Reklama

Horacy i męczennik

BISKUP ROMAN ANDRZEJEWSKI
Niedziela Ogólnopolska 5/2001

Jeden z moich przyjaciół, kapłan diecezji łomżyńskiej, ks. Henryk Korża, ofiarował mi przed laty z okazji imienin poezje Horacego. Jest to niewielka książeczka, wydana w Rzymie w 1845 r. Widnieje na niej podpis, wskazujący na jej dawnego właściciela: "ks. Michał Piaszczyński, Łomża 1919".
Kiedy się dowiedziałem, że wśród kandydatów na ołtarze z diecezji łomżyńskiej jest ks. Michał Piaszczyński, uświadomiłem sobie, że to nazwisko jest mi znane, że widziałem je gdzieś wśród swoich książek. Pomyślałem o Horacym. Trafiłem. W moim posiadaniu jest dzisiaj książka, która należała kiedyś do Błogosławionego. Z dostępnej mi biografii dowiedziałem się, że urodził się w Łomży 1 listopada 1885 r., że chodził tam do gimnazjum i że w 1903 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Sejnach, że w 1908 r. jako diakon zaczął studiować w Akademii Duchownej w Petersburgu, że w 1911 r. przyjął święcenia kapłańskie, a w 1912 r. otrzymał tytuł kandydata teologii. Potem wyjechał do Fryburga Szwajcarskiego, gdzie po dwóch latach uzyskał doktorat z filozofii. Przez cztery lata pracował duszpastersko wśród górników polskich we Francji. Wrócił w 1919 r. Taka data widnieje też na mojej książeczce. Nabył ją jeszcze pewnie w Szwajcarii lub we Francji, co wskazuje na szerokie humanistyczne horyzonty młodego kapłana. Po powrocie do diecezji zaczął pracę w Seminarium Duchownym jako profesor, wicerektor, ojciec duchowny. Był też dyrektorem Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi w Łomży, a od 1 września 1939 r. - dyrektorem Gimnazjum im. św. Kazimierza w Sejnach. Tam też 7 kwietnia 1940 r. został aresztowany. Przetrzymywano go w Suwałkach, w Działdowie i w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, gdzie zmarł 18 grudnia 1940 r. Ks. Piaszczyński zasłynął z bohaterskiej postawy wobec żydowskiego adwokata, któremu obozowy nadzorca za karę odebrał porcję chleba.
Ks. Piaszczyński podzielił się z nim swoją kromką chleba. I wtedy Żyd, wzruszony postawą katolickiego księdza, zdobył się na niezwykłe wyznanie: "Wy, katolicy, wierzycie, że w waszych kościołach w chlebie jest żywy Chrystus, ja wierzę, że w tym chlebie jest żywy Chrystus, który ci kazał podzielić się ze mną".
Ale że bł. ks. Michał Piaszczyński był też poetą, dowiedziałem się niedawno, bo w życiorysie nowego Błogosławionego nie było o tym wzmianki. W czasie rekolekcji biskupich w listopadzie 2000 r. otrzymałem Poezje ks. Michała Piaszczyńskiego, wydane nakładem Kurii Biskupiej Diecezji Ełckiej i Biblioteki Katolickiej w Sejnach, (Ełk - Sejny 2000, ss. 316). Poezje poprzedzone zostały wstępem bp. Edwarda Samsela, obecnego ordynariusza ełckiego, i posłowiem ks. Jerzego Sikory.
Co mają ze sobą wspólnego ci dwaj poeci - Horacy i bł. Michał? Łączy ich, mimo dwudziestu wieków, pewien system wartości. Choć Horacy nie był chrześcijaninem, bo nie mógł znać Chrystusa, to jako stoik był bliski chrześcijaństwu, hołdował bowiem zasadom, że każdy człowiek ma swoją godność osobistą, że szczęście jest zmienne, że wszyscy podlegamy przemijalności, a śmierć jest czymś nieuchronnym i że od niej nie ustrzeże człowieka ani przynależność do znakomitego rodu, ani sztuka wymowy, ani nawet pobożność; tak pojęte życie nie powinno być jednak czymś tragicznym, bo zawiera w sobie ogromnie dużo piękna zarówno w świecie przyrody, jak i w ludzkim działaniu, szczególnie w przymiotach duchowych, które stawiać trzeba najwyżej w hierarchii wartości.
I kiedy dzisiaj czytam ody Horacego i wiersze bł. Michała, zwraca moją uwagę ich wspólna zaduma nad ludzkim życiem. Choć młodzieńcza poezja bł. Michała jest daleka od horacjańskiego kunsztu, to jednak jest niemniej ujmująca, bo obaj poeci idą w tym samym kierunku - zdobyć doskonałość duchową, z tą różnicą, że rzymski poeta zatrzymuje się na granicy ludzkiego życia, a nieśmiertelność, jaką uzyska dzięki poezji (Exegi monumentum aere perennius - Zbudowałem pomnik trwalszy od spiżu - Curmina 3, 30) traktuje jako trwanie w ludzkiej pamięci (Non omnis moriar... - Nie wszystek umrę, wiem, że uniknie pogrzebu cząstka nie byle jaka), a bł. Michał dąży do szczytu życia doskonałego, jakie upatruje w kontemplacji Prawdy, Piękna i Dobra w samym Bogu:
Słuchaj! Życie - to słońce w ludzkości błękicie,/ W nim ukryty cel wzniosły, niezgłębiony, Boży:/ Ono grzeje, oświeca i myśl Bożą tworzy./ I pcha ludzkość na szczyty: bo jej cel na szczycie, / Prawda, Piękno i Dobro tam w Bóstwa zachwycie./ Życie - promień na ziemi tej niebiańskiej zorzy! (Życie)
I myślę sobie: niezwykłym darem jest ich spotkanie u mnie, jakaś duchowa wizyta w moim pokoju, a ucztą - wewnętrzny dialog, jaki mimo czasu i przestrzeni z nimi prowadzę. Bo w duchu deklaracji watykańskiej Dominus Iesus wolno sądzić, że poezja Horacego jest też drogą łaski, która wiedzie na spotkanie z Jezusem. Poeci mają w sobie jakiś Boski dar. Parafrazując powiedzenie Tertuliana, że Seneka jest w wielu miejscach całkiem chrześcijański (Seneca saepe noster - Seneka często nasz), powiem teraz razem z bł. Michałem coś więcej: Horatius iam semper noster (Horacy już na zawsze nasz), bo czymże były jego błędy i niedoskonałości wobec blasku prawdy (veritatis splendor), jakim jaśnieje jego poezja, jakim urzeka kolejne pokolenia i ciągle je wychowuje? Toż i my, wyznawcy Chrystusa, popełniamy błędy. Całą prawdę poznamy wtedy, gdy ci poeci, nasi dobrzy znajomi, wyjdą nam na spotkanie, by przyprowadzić nas przed tron Baranka.

Wiernemu Przyjacielowi - ks. prał. Henrykowi Korży (Włocławek, 19 stycznia 2001 r.)

Kalisz: pozłacana lilia dla św. Józefa jako wotum wdzięczności

2019-03-19 20:05

ek / Kalisz (KAI)

W postawie św. Józefa zadziwia nas atmosfera spokoju, ciszy i milczenia – mówił generał zakonu paulinów o. Arnold Chrapkowski, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Podczas sumy biskup kaliski Edward Janiak, duchowieństwo i wierni ofiarowali św. Józefowi pozłacaną lilię z elementami bursztynu jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

pl.wikipedia.org
Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Kustosz kaliskiej bazyliki ks. prał. Jacek Plota witając o. Arnolda Chrapkowskiego podkreślał, że istnieje wiele wątków mówiących o ścisłej więzi Jasnej Góry z Kaliszem. Spośród nich wymienił o. Augustyna Kordeckiego urodzonego w Szczytnikach, najstarszą pieszą pielgrzymkę „Od Józefa do Maryi i od Maryi do Józefa”, czy współcześnie powołanie o. Łukasza Buzuna, ówczesnego przeora Jasnej Góry na biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej.

Kustosz przypomniał, że we wtorek mija szósta rocznica inauguracji pontyfikatu papieża Franciszka, który jako wierny czciciel św. Józefa ofiarował złoty pierścień dla św. Józefa Kaliskiego i podniósł kaliskie miejsce czci św. Józefa do godności Narodowego Sanktuarium.

W homilii generał zakonu paulinów wskazał na św. Józefa jako męża mocnej i żywej wiary. – Tylko dzięki takiej wierze człowiek jest w stanie przyjąć Boga – powiedział kaznodzieja. Zaakcentował, że w postawie św. Józefa zadziwia atmosfera spokoju, ciszy i milczenia. – Józef czynił słowa, wypełniając je w swoich działaniach. Nie modne plany, pomysły, burze mózgów, ale słowo, za którym idzie konkretne działanie. Trzeba więcej Słowa Bożego a mniej ludzkich słów – stwierdził celebrans.

Przywołał miejsce Cotignac we Francji, gdzie w 1660 r. św. Józef objawił się prostemu rolnikowi wypowiadając słowa „Jestem Józef. Podnieś skałę, a będziesz pił”. Przekonywał, że cała historia św. Józefa i wydarzenia z Francji pokazują, że św. Józef nieustannie wskazuje Tego, który jest odwiecznym „źródłem wody żywej”.

Po komunii św. w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego biskup kaliski Edward Janiak zawierzył patronowi całą wspólnotę diecezji kaliskiej oraz pielgrzymów – wiernych czcicieli św. Józefa. Biskup poświęcił też pozłacaną lilię z elementami bursztynu, ofiarowaną jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

Wraz z o. Arnoldem Chrapkowskim modlili się biskup kaliski Edward Janiak, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, kilkudziesięciu kapłanów oraz licznie zgromadzeni diecezjanie i pielgrzymi z całej Polski.

W Sanktuarium św. Józefa znajduje się cudowny obraz Świętej Rodziny nieznanego autora, namalowany ok. 1673 r., w którym szczególną część odbiera św. Józef. Obraz został ukoronowany koronami papieskimi 15 maja 1796 r. W 1985 r. miała miejsce rekoronacja obrazu Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Uroczystości odpustowe ku czci św. Józefa

2019-03-19 23:01

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu przybył dzisiaj do parafii św. Józefa w Zielonej Górze. Uroczystej Mszy św. odpustowej w kościele parafialnym przewodniczył biskup senior diecezji kaliskiej Stanisław Napierała.

Karolina Krasowska
Obraz przybył do zielonogórskiej parafii św. Józefa

Uroczystości w kościele św. Józefa w Zielonej Górze rozpoczęły się od ceremonii powitania obrazu, który przybył do naszej diecezji z sanktuarium w Kaliszu. Obraz powitali parafianie - małżeństwo Aleksandry i Mikołaja Skalskich. - W ten uroczysty dzień naszego święta parafialnego stajemy przed Tobą, Boże wraz z naszym patronem św. Józefem. I z tym większą radością i wdzięcznością, że jest tu z nami obraz z Narodowego Sanktuarium św. Józefa Kaliskiego. Dziękujemy, że dałeś nam ten szczególny czas łaski i mocno wierzymy, że w tym czasie będziemy mogli wyjednać łaski dla naszych rodzin, parafii i wszystkich, którzy tu przyszli - mówił Mikołaj Skalski, witając obraz. - Święty Józefie, bądź naszym przewodnikiem na trudnych i krętych ścieżkach życia, prowadź nas prostą drogą do Jezusa i Maryi. Uproś nam łaskę czystej, bezinteresownej miłości do wszystkich, których spotykamy na naszych życiowych drogach, abyśmy zapatrzeni w przykład Twojego świętego życia starali się być szlachetni, prawi i zdolni do poświęceń.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa w Zielonej Górze. Uroczystości odpustowe ku czci św. Józefa Oblubieńca

Powitania obrazu dokonał także gospodarz wspólnoty ks. kan. Leszek Kazimierczak, proboszcz parafii św. Józefa w Zielonej Górze.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Stanisław Napierała, biskup senior diecezji kaliskiej, który opowiedział uczestnikom Liturgii o motywach powstania obrazu św. Józefa Kaliskiego, jego peregrynacji po diecezjach w Polsce i o znaczeniu tego, co autor umieścił na płótnie.

Po zakończonej Eucharystii odbył się blok ewangelizacyjno-modlitewny dla mężczyzn i młodzieńców pt. "Milczeć. Walczyć. Kochać". Drugiego dnia peregrynacji 20 marca będzie można nawiedzać obraz w kościele w godzinach od 8 do 15. Po Koronce do Bożego Miłosierdzia odbędzie się jego pożegnanie. Obraz uda się do kolejnej parafii - św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem