Reklama

Kiedy narodził się Pan Jezus?

O. ANDRZEJ A. NAPIÓRKOWSKI - paulin
Niedziela Ogólnopolska 51/1999

W Boże Narodzenie chrześcijanie świętują dzień narodzin Pana Jezusa. Jednak wciąż pojawia się pytanie, kiedy się On właściwie narodził? Którą rocznicę Jego narodzin obchodzimy? Odpowiedzi na te pytania dostarczają historycy i inni naukowcy, którzy zajmują się gwiazdą z Betlejem. W rzymskich katakumbach św. Pryscylli znajduje się malowidło ścienne pochodzące z drugiego stulecia, przedstawiające proroka Balaama, który stoi przed Maryją i wskazuje Jej gwiazdę, która nad Nią świeci. Jest to najstarsze zachowane malarskie przedstawienie ulubionego przez pierwszych chrześcijan motywu z Księgi Liczb: "wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło" (24, 17). Z tym tekstem łączy się ewangeliczny przekaz św. Mateusza: "oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon"" (2, 1-2).
Gwiazda z Betlejem już od początku uchodziła za nadzwyczajne zjawisko. Współczesna astrofizyka tłumaczy niezwykłość i intensyfikację światła gwiazdy z Betlejem optycznym zbliżeniem się gwiazd Jupitera i Saturna na południowym nieboskłonie. W przeciągu kilku miesięcy zjawisko to było wówczas trzykrotnie do zaobserwowania, a swoją największą siłę światła miało 15 września 7 roku przed Chrystusem.
Już od pewnego czasu historycy, astronomowie i teologowie są zgodni co do tego, że najprawdopodobniej Jezus z Nazaretu narodził się w 7 roku przed naszym liczeniem czasu. Zresztą nie jest to nic nowego, bo już na początku XVII w. wielki astronom Jan Kepler (1571-1630) wyliczył, iż parokrotne zbliżenie Jupitera i Saturna dokonało się w 7 roku przed Chrystusem. To obliczenie w czasach nam współczesnych zostało potwierdzone i sprecyzowane przez wiedeńskiego astronoma Koradina Ferrari O´cchieppo i matematyka z Bazylei Alfreda Lohra, który ponadto stwierdził, iż ostatnie i największe światło pochodzące ze zbliżenia między tymi dwoma planetami było emitowane nie 15 września, ale dwa miesiące później - a zatem jeszcze bliżej daty tradycyjnego świętowania Bożego Narodzenia.
Lecz wciąż jeszcze nie wiemy, w którym dniu narodził się Pan Jezus. Dzień 25 grudnia jest terminem ustalonym arbitralnie dopiero w IV w. Chodziło wówczas o to, aby na miejsce antycznego kultu pogańskiego bożka Mitry wprowadzić chrześcijańskie święto. Niezależnie od naszych obliczeń, musimy jednak wyznać, iż nie znamy dnia urodzin Jezusa. Ostatecznie nie wolno nam zapomnieć, że Chrystus to też odwieczny Syn Boga. A jako Bóg, czy może mieć swój początek w czasie? Chyba to i dobrze, że dokładna data Jego przyjścia na świat pozostaje zakryta wobec naszej ludzkiej dociekliwości poznawczej?
Jezus Chrystus, prawdziwy historycznie Człowiek, a zarazem prawdziwy Bóg, przez wcielenie stał się człowiekiem, nie przestając być Bogiem. Ramy każdej ludzkiej egzystencji wyznacza data urodzin i śmierci. Podobnie jest z Jezusem. Otóż mamy więcej pewności, gdy chodzi o dokładną datę Jego śmierci, gdyż to możemy ustalić na podstawie żydowskiej Paschy, która obchodzona była w nów księżyca. Jako ramy czasowe życia Jezusa podaje się najczęściej okres panowania rzymskich cezarów: Augusta I (31 r. przed Chr. - 14 r. po Chr.) i Tyberiusza (14-37). Według naszego liczenia, życie Jezusa przypada pomiędzy 7 rokiem przed Chr. a 30 rokiem po Chrystusie. Wychodząc z tych danych, można stwierdzić, że Jezus żył 37 lat.
W Nowym Testamencie nie ma żadnych konkretnych danych, co do daty śmierci Jezusa. Mamy jedynie chronologię św. Jana Ewangelisty różniącą się od chronologii synoptyków. Według św. Jana, dzień śmierci Jezusa przypadł w przeddzień Paschy żydowskiej, czyli w dniu 14 Nisan. Dzisiejsze obliczenia astronomiczne pozwalają nam dokładnie stwierdzić, iż 14 Nisan był w piątek 7 kwietnia 30 roku. Za datą śmierci Jezusa - według Ewangelisty Jana - przypadającą 7 kwietnia przemawiają następujące argumenty: Jezus zmarł w dniu przygotowań do Paschy, podczas zabijania baranków paschalnych w świątyni, czyli 14 Nisan, ponieważ Rada Sanhedrynu nie zebrałaby się w dniu największego żydowskiego święta - Paschy, jeśli już, to w jego przeddzień; ponadto uczniowie (por. Łk 22, 38) i zgraja (por. Mk 14, 43) byli uzbrojeni; Szymon z Cyreny wracał z pola (por. Mk 15, 21). Odmienne jest stanowisko synoptyków, którzy przyjmują, że Ostatnia Wieczerza była wieczerzą paschalną, a zatem - według nich - Jezus zostałby ukrzyżowany 15 Nisan.
Z dużym prawdopodobieństwem wolno nam zatem ostatecznie uznać, iż Jezus żył 37 lat, narodził się w 7 roku przed naszym liczeniem czasu, a został zabity 7 kwietnia (piątek) roku 30.
Nie pomniejszając skądinąd znaczenia tych historycznych dat, bo przecież odnoszą się one do naszego Zbawiciela, trzeba jednak pamiętać, że nieporównywalnie ważniejsze jest patrzenie na historię Chrystusa w świetle wiary. W naszych czasach - kiedy tak wielkiemu skomercjalizowaniu uległy święta Bożego Narodzenia, a my sami często desakralizujemy dzień Pański - powinni wszyscy wierzący w Jezusa zjednoczyć się faktycznie z całym oddaniem i radością, aby świętować Jego dzień, bo przecież Jego jest czas i ziemia, i panowanie. Albowiem bez głębszego pojmowania tego, co się wydarzyło dla całej ludzkości, bez żywej wiary w znak betlejemskiej gwiazdy, nie należy się łudzić, że Bóg narodzi się w naszych sercach czy w naszym życiu społecznym. Niech zatem przemówi do nas na nowo stare proroctwo Balaama, abyśmy z Maryją z Nazaretu odkryli prawdziwy sens Bożego Narodzenia.

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: katechezy w bazylice Mariackiej - Kim On jest? Zbawiciel

2019-02-18 17:02

Sala na Górze

W najbliższy czwartek, 21 lutego, w Bazylice Mariackiej - znowu słuchać będziemy o Jezusie! Po Mszy Świętej, czyli o godz. 19:15 - kolejna katecheza wspólnoty Sala na Górze z cyklu: Kim On jest?

Sala na Górze

Tym razem, o Jezusie jako ZBAWICIELU, o tym, jak mamy tę prawdę rozumieć i „co nam to daje” mówić będzie ks. dr hab. Jacek Kempa, kapłan Archidiecezji Katowickiej.

Spotkanie rozpocznie się Mszą Świętą o 18:30. Po niej, o godz. 19:15 — katecheza, a następnie dyskusja. Serdecznie zapraszamy!

Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/252742628985301/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem