Reklama

Ratujmy pałac Lubomirskich w Rajczy!

EDWARD POSKIER
Niedziela Ogólnopolska 14/2001

Niedawno dobiegł końca pierwszy etap remontu i konserwacji pałacu Lubomirskich w Rajczy, który po burzliwych dziejach stanowi obecnie siedzibę Samodzielnego Publicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Historia pałacu rozpoczyna się w pierwszej połowie XIX wieku, kiedy właścicielami Rajczy i okolicznych dóbr ziemskich była rodzina Siemiońskich. Gruntownej rozbudowy dokonał następny właściciel - Teodor Primavesi, Włoch. On również postarał się, by otoczenie pałacu stanowił piękny park z unikatowym drzewostanem, rzeźbami i zbiornikiem wodnym. Rozkwit przeżywa w tym czasie również wieś Rajcza, w której powstaje szkoła ludowa, stacja kolejowa, poczta, rozbudowuje się duży kościół, następuje wzrost zainteresowania walorami krajobrazowymi i klimatycznymi tej okolicy.
Najlepszy, jak dotychczas, okres w historii pałacu to lata 1894-1914, kiedy jego właścicielami byli Lubomirscy. Władysław Lubomirski przeprowadził kolejną rozbudowę, tak by pałac godził funkcję wygodnej siedziby wiejskiej i reprezentacyjnej rezydencji. Jednak w 1914 r. sprzedał pałac arcyksięciu Stefanowi Karolowi Habsburgowi. W końcu 1916 r. Arcyksiążę postanowił przekazać obiekt na szpital i sanatorium dla kombatantów I wojny światowej. Czerwony Krzyż zarządzał pałacem aż do wybuchu II wojny światowej, kiedy to urządzony został tam szpital Wehrmachtu. W 1945 r. pałac zajęli Rosjanie, którzy kompletnie zdewastowali jego zabytkowe wnętrze. Istniały tu kolejno: szpital polowy, ośrodek dla inwalidów wojennych, sanatorium przeciwgruźlicze. Podczas niefachowo przeprowadzonego remontu w 1966 r. nastąpiła kolejna dewastacja zabytkowych wnętrz. W latach 1966-67 dobudowano nową część, w której w chwili obecnej mieści się kaplica oraz świetlica.
W 1988 r. obiekt został wpisany do Rejestru Zabytków, zaś w 1991 r. przekształcony w Państwowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Od 1999 r. mieści się tu Samodzielny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla przewlekle chorych z Ośrodkiem Rehabilitacyjno-Geriatrycznym. Jego dyrekcja przeprowadziła w ostatnim czasie kapitalny remont. Zgodnie ze wskazaniami sztuki konserwatorskiej, przeprowadzono renowację holu, schodów, loggii, stylowych okien i drzwi oraz pomieszczeń użytkowych, w których znajdują się sale pacjentów, pomieszczenia o przeznaczeniu medycznym i socjalnym. Przy wydatnej pomocy księdza proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Rajczy przebudowano kaplicę. W pałacu znajduje się również Izba Historyczna.
Obecnie dyrekcja zakładu planuje drugi etap remontu, którym będzie gruntowne odnowienie elewacji zewnętrznej - tynków, gzymsów i zdobień. By przedsięwzięcie to doszło do skutku, zakład szuka sponsorów, którzy pomogliby w jego sfinansowaniu. Za naszym pośrednictwem kieruje apel o pomoc, prosząc o ewentualne wpłaty na konto: PKO BP O/Żywiec 10201446-701431-270-1, z dopiskiem: "Pałac". Bliższe informacje można uzyskać pod adresem: Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, ul. Ujsolska 35, 34-370 Rajcza, tel. (0-33) 864-31-14, tel./fax (0-33) 864-31-20.

Reklama

Czechy: bezpodstawnie oskarżony duchowny chce wrócić do posługi kapłańskiej

2019-02-19 15:05

st (KAI) / Jesenik

Chcę służyć ludziom i Bogu, a powrót do kapłaństwa jest dla mnie najważniejszy – powiedział agencji ČTK ks. Adam Stanisław Kuszaj, którego sąd w Jeseniku po 8 latach uniewinnił z zarzutów seksualnego wykorzystania ministranta. Zgromadzenie salwatorianów zapowiedziało skierowanie do Stolicy Apostolskiej prośby o odwołanie nałożonej na duchownego kary suspensy.

Fotolia.com

Jeden z ministrantów (mający wówczas 16 lat) oskarżył go o to, że w 2009 roku wykorzystał go seksualnie. W 2011 roku sąd uznał winę polskiego kapłana i skazał go na pół roku więzienia, w zawieszeniu na 2 lata. Zakazał mu także pracy z osobami do 18 lat. Ksiądz Adam został suspendowany, odsunięty od pracy w parafii i pracował jako robotnik. W 2016 roku pojawili się nowi świadkowie w tej sprawie. Trzy osoby - znajomi poszkodowanego byłego ministranta, zeznały że już po wyroku skazującym księdza, słyszały od młodego człowieka w prywatnych rozmowach, iż całe oskarżenie jest nieprawdziwe i zostało przez niego wymyślone z zemsty na księdzu, który przestał dawać jego rodzinie pieniądze. Wówczas sprawa sądowa została wznowiona. Sąd zlecił ponowne badania psychiatryczne głównego świadka oskarżenia czyli byłego ministranta. Biegli po badaniach ustalili, że jego zeznania są niewiarygodne. Na niejawnej rozprawie sąd przesłuchał też nowych świadków. Według obrońcy księdza Kuszaja, dowodów na jego niewinność było więcej. Wyrok uniewinniający ogłoszono 13 lutego.

Przełożony Salwatorianów w Republice Czeskiej, ks. Leszek Rackowiak zapowiedział, że z chwilą uprawomocnienia się wyroku zgromadzenie zwróci się do Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego o zdjęcie z duchownego kary suspensy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież spotka się z rzecznikiem ofiar pedofilii księży

2019-02-19 19:53

ts / Rzym (KAI)

Przed rozpoczęciem w Watykanie szczytu na temat ochrony małoletnich papież Franciszek spotka się z rzecznikiem włoskiej sieci ofiar pedofilii „Rete L’Abuso”, Francesco Zanardim. Prywatne spotkanie z papieżem po środowej audiencji generalnej 48-letni Włoch potwierdził w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Zanardi jest jednym z założycieli międzynarodowej sieci „Ending Clergy Abuse” (ECA - Stop wykorzystywaniu przez duchownych). Będzie to pierwsze spotkanie z papieżem tego mężczyzny, który jako nastolatek był molestowany seksualnie przez księdza.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „ Il Fatto quotidiano” Zanardi zapewnił, że otacza wielkim szacunkiem papieża Franciszka. „Jednak papież napotyka też na duże opory”, zauważył. Jego zdaniem, w walce z pedofilią niewiele się zmieniło na przestrzeni ostatnich 20 lat, a „w tym czasie wykorzystano seksualnie znaczną liczbę ofiar”.

Rzecznik „Rete L’Abuso” pragnie przedstawić papieżowi żądania ofiar. Jest wśród nich obowiązek zgłaszania przez biskupów przypadków wykorzystywania seksualnego. Poza procesami kościelnymi muszą też być prowadzone procesy w sądach państwowych. Zapowiedział też, że w czasie trwania szczytu w Watykanie ECA zorganizuje w Rzymie spotkania informacyjne oraz demonstracje.

Zanardi przyznał, że zdaje sobie sprawę, z jakim oporem wewnątrz Kościoła musi się spotykać papież Franciszek. Jak zauważył, w czasie tego pontyfikatu sakrę biskupią otrzymało kilku księży, wobec których istnieje podejrzenie, że przemilczeli czyny pedofilii. Nie wymienił przy tym ani nazwisk, ani liczby tych duchownych. „Ten, kto nas zranił, nie jest w niebie, ale na ziemi. Winni są ludzie: księża, którzy nas wykorzystali i wszyscy ci, którzy to tuszowali”, stwierdził Zanardi.

Na 21-24 lutego papież Franciszek zwołał do Watykanu na międzynarodowe spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele katolickim. W konferencji będą uczestniczyć przewodniczący Konferencji Biskupów katolickich oraz Kościołów obrządku wschodniego, a także przełożeni 22 zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich, szefowie 14 dykasterii watykańskich oraz ofiary wykorzystywania seksualnego z różnych części świata. Wśród 190 uczestników spotkania będzie też wiceprzewodniczący Episkopatu Polski, abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem