Reklama

Jasnogórska droga Prymasa Tysiąclecia

O. JERZY TOMZIŃSKI - paulin
Niedziela Ogólnopolska 15/2001

W sześciowiekowej historii Jasnej Góry sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, jest tym człowiekiem, bez którego nie można ani pisać, ani mówić o dziejach maryjnego Sanktuarium Polski i jego roli w Narodzie i Kościele. Również w życiu i działalności Prymasa Tysiąclecia to święte miejsce jest czymś tak istotnym, że nie da się ani podzielić, ani odrywać od siebie tych dwóch rzeczywistości, bez naruszenia jednolitej całości. Ten nierozerwalny związek kard. Stefana Wyszyńskiego z Jasną Górą jest faktem, który zasługuje na uwagę. Spróbuję zastanowić się nad zagadnieniami, jakie było tło tej więzi i jakie znaczenie miała Jasna Góra w życiu i wielkim działaniu Prymasa Tysiąclecia.

Jasnogórskie korzenie

Początki życia Stefana Wyszyńskiego, urodzonego w Zuzeli 3 sierpnia 1901 r., zbiegły się z początkiem XX wieku. W Polsce, znajdującej się w niewoli trzech zaborców, największą siłą budzącą wiarę i nadzieję na przyszłość był Kościół, a w nim Jasna Góra, która jednoczyła Polaków spod trzech zaborów. Jasna Góra - jak w czasach potopu szwedzkiego - była niezwyciężoną twierdzą tego, co Boże i polskie. Świeciła jako jutrzenka zmartwychwstania Ojczyzny. Jasna Góra w sercu Sienkiewicza i całego umęczonego Narodu była ku pokrzepieniu ducha. Ku niej zwracano oczy, do niej pielgrzymowano, idąc lasami i przekradając się przez różne kordony.
Jasna Góra była obiektem miłości, ale i nienawiści. Pożar wieży, kradzież perłowej sukienki i złotych koron, pod osłoną carskich urzędników; z kolei - odbudowa i poświęcenie istniejącej do dzisiaj wspaniałej wieży, uroczystość ozdobienia Cudownego Obrazu koronami papieża św. Piusa X- wszystko to odbijało się żywym echem w kraju i za granicą, budząc u jednych miłość, a u drugich złość i nienawiść. Dodajmy do tego powstanie legionów i wojska polskiego z wizerunkiem Maryi na sztandarach, powstanie wolnej Polski i zwycięstwo nad bolszewikami, uznane za "Cud nad Wisłą" i przypisane przez wierzący Naród wstawiennictwu Jasnogórskiej Królowej.
Wspomniane wydarzenia przypominały Matkę Najświętszą i mówiły o Jej roli. Obraz Maryi, będący niemal w każdym domu, stanowił nie tyle symbol, co świadectwo gorącego kultu maryjnego.
Młody Stefan Wyszyński nie tylko modlił się przed obrazem Pani Jasnogórskiej w rodzinnym domu, ale i wsłuchiwał się w maryjne dyskusje rodziców o Ostrobramskiej i Jasnogórskiej Pani, rósł i dojrzewał w atmosferze patriotycznej i maryjnej. Lata spędzone w Seminarium Duchownym we Włocławku pomagały wzrostowi nasion religijno-maryjnych, jakie wcześniej padały w glebę umysłu i serca młodego człowieka.

Paulińskie korzenie i przyjaźnie

Jasna Góra z Częstochową aż do 1925 r. należała do diecezji włocławskiej. Była jej sercem. Bp Stanisław Zdzitowiecki - jak mówił przy Papieżu w jasnogórskim refektarzu Prymas Wyszyński w 1979 r. - ze łzami w oczach przyjął decyzję Rzymu o oddzieleniu Częstochowy od Włocławka. Duchowa atmosfera Seminarium kształtowała się w promieniach Jasnogórskiej Bogarodzicy. Jej Cudowny Obraz był częścią diecezji, a pasterze diecezji byli jego stróżami i głównymi celebransami w czasie wielkich odpustów jasnogórskich.
W Seminarium włocławskim studiowali również klerycy paulińscy. Ksiądz Prymas będzie później ciągle o nich wspominał jako o przyjaciołach. Było więc rzeczą zupełnie naturalną, że neoprezbiter Stefan Wyszyński Mszę św. prymicyjną odprawił 5 sierpnia 1924 r. na Jasnej Górze przed Cudownym Obrazem Matki Bożej.
Ksiądz Stefan musiał wiele myśleć o paulinach, skoro w kilka lat później zapragnął wstąpić do Zakonu św. Pawła I Pustelnika. Powstrzymał go jednak od tego zamiaru jego ojciec duchowny - ks. Władysław Korniłowicz, twierdząc niemal proroczo, że jego drogi są inne. Niemniej, myśląc o Jasnej Górze, ks. Wyszyński obok Cudownego Obrazu zawsze widział jego stróżów. Wśród nich gorącego patriotę, pisarza i płomiennego kaznodzieję - o. Alfonsa Jędrzejewskiego. Na jego kazania o historycznej treści przychodzili pod jasnogórski Szczyt nawet socjaliści i Żydzi.
Drugim nieprzeciętnym patriotą był dawny oficer carski - o. Aleksander Łaziński. To on swoimi apelami mobilizował naród do obrony przed bolszewickim zalewem. To on zorganizował i przeprowadził Wielką Nowennę Narodu na Jasnej Górze, zakończoną 15 sierpnia 1920 r. wielkim dziękczynieniem za Cud nad Wisłą. O. Aleksander imponował ks. Wyszyńskiemu jako kapłan, jako pisarz, jako wielki czciciel Pani Jasnogórskiej i najgorętszy patriota. Redaktor Ateneum Kapłańskiego - ks. Wyszyński kilka razy prosił o. Łazińskiego o współpracę, jak o tym świadczy zachowana korespondencja.
Przez kilka lat przed drugą wojną światową i w czasie okupacji znany był w kręgach Sodalicji Mariańskiej, studentów, inteligencji i podziemia walczącego z okupantem o. Polikarp Sawicki. Jako bibliotekarz, prawnik i społecznik, współpracował z redaktorem Ateneum i profesorem - ks. Stefanem Wyszyńskim.
Te żywe kontakty z paulinami nie urwały się wraz z nominacją ks. Wyszyńskiego na biskupa lubelskiego, a później na Prymasa Polski. 5 grudnia 1950 r. generał Paulinów - o. Piotr Markiewicz, odpowiadając na prośbę Prymasa o przyjęcie "na członka agregowanego Zakonu Paulinów", wręczył mu w Warszawie dyplom Konfraterni. Tym aktem prawnym Zakon Paulinów czynił Księdza Prymasa duchowym członkiem Zakonu. Dyplom Konfraterni był również dowodem najwyższego uznania ze strony Zakonu dla jego osoby.
Następny generał Zakonu Paulinów - o. Alojzy Wrzalik 3 listopada 1956 r. (a więc po wyjściu Prymasa z więzienia) prosił go na Jasnej Górze, ażeby zechciał zostać protektorem Zakonu. Ksiądz Prymas odpowiedział wtedy: "Jeśli sobie tego życzycie, zgoda".

Reklama

Więź z Jasną Górą

Księdza, biskupa i prymasa Wyszyńskiego wiązały z Jasną Górą również wydarzenia. Jako redaktor Ateneum Kapłańskiego, po Ślubach Akademickich (1936 r.) zwracał pilną uwagę na wpływ, jaki to święte miejsce wywiera na życie katolickiego społeczeństwa, które - według niego - odpowiedzialne jest za realizację tychże ślubowań.
W 1942 r. ks. kan. Stefan Wyszyński, kapelan w Laskach, staje się duchowym kierownikiem zespołu żeńskiej młodzieży akademickiej, związanego w sposób szczególny z kultem Matki Bożej Jasnogórskiej. Część tego zespołu, zwanego pospolicie Ósemką, osiedliła się w 1953 r. w tzw. pokojach królewskich na Jasnej Górze. Zespół ten również wiązał swego ojca z Jasną Górą. Wcześniej, tzn. 12 maja 1946 r., ks. Wyszyński - nominat na ordynariusza lubelskiego na Jasnej Górze otrzymuje sakrę biskupią. Przez siedem lat (1967-73) miesiąc urlopu spędzał z częścią Instytutu Prymasowskiego w paulińskim domu na Bachledówce k. Zakopanego.
W styczniu 1954 r. pisał w więzieniu w Stoczku: "Od rana oddaję wszystko, co mnie w tym roku spotkać może, Matce Niepokalanej, Pani Jasnogórskiej. Pragnę, aby nadal mnie prowadziła, jak to czyni od samego dzieciństwa. Pragnę, by Jej oblicze, widniejące na tarczy mego prymasowskiego herbu, nie straciło swych radosnych świateł, by odbierało cześć należną i przez moje czyny, i przez cierpienia, i przez modlitwę".
Jasna Góra nie była symbolem. "Widzę - mówił do paulinów - że Jasna Góra wyrasta w dziejach Narodu na jakąś wielką rzeczywistość. To nie jest tylko symbol, lecz rzeczywistość obecna w dziejach katolickiego Narodu, tak iż nie można mówić o dziejach naszego Narodu bez częstszego odwoływania się do Jasnej Góry" (2 sierpnia 1969 r.).

Jasna Góra amboną i parafią Prymasa i Episkopatu

Powszechnie przyjętą prawdą jest już to, że Prymas Wyszyński uczynił z Jasnej Góry ambonę i parafię swoją i Episkopatu. W okresie prymasostwa, od 1948 do 1981 r., wygłosił na Jasnej Górze setki przemówień, w sumie prawie 3 tysiące stron maszynopisu. Słowo Boże głoszone na Jasnej Górze przez kardynałów Wyszyńskiego i Wojtyłę oraz wielu biskupów nabierało znamienia charyzmatycznej mocy w budzeniu sumień. Stawało się ogniem zapalającym serca i ducha Polaków. Przez Jasną Górę społeczeństwo katolickie uczyło się historii i dowiadywało o dziejach ojczystych, ożywiało wiarę i ufność w pośrednictwo Dziewicy Wspomożycielki.
Na Jasnej Górze w sytuacjach wyjątkowych i trudnych odbywały się spotkania arcypasterzy. "Tutaj - mówił Ksiądz Prymas 5 sierpnia 1974 r. - rozstrzygały się trudności, tutaj przychodziły światła, tutaj rodziły się zwycięstwa". "Ojciec Święty wie dobrze - mówił Prymas do Papieża 4 czerwca 1979 r. - że wszystkie dokumenty dotyczące naszych starań o tytuł Matki Kościoła na Soborze były przeważnie tutaj właśnie, na Jasnej Górze, redagowane, tutaj były wykonane".
W tej jasnogórskiej kuźni Prymas wypracowywał projekty, plany, akcje duszpasterskie. Znane są one jako: Śluby Narodu, Wielka Nowenna, Nawiedzenie parafii przez kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej w kraju i poza jego granicami, czuwania soborowe z Maryją Jasnogórską, Milenijny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości za wolność Kościoła, nocne czuwania, założenie biblioteki z Księgami Czynów Dobroci i Zobowiązań Parafii. Nazywanie Jasnej Góry "Polską Kaną Przemiany" nie jest wcale przesadą. Nie jest też przesadą nazywanie jej "Sanktuarium zawierzenia i wielkiej nadziei". W tym wszystkim brał udział i - jak słudzy w Kanie Galilejskiej - pomagał Prymas Tysiąclecia.
Na pytanie więc, czym była Jasna Góra dla Prymasa Tysiąclecia - trzeba odpowiedzieć: wielką tajemnicą Bogarodzicy, na którą Sługa Boży postawił wszystko.
Ojciec Święty powiedział, że gdyby nie było Prymasa Tysiąclecia i Jasnej Góry, nie byłoby i Jana Pawła II. Niech nam te słowa wystarczą.

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niepełnosprawni mistrzowie kuchni

2019-03-22 17:23

Paweł Trawka

Wspaniałe zapachy unosiły się w pracowni – kuchni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Podopieczni Caritas rywalizowali w umiejętnościach kulinarnych i zmierzyli się ze swoimi niepełnosprawnościami. Wszystko odbyło się w profesjonalnej pracowni gospodarstwa domowego, z której na co dzień korzystają podopieczni Warsztatu.

Archiwum wrocławskiej Caritas
Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Pod pilnym okiem terapeutów i jury ośmiu kucharzy przygotowywało potrawy, nie tylko dbając o ich smak, ale również o bezpieczeństwo, estetykę podania i czystość miejsca pracy. Nie zabrakło momentów, w których potrzebna była pomoc kolegów, ale i opiekunów. - To ważne, aby nie bać się poprosić o pomoc, gdy sami nie potrafimy sobie z czymś poradzić - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, kierownik Warsztatu. Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie. - O werdykcie decydowały niuanse - tłumaczy Justyna Kądziela-Doktor, członek jury, a na co dzień kierownik internatu w Dobroszycach. Na oczach komisji piekły się i gotowały przeróżne potrawy. Stopień trudność ich przygotowania dostosowany był do możliwości poszczególnych uczestników. Była sałatka na przystawkę i wiosenna zupa kalafiorowa, nie zabrakło głównych dań, ale specjalnością uczestników konkursu okazały się desery: sałatka owocowa, ciasto z leśnymi przysmakami i wielkanocna babka. - Taki konkurs to szansa nie tylko na sprawdzenie zdobytych umiejętności, ale na jeszcze większe zmotywowanie do dalszej pracy i tak naprawdę zdobywania kwalifikacji zawodowych - opowiada kierownik dobroszyckiego WTZ-u. - Nasi już byli podopieczni z powodzeniem podejmują pracę, np. w pizzerii, a osoby niepełnosprawne mogą obsługiwać klientów np. w kawiarniach - dodaje.

Pracownia gospodarstwa domowego to najnowsza część Warsztatu, która została odnowiona i częściowo wyposażona dzięki pracownikom firmy GKN Oleśnica i projektowi „GeKoN”. W zajęciach Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Archidiecezji Wrocławskiej w Dobroszycach i Sycowie uczestniczy 67 osób z niepełnosprawnościami. WTZ wyposażony jest w 14 pracowni, w których podopieczni nabywają umiejętności i kompetencje potrzebne do samodzielnego życia i zdobycia stanowiska pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem