięstwa Chrystusa nad szatanem i mocami zła, które dążą do zniszczenia człowieka, to idea przewodnia zastępu. Celem zaś jest wypraszanie nawrócenia grzesznikom i wynagrodzenie Bogu za grzechy ludzkości. Dlatego każdy rycerz musi ciągle dążyć do trwania w stanie łaski uświęcającej; codziennie odmawiać egzorcyzm prosty (w dowolnym czasie i w dowolnej intencji) i modlitwę: „Dostojna Królowo Niebios”. Raz w miesiącu brać udział w spotkaniach modlitewnych, zwanych „Chórami Uwielbienia”; często i w pełni uczestniczyć w Eucharystii (w każdy piątek obowiązkowo); przestrzegać w piątek postu o chlebie i wodzie, a w intencji Kościoła, Ojczyzny i świata odmówić w ten dzień między godz. 21 a 24 trzy proste egzorcyzmy. Ponadto raz w roku w Miejscu Piastowym lub w Markach uczestniczyć w rekolekcjach anielskich. Wspólnoty anielskie śpiewają także Godzinki do św. Michała Archanioła. Rycerze zgłębiają wiedzę o aniołach, ponieważ by coś pokochać i czymś w życiu żyć, trzeba to najpierw poznać.

Reklama

Świadomość zła

Warto wspomnieć przypowieść o dobrym ziarnie i o chwaście (por. Mt 13, 28; 36-43), ilustrującą, jak szatan próbuje zagłuszyć sumienie ludzkie, czyli zniszczyć Słowo Boże zasiane w sercu. Zły duch występuje tu pod postacią nieprzyjaznego człowieka, który posiał chwast wśród dobrego ziarna (tym chwastem są wszystkie grzechy: nienawiść, egoizm, chciwość, zazdrość, pornografia, cudzołóstwo, rozwiązłość małżeńska, mordowanie dzieci, alkoholizm, narkomania, nikotynizm, kłamstwo w różnych postaciach, fałszywa nauka, błędne bezbożne ideologie i doktryny oraz kierunki filozoficzne). To od człowieka zależy, jakiego dokona wyboru na całą wieczność. Szatan to zabójca od początku i ojciec kłamstwa, jak nazywa go sam Chrystus (por. J 8, 44-48); to podstępny burzyciel równowagi człowieka.
Oczywiście, nie należy demonizować świata, popadając w skrajność. Nie jest powiedziane, że każdy grzech należy przypisywać bezpośredniemu działaniu szatana (por. św. Tomasz 1, 104, 3). Ale to również prawda, że kto nie czuwa nad sobą, nie narzuca sobie pewnego rygoru moralnego, poddaje się wpływowi „tajemnicy nieprawości”, o której wspomina św. Paweł (por. 2 Tes 2, 3-12) i która sprawia, że niepewne jest nasze zbawienie.
Zło to jeden z największych i stałych problemów, z jakimi spotyka się umysł ludzki, nawet po zwycięskiej odpowiedzi danej przez Jezusa Chrystusa. „My wiemy, że jesteśmy z Boga” - pisze św. Jan Ewangelista, a cały zaś świat leży w mocy złego. Dlatego podstawowym, a zarazem najskuteczniejszym środkiem obrony przed szatanem są: modlitwa, posty, umartwienia oraz praktykowanie cnót chrześcijańskich. Teresa z Avila powiedziała, że kto się nie modli, jest zwierzęciem albo szatanem. Modlitwa to największy przywilej, a nie ciężar. To wielki zaszczyt rozmawiać z Bogiem.

Krakowski zastęp

Do Zastępu Anielskiego można wstąpić po wyrażeniu swej woli oraz przejściu czasu prób i przygotowań, które trwają od kilku miesięcy do roku. Aby stać się rycerzem, potrzebne są odpowiednie predyspozycje psychiczno-duchowo-moralne, wyzbycie się nałogów oraz brak przynależności do innych grup apostolskich.
Pierwszy Zastęp św. Michała Archanioła powstał w archidiecezji krakowskiej 25 października 2009 r. przy parafii Ojców Cystersów na Szklanych Domach w Krakowie. Jego opiekunem został o. Kazimierz Korman. Obecnie zastęp liczy 12 osób: 9 rycerzy i 3 kandydatów. Średnia wieku - 40 lat. Na spotkania modlitewne, które są otwarte, przyjeżdżają także osoby z Wieliczki, Dobczyc, Skały czy Nowego Brzeska.

Jego początki

Zastęp Krakowski powstał z inicjatywy oddolnej, za sprawą Wincentego Podobińskiego. Jego wcześniejszy kontakt z Aniołami ograniczał się jedynie do znanej każdemu modlitwy: „Aniele Boży”. W 2006 r. p. Podobiński trafił na obóz z Chrześcijańską Szkołą pod Żaglami. - Pojechałem tam właściwie jako opiekun mojego syna, bo chciałem, by nauczył się żeglować - mówi pan Wincenty - a mój syn nie miał nawet 13 lat, więc konieczna była obecność opiekuna.
Na obozie p. Wincenty poznał ks. Macieja - egzorcystę, który często opowiadał o duchowych i fizycznych ingerencjach demonów w życie osób opętanych. Po powrocie obejrzał rekomendowany przez księdza film „Egzorcyzmy Emily Rose”, po czym zagłębił się w lekturę książki o historii opętania prawdziwej bohaterki tego filmu - Anneliese Michel. - Dużo o tym rozmyślałem - mówi Podobiński. - W pewnym momencie zauważyłem, że wieczorami nie jestem w stanie spojrzeć w ciemność za oknem, bo boję się zobaczyć tam złego ducha. Trwało to kilka miesięcy. W końcu zacząłem prosić Boga: „Panie Jezu, proszę Cię, uwolnij mnie od tego”. W grudniu 2007 r. wszedłem do katolickiej księgarni i poprosiłem Maryję o wybór właściwej książki. Kupiłem: „Walczymy z szatanem”, książkę wydaną przez Michalineum. To był znak. Przez 2 tygodnie zadawałem sobie pytania: Mam zostać rycerzem św. Michała? Co ludzie pomyślą? W końcu wysłałem maila do Centrali Rycerstwa. Jako odpowiedź otrzymałem list z podaniem o przyjęcie. W marcu 2008 r. rozpoczął się czas półrocznej próby, a 14 października 2008 r. złożyłem uroczyste przyrzeczenie i stałem się rycerzem św. Michała Archanioła.
Jako rycerz p. Wincenty musiał raz w miesiącu uczestniczyć w spotkaniach wspólnotowych, co wiązało się z wyjazdem do Bielska Białej. Pomyślał więc, aby stworzyć Zastęp w Krakowie, u Cystersów. Zachęcał i namawiał do tego o. Kazimierza.

Spotkania i egzorcyzmy

Zastęp Anielski spotyka się na Szklanych Domach w Krakowie dwa razy w miesiącu: w pierwszy wtorek i trzeci piątek, o godz. 18 oraz w każdy trzeci wtorek w sanktuarium cysterskim w Mogile. Spotkania kończą się najczęściej indywidualnym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.
Każdy rycerz zobowiązany jest do odmawiania specjalnego egzorcyzmu prostego. Ale mogą nim być również słowa: „Odejdź precz, szatanie, nie mam nic wspólnego z tobą, który jesteś kłamcą. Należę do Jezusa, który jest Prawdą i Życiem”. Taką modlitwę może odmawiać każdy człowiek. Zaś uroczysty egzorcyzm może czynić jedynie kapłan, wyznaczony przez biskupa diecezjalnego do tej posługi na stałe lub w konkretnej sytuacji.
Krakowscy rycerze z Zastępu św. Michała Archanioła wspierają swą modlitwą o. Eugeniusza Kwiatkowskiego podczas egzorcyzmów i modlitwy wstawienniczej u Ojców Franciszkanów przy ul. Reformackiej.

Kontakt

Więcej informacji można uzyskać na stronie www.anielskimiecz.pl lub za pośrednictwem maila: kontakt@anielskimiecz.pl.

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Panamy: wizyta Papieża radością i okazją do dumy

2019-01-21 18:18

vaticannews / Panama (KAI)

To dla nas wielka radość gościć Papieża na naszej ziemi. Jesteśmy dumni, że wybrał ten mały, szlachetny i pracowity naród, aby powierzyć mu tak wielką odpowiedzialność – to słowa prezydenta Panamy w przededniu przybycia do tego kraju Ojca Świętego z okazji Światowych Dni Młodzieży.

Mazur/episkopat.pl

Juan Carlos Varela Rodríguez w wywiadzie dla Radia Watykańskiego podkreślił, że przyjęcie Papieża, pierwszego Następcę św. Piotra z Ameryki Łacińskiej, nie z wizytą duszpasterską skierowaną do jednego narodu, ale aby zgromadzić w jednym miejscu tysiące młodych z całego świata, jest wielkim błogosławieństwem dla tego maleńkiego kraju. „To wydarzenie – dodał – wpisuje się w powołanie Panamy do bycia pomostem i mediatorem, miejscem spotkania”.

Prezydent tego środkowoamerykańskiego kraju przyznał, że organizacja ŚDM była bez wątpienia dla niego wielkim wyzwaniem, ale także możliwością, aby ukazać swoje zdolności i zademonstrować światu, że dzięki zaangażowaniu, pracy i jedności można przygotować wielkie przedsięwzięcie.

Juan Carlos Varela Rodríguez zapewnił, że wszystko jest gotowe, aby jak najlepiej przyjąć wszystkich pielgrzymów i turystów. „Jestem dumny – dodał – że mój kraj przez kilka dni będzie sercem świata, z którego popłynie przesłanie Papieża do wszystkich”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem