Reklama

Łódzkie spotkania opłatkowe (CZ. 1)


Edycja łódzka 3/2011

Okres bożonarodzeniowy skłania wiele środowisk do organizowania spotkań wigilijnych i koncertów o charakterze charytatywnym. W tym czasie w sposób szczególny myśli się o osobach ubogich, chorych, samotnych. Ogarnięcie ich opieką daje nadzieję na poprawę losu i poczucie, że nie są osamotnieni, że wokół nich są ludzie o wielkich sercach, gotowi pomóc i wesprzeć w trudnych chwilach. W kolejnych numerach „Niedzieli Łódzkiej” będziemy prezentować ten łańcuch gorących serc

W służbie prawdy

W siedzibie Łódzkiego Ośrodka Telewizji Polskiej odbyło się spotkanie wigilijne z abp. Władysławem Ziółkiem. Metropolitę łódzkiego, członków Rady Programowej, pracowników i współpracowników oraz zaproszonych gości powitał p.o. dyrektora telewizji Dariusz Struszczak. Delegacja harcerzy przekazała na jego ręce światło z Groty Narodzenia Chrystusa z Betlejem. Hm. Ewa Grabarczyk życzyła, aby to światło wypełniło serca pokojem, miłością i radością.
Abp Władysław Ziółek zwrócił uwagę, jak ważnym zadaniem jest służba prawdzie. - Służenie prawdzie, pełnej prawdzie, nie tylko wybranym jej rysom, które wzbudzają większe zainteresowanie, jest moralnym zobowiązaniem każdego z nas. Prawda, jeśli jej służymy, służy i nam. Nadaje porządek i trwałość nie tylko naszym relacjom osobistym i rodzinnym, ale także społecznym i międzynarodowym”.
Pasterz Kościoła łódzkiego przypomniał, że przed 15 laty została powołana w łódzkim ośrodku Telewizji Polskiej redakcja programów katolickich. Od początku przewodzi jej ks. kan. Jarosław Nowak, który wraz z osobami współpracującymi prowadzi misję ewangelizowania ziemi łódzkiej.
W życzeniach abp Władysław Ziółek wspomniał słowa Jana Pawła II, że kultura jest tym wszystkim, przez co człowiek staje się bardziej człowiekiem. Pracownikom telewizji życzył, aby ze swojej pracy mieli satysfakcję, że dzięki ich talentom, zaangażowaniu i rzetelnemu warsztatowi drugi człowiek, odbierając telewizję, może stawać się człowiekiem bardziej uczciwym, solidarnym, otwartym na potrzeby innych i bliższym Panu Bogu.
Następnie dzielono się opłatkiem, składano życzenia i w miłej atmosferze spożywano wigilijne potrawy.
(Jadwiga Kamińska)

Miejsce nadziei

Programem słowno-muzycznym w wykonaniu aktorki Grażyny Suchockiej, niewidomej piosenkarki Wiesławy Stolarczyk i konferansjera Janusza Gusta rozpoczęło się spotkanie wigilijne w stowarzyszeniu charytatywnym Inicjatywa Rozsądnych Polaków. Przy zastawionych potrawami wigilijnymi, słodyczami i owocami stołach zasiedli członkowie stowarzyszenia, wolontariusze i zaproszeni goście. Przybyłych powitała prezes Danuta Majdańska.
Fragment Pisma Świętego o narodzeniu Chrystusa odczytał ks. kan. Paweł Sudowski, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego. - Niech takie miejsca będą miejscami nadziei dla wszystkich tych, którzy będą tutaj przychodzili, będą korzystali z mądrości, zaradności, gotowości służby i wychodzenia naprzeciw tym, którzy potrzebują wsparcia, pokoju serca, radości duszy - życzył uczestnikom spotkania Ksiądz Kanonik. - Niech Boża Dziecina błogosławi Wam, abyście na drogach codzienności swojego życia odnajdywali jak najwięcej życzliwych ludzi.
Stowarzyszenie Inicjatywa RP organizuje pomoc żywnościową dla ponad 3 tys. najuboższych łodzian. Przy Stowarzyszeniu działa także Wolontariat Artystyczny prowadzony przez Janusza Gusta. Łódzcy artyści występują w programach organizowanych dla podopiecznych i członków organizacji.
- Działalność Stowarzyszenia na tak wielką skalę nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie ludzi o wrażliwym sercu - mówi prezes Danuta Majdańska. To dzięki takim ludziom jak Wojciech Bąk, właściciel firmy Spedimex można było dostarczyć w 2010 r. ponad 200 ton żywności najuboższym mieszkańcom naszego miasta.
Spotkanie było nie tylko okazją do podzielenia się opłatkiem i wzajemnej wymiany życzeń, ale także wspólnego kolędowania z Jadwigą Paduch i Wiesławą Stolarczyk.
(Jadwiga Kamińska)

Reklama

Oaza dobra i życzliwości

Kolędą „Judzka kraina” w wykonaniu Stefanii Głowackiej rozpoczęła się wigilia w Domu Dziennego Pobytu „Nasza Przystań” przy ul. Piotrkowskiej 203/205.
- Człowiek, który ma bogate serce, to jest człowiek szczęśliwy. Życzę Wam, abyście nie czuli się osamotnieni. Pamiętajcie, że przy każdym z nas jest Bóg, najlepszy Ojciec. Niech ten dobry Bóg znajdzie miejsce w Waszych sercach, byście zawsze mieli czas i uśmiech dla swojego sąsiada, który tak samo cierpi i przeżywa, ale cieszy się tą wspólnotą - tak mówił do uczestników wigilii ks. Ryszard Szmist z parafii archikatedralnej.
Ks. Szmista, dyrektor MOPS Elżbietę Jaszczak, Stanisława Maciejewskiego - dyrektora okręgu łódzkiego PCK, Marka Wasiaka - kierownika filii MOPS Łódź-Śródmieście, Marka Kamińskiego - wiceprzewodniczącego Rady Osiedla Katedralna powitała Maria Piechota - kierownik DDP, która już po raz trzydziesty zorganizowała wigilię dla swoich podopiecznych. - W dzisiejszych czasach, kiedy rozpadają się więzi międzyludzkie, takie miejsca, oazy dobra i życzliwości, pomagają ludziom samotnym odnaleźć nową drogę życia - mówiła pani kierownik. - Przebywający w „Naszej Przystani” mogą liczyć na życzliwość i wsparcie Rady Osiedla Katedralna, która organizuje dla nich m.in. Dzień Seniora, wieczory pieśni patriotycznej, wycieczki. Po przełamaniu się opłatkiem i złożeniu życzeń spotkanie przy wigilijnym stole zastawionym tradycyjnymi potrawami przebiegało w ciepłej, rodzinnej atmosferze.
Na zakończenie każdy pensjonariusz otrzymał świąteczną paczkę, która jest świadectwem, że wiele jest życzliwych serc pamiętających o tych osobach słabszych, potrzebujących wsparcia.
(Jadwiga Kamińska)

Podzielili się opłatkiem

Metropolita łódzki abp Władysław Ziółek, pracownicy Centrum Służby Rodzinie z dyrektorem ks. prał. Stanisławem Kaniewskim, siostry antonianki prowadzące Dom Samotnej Matki, wolontariusze, samorządowcy, przedstawiciele instytucji związanych z wojewodą, prezydentem i marszałkiem województwa przełamali się opłatkiem na przedświątecznym spotkaniu w CSR w Łodzi. Były serdeczne życzenia i podziękowania dla tych, którzy pomagają łódzkim rodzinom. Wyrażano też nadzieję, że dokończenie budowy nowego DSM przebiegnie tak sprawnie jak do tej pory.
Ksiądz Arcybiskup podkreślił, że wznoszony dom i cała działalność CSR jest wyrazem troski o życie najsłabszych i bezbronnych, ich matek i rodzin nie tylko ze strony Kościoła łódzkiego, ale także administracji rządowej, samorządowej i mieszkańców Łodzi, którzy od początku otwierają swoje serca i okazują życzliwość dla projektu realizowanego przez Centrum. Ks. prał. Stanisław Kaniewski podziękował współpracującym instytucjom i organizacjom za pomoc i wsparcie. Przypomniał, że sukcesywnie wznoszony jest największy w Polsce dom przeznaczony dla samotnych matek i kobiet w ciąży pozbawionych opieki rodziny. Jego budowa ma się zakończyć już w grudniu 2011 r. Projekt współfinansowany jest przez UE w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego. Dotacja pokrywa 85 proc. kosztów pierwszego etapu inwestycji. Pozostałe środki pochodzą z darowizn i 1proc. na Fundację Służby Rodzinie „Nadzieja”.
Dom ma być skromny, ale nowoczesny, mogący przyjąć jednorazowo 30 kobiet i tyle samo dzieci. Do ich dyspozycji będą pojedyncze pokoje z węzłami sanitarnymi. Powstały 19 lat temu, na mocy dekretu ordynariusza diecezji łódzkiej abp. Władysława Ziółka Dom Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej przy ul. Nowe Sady jest w fatalnym stanie i wymaga gruntownego i drogiego remontu. Dotychczas przyjął 900 matek i dzieci.
(Anna Skopińska)

Spotkanie w szpitalu bonifratrów

W przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia personel i pacjenci szpitala im. św. Jana Bożego w Łodzi, pracownicy i współpracownicy konwentu bonifratrów, apteki i przychodni ziołoleczniczej, stacji opieki środowiskowej i poradni rehabilitacyjnej oraz bracia posługujący w Łodzi spotkali się na symbolicznej wieczerzy i podzielili opłatkiem.
Życzenia poprzedziła Msza św. w szpitalnej kaplicy -sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, sprawowana przez kapelana szpitala o. Alberta Dorociaka i przeora konwentu br. Pawła Kulkę. Potem były uściski, serdeczne słowa i gesty - tych, którzy ratują ludzkie życie i zdrowie, z osobami, które z ich pomocy korzystają.
Pracownicy szpitala i konwentu do świąt Narodzenia Pana Jezusa przygotowywali się poprzez uczestnictwo w rekolekcjach. W ten sposób nie tylko przygotowali siebie i swoje serca na przyjęcie Pana, ale także kolejny raz poprzez modlitwę umocnili wspólnotę, tak by każdy korzystający z opieki, porady i pomocy dzieł łódzkich bonifratrów czuł przesłanie św. Jana Bożego, że „miłość zwycięża cierpienie”.
(Anna Skopińska)

Katedra św. Piotra darem Chrystusa dla Kościoła

Benedykt XVI - papież
Niedziela Ogólnopolska 10/2006, str. 3

Włodzimierz Rędzioch
Figura św. Piotra

Liturgia łacińska celebruje święto Katedry św. Piotra. Chodzi o bardzo starą tradycję, której świadectwa mamy w Rzymie już pod koniec IV wieku, będącą wyrazam wdzięczności Bogu za misję powierzoną apostołowi Piotrowi i jego następcom. „Katedra” to dosłownie tron biskupa stojący w kościele będącym matką diecezji, z tej racji nazwany właśnie „katedrą”. Stanowi symbol władzy biskupa, w szczególności jego „magisterium”, to znaczy ewangelicznego nauczania, którego jako następca Apostołów ma on strzec i przekazywać dla dobra całej wspólnoty chrześcijańskiej. Kiedy biskup bierze w posiadanie Kościół partykularny, który został mu powierzony, to - w mitrze na głowie i z pastorałem w ręku - zasiada na katedrze. Z tego miejsca będzie przewodził, jako nauczyciel i pasterz, pielgrzymce wierzących, w wierze, nadziei i miłości.

Co było zatem „katedrą” św. Piotra? Wybrany przez Chrystusa jako „skała”, na której zbuduje Kościół (por. Mt 16, 18), rozpoczął swoją posługę w Jerozolimie po Wniebowstąpieniu Pana i po Zesłaniu Ducha Świętego. Pierwszą „siedzibą” Kościoła był Wieczernik; jest prawdopodobne, że w tej sali, gdzie również Maryja, Matka Jezusa, modliła się razem z uczniami, było specjalne miejsce, zarezerwowane dla Szymona Piotra. Następnie siedzibą Piotra stała się Antiochia, miasto położone nad rzeką Orontes, w Syrii, w ówczesnych czasach trzecia metropolia imperium rzymskiego, po Rzymie i Aleksandrii w Egipcie. Pierwszym biskupem tego miasta, ewangelizowanego przez Barnabę i Pawła, gdzie „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26), był Piotr. Martyrologium Rzymskie przed reformą kalendarza odnotowywało również specjalne obchody Katedry św. Piotra w Antiochii. Stamtąd Opatrzność poprowadziła Piotra do Rzymu, gdzie zakończył swój bieg w służbie Ewangelii męczeństwem. Dlatego siedziba w Rzymie, która otrzymała największy zaszczyt, przyjęła na siebie również posługę, jaką Chrystus powierzył Piotrowi, aby był w służbie wszystkich Kościołów partykularnych, celem budowania i jedności całego Ludu Bożego.

Siedziba w Rzymie została w ten sposób uznana za siedzibę następców św. Piotra, zaś „katedra” Biskupa Rzymu reprezentuje katedrę Apostoła, któremu Chrystus kazał paść całą swoją owczarnię. Potwierdzają to najstarsi Ojcowie Kościoła, jak na przykład św. Ireneusz, biskup Lyonu, który w swoim traktacie Przeciw herezjom opisuje Kościół w Rzymie jako „największy i najstarszy, uznawany przez wszystkich; … założony i zbudowany w Rzymie przez dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła”; i dodaje: „Z tym Kościołem, z racji jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują” (Przeciw herezjom, III, 3, 2-3).

Włodzimierz Rędzioch
Ołtarza Katedry, który jest oświetlony na tę okazję świecami

Tertulian z kolei stwierdza: „Ten Kościół w Rzymie, jakże jest błogosławiony! Sami Apostołowie wlali w niego swoją krew, całą doktrynę” (Napomnienia dla heretyków, 36). Katedra Biskupa Rzymu reprezentuje nie tylko jego posługę wspólnocie rzymskiej, ale również jego misję przewodzenia całemu Ludowi Bożemu.
Celebrowanie święta Katedry św. Piotra oznacza zatem przypisywanie jej wielkiego znaczenia i wymiaru duchowego oraz uznawanie jej za uprzywilejowany znak miłości Boga, odwiecznego i dobrego Pasterza, który chce zgromadzić cały swój Kościół i prowadzić go po drogach zbawienia. Spośród wielu świadectw Ojców chciałbym przytoczyć świadectwo św. Hieronima, pochodzące z jego listu do Biskupa Rzymu, szczególnie interesującego, gdyż zawarte jest w nim bezpośrednie odniesienie właśnie do „katedry” Piotra, przedstawiające ją jako pewny fundament prawdy i pokoju. Św. Hieronim tak pisze: „Postanowiłem zasięgnąć rady katedry św. Piotra, gdzie znajduje się ta wiara, którą wysławiał Apostoł; przychodzę teraz, aby prosić o pokarm dla mojej duszy tu, gdzie przedtem otrzymałem szatę Chrystusa. Nie idę za innym prymatem, jedynie za Chrystusowym; dlatego jestem w jedności z twoim błogosławieństwem, to znaczy z katedrą Piotra. Wiem, że na tej skale jest zbudowany Kościół” (Listy I, 15, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, w absydzie Bazyliki św. Piotra, jak wiecie, znajduje się monument poświęcony katedrze Apostoła, dzieło Berniniego, zrealizowane w formie wielkiego tronu z brązu, podtrzymywanego przez figury czterech Doktorów Kościoła, dwóch zachodnich, św. Augustyna i św. Ambrożego, oraz dwóch wschodnich, św. Jana Chryzostoma i św. Atanazego. Zapraszam Was, abyście się zatrzymali przed tym wymownym dziełem, które dziś możemy podziwiać, udekorowanym licznymi świecami, i pomodlili się w sposób szczególny w intencji posługi, jaką Bóg mi powierzył. Wznosząc wzrok ku witrażowi z alabastru, który otwiera się światłem wprost na katedrę, przyzywajcie Ducha Świętego, ażeby zawsze podtrzymywał swym światłem i swoją mocą moją codzienną posługę całemu Kościołowi. Za to, jak i za Wasze pobożne skupienie, z całego serca Wam dziękuję.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Upór, pycha, samowystarczalność to przeszkody, które człowiek stawia Panu Bogu

2018-02-22 16:48

RV / Ariccia (KAI)

Dziś piąty dzień rekolekcji, które papież Franciszek wraz ze swoimi współpracownikami odprawia w domu ojców paulistów w Aricci pod Rzymem. Wczoraj po południu wysłuchali siódmej medytacji przygotowanej przez ks. Josè Tolentino Mendonҫa. Kontynuując temat pragnienia, podkreślił, że to nasze duchowe ubóstwo jest miejscem szczególnej troski Jezusa, a wielką przeszkodą stawianą przez człowieka Bogu nie jest nasza słabość, ale upór i samowystarczalność.

Foto Vatican Media

Papieski rekolekcjonista przestrzegł, że Kościół nie może się izolować, ale powinien się uczyć, być ciągle w drodze. Istnieje bowiem ryzyko, że innym będzie wyznaczał trudną drogę do pokonania, a sam pozostanie w miejscu. Trzeba być uważnym, aby ten stan siedzenia nie stał się stanem duchowym, wewnętrzną atrofią.

Dlatego nasze życie duchowe powinniśmy przeżywać we wspólnocie, a studnią, z której będziemy czerpać, jest konkretne życie wewnętrzne, zranione przez różne przeżycia i braki.

„Człowieczeństwo, nasze i innych, które staramy się przyjąć i przygarnąć, jest człowieczeństwem, które Jezus naprawdę obejmuje, ponieważ z miłością pochyla się nad naszą rzeczywistością, nad naszym idealnym obrazem samych siebie, który sami sobie tworzymy. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego ukazuje nam nieideologiczną, konkretną wizję życia” – powiedział ks. Tolentino.

Pogłębiając temat pragnienia, ks. Tolentino zauważył, iż dzięki niemu stajemy się bardziej ludzcy, a ono samo pomaga nam budować życie „duchowego dojrzewania”. Pomaga nam wyzbyć się wyobrażeń o rzeczach idealnych oraz błędnego postrzegania rzeczywistości.

„Wielką przeszkodą, jaką stawiamy Panu Bogu nie jest kruchość czy niemoc, ale upór i sztywność. Nie słabość i uniżenie, ale przeciwnie: pycha, samowystarczalność i samousprawiedliwienie, izolacja, przemoc, psychoza władzy. Siła, której naprawdę potrzebujemy, łaska, która jest nam niezbędna, nie jest nasza, ale Chrystusa” – powiedział papieski rekolekcjonista.

Natomiast w dzisiejszej porannej medytacji papieski rekolekcjonista odwołał się do przypowieści o synu marnotrawnym. Zaznaczył, iż jednym z wielkich niebezpieczeństw na drodze duchowej jest postrzeganie rzeczywistości poprzez własne „ja”, jakby ono było początkiem i końcem wszystkiego. Ukazuje ona także trudności w relacjach z innymi oraz delikatność braterskich więzów.

„Tak naprawdę nie nosimy w naszym wnętrzu tylko rzeczy dobrych, zharmonizowanych, jasnych. Nosimy w sobie wiele rzeczy niejasnych, niewyjaśnionych, wręcz patologicznych, niezliczone ilości nici do połączenia, jesteśmy małostkowi. Są w nas strefy cierpienia, miejsca, które wymagają pojednania, pamięć, którą trzeba pozostawić Bogu do uleczenia” – stwierdził portugalski kapłan.

Zdaniem ks. Tolentino nasze czasy są zdominowane przez „dryfujące pragnienia”, które wzbudzają w nas łatwy osąd, niezadowolenie, hedonizm. A to prowadzi do konsumizmu, który sprawia, że czujemy się zadowoleni, pełni. Ale ta sytość, którą otrzymujemy dzięki konsumizmowi, jest więzieniem pragnienia.

Kontynuując interpretację przypowieści o synu marnotrawnym, portugalski kapłan zauważył, że pragnienie wolności, które miał młodszy syn, doprowadziło go do „błędnych kroków”, natomiast jego starszy brat miał „chore oczekiwania”.

„To są te same «chore oczekiwania», które z taką łatwością przenikają i nas: trudność w braterskim życiu, roszczenie sobie prawa do wpływania na decyzje ojca, brak radości z dobra czynionego przez drugiego. Wszystko to stwarza w nim ukryty resentyment i niezdolność wejścia w logikę miłosierdzia” – mówił ks. Tolentino.

Papieski rekolekcjonista zwrócił następnie uwagę na inne niebezpieczeństwo, o którym mówi przypowieść. Jest nim zazdrość, która jest patologią pragnienia, brakiem miłości, bezpłodnym i nieszczęśliwym roszczeniem. Jej przeciwieństwem jest wdzięczność, „która tworzy i przebudowuje świat”.

Przeciwieństwem zachowań braci jest postawa Ojca, pełnego miłosierdzia. Nie jest ono czymś, na co zasłużyliśmy, ale jest współczuciem, dobrem, przebaczeniem; jest „dawaniem bardziej, więcej, jest wychodzeniem ponad”; jest nadmiarem miłości, która leczy rany. Wiara w Boga jest więc wiarą w miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem