Niedziela Młodych

Nie teraz. To kiedy?!

Nie teraz! . Żeby to nasze „nie” nie było takie ostre i jednoznaczne, dodajemy do niego „teraz”. I od razu brzmi lepiej, prawda? Nie teraz, czyli może kiedyś. Kiedyś to posprzątam, muszę tylko chwilę odpocząć; kiedyś zrobię to, o co mnie prosisz; zafascynowany jakąś historią zmienię kiedyś swoje życie; kiedyś cię odwiedzę, jak tylko załatwię parę spraw. Nie teraz, w wolnej chwili, jak tylko zmienią się okoliczności.

Zobacz

św. José Sánchez del Rio

Nadal potrzebujemy męczenników

W połowie października 2016 r. José Sánchez del Rio został wyniesiony na ołtarze.
O nowym świętym i roli, jaką może odegrać w obecnej sytuacji Kościoła katolickiego, z ks. prof. dr. hab. Tadeuszem Guzem z KUL rozmawia Maciej Kalbarczyk

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Pielgrzymka do Fatimy

"Ojcze nasz"

Ks. Zdzisław Wójcik

Polub nas na Facebooku!

Cały porządek Mszy św. zbliża nas do Komunii św. Dlatego musimy przygotować się do zjednoczenia z Chrystusem, którego ofiarowaliśmy w modlitwie eucharystycznej i z którym sami ofiarowaliśmy się Ojcu. Dlatego też dzielimy z Nim modlitwę, którą On sam nam pozostawił. Odmawiamy więc Ojcze nasz, najważniejszą modlitwę Jezusa, która stała się wspólną modlitwą jedynego Syna Bożego, która wreszcie stała się wspólną modlitwą wszystkich dzieci Bożych, braci i sióstr Jezusa. A zatem przed przyjęciem Komunii św. utożsamiamy się ze słowami, które w naszym człowieczeństwie wyrażają sens Jego życia "danego", nadzieję Jego Synowskiej miłości, Jego wolność ofiarowaną Ojcu niebieskiemu. Nie można więc chyba lepiej przygotować się na Jego przyjęcie, aniżeli włączając się w Jego modlitwę, modlitwę umiłowanego Syna.

Do tej modlitwy wzywa nas kapłan różnymi słowami. Najczęściej jednak mówi: "Pouczeni przez Zbawiciela i posłuszni Jego słowom, ośmielamy się mówić". Są także inne wezwania w Mszale, odpowiednie do okresu liturgicznego. Podczas tej modlitwy - recytowanej albo śpiewanej - kapłan trzyma ręce uniesione. Zdarza się, że podobną postawę przyjmują wierni. Ten piękny znak uniesionych rąk ma swoją długą tradycję w Kościele, wyraża bowiem to, co w modlitwie najważniejsze - oddanie się Bogu całą swoją osobą, rozumem, uczuciami i wolą.

Edycja częstochowska 22/2002

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369-43-00

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Papieskie przytulenie EDYTORIAL

Jakże wielu ludzi jest dziś duchowo trędowatych. Budując swoje życie na tym co materialne, gubią jednocześnie wrażliwość na Bożą prawdę, czy wręcz ją zagłuszając. »
Bp Marek Solarczyk

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2016