Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Kalendarze

15 - lecie beatyfikacji Karoliny Kózkównej

Błogosławiona, która zawstydza

KRZYSZTOF DRWAL

Polub nas na Facebooku!

Tysiące wiernych w Wał-Rudzie, Zabawie i Tarnowie, pielgrzymki przez las szlakiem męczeństwa, katecheza pod gruszą, modlitwy przy grobie i dziękczynne "Te Deum" - tak w diecezji tarnowskiej obchodzono 15. rocznicę wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II i beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Uroczyście rozważano wydarzenia z 1914 r., gdy ta prosta wiejska dziewczyna oddawała życie w obronie dziewictwa, oraz wspominano chwile z 1987 r., gdy na tarnowskich błoniach Papież ogłaszał ją błogosławioną. Minęło ponad sto lat od urodzin tej "gwiazdy ludu", upłynęło 15 lat od jej beatyfikacji, zmieniają się pokolenia, odchodzą świadkowie tamtych wydarzeń, a Boże Przykazania trwają, nie tracą na ważności, niezmiennie są aktualne. Bł. Karolina wydaje się mówić, że każdy może zostać świętym. Zwyczajna dziewczyna zawstydza swoim niezwykłym życiem.

"Święci są po to, ażeby zawstydzać..."

- wołał Jan Paweł II w Tarnowie 10 czerwca 1987 r. Karolina rzeczywiście zawstydza swoim życiem i męczeńską śmiercią. Gdy w 1914 r. wybuchła I wojna światowa, w listopadzie wojska rosyjskie sforsowały Wisłę, uderzając na Austriaków.
18 listopada do domu Kózków w Wał-Rudzie zapukał uzbrojony rosyjski żołnierz. Matka Karoliny była w kościele, ojciec i dzieci zostali w domu. Żołnierz wyprowadził Karolinę i jej ojca w stronę lasu, tam zmusił ojca do powrotu. Dwóch przypadkowych chłopców, będących świadkami zdarzenia, zeznało, że Karolina wyrywała się napastnikowi, uciekała, lecz kilkakrotnie raniona bagnetem, wykrwawiła się na miejscowych bagnach. Ciało znaleziono dopiero 4 grudnia. Karolina oddała życie dla uratowania cnoty czystości. Wynosząc ją na ołtarze, Ojciec Święty Jan Paweł II mówił w Tarnowie, że Kościół podejmuje wołanie duszy Karoliny, tego dziecka prostych rodziców, dziecka nadwiślańskiej ziemi, "gwiazdy ludu". "Kościół podejmuje wołanie Twojej duszy, wołanie bez słów, i nazywa Ciebie błogosławioną!" - wołał Ojciec Święty.

"Dziecko prostych rodziców"

przyszło na świat 2 sierpnia 1898 r. w Wał-Rudzie, w ówczesnej parafii Radłów. Kózkowie posiadali niewielkie gospodarstwo i drewniany domek, pokryty strzechą, z jedną izbą i stajnią dla zwierząt. Mieli jedenaścioro dzieci, które wychowywali w duchu głęboko religijnym. Czworo dzieci zmarło. Życie codzienne wypełniała modlitwa i praca, a niedziela była tylko dla Boga. Wspólnie się modlono, rozważano Pismo Święte, śpiewano Godzinki. Droga do oddalonego o parę kilometrów kościoła parafialnego nie stwarzała problemów nawet w dni powszednie.
Karolina zawstydza pod wieloma względami. Była zdolnym i pilnym dzieckiem, nie miała problemów w szkole, pomagała rodzeństwu i rówieśnikom, sama katechizowała pod gruszą, która do dziś jest niemym świadkiem jej życia, pomagała matce i ojcu w gospodarstwie. Gdy w 1913 r. powstała parafia w Zabawie, na terenie której znalazła się Wał-Ruda, Karolina pomagała proboszczowi - ks. Władysławowi Mendrali.
Wszyscy, którzy znali Karolinę, byli przekonani, że złożyła heroiczną ofiarę życia w obronie czystości. Jej pogrzeb 6 grudnia 1914 r. stał się manifestacją religijną, a ks. Mendrala czynił wszystko, by pamięć o Karolinie nie zaginęła. W dużej mierze dzięki niemu proces beatyfikacyjny przebiegał sprawnie. Wielkim orędownikiem Karoliny był też nieżyjący ordynariusz tarnowski - abp Jerzy Ablewicz.

Reklama

Po 15 latach od beatyfikacji

w Zabawie i Tarnowie zorganizowano uroczystości rocznicowe. Pielgrzymi mieli za co dziękować Karolinie. Wystarczy zajrzeć do księgi łask wystawionej w sanktuarium. 3 marca 1992 r. Marcin ze Szczurowej oraz jego rodzice złożyli świadectwo o uzdrowieniu. Z wielką wiarą i przekonaniem twierdzili, że ich syn został uzdrowiony z choroby nowotworowej. Mówili, że prośba do bł. Karoliny była "wołaniem rozpaczy", bowiem wydawało im się, że znikąd ratunku nie otrzymają. Wcześniej odwiedzili wiele świętych miejsc.
Przed laty do Zabawy przybyła też z dziećmi pewna kobieta z Bielczy, aby podziękować za łaskę uzdrowienia dziecka, które urodziło się z bardzo ciężką chorobą zwiotczenia mięśni. Gdy po roku leczenia nie było żadnych rezultatów, matka udała się z pielgrzymką do grobu bł. Karoliny i wkrótce z radością stwierdziła, że leczenie zaczęło odnosić skutek. Jest mocno przekonana, że dar uzdrowienia dziecka otrzymała za przyczyną "gwiazdy ludu".
Z okazji rocznicy beatyfikacji do Zabawy przybywały 7 i 8 czerwca br. liczne pielgrzymki z diecezji tarnowskiej i różnych stron Polski. Do miejscowości, gdzie urodziła się Męczennica, przybywała przede wszystkim młodzież, której bł. Karolina jest najbliższa, ale pielgrzymowały też siostry zakonne. Zostały odprawione: Droga Krzyżowa śladami męczeństwa Błogosławionej, Apel i modlitwa za ofiary przemocy. Aby przejść Drogą Krzyżową do miejsca męczeństwa, trzeba pokonać półtorakilometrowy odcinek drogi przez las. - Ten trud podejmują tysiące osób w ciągu roku - mówi kustosz sanktuarium w Zabawie, ks. Zbigniew Szostak. Przynajmniej raz w roku do Zabawy pielgrzymuje ks. Andrzej Panasiuk z Mogilna k. Poznania. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Drogę Krzyżową śladami bł. Karoliny Ksiądz odbywa boso. Była też katecheza pod starą gruszą, która pamięta podobne spotkania, organizowane przez Karolinę dla rówieśników.
W Tarnowie uroczystej Eucharystii 9 czerwca br. przewodniczył bp Wiktor Skworc. Msza św. została odprawiona w kościele pw. bł. Karoliny Kózkówny. 15 lat temu, na fundamentach obecnej świątyni, Papież ogłosił ją błogosławioną.
W homilii biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej Jan Styrna powiedział, że postać bł. Karoliny wskazuje nam drogę do Boga. - Była prostą wiejską dziewczyną, a dziś jest czczona przez Kościół - zauważył bp Styrna. Okazuje się więc, że każdy może zostać świętym, jeśli żyje według Bożych Przykazań i bliskie są mu ewangeliczne błogosławieństwa. - W domu Kózków nie narzekano na trudy życia. Nie mówiono, że prawdy głoszone przez Kościół są niemodne - wyliczał Kaznodzieja. Podkreślił, że Karolina - choć wychowana przez prostych rodziców - potrafiła być wierna Bogu do końca.
Na Mszę św. rocznicową do tarnowskiego kościoła pw. bł. Karoliny przybyły piesze i autokarowe pielgrzymki z całej diecezji tarnowskiej. Byli też pątnicy z diecezji rzeszowskiej, ponieważ patronuje jej bł. Karolina. Razem z bp. Wiktorem Skworcem Mszę św. odprawiało ponad stu kapłanów. W nabożeństwie uczestniczyło kilka tysięcy wiernych.
Obchodom rocznicowym towarzyszyła specjalna wystawa o życiu i męczeństwie bł. Karoliny. Ekspozycja odwiedzała poszczególne parafie Tarnowa. Ukazał się też Przewodnik śladami błogosławionej Karoliny Kózkówny, przygotowano litanię, zorganizowano konkursy przybliżające jej życie oraz diecezjalną pielgrzymkę dziękczynną do Rzymu.

Ze względu na rozszerzający się kult bł. Karoliny,

w jej rodzinnej parafii w Zabawie bp Skworc ustanowił sanktuarium. Pasterz diecezji tarnowskiej chciałby, aby pielgrzymowali tam przede wszystkim młodzi ludzie. Od chwili ogłoszenia Karoliny Kózkówny błogosławioną jej kult nieustannie się rozszerza. W wielu miejscowościach powstały kościoły i kaplice pod jej wezwaniem. Postać Błogosławionej przypominają figury, obrazy i sztandary. O żywotności kultu świadczą także naukowe i popularne pozycje książkowe, powstające utwory poetyckie i muzyczne oraz organizowane wystawy. W diecezji tarnowskiej w ponad 40 kościołach znajdują się relikwie Błogosławionej. Jest ona patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.
Istnieje wiele miejsc kultu bł. Karoliny w diecezji tarnowskiej. Z czcią nawiedzany jest też jej rodzinny dom w Wał-Rudzie. Co prawda, pierwotna drewniana chata pokryta słomą nie zachowała się do dziś, ale w ramach przygotowań do beatyfikacji odtworzono ją w tym samym miejscu. Jest to niewielki dom, składający się z dwóch izb. Pierwsza z nich służyła jako pomieszczenie dla zwierząt gospodarskich, a w drugiej obecnie znajduje się muzeum. Do najcenniejszych eksponatów należą: łóżko i klęcznik, modlitewniki i książki religijne, a także obrazy Matki Bożej Częstochowskiej i Odporyszowskiej oraz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nie brak także ówczesnych przedmiotów codziennego użytku, są naczynia gliniane i drewniane, żelazka "z duszą", lampy naftowe. W gablotach znajdują się stroje z tamtego czasu oraz kufer, który kupiła sobie Karolina za ciężko zapracowane pieniądze na służbie u sąsiadów.

Niedziela Ogólnopolska 26/2002

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

To początek, a nie koniec EDYTORIAL

Prawdziwa miara sprawiedliwości i dobrobytu są piękne i szczęśliwe rodziny. »
Bp Krzysztof Nitkiewicz

Reklama

Kalendarz ścienny 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas