Reklama

Z Jasnej Góry

Wiadomosci z Polski


Niedziela Ogólnopolska 30/2000

Biskupi odwiedzili więźniów

Z okazji Jubileuszowego Dnia Więźnia i Pracowników Więziennictwa, przypadającego 9 lipca, ks. Jan Sikorski, naczelny kapelan więziennictwa RP, przesłał list skierowany do wszystkich osadzonych i ich wychowawców. W liście zachęcił ich do osobistej modlitwy i odkrycia miłości, jaką darzy ich Chrystus. Do listu dołączony był obrazek z obliczem Chrystusa z Całunu Turyńskiego, wykonany przez siostry karmelitanki.
Ks. Jan Sikorski w tym dniu odwiedził zakład karny dla kobiet w Lublińcu. W kolejnych dniach wielu biskupów odwiedzało więźniów w zakładach karnych na terenie swoich diecezji, odprawiając Msze św. i udzielając sakramentów. W Herbach k. Częstochowy bp Jan Wieczorek poświęcił nową kaplicę więzienną pw. św. Maksymiliana Kolbego - patrona polskich zakładów karnych.
W Polsce jest 160 zakładów penitencjarnych, w których przebywa 60 tys. więźniów. W duszpasterstwo więziennictwa jest zaangażowanych ponad 200 kapłanów, siostry zakonne z różnych zgromadzeń i ok. 400 świeckich, członków Bractwa Więziennego, którego celem jest ewangelizacja więźniów i rozbudzanie w nich wiary.

Jubileusz szkaplerza karmelitańskiego

W Czernej k. Krakowa zainaugurowano obchody 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego. W Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem kieleckiego biskupa pomocniczego Mieczysława Jaworskiego uczestniczyło ok. 3 tys. wiernych i kilkudziesięciu kapłanów z obydwoma prowincjałami polskiego Karmelu - o. dr. Szczepanem T. Praśkiewiczem i o. dr. Mariuszem J. Jaszczyszynem. W homilii bp Jaworski nawiązał do teologicznego rozumienia szkaplerza: "Ten najszybciej naśladuje Jezusa, kto najlepiej idzie z Maryją. (...) Szkaplerz jest wezwaniem do modlitwy, pokuty, apostolstwa, a przede wszystkim miłości i miłosierdzia. (...) Nie wystarczy śpiewać i stawiać kwiaty Maryi, trzeba również upodobnić się do Niej". Ksiądz Biskup przypomniał, że szkaplerz nosili królowie polscy, nosi go także Papież Jan Paweł II, który przyjął go w młodzieńczych latach "z wewnętrznej potrzeby szukania prawdy i sensu życia". Do uczestników spotkania swoje słowo i błogosławieństwo wystosował Ojciec Święty Jan Paweł II oraz przełożony generalny Zakonu - o. Kamil Maccise.

Honorowe obywatelstwo Nowego Targu dla kard. Macharskiego

Rada Miasta Nowego Targu, zebrana na sesji 29 czerwca 2000 r., jednogłośnie przyjęła uchwałę o nadaniu kard. Franciszkowi Macharskiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta. Ksiądz Kardynał będzie 28. Honorowym Obywatelem stolicy Podhala, a uroczyste nadanie tytułu odbędzie się 14 sierpnia o godz. 14.00 na nowotarskim Rynku w czasie uroczystości I Światowego Zjazdu Górali.
Honorowe Obywatelstwo przyznawane jest w Nowym Targu od 1872 r., a godność taką otrzymali m.in. w latach międzywojennych hrabia Adam Uznański i generał Andrzej Galica.
Odrodzony samorząd miejski Nowego Targu nadał Honorowe Obywatelstwo tylko raz - Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w 1996 r., z okazji 650-lecia miasta. Wręczone zostało podczas spotkania z Papieżem w sanktuarium w Ludźmierzu.

Reklama

Protest przeciwko koncertowi w Jarocinie

We wszystkich 4 kościołach w Jarocinie 2 lipca br. księża odczytali komunikat o zbieraniu podpisów przeciwko organizowaniu w tym mieście koncertu rockowego. Z inicjatywą taką wystąpili sami parafianie. Akcja Katolicka i samorząd mieszkańców poprosili księży o pomoc w nagłośnieniu protestu.
W komunikacie była mowa o zagrożeniu młodzieży demoralizacją, o promowaniu narkotyków i alkoholizmu. Pomysł koncertu wraca po 6 latach przerwy, spowodowanej wyrokiem sądu administracyjnego, który przychylił się do protestów mieszkańców Jarocina i zakazał organizowania w tym mieście festiwali muzycznych. Mieszkańcy Jarocina chcą zaprotestować przeciwko planowanemu na następny rok kilkudniowemu festiwalowi. Koncert odbywać się ma na terenie miejskiego ośrodka sportu i rekreacji, który znajduje się w środku osiedla domków jednorodzinnych. Imprezie zawsze towarzyszyło wybijanie szyb w domach, okradanie i niszczenie sklepów.

Problem przydrożnej prostytucji - zauważony

List Episkopatu zwrócił uwagę opinii społecznej na problem prostytucji przydrożnej, ale akcje policji przeciwdziałające temu zjawisku były prowadzone przez cały czas - powiedział w rozmowie z KAI komisarz Zbigniew Matwiej z Biura Prasowego Komendy Głównej Policji.
11 lipca radomska policja rozbiła pod Grójcem polsko-bułgarski gang zajmujący się handlem kobietami i sutenerstwem. Jego ofiarami były kobiety różnych narodowości, zmuszane do przydrożnej prostytucji.
8 czerwca br. Rada Stała Episkopatu Polski wystosowała list do Marka Biernackiego - ministra spraw wewnętrznych i administracji z prośbą o podjęcie działań przeciwko przydrożnej prostytucji. W Gazecie Wyborczej z 13 lipca znajduje się informacja podana nieoficjalnie przez jednego z oficerów Komendy Wojewódzkiej Policji w Warszawie, że właśnie list Rady Stałej Episkopatu wpłynął na podjęcie tak szeroko zakrojonej akcji przeciwko polsko-bułgarskiemu gangowi.
Kom. Matwiej zwrócił uwagę, że problem przydrożnej prostytucji kryje w sobie wiele innych ukrytych spraw. Policja nie może walczyć z prostytucją, gdyż według prawa nie jest ona karalna. Natomiast faktycznie działalność rozbitego gangu wiązała się ze zmuszaniem kobiet do nierządu, z czego gangsterzy czerpali korzyści.
Oficer Komendy Głównej Policji podkreślił, że często za stojącymi przy drodze prostytutkami kryją się bardzo silne zbrodnicze międzynarodowe struktury. Polska policja współpracuje w ich zwalczaniu z policją innych państw.

O. JERZY TOMZIŃSKI - paulin

Jubileuszowa Pielgrzymka Chorych i Niepełnosprawnych

6 lipca - w dniu, w którym Kościół obchodzi wspomnienie Najświętszej Maryi Panny pw. Uzdrowienia Chorych - w jubileuszowej pielgrzymce zgromadziło się kilka tysięcy chorych i niepełnosprawnych razem z lekarzami, pielęgniarkami, opiekunkami, rodzicami i krewnymi. Organizatorem pielgrzymki był Apostolat Chorych z Katowic i jego dyrektor - ks. Czesław Podleski, krajowy duszpasterz chorych.
Witając uczestników pielgrzymki przybyłych z hasłem W łączności z Piotrem naszych czasów - Ojcem Świętym Janem Pawłem II, ks. Podleski poinformował m.in., że aby być członkiem Apostolatu Chorych, trzeba spełnić trzy warunki: przyjęcie z uległością woli Bożej, współcierpienie z Chrystusem i ofiarowanie swoich cierpień w intencji Kościoła i Ojca Świętego. Chorych, niepełnosprawnych i wszystkich biorących udział w pielgrzymce powitał również podprzeor klasztoru - o. Zygmunt Okliński. W koncelebrze kilku duszpasterzy Eucharystię na Szczycie sprawował biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Gerard Bernacki, który również wygłosił słowo Boże. W czasie sprawowania Najświętszej Ofiary ks. Podleski zawierzył Maryi wszystkich chorych, niepełnosprawnych i cierpiących.
Po południu chorzy uczestniczyli w Drodze Krzyżowej na wałach, a później wzięli udział w nabożeństwie lurdzkim w Kaplicy Cudownego Obrazu i w Bazylice, połączonym z indywidualnym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem każdego chorego.

Sprostowanie

W Niedzieli nr 28/2000 na str. 27 w korespondencji z Jasnej Góry pt. Jubileuszowe pielgrzymki zakonów błędnie podano nazwisko Przełożonej Generalnej Zgromadzenia Córek Najczystszego Serca Najświętszej Maryi Panny. Powinno być: m. Teresa Wójcicka. Za błąd serdecznie przepraszamy.

Redakcja

"Zapiski więzienne" na Jasnej Górze

Spektakl "Zapiski więzienne" według pamiętników kard. Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Tysiąclecia - jest wystawiany na Jasnej Górze w Kaplicy Różańcowej codziennie po zasłonięciu Obrazu Matki Bożej o godz. 12.30 - w dni powszednie, o godz. 13.30 - w soboty i niedziele oraz codziennie o godz. 19.20 (kończy się przed godz. 21.00, a więc można zdążyć na Apel Jasnogórski).
Na prośbę grup zorganizowanych spektakl może być wystawiany dodatkowo o innej porze.
Spektakl przygotowali aktorzy Teatru Studio z Katowic.
Adaptacja i reżyseria: Jan Machulski
W roli głównej: Jerzy Król
ZAPRASZAMY

Zaproszenie na 289. Warszawską Pielgrzymkę Pieszą

Jeżeli Twoje serce, Drogi Bracie i Siostro, zdolne jest do ofiary, weź udział w trudach i przeciwnościach pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę, aby przez słuchanie słowa Bożego, pogłębione uczestnictwo w sakramentach Kościoła, gorliwą modlitwę i radość przeżywaną we wspólnocie wejść na jubileuszową drogę nawrócenia i powrotu do Domu Ojca.
Swoje uczestnictwo w 289. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej możesz zgłosić w dolnym kościele Świętego Ducha przy klasztorze Ojców Paulinów w Warszawie (ul. Długa 3). Zapisy trwają codziennie od 27 lipca do 6 sierpnia.

Jeżeli z powodu choroby lub innych przeciwności nie możesz wyruszyć na pielgrzymkowy szlak, to bądź z nami duchowo dzięki Radiu Jasna Góra, które w dniach 27 lipca - 6 sierpnia będzie zapisywać intencje duchowych uczestników pielgrzymki; będziemy polecać je Bogu za wstawiennictwem Maryi w drodze na Jasną Górę w dniach 6-14 sierpnia. Ty natomiast łącz się z nami duchowo i wspieraj modlitwą pielgrzymów idących do Jasnogórskiej Matki. Codzienne relacje telefoniczne z pątniczego szlaku będą przybliżać ducha pielgrzymki radiosłuchaczom.
Zostań duchowym uczestnikiem 289. WPP i zgłoś to w Radiu Jasna Góra pod numerem telefonu (0-34) 365-18-13.

Organizatorzy WPP

Jasnogórskie Dni Skupienia

To może być pierwszy dzień
reszty Twojego nowego życia!

- Jeśli czujesz się zagubiony
- przeżywasz kryzys wiary
- szukasz drogi do Boga, aby odnaleźć w Nim siebie, drugiego człowieka
- pragniesz odkryć na nowo wartość wiary -
weź udział w dniach skupienia organizowanych na Jasnej Górze w następujących terminach:
9-12 listopada, 8-10 grudnia, 15-17 grudnia, 5-7 stycznia, 18-21 stycznia, 2-4 lutego, 15-18 lutego, 1-4 marca.
W tym czasie będziesz mógł bardziej wsłuchać się w słowo Boże, przeżyć spotkanie z Chrystusem w sakramentalnych znakach Eucharystii oraz pojednania i pokuty, skorzystać z indywidualnej rozmowy z kierownikiem duchowym. Wiele czasu będziesz mógł poświęcić na modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, jak również na kontemplowaniu Jasnogórskiego Oblicza naszej Matki.
Szczegółowych informacji udziela oraz przyjmuje zgłoszenia:
Jasnogórskie Centrum Rekolekcyjne
o. Sylwester Kopyt
ul. O. A. Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa
tel. (0-34) 365-66-88, 0-501-795-442.

JEDNYM ZDANIEM

Na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego powstało dwuletnie Podyplomowe Studium Teologiczno-Pedagogiczne. Można w nim odbyć także trzyletnie studia dla magistrów teologii, w ramach którego będzie można uzyskać licencjat katechetyki.

Senat KUL umorzył postępowanie dyscyplinarne podjęte wobec Ryszarda Bendera po oskarżeniu profesora przez młodzieżówkę UP o " kłamstwo oświęcimskie". Toruńska prokuratura stwierdziła, że zarzuty przeciwko prof. Benderowi są niesłuszne.

Pierwsza rowerowa pielgrzymka z Podkarpacia do Rzymu wyruszyła sprzed kościoła pw. św. Józefa na Staromieściu w Rzeszowie.

Na misję pokojową do Kosowa pojechali polscy żołnierze z Polsko-Ukraińskiego Batalionu, który wraz z plutonem Litwinów wejdzie w skład sił KFOR w tej prowincji.

Marek Antoni Nowicki - rzecznik prasowy polskiego MSZ-u - został z ramienia ONZ międzynarodowym rzecznikiem praw obywatelskich w Kosowie.

Bank Światowy przyzna Polsce drugą transzę kredytu na reformę górnictwa, w wysokości 230 mln dol.

Trójporozumienie między rządem, Sejmem a Senatem podpisali premier i marszałkowie obu izb. Ma ono ułatwić nadrobienie zaległości legislacyjnych w dostosowaniu naszego prawa do standardów Unii Europejskiej.

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów przyjął założenia budżetu na 2001 r. O jego ostatecznym kształcie debatować będzie jeszcze rząd i parlament.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zgłosiło postulat, aby w przyszłorocznym budżecie przeznaczyć 100 mln zł na sprowadzenie do kraju Polaków z Kazachstanu (kwota ta wystarczyłaby na sprowadzenie 2-3 tys. repatriantów).

Rząd przyjął projekt ustawy gwarantującej wszystkim rodzinom wielodzietnym jednorazowy dodatek rodzinny w wysokości 145 zł na trzecie, czwarte i kolejne dziecko w wieku szkolnym (dotyczy to 1, 306 mln dzieci w kraju).

Mirosław Handke, minister edukacji narodowej, zatwierdził Wydział Teologiczny w Radomiu, będący filią Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie. Pełnomocnikiem rektora Uniwersytetu Senat mianował ks. prof. Ignacego Bokwę.

Posłowie omawiali sprawozdanie MSWiA dotyczące zakupu polskiej ziemi przez obcokrajowców. Wynika z niego, że w 1999 r. cudzoziemcy (głównie Niemcy) zakupili w naszym kraju 2,6 tys. ha.

Sejmowa Komisja ds. Rodziny oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej zorganizowały w Warszawie konferencję Rodzina - sercem demokracji lokalnej. Wzięło w niej udział ponad 200 samorządowców i działaczy organizacji pozarządowych z całej Polski.

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała - jako 11. - komitet wyborczy lidera UPR Janusza Korwina-Mikke.

Ruszyła procedura lustracyjna wobec kandydatów na urząd prezydencki.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wybór nowego zarządu warszawskiej gminy Centrum (złożonego z ludzi SLD i UW) był niezgodny z prawem. Premier RP wyznaczył nowego komisarza gminy - Józefa Płoskonkę, wiceszefa MSWiA.

Najwyższa Izba Kontroli, po kontroli przeprowadzonej w Poczcie Polskiej, stwierdziła, że straty poniesione przez nią w latach 1996-99 (ok. 100 mln zł) mogły powstać w wyniku korupcji.

Policyjne statystyki znowu odnotowały wzrost przestępczości w Polsce, tym razem o 14% w porównaniu z pierwszym półroczem 1999 r.

W 2002 r. w Polsce zostaną przeprowadzone dwa spisy: narodowy spis powszechny ludności i mieszkań oraz spis rolny.

Reklama

Szpital atakuje obrońców życia

2019-03-13 10:57

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 11/2019, str. VI

W Szpitalu Bielańskim życie ludzkie jest ratowane, ale niestety także odbierane nienarodzonym dzieciom. Teraz szpital wytoczył proces obrońcom życia, by przestali przypominać o tym, że aborcja jest zabójstwem

Artur Stelmasiak

Papież Franciszek mówi, że aborcja, jest jak „wynajęcie płatnego zabójcy”, a aborcja eugeniczna jest „nazizmem w białych rękawiczkach”. O tym, że aborcja jest zabiciem dziecka mówią lekarze, prawnicy, biolodzy, etycy i w zasadzie każdy człowiek intelektualnie uczciwy.

– Zabijanie na masową skalę ma miejsce w Szpitalu Bielańskim i dlatego od lat protestujemy w tym miejscu. Organizowaliśmy pikiety, publiczny Różaniec, a także zaparkowaliśmy nasz samochód dostawczy, który pokazuje niewygodną prawdę o zabijaniu dzieci przez lekarzy – mówi Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia, któremu Szpital Bielański wytoczył prywatny akt oskarżenia.

Wolontariusze z tej fundacji mają często wytaczane sprawy w sądach. Ale jak do tej ponad 50 spraw już wygrali, a kolejnych kilkanaście nadal się toczy w sądach. Orzecznictwo sądowe ws. prolife jest więc bardzo jednoznaczne.

Prywatne oskarżenie za publiczne pieniądze

Według portalu www.stopaborcji.pl Mariusz Dzierżawski odpowiada przed sądem w ramach oskarżenia prywatnego z art. 212 § 1 kodeksu karnego. Z informacji medialnych i wcześniejszych wypowiedzi Doroty Gałczyńskiej-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego, wynika, że szpital zdecydował się na wytoczenie prywatnego aktu oskarżenia m.in. po tym, gdy prokurator wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Prokurator rejonowy stwierdził brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu czynu ściganego i braku podstaw do skierowania aktu oskarżenia w trybie oskarżenia publicznego.

Kierownictwo szpitala postanowiło więc wytoczyć proces mimo że powołane do przestrzegania prawa instytucje nie dostrzegły w działalności organizacji prolife podstaw, by iść z tym do sądu. Kto zatem finansuje decyzje dyrekcji, czyli ponosi koszty sądowe i wynagrodzenie prawników? – Opłata z tytułu pełnomocnictwa oraz zastępstwa procesowego jest sfinansowana z budżetu Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej – odpowiada na pytanie „Niedzieli” Dorota Gałczyńska-Zych.

Oznacza to, że prywatny akt oskarżenia przeciwko człowiekowi, który staje w obronie dzieci nienarodzonych, jest finansowany ze środków publicznych. – Jestem tą sprawą zbulwersowany. Szpital ma wiele potrzeb i mógłby lepiej wydawać publiczne pieniądze, niż na atakowanie ludzi, którzy bronią życia – mówi Jacek Ozdoba, warszawski radny z klubu PiS. – Publiczna placówka zamiast koncentrować się na leczeniu ludzi, to zajmuje się atakowaniem ludzi i wydawaniem publicznych pieniędzy na bezsensowne procesy. Ten proces kompromituje dyrekcję szpitala, bo jest atakiem na wolność słowa i wolność wyrażania poglądów.

Protesty powinny być wliczone w ryzyko

Choć każdy ma prawo iść z najmniejszą bzdurą do sądu, to jednak ta sprawa budzi bardzo wiele kontrowersji. Okazuje się, że Szpital Bielański jest pierwszym państwowym szpitalem w Polsce, który zdecydował przedsięwziąć takie kroki przeciwko osobom, które chcą ratować ludzkie życie. – Wolontariusze prolife z tej fundacji mieli już taki akt oskarżenia i proces cywilny wytoczony przez szpital. Ale to był szpital prywatny – Pro-Familia z Rzeszowa. Obie sprawy skończyły się dla szpitala bardzo źle – mówi pełnomocnik Dzierżawskiego mec. Bartosz Lewandowski z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

Po tym jak Sąd Najwyższy wskazał błędy w procesie cywilnym i nakazał jej ponowne rozpatrzenie, władze szpitala w Rzeszowie skapitulowały. Nie tylko wycofano się z batalii sądowej, ale szpital Pro-Familia zaprzestał wykonywania aborcji. – Najwyraźniej przyznali nam rację, że zabijanie dzieci źle służy wizerunkowi szpitala, którego celem jest ratowanie zdrowia i ludzkiego życia – mówi Dzierżawski.

Oprócz procesu cywilnego wolontariusze prolife zostali także oskarżeni z art. 212 § 1, czyli był to analogiczny proces, jaki obecnie ma miejsce w Warszawie. Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 2015 r. jest jednoznaczny. Ponowne obranie takiej samej ścieżki prawnej przez dyrekcję Szpitala Bielańskiego wydaje się więc bardzo mało rozsądną decyzją. „Szpital Pro-Familia w Rzeszowie, mając na uwadze charakter prowadzonej działalności, powinien wliczyć w jej ryzyko protesty i manifestacje związane z przedsiębranymi przez tę placówkę czynnościami (wykonywaniem aborcji przy. red)” – czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Sędziowie podkreślili, że skoro w szpitalu dokonano 4 aborcji, to oskarżeni wolontariusze prolife nie mogli tej placówki narazić na „poniżenie w opinii publicznej, czy też na „utratę zaufania”, bo głoszone przez nich hasła były prawdziwe.

„Przymiotu zniesławiającego nie można przypisać zarzutom stawianym szpitalowi przez oskarżonych w głoszonych treściach: «zabijanie chorych dzieci w szpitalu Pro-Familia», skoro zabiegi tego typu były dokonane w tej placówce”, podkreślił skład sędziowski.

Tyle aborcji co na całym Śląsku

W kontekście prywatnego oskarżenia ze strony dyrekcji pod adresem lidera organizacji prolife, trzeba przypomnieć, że Szpital Bielański pod względem wykonywanych aborcji jest znany w całej Polsce. Według danych ujawnionych na wniosek Fundacji Pro-Prawo do Życia w tej placówce medycznej w ciągu ostatnich 10 lat drastycznie zwiększyła się ilość wykonanych aborcji. Podczas, gdy w 2008 r. na Bielanach zabito 38 nienarodzonych dzieci, to w 2016 r. życie straciło już 115 dzieci, a w 2017 r. aż 131. Praktycznie wszystkie aborcje dokonano z powodów eugenicznych, czyli podejrzenia prawdopodobieństwa choroby lub niepełnosprawności dzieci.

Aby pokazać skalę aborcji dokonywanych w Szpitalu Bielańskim można porównać te statystyki z innymi regionami Polski. Dla przykładu w całym województwie śląskim w 2016 r. zabito 120 nienarodzonych dzieci. Oznacza to, że niewielki warszawski szpital wyrabia praktycznie całą „normę” wszystkich szpitali z województwa śląskiego.

„Fenomenem” Szpitala Bielańskiego jest także jeden bardzo istotny historyczny fakt. Chodzi o przełomowe i szeroko opisywane wydarzenie, którym była aborcja chłopca z Zespołem Downa w 2011 r. Profesorowie uniwersyteckiego szpitala w Poznaniu nie chcieli zabić tego dziecka. „Zespół Downa nie musi oznaczać ciężkiego upośledzenia, ani nie jest zagrożeniem dla życia” – napisali w oświadczeniu poznańscy lekarze. Podkreślili jednoznacznie, że dziecko nie kwalifikowało się do tzw. „legalnej aborcji”.

Okazało się, że to, co było uznane za nielegalną aborcję przez lekarzy w Poznaniu, „legalne” stało się na warszawskich Bielanach. Ówczesny ordynator ginekologii chwalił się na łamach prasy, że osobiście podjął decyzję o aborcji dziecka z Zespołem Downa. – Takie nagłośnione aborcyjne kampanie przyczyniały się do tego, że lekarze w innych szpitalach zaczęli bać się odmawiania aborcji. Dlatego aborcji eugenicznych z roku na rok przybywa, choć zapisy ustawy są takie same – mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes „Ordo Iuris”.

Ofiarami mogą być także zdrowe dzieci

Prawo aborcyjne zostało uchwalone w 1993 r. i bez zmian funkcjonuje do dziś. Jednak w ciągu 20 lat ilość aborcji eugenicznych wzrosła z 39 w 1996 r. do 1042 w 2016 r. Oznacza to przyrost o ponad 2,6 tys. procent. Aby zrozumieć skalę eugenicznego „postępu” w medycynie należy wskazać, że w samym Szpitalu Bielańskim w 2017 r. było ponad trzy razy więcej aborcji eugenicznych niż w 1996 r. dokonano w całej Polsce.

Wobec tak szokujących statystyk eugenicznych w szpitalach na alarm biją medycy z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. – Ten dynamiczny wzrost liczby wewnątrzłonowo uśmierconych dzieci może być wynikiem zmian kryteriów dotyczących uzasadnienia aborcji w konkretnych przypadkach, popularyzacji tzw. programu profilaktyki wad wrodzonych, polegającego na prenatalnym rozpoznawaniu wady poczętego i rozwijającego się w łonie matki dziecka i proponowaniu rodzicom zabójstwa ich dziecka w procedurze aborcji. „Program” ten zapewnia szpitalom dodatkowe dochody. Rodzice są nierzadko przymuszani przez lekarzy do uczestniczenia w tym programie, a lekarze przez swoich przełożonych do rezygnowania z przysługującej im klauzuli sumienia – wskazują katoliccy lekarze w liście do Ministra Zdrowia. – Najczęściej zabójstwa wewnątrzłonowe są wykonywane w szpitalach bez równoczasowej weryfikacji anatomopatologicznej i genetycznej choroby dziecka, dlatego nie można wykluczyć, że coraz częściej życie, już w łonie matki, tracą zupełnie zdrowe, ale niechciane przez rodziców dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Msza św. zainaugurowała Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką

2019-03-24 13:51

kos / Warszawa (KAI)

Mszą św. w katedrze polowej Wojska Polskiego zainaugurowano obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii zachęcał, aby „spotkanie z tymi, którzy zdali egzamin z przykazania miłości – z obarczonej ogromnym ryzykiem miłości bliźniego – otwierało nasze oczy na potrzeby i zagrożenia, które dziś dotykają naszych bliźnich”.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Po południu na murze Domu Prowincjonalnego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi przy ul. Hożej 53 w Warszawie zostanie odsłonięta tablica w hołdzie Matce Matyldzie Getter, siostrom Franciszkankom, które ukryły w czasie wojny ponad 500 żydowskich dzieci i 250 dorosłych Żydów.

W homilii bp Guzdek powiedział, że obchodzony dziś Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów niejako „przynagla do refleksji nad zagadnieniem relacji Polaków i Żydów w czasie długiej nocy niemieckiej okupacji”. – Słowa Jezusa z odczytanej Ewangelii: „co myślicie?”, pośród niezliczonej ilości wypowiedzianych słów i wielu opinii na temat Holokaustu, obligują nas do ponownego przemyślenia postaw naszych rodaków wobec narodu żydowskiego, który przez nazistowskie Niemcy został skazany na całkowitą zagładę – powiedział.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że Polacy wiedzą, że wśród naszych rodaków byli tacy, którzy nie zachowali się „jak trzeba”, którzy zdecydowali się na współpracę z niemieckim okupantem w eksterminacji narodu żydowskiego. – Zachowanie ich jest godne potępienia. Było jednak wielu takich, którzy z powodów moralnych lub religijnych pomagali naszym starszym braciom w wierze – zaznaczył bp Guzdek.

Dodał, że Polska była jedynym okupowanym krajem w Europie, gdzie za pomoc Żydom groziła śmierć całej rodziny a czasem całej wioski. – Pomimo tego Polacy podczas II wojny światowej bezinteresownie pomagali Żydom; ponad 6 tys. z nich zostało uhonorowanych przez Yad Vashem tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” – przypomniał.

Biskup Guzdek podkreślił, że jest „też wielka rzesza bezimiennych bohaterów, którzy z narażeniem życia własnego i swoich najbliższych nieśli pomoc synom i córkom narodu skazanego na całkowitą zagładę”. Dodał, że wielkim grzechem zaniedbania jest niewystarczające utrwalenie świadectw bohaterów, którzy „którzy bezinteresownie, z narażeniem życia nieśli pomoc synom i córkom narodu żydowskiego”.

Biskup polowy zwrócił uwagę, że co jakiś czas ze zmiennym nasileniem pojawiają się oskarżenia, że Polacy niewystarczająco zaangażowali się w ratowanie Żydów. Przypomniał słowa Władysława Bartoszewskiego, który mówił, że według niektórych „wystarczająco było zrobione tylko przez tych, którzy zginęli”. Przytoczył też słowa Israela Gutmana, jednego z wiodących historyków Holokaustu, uczestnika powstania w getcie oraz więźnia Auschwitz: „Nie ma moralnego nakazu, który wymagałby, aby normalny śmiertelnik ryzykował swoje życie i życie swojej rodziny, aby ocalić sąsiada”.

Biskup przywołał też opinię Gutmana, że Polacy powinni być dumni z liczby Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” a naród żydowski, zdaniem izraelskiego historyka „nie zrobił wystarczająco dużo, aby podziękować tym wyjątkowym ludziom”. Biskup polowy zaapelował o „rzetelne podejście do przeszłości, które niczego nie pokrywa milczeniem, ale staje na gruncie prawdy”. Jego zdaniem odsłaniana dziś tablica na murze Domu Prowincjalnego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi przy ul. Hożej 53 w Warszawie upamiętni „Matkę Matyldę Getter, siostry Franciszkanki Rodziny Maryi oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którzy ryzykując własnym życiem ratowali żydowskie dzieci skazane na zagładę przez niemieckich okupantów”.

W południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana wart oraz ceremonia złożenia kwiatów.

Jeszcze dziś na murze Domu Prowincjonalnego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi przy ul. Hożej 53 w Warszawie zostanie odsłonięta tablica w hołdzie Matce Matyldzie Getter, Siostrom Franciszkankom Rodziny Maryi oraz wszystkim ludziom dobrej woli, którzy ryzykując własne życie ratowali żydowskie dzieci skazane na zagładę przez niemieckich okupantów.

Podczas wojny siostry ukryły ponad 500 żydowskich dzieci, skazanych przez okupanta niemieckiego na eksterminację. Ocaliły także ok. 250 dorosłych osób pochodzenia żydowskiego. Nastąpi także otwarcie wystawy „Siostry, (…) matkami żydowskich dzieci. Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi wobec zagłady Żydów w czasie II wojny światowej”, poświęconej życiu i działalności matki Matyldy Getter, a przedstawiciele Poczty Polskiej zaprezentują okolicznościowy znaczek „Polacy ratujący Żydów”.

Obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów współorganizowane są przez IPN, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Polskie Towarzystwo Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Dzień Pamięci został ustanowiony w 2018 r. Jest to święto państwowe przypadające w rocznicę zamordowania w 1944 r. przez niemieckich żandarmów Józefa i Wiktorii Ulmów, ich dzieci oraz ukrywanych przez tę rodzinę Żydów.

Prace nad ustawą o ustanowieniu Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów zainicjowano jesienią 2017 r. podczas uroczystości z okazji 75-lecia powstania „Żegoty” przy Delegaturze Rządu RP na Kraj, która powstała z Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom, założonego z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej oraz Wandy Krahelskiej-Filipowiczowej.

„Żegota” stała się fenomenem Polskiego Państwa Podziemnego w skali całej okupowanej Europy – była organizacją, która w okresie drugiej wojny światowej miała za swoje zadanie wyłącznie ratowanie Żydów. Trudno oszacować liczbę uratowanych przez Polaków Żydów, waha się ona od ok. 30 tys. do 120 tys.

Dokumentujący ofiary Holocaustu Instytut Yad Vashem od 1953 r. do 1 stycznia 2018 r. uhonorował prawie 27 tys. bohaterów, którzy nieśli pomoc Żydom w tym 6863 Polaków, którzy tworzą największą grupę narodowościową wśród 51 krajów świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem