Reklama

Święty Mikołaj w Barze na Ukrainie

BISKUP RYSZARD KARPIŃSKI
Niedziela Ogólnopolska 52/1999

Św. Mikołaj jest jednym z dwóch patronów parafii rzymskokatolickiej w Barze na Ukrainie, w diecezji kamieniecko-podolskiej. Parafia ta została utworzona w połowie XVI w. z fundacji królowej Bony. Na początku XX w. kościół został powiększony i otrzymał drugi tytuł - św. Anny. Obecnie uroczyście jest obchodzony odpust ku czci św. Anny. Świątynia w Barze była jednym z nielicznych kościołów czynnych na Podolu podczas trudnych lat prześladowań Kościoła za czasów istnienia Związku Radzieckiego. Jako mieszkanie dla księży służyły pomieszczenia dobudowane przy kościele i nad zakrystią. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych staraniem proboszcza, ks. prał. Bronisława Biernackiego, wybudowano tutaj osobną plebanię. Chyba nie jest rzeczą przypadku, że obecnie proboszczem w Barze jest tutejszy rodak, ks. lic. Mikołaj Gucal. Ks. Bronisław przejął prowadzenie innej, bardzo żywej parafii w Murafie, gdzie przez wiele lat duszpasterzował legendarny wprost ks. inf. Antoni Chomicki (+1993), zwany patriarchą Podola, b. więzień Workuty.
II Niedzielę Adwentu przeżyłem w kościele parafialnym w Barze i w kaplicy we wsi Koziarówka, wybudowanej od podstaw kilka lat temu. Przed dziesięciu laty miałem okazję celebrować tutaj Sumę w Boże Narodzenie. Był to dzień obowiązkowej pracy, dlatego w kościele były obecne przeważnie starsze panie, "babuszki", z wnukami. Teraz był przekrój całej parafii: starsi, pokolenie średnie, młodzież i dzieci. Natomiast 6 grudnia w kościele w Barze zgromadziła się wieczorem licznie wspólnota parafialna, aby modlić się do świętego Patrona i aby wyrazić życzenia swojemu duszpasterzowi. We wspólnocie modlitewnej przeważały dzieci. Przyszły te z rodzin katolickich, pewnie dołączyły do nich i te z prawosławnych oraz inne, po prostu te z ulicy. Dzięki sponsorom z Lublina, głównie ze spółki "Solidarność", po Mszy św. przybył św. Mikołaj z wielkim koszem podarunków dla dzieci. Podziwiałem, jak dzieci żywo reagowały na jego słowa, jak uczestniczyły w dialogu, który był równocześnie katechezą na temat modlitwy i dobroci serca.
Na kolację imieninową przyjechali duszpasterze z okolicznych parafii. Mieli okazję podzielić się doświadczeniami, m.in. z niedawnych misji parafialnych w parafii w Winnicy. Podziwiałem radość z utrudzenia na ich twarzach. Znaczny procent duszpasterzy to kapłani z Polski, ale są też miejscowi: starsi wychowankowie jedynego Seminarium na terenie ZSRR - w Rydze lub przygotowani "prywatnie" przez starszych kapłanów i wyświęceni po kryjomu przeważnie w Polsce, do nich każdego roku dołączają młodzi - wychowankowie Seminarium w Gródku Podolskim. Są kapłani diecezjalni, są i zakonni: bernardyni, marianie i kapucyni.
W dzień św. Mikołaja w południe miałem okazję przewodniczyć uroczystości odpustowej w parafii Czerniowce. Nie wiedziałem, co bardziej podziwiać, czy żywą i licznie uczestniczącą wspólnotę ludu Bożego, czy pięknie odrestaurowaną świątynię i wybudowaną przy niej plebanię oraz budynek gospodarczy. Celebrowałem w tym kościele 10 lat temu, w kilka miesięcy po jego odzyskaniu, gdy zaledwie uprzątnięto gruzy z głównej nawy, a wiatr szumiał w pustych oknach. Po drodze w Murafie mogłem zwiedzić odzyskany klasztor podominikański i odrestaurowany na bardzo funkcjonalny dom parafialny.
Nie wszędzie jednak jest tak dobrze, jak mogłoby się przybyszowi z Polski wydawać. W Kamieńcu Podolskim oprócz odzyskanej katedry, w której mieściło się muzeum ateizmu, widziałem zwrócony kościół podominikański, spalony przed oddaniem. Jego odbudowy podjęli się Ojcowie Paulini z Częstochowy. Potrzeba jednak wiele czasu i funduszów, aby doprowadzić świątynię do stanu używalności.
Wszystkim, którzy chcieliby pomóc Kościołowi w diecezji kamieniecko-podolskiej za pośrednictwem Zespołu Pomocy Kościelnej dla Katolików na Wschodzie, przypominamy adres Zespołu:
Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa;
konto złotówkowe: WBK X O/Warszawa 10901014-96061-128-00-0;
konto dolarowe: WBK X O/Warszawa 10901014-96061-128-00-787,
najlepiej z dopiskiem: Kościół w Diecezji Kamieniecko-Podolskiej.

Abp Budzik: niech ta śmierć uświadomi nam, że idziemy w przepaść

2019-01-16 11:44

tk / Gdańsk (KAI)

Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść – apeluje po zabójstwie prezydenta Gdańska abp Stanisław Budzik. W wypowiedzi dla KAI metropolita lubelski wyraził nadzieję, że śmierć Pawła Adamowicza wywoła w każdym Polaku, a zwłaszcza w politykach i ludziach mediów, refleksję nad językiem. Podkreślił, że każdy powinien zacząć od siebie, a nie od obwiniania innych.

episkopat.pl

Publikujemy wypowiedź abp Stanisława Budzika dla KAI:

To ogromny szok dla nas wszystkich. To była wyreżyserowana, perfidnie przygotowana zbrodnia, dokonana w momencie wypuszczania iskierki do nieba - tego symbolu, który nam każe spojrzeć w górę, z zaufaniem i w zjednoczeniu na rzecz dobrej sprawy. I właśnie wtedy padają śmiertelne ciosy...
To wydarzenie i czas walki o życie prezydenta zanurzyło nas w jakimś bardzo głębokim smutku. Ciągle brakuje nam jeszcze dystansu, żeby dobrze zrozumieć to, co się stało. Na pewno stało się coś bardzo złego. Niestety, tego co się wydarzyło w Gdańsku już nie cofniemy – pan prezydent nie żyje. Modlimy się za jego duszę, wspieramy jego bliskich.
Jedyna nadzieja, że ofiara jego życia będzie dla nas jakimś katharsis, oczyszczeniem. Każdy z nas powinien zrobić sobie solidny rachunek sumienia, ale nie – jak to mamy w zwyczaju – uderzając w cudzą pierś ale zaczynając od siebie. Zobowiązuje nas do tego nasza wiara. Na początku każdej Eucharystia uderzamy się we własną pierś. To jest postawa chrześcijańska.
Tymczasem wydaje się, że żyjemy w jakimś totalnym neopogaństwie, bo pytając czyja to jest wina, stale szukamy winnych gdzie indziej. Mam nadzieję, że szok tej zbrodni jest tak wielki, że jednak każdy zacznie szukać odpowiedzi najpierw w sobie.
Przypominają się słowa słynnej piosenki Boba Dylana „Odpowie ci wiatr”, gdzie padają tę pamiętne słowa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas/By człowiek zrozumiał swój los?”
Trzeba starać się o to, żebyśmy tego potencjału przemiany, jaki z tego wydarzenia może wyrosnąć znowu nie zmarnowali, jak zmarnowaliśmy już wielokrotnie. Może jest jakaś szansa dla naszego narodu?
Chodzi o to, żebyśmy nie szukali winnych, żebyśmy mogli w obliczu tej śmierci wspólnie podjąć jakieś zadanie, przede wszystkim zadanie niepowiększania przepaści, jaką wykopaliśmy między sobą: my, ludzie tego samego narodu, mówiący tym samym językiem, chrześcijanie, dzieci tego samego Boga. Ta przepaść jest już nie do zniesienia, zagraża naszym najcenniejszym wartościom, naszemu dobru narodowemu i naszemu bezpieczeństwu. Obecny spór polityczny w Polsce przekracza nie tylko granice dobrego smaku i kultury ale też roztropności i przyzwoitości.
Musimy się teraz czegoś nauczyć, podjąć głęboką refleksję. Myślę, że trzeba zacząć od języka, języka wystąpień publicznych, języka mediów a przede wszystkim tego potwornego języka mediów społecznościowych. Jakie dajemy świadectwo o sobie, kiedy wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nikt nie zidentyfikuje? Wtedy wychodzi z nas coś okropnego.

- Przypominają się słowa św. Pawła: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”.

- Musimy nad tym wszystkim się zastanowić, stojąc nad przepaścią, którą między sobą wyżłobiliśmy. udujemy mosty, pojednanie a przede wszystkim zmieniamy nasz język.
W jednym ze swoich wierszy, Roman Brandstaetter nazywając Matkę Bożą – „Matką polskiej mowy”, pisze:
Niech ani jedno słowo Nie będzie złe. Niech ani jedno słowo Nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo Nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka Człowiecze rany Jak skrzydła ołtarza”.
Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść.
***
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Pogrzeb prezydenta odbędzie się w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Noworoczne spotkanie

2019-01-18 11:05

Józef Parzybut

Na progu Nowego Roku w niedzielne popołudnie 13-go stycznia spotkali się przedstawiciele Akcji Katolickiej i Kręgu Biblijnego. Było to spotkanie opłatkowe, które rozpoczął wikariusz czarnożylski ks. Łukasz Wojtan od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa.

Józef Parzybut

Po tym głos zabrał proboszcz ks. Marek Jelonek, by po krótkim wprowadzeniu w rozpoczynający się rok złożyć życzenia. Te życzenia wypływające prosto z serca kierowane były zarówno do wszyskich zebranych jak i do każdego z osobna. Proboszcz życzył obecnym dużo zdrowia, błogosławieństwa Bożego, miłości w rodzinach, życzliwości na co dzień, wytrwałości oraz aby za rok znów spotkać się w tym samym gronie.

Liderzy tutejszych stowarzyszeń z wzajemnością kierowali życzenia o podobnej treści do obecnych na spotkaniu kapłanów oraz między sobą łamiąc się przy tym opłatkiem. Po świątecznym posiłku był czas na wspólne rozmowy oraz dzielenie się własnymi problemami oraz wspomnieniami. Snuto także plany na przyszłość. Wreszcie nadszedł czas na śpiewanie kolęd. Śpiewano nie tyko znane i lubiane,ale także dawniejsze trochę już zapomniane utwory. Bo to przecież polskie, najpiękniejsze w świecie kolędy, zawsze ubogacają nam czas okresu Bożego Narodzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem