Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Legitymacja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chodnikiem nieopodal przystanku szedł chłopak. Wyglądał na piątą, może szóstą klasę podstawówki. Miał na sobie szerokie spodnie, wiszące luźno na biodrach, adidasy i czapkę bejsbolówkę. Chłopak podszedł do rozkładu jazdy, zaklął głośno i mruknął pod nosem, ale tak, żeby wszyscy usłyszeli:
- Będę musiał znowu czekać pół dnia.
Stojąca obok kobieta zwróciła chłopcu uwagę, że przecież tu są dzieci i nie muszą słuchać przekleństw, a w każdym razie ona jako matka sobie tego nie życzy.
- Nie będzie mi pani mówiła, jak i co mam mówić - odparł chłopak bezczelnie. - Ulica jest dla każdego, a nie tylko dla pani.
- No, coś podobnego - oburzyła się kobieta, instynktownie chowając dzieci za siebie. - Jak możesz się tak zachowywać? W domu nie nauczyli cię szacunku dla starszych?
- Niech się pani ode mnie odczepi. Ja pani do domu nie zaglądam - powiedział chłopak arogancko.
- Niech pan mu coś powie, niech pan jakoś zareaguje - kobieta błagała stojącego obok mężczyznę.
Mężczyzna zrobił bezradną minę i rozłożył nieznacznie ręce, tak żeby tylko kobieta mogła zauważyć jego gest. Mylił się jednak. Chłopak dostrzegł jego bezradność, co dodało mu jeszcze większej pewności siebie. Nie zastanawiając się wiele, podszedł do mężczyzny, wyjmując z kieszeni jakiś błyszczący przedmiot. W wyciągniętej dłoni chłopca widać było duży zegarek z bransoletą.
- Kupi pan szwajcarski zegarek? - spytał chłopak.
- Nie, dziękuję - odpowiedział mężczyzna. - Mam zegarek.
- Ale nie taki - przekonywał dalej chłopak. - Ten jest wodoszczelny i niech pan zobaczy, ile ma funkcji - chłopak zaczął demonstrować zalety swojego towaru. - To nie to, co ta pana ruska rakieta. Dzisiaj się już takich nie nosi - dodał po chwili.
- Odczep się ode mnie - warknął zdenerwowany mężczyzna. - Co cię w ogóle obchodzi, jaki ja mam zegarek? - mężczyzna zamilkł nagle, jakby sam się przestraszył gwałtownością swojej reakcji.
- No, tylko spoko, bo nie lubię niewychowanych klientów - powiedział chłopak, nie tracąc rezonu. - Na dziecko pan krzyczy? Tak? Bo jest pan większy i silniejszy. Ale ja panu to daruję, tylko niech pan kupi ode mnie ten zegarek. U mnie w domu się nie przelewa, ojciec bezrobotny, matka alkoholiczka, to muszę trochę dorobić na książki i zeszyty - chłopak usiłował wzbudzić litość. - Nie musi pan kupić dla siebie, jak pan taki przyzwyczajony do tej ruskiej cebuli, to może pan wziąć na prezent dla kogoś.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy przy sobie - mężczyzna usiłował się ratować przed nachalnością chłopaka.
- Na pewno pan coś ma - nalegał dalej chłopak. - Przecież dzisiaj pierwszy, a poza tym dam panu specjalny upust, bo to jest kradziony zegarek.
Usłyszawszy to, ludzie na przystanku stanęli jak wmurowani. Mężczyzna patrzył na chłopaka wielkimi zdziwionymi oczami, kobieta tuliła dzieci, a pozostałe osoby zaczęły się powoli odsuwać, byle być jak najdalej od chłopaka.
- Co jest? - dziwił się chłopak. - Stoicie wszyscy jak te kołki. Rozum wam odebrało? - pytał, jakby nie rozumiejąc reakcji ludzi.
Jedynie pewien młody człowiek w wieku studenta starszych lat studiów nie zareagował zdziwieniem na beztroski argument domorosłego pasera.
Nie tracąc swego cennego czasu, chłopak postanowił to wykorzystać. Podszedł do młodzieńca i zagadnął:
- A może ty to kupisz? Wyglądasz mi na takiego, co się zna na nowej modzie w zegarkach.
- A pokazać ci moją legitymację? - spytał młodzieniec bez zastanowienia.
Słysząc te słowa, chłopak natychmiast odwrócił się na pięcie i szybkim krokiem odszedł w stronę pobliskiego baru.
- Nie wiedziałam, że tacy młodzi w policji teraz pracują - powiedziała uradowana kobieta. - Tylko dlaczego go pan nie goni?
- Ja nie pracuję w policji - odparł młodzieniec. - Ja jeszcze studiuję, i to na politechnice. Musiałem jakoś go przestraszyć, bo nie mogłem tego jego gadania dłużej słuchać. W głowie mi się nie mieści, że można otwarcie się przyznawać do tego, że się handluje kradzionymi rzeczami - wyjaśnił student.
- Mnie też - mężczyzna poparł młodzieńca. - Ale kompletnie mnie to zatkało i nie wiedziałem, co powiedzieć. Ale go pan załatwił. Nieźle pan to wymyślił, ja bym na coś takiego nie wpadł.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sosnowiec: bp Artur Ważny – nowym biskupem sosnowieckim

2024-04-23 12:01

[ TEMATY ]

Sosnowiec

diecezja sosnowiecka

bp Artur Ważny

Karol Porwich "/Niedziela"

Ojciec Święty Franciszek mianował biskupem sosnowieckim dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji tarnowskiej Artura Ważnego.

Decyzję Papieża ogłosiła dziś w południe (23 kwietnia 2024) Nuncjatura Apostolska w Polsce. Mianowany biskupem sosnowieckim bp Artur Ważny urodził się 12 października 1966 r. w Rzeszowie. Święcenia prezbiteratu przyjął 25 maja 1991 r. w Tarnowie. 12 grudnia 2020 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej. Święcenia biskupie przyjął 30 stycznia 2021 r. Jego dewizą biskupią są słowa: „Patris corde” („Ojcowskim sercem”). Bp Ważny w swojej dotychczasowej posłudze duszpasterskiej współpracował z różnego rodzaju ruchami i stowarzyszeniami, wiele czasu poświęcał też małżeństwom i rodzinom. Głosił rekolekcje w wielu krajach europejskich, w Ameryce Południowej oraz w USA. Jest autorem takich książek, jak: „Ewangelia bez taryfy ulgowej”, „Jesteś źrenicą Boga” czy „Warsztat św. Józefa”. Ponad dwadzieścia razy pielgrzymował pieszo w pielgrzymce z Tarnowa na Jasną Górę. W Konferencji Episkopatu Polski pełni funkcję przewodniczącego Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Komisji Duszpasterstwa, wchodzi też w skład Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Legenda św. Jerzego

Niedziela Ogólnopolska 16/2004

[ TEMATY ]

święty

św. Jerzy

I, Pplecke/pl.wikipedia.org

Święty Jerzy walczący ze smokiem. Rzeźba zdobiąca Dwór Bractwa św. Jerzego w Gdańsku

Święty Jerzy walczący ze smokiem. Rzeźba zdobiąca Dwór Bractwa św. Jerzego w Gdańsku

Św. Jerzy - choć historyczność jego istnienia była niedawnymi czasy kwestionowana - jest ważną postacią w historii wiary, w historii w ogóle, a przede wszystkim w legendzie.

Św. Jerzy, oficer rzymski, umęczony był za cesarza Dioklecjana w 303 r. Zwany św. Jerzym z Liddy, pochodził z Kapadocji. Umęczony został na kole w palestyńskiej Diospolis. Wiele informacji o nim podaje Martyrologium Romanum. Jest jednym z czternastu świętych wspomożycieli. W Polsce imię to znane było w średniowieczu. Św. Jerzy został patronem diecezji wileńskiej i pińskiej. Był także patronem Litwy, a przede wszystkim Anglii, gdzie jego kult szczególnie odcisnął się na historii. Św. Jerzy należy do bardzo popularnych świętych w prawosławiu, jest wyobrażany na bardzo wielu ikonach.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości odpustowe w Czerwieńsku

2024-04-24 10:54

[ TEMATY ]

Czerwieńsk

parafia św. Wojciecha

Waldemar Napora

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Parafianie z Czerwieńska 23 kwietnia przeżywali odpust ku czci św. Wojciecha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję