Reklama

Maryja - Gwiazda Morza

Kazimierz A. Janicki
Edycja szczecińsko-kamieńska 19/2002

Ludzie morza od dawna wzywają imieniem Stella Maris Tę, w której opiekę zawsze ufali - Maryję Pannę. Jej Syn Jezus Chrystus towarzyszył swoim uczniom w przeprawach łodzią, pomagał im w trudach codziennej pracy i uspakajał burze. Także Kościół towarzyszy ludziom morza i troszczy się o szczególne potrzeby duchowe tych, którzy przez życie i pracę związani są z morzem. ( Jan Paweł II, List Apostolski o Duszpasterstwie Ludzi Morza)

Określenie Matki Bożej jako Gwiazdy Morza bierze swój początek od świadectwa tego, "którego Jezus miłował" i któremu, umierając na krzyżu, oddał w opiekę swą Rodzicielkę: "Oto Matka twoja" (J 19, 27). Przemilczając starannie swoje imię, autor czwartej Ewangelii - Jan, pośrednio potwierdza dane tradycji, że to właśnie Maryja stała się od tej godziny, "kiedy ów uczeń wziął Ją do siebie" (por. J 19, 25-27), przykładem drogi Kościoła, którą musieli przebyć uczniowie Jezusa, by dotrzeć z Ewangelią do różnych ludów i narodów. A Matka Jezusa stała się od owej godziny żywym świadectwem wiary i Matką Kościoła łączącego Jej Syna z ludźmi. To właśnie swej Matce Jezus powierzył wtedy cały swój Kościół na ziemi. Natomiast po zmartwychwstaniu powiedział swoim uczniom: "... gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi" (Dz 1, 8).W słowach tych zawiera się cała misja apostolska uczniów Jezusa Chrystusa oraz wszystkich misjonarzy udających się do pogan z Jego Dobrą Nowiną. Dla wielu z nich droga prowadziła przez morze, po którym - w owym czasie i aż po dziś dzień - żegluga odbywa się przy orientowaniu na Gwiazdę Polarną. Tę Gwiazdę zwie się także Polaris lub inaczej Stella Maris - Gwiazda Morza. Znajduje się ona w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy ( Ursa Minior) na północnym sklepieniu nieba.

Choć nosząca tyle różnych nazw Gwiazda pod względem jasności nie należy do gwiazd najodpowiedniejszych dla przeprowadzania obserwacji, to znajduje ona jednak wciąż praktyczne zastosowanie w astronawigacji i nawigacji morskiej. A dzieje się tak dlatego, że Gwiazda ta plasuje się stale w pobliżu bieguna północnego, a jej deklinacja wynosi w przybliżeniu 89 st. N.

Z położenia tej Gwiazdy wynikają dwie zależności upraszczające postępowanie przy obliczaniu linii pozycyjnej, a mianowicie:

a) rzut Gwiazdy Polarnej na powierzchnię Ziemi znajduje się niezmiennie w pobliżu północnego bieguna geograficznego i wobec tego z wystarczającą dokładnością można przyjąć, że równoleżnik, na którym rzeczywiście się znajduje dany obserwator czy statek, jest wprost punktem precyzyjnym;

b) zmierzona i przeliczona odpowiednio wysokość Gwiazdy Polarnej tylko nieznacznie różni się od szerokości geograficznej obserwatora; znając zatem tę różnicę oraz wysokość Gwiazdy Polarnej można określić szerokość, na której aktualnie znajduje się dany obserwator; tę szerokość, w odróżnieniu od zaliczonej, nazywamy szerokością obserwowaną, czyli gammą.

Właśnie ten astronomiczny fenomen, kontekst czy charakter Gwiazdy Polarnej sprawił, iż została ona już dawno temu określona królową wśród gwiazd, później pobożni marynarze nadali jej po prostu jeszcze jedno imię: Maryja Gwiazda Morza - Stella Maris. To według tej Gwiazdy orientowali się w swoich podróżach Apostołowie Chrystusa - św. Piotr, św. Paweł, Ewangeliści - św. Jan, św. Łukasz i św. Marek, a po nich wszyscy wielcy odkrywcy oraz święci i misjonarze nowych ziem i ludów. I tak to wciąż trwa.

Św. Jan, pod którego opiekę oddał Jezus swoją Matkę, opisuje w dwunastym rozdziale Apokalipsy dziwne widzenie. Widzi walkę smoka z tajemniczą Niewiastą obleczoną w słońce i księżyc pod jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (por. Ap 12, 1) . To wymowne widzenie umiłowanego ucznia Chrystusa wskazuje miejsce przebywania Maryi: firmament nieba.

I tam - w tym niebiańskim wizerunku - ludzie morza odnajdują stale Tę, która wraz z ciałem i duszą została wzięta przez Syna do nieba. Do stanu, o którym "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2, 9).

Najświętsza Maryja Panna jest najlepszym wzorem wszelkich cnót. Jest więc przez ludzi czczona i proszona jako Pani, Królowa, Matka albo - z głębi serca - przyzywana jako Matuchna, Mateczka, Bogarodzica, Przenajświętsza Panna, Miriam, Myrjam, Mary, Maryja; skromna żydowska dziewica, wybrana i wywyższona przez Boga, od początków Kościoła jest kochana i wielbiona przez ludzi. Przez ludzi morza Maryja czczona jest od dawna jako ich Stella Maris - Gwiazda Morza; a to również dlatego, że wyraz "morze" wpisany jest w Jej imię. Bowiem drugi człon Jej imienia "jam" po aramejsku oznacza - morze, a całe zaś imię można odczytać jako "gorzkie morze" bądź też "morze goryczy" . Ta ostatnia interpretacja najwyraźniej nawiązuje do postaci Matki Jezusa jako Boleściwej czy Współcierpiącej wraz ze swoim Synem pod Jego Krzyżem. Jest to też zapewne najbliższe określenie Matki Bożej jako Gwiazdy Morza, która jest widzialnym znakiem, przykładem, sprawdzianem, wzorem, za którym mamy podążać. Czyli za tym wszystkim, co współtworzy nasze bezpieczeństwo, człowieczeństwo, los i nasze ludzkie życie. Byśmy stale podążali za prowadzącą nas niezawodnie i pewnie Gwiazdą.

Gwiazdo Morska - módl się za nami!

Katoliccy nauczyciele za postulatami, ale przeciwko formie protestu

2019-03-18 10:43

eb / Tarnów (KAI)

W związku z planowanym strajkiem nauczycieli, Zarząd Główny Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców solidaryzuje się z postulatami płacowymi nauczycieli, ale wyraża sprzeciw wobec planowej formy protestu. Takie stanowisko przyjęto podczas posiedzenia w Tarnowie.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Odziedziczony po poprzednim systemie, wówczas uzasadniony ideologicznie, jednak potwierdzony przez wieloletnie zaniedbania kolejnych rządów niski status materialny nauczycieli doprowadził do stanu, w którym doświadczeni nauczyciele utwierdzani są w przekonaniu o niedocenianiu ich roli społecznej, a kandydaci do podjęcia zawodu nauczyciela nie mają ku temu motywacji finansowej" - podkreśla Antoni Buchała, wiceprezes zarządu głównego Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców.

Równocześnie Zarząd Główny KSW wyraża sprzeciw wobec planowanych form protestu.

"Porzucenie obowiązków edukacyjnych i wychowawczych z powodu niskiego uposażenia materialnego i narażanie uczniów na niezawiniony przez nich dyskomfort w okresie zdawania egzaminów, a nawet zagrożenie brakiem przeprowadzenia egzaminów, nie licuje z rangą zawodu nauczycielskiego. Taka forma protestu powinna być traktowana jako ostateczność w sytuacji zagrożenia fundamentalnych warunków realizacji misji społecznej pedagogów np. dyktat ideologiczny, cenzura, utrata suwerenności zawodowej lub politycznej, zagrożenie wolności sumienia" - dodaje.

Zdaniem Zarządu KSW, termin „strajk szkolny” ma w polskiej tradycji historycznej jednoznaczną konotację. "Odnosi się do protestu uczniów przeciwko systemowi szkolnemu w obliczu zagrożenia fundamentalnych wartości, jak wolność religijna, a co za tym idzie, wolność sumienia i wyznania. Używanie go na określenie demonstracji mającej na celu podwyżkę wynagrodzenia nie może być traktowane inaczej, jak tylko terminologiczne nadużycie mające cechy manipulacji" - czytamy w stanowisku KSW w związku z planowany strajkiem przez organizacje związkowe. Ma on się rozpocząć 8 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś na KUL: Źródłem każdej siły jest miłość

2019-03-19 19:38

dab / Lublin (KAI)

Mamy w sobie tylko zadatek Ducha Świętego, dlatego jesteśmy słabi. Siła bierze się z miłości - powiedział abp Grzegorz Ryś w kościele akademickim KUL. Metropolita łódzki przez trzy dni przewodniczył wielkopostnym rekolekcjom dla studentów i pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

W swojej trzeciej i ostatniej nauce rekolekcyjnej abp Ryś mówił o pojęciach siły i słabości w kontekście działania Ducha Świętego.

Zwrócił uwagę, że Bóg umieścił w sercach swoich przybranych dzieci zadatek Parakleta. – Zadatek daje ten, kto płaci, ale jeszcze nie daje całej sumy. Pan Bóg płaci za nas zadatek Ducha Świętego, kupuje nas samych. Nie tyle daje nam coś, ale udziela siebie – mówił rekolekcjonista.

Metropolita łódzki zaznaczył, że otrzymanie zadatku Ducha Świętego, zmusza do postawienia sobie pytania o swoją kondycję. - Mamy w sobie, początek udzielania się Boga. Biada temu, kto tę część chciałby wziąć za całość. Brakuje nam siły, tkwimy w niemocy. Są w nas dary Ducha, ale jest i słabość - powiedział.

Hierarcha zauważył, że brak siły nie jest spowodowany tym, że czegoś jeszcze nie wiemy albo coś Bóg przed nami zataił. – Jezus nam wystarczająco dużo powiedział o sobie i Ojcu. To nam brakuje siły, by to wszystko wypełnić.

Abp Ryś przytoczył historię jednego z krakowskich księży, który podczas wojny został uratowany przez swoją matkę. Ta ukryła go w piwnicy, do której wejście zagrodziła ciężką szafą. – Ten ksiądz ciągle był pod zdumieniem, skąd wzięła się w niej ta siła. Siła bierze się z miłości. Kiedy kochasz, to możesz przesuwać rzeczy, które są nie do ruszenia – tłumaczył.

Jako miejsce, w którym człowiek doświadcza zarówno obecności Ducha, jak i swojej słabości, kaznodzieja wskazał ludzkie serce. – Nasze najgłębsze wnętrze, to tam jesteśmy z sobą tożsami i podejmowane są nasze decyzje. To, czym, a raczej kim jest człowiek, pochodzi z jego serca – mówił podczas ostatniej nauki rekolekcyjnej abp Ryś.

Podczas Eucharystii zbierano tacę, która została przekazana na powstanie łódzkiego „Domu Arki”, wspólnoty stworzonej przez Jeana Vaniera dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. W domach L’Arche asystenci mieszkają razem z osobami z niepełnosprawnością intelektualną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem