Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Odkrywamy Jasną Górę (16)

Dar wotywny Jagiełły

O. Jan Stanisław Rudziński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 39/2002

Pochodzenie i czas powstania Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej są ciągle przedmiotem dyskusji. Powszechnie przyjmuje się fakt podarowania Obrazu Paulinom jasnogórskim po ufundowaniu przez Władysława Opolczyka klasztoru na Jasnej Górze. Za pewne historycznie uważa się dane o profanacji Wizerunku i jego znacznym uszkodzeniu w 1430 r., a następnie renowację w Krakowie. Jak podaje Mikołaj Lanckoroński w swym dziele Historia venerande imaginis Beatae Mariae Virginis quae in Claro Monte in magna veneratione habetur (ok. 1517 r.), Cudowny Wizerunek po mistrzowskim scaleniu tablicy i naprawie malowidła został wówczas na polecenie króla Władysława Jagiełły "przyozdobiony złotem, srebrem i klejnotami ze skarbu Królewskiego Majestatu". Ozdobami tymi są zachowane do dzisiaj srebrne i złote blachy. Pokrywają one zarówno tło, jak i koliste nimby otaczające głowy Maryi i Dzieciątka. Zdobi je trybowany i grawerowany motyw chmurkowego fryzu z promienistą glorią. Jak bywa w ikonografii, charakterystyczna jest liczba owych chmurek i promieni: jest ich 56, co odpowiada tradycyjnemu wiekowi ziemskiego życia Matki Bożej. Nimb okalający główkę Dzieciątka Jezus zawiera 33 chmurki i promienie. Liczba ta odpowiada długości życia ziemskiego Chrystusa. W górnej części obrazu tło - poza postaciami Maryi i Dzieciątka - wypełniają 4 blachy nieregularnego kształtu z rytowanymi scenami Zwiastowania, Adoracji Dzieciątka oraz dwoma scenami pasyjnymi - Biczowania i Naigrawania. Blachy te powstały w Krakowie i są wybitnym dziełem warsztatu krakowskiego złotnictwa lat 30. XV wieku.
Zgodnie z duchem sztuki gotyckiej, rozmiłowanej w symbolicznych komentarzach, zarówno ramę Wizerunku, pochodzącą z tego okresu, jak i rytowane sceny na pozłocistych blachach wzbogaciły ornamenty i przedstawienia o zaszyfrowanych treściach. Znajdujący się na ramie Obrazu ornament, który tworzy owinięta wokół suchej gałązki wić akantu, ma - zgodnie ze średniowieczną interpretacją świata - wielorakie znaczenie treściowe. Może być interpretowany zarówno jako dodatni, jak i negatywny znak symboliczny. Wić akantu wyrastająca z rozwartej paszczy lwa lub maszkary była skrótowym przedstawieniem Drzewa Życia. Drzewo Życia utożsamiano między innymi z Drzewem Krzyża, którego owocem był Chrystus przynoszący ludzkości odkupienie. Zgodnie z taką symboliką, uschłe, okorowane Drzewo Krzyża lub bezlistne, sękate gałązki, z pozoru umarłe, oznaczały życie wieczne, w przeciwieństwie do żywych wici akantu podległych prawu śmierci. Akant, który na ramie Obrazu Bogurodzicy owija się wokół sękatej gałązki, należy do regularnego, "uporządkowanego" świata flory i może być interpretowany jako znak pozytywny, zaczerpnięty z symboliki maryjnej. Połączenie suchej i ulistnionej gałązki przywodzi na myśl typologiczną symbolikę Starego i Nowego Prawa, Synagogi i Ecclesii. Zawiera również aluzję do proroctwa Izajasza o różdżce-gałązce, która wyrośnie z pnia Jessego, często formułowaną w dewizę Virgo-Virga (Dziewica-Gałązka). W tym sensie Maryja Panna, pochodząca z pokolenia Dawida, jest nową "gałązką", z której wyrasta Chrystus. Jest symbolem Kościoła i Matką Kościoła. Żywą gałązką rodu królów izraelskich, owiniętą wokół suchej gałązki - Drzewa Krzyża - niosącej życie wieczne. Jest to zarazem symbolika zawierająca ideę współuczestnictwa Maryi w Dziele Odkupienia. Powracający rytmicznie motyw żywej i suchej wici tworzy ciągły, zamknięty ornament, który może być nazwany Hortus Conclusus - "Ogród Zamknięty". Temat ten był niezmiernie popularny w sztuce gotyckiej. "Ogród Zamknięty", w którym króluje Maryja Panna z Dzieciątkiem, często w asyście aniołów i świętych, w bezpośrednim rozumieniu oznaczał niebieski raj, a w sensie mistycznym odnosił się do pojęcia dziewiczego macierzyństwa Maryi Panny - Kwiatu w strzeżonym ogrodzie, który zrodził Zbawiciela.
Idea Odkupienia jest przewodnim motywem symbolicznych przedstawień na dwóch pozłocistych blachach zakrywających tło Wizerunku. W scenie Zwiastowania, obok postaci archanioła Gabriela, ukazującego Maryi Pannie wstęgę zawierającą Pozdrowienie Anielskie, drugi koniec banderoli trzyma w dziobie orzeł z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Orzeł - uznawany za króla ptaków, czczony w kulturach starożytnych jako personifikacja bóstwa i słońca - w symbolice chrześcijańskiej utożsamiany był przede wszystkim z Chrystusem i Kościołem. Był znakiem Zmartwychwstania, Wniebowstąpienia, a także Sądu Ostatecznego. Wyobrażał siłę, potęgę i miłość Bożą, zapowiadał zwycięstwo dobra i odrodzenie przez chrzest. Królewski ptak zwrócony ku Maryi w scenie Zwiastowania oznacza zatem Chrystusa kryjącego potęgę Boskiego Majestatu, za pośrednictwem Maryi w tajemnicy Wcielenia, aby odkupić ludzkość z grzechu pierworodnego. Uzupełnieniem tej alegorii jest symboliczna scena w dole kompozycji, przedstawiająca polowanie sokoła na zająca. Sokół oznacza dobro pokonujące słabość, żądzę i grzech, utożsamiane w sztuce średniowiecznej z zającem. Scena Adoracji Dzieciątka zawiera również symboliczny komentarz. Poniżej postaci klęczącej Maryi Panny, adorującej narodzone Dzieciątko, wyobrażona została raz jeszcze scena łowów na zająca, ściganego tym razem przez sokoła i psa. W tym układzie pies może być interpretowany jako symbol wiernej miłości i oddania, które pomagają dobru przezwyciężyć zło i grzech. Na szczególną uwagę zasługuje ptak siedzący na dachu betlejemskiej stajenki. To podrywająca się do lotu sroka, która - ze względu na przyrodzone właściwości drapieżcy - miała zawsze znaczenie negatywne. Była symbolem obłudy, kłamstwa, grzechu i szatana. Niekiedy jednak jej czarno-białe upierzenie łączono z pojęciem żałoby i śmierci. W takiej roli pojawia się często w sztuce włoskiej, towarzysząc scenom Bożego Narodzenia, jako zapowiedź męki i śmierci narodzonego Zbawiciela. I w tym sensie jako tragiczne memento towarzyszy scenie adoracji Dzieciątka przez Maryję Pannę na blasze jasnogórskiej. Pełne dramatycznej ekspresji i dynamiki są dwie sceny pasyjne - Biczowanie i Naigrawanie - które obrazują etapy Męki Zbawiciela poprzedzające Jego śmierć krzyżową.

Z czego tu się cieszyć?!

2018-12-11 12:41

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 50/2018, str. 33

Ponoć Polacy mają skłonność do malkontenctwa. Amerykanin zapytany, jak leci, odpowie, że świetnie, a Polak, że tak sobie. Ktoś powie, że to kwestia różnic między językami, ale przecież mowa odzwierciedla duszę. Czytania trzeciej niedzieli Adwentu wzywają nas do radości. Dlatego mówimy o niedzieli „Gaudete”. „Radujcie się” – powtarza Paweł Apostoł w drugim czytaniu. Jasne! Każdy chciałby być radosny, ale nasuwa się pytanie, z czego mielibyśmy się tak cieszyć. W życiu mamy różne radości: pokój i miłość w rodzinie, miłe spotkania z przyjaciółmi, sukcesy w szkole lub w pracy, zwycięstwa polskich drużyn... Ale dzisiejsze czytania wskazują na inny motyw radowania się. Prorok Sofoniasz ogłasza: „Nie bój się (...)! Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie”. Św. Paweł: „Pan jest blisko!”. Psalmista zaś wyśpiewuje: „Bóg jest między nami”. A zatem możemy się radować Bogiem, jego obecnością.

Przypominają się tutaj słowa z listu Jana Pawła II „Novo millennio ineunte”, który jest swoistym testamentem Papieża Polaka dla Kościoła na XXI wiek: „Nie, nie zbawi nas żadna formuła, ale konkretna Osoba oraz pewność, jaką Ona nas napełnia: Ja jestem z wami!”. Można by powiedzieć, że są radości przez małe „r” i jest Radość przez duże „R”, to znaczy pewność wiary, że w każdej sytuacji mogę powierzyć się Bogu. Owa Radość przez duże „R” może paradoksalnie współistnieć z trudnościami i cierpieniem. Nawet jeśli sprawy się nie układają, to w głębi serca mogę odczuwać pokój, że ostatecznie wszystko będzie, jak być powinno. Paweł Apostoł w Liście do Rzymian pyta retorycznie: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” (8, 35). O tym, że radość pośród cierpień jest możliwa, zaświadczyło wielu świętych, jak np. wspomniany już Jan Paweł II, którego w ostatnich latach życia tak bardzo nękały choroby i starość.

A jednak słowa z drugiego czytania: „Radujcie się (...). O nic się już nie martwcie”, mogą trochę irytować. No bo jak to nie martwić się o nic? Nie chodzi tu jednak o beztroskę, ale o to, by wiedzieć, że nasze życie jest czymś dużo więcej niż radzeniem sobie z kolejnymi problemami. Bądźmy odpowiedzialni, ale bez lęku i nerwowego zabiegania. Odpowiedzialność wyraża się także w konkretnym nawracaniu się, o którym mowa w ewangelii. Zapytajmy więc i my: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. Co możemy zmienić na lepsze w naszym życiu? I prośmy Ducha Świętego, by nam pomógł odnaleźć adekwatną odpowiedź i dał siły do właściwego działania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Petycja w obronie wolności sumienia przekazana do Senatu

2018-12-17 17:08

Michał Bruszewski/Instytut Ordo Iuris

Instytut Ordo Iuris

Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny w imieniu prawie 25 tys. osób złożyli w Senacie petycję domagającą się precyzyjnego uregulowania ustawowych gwarancji korzystania ze sprzeciwu sumienia, szczególnie w zawodach najczęściej narażonych na występowanie konfliktów etycznych.

Petycja i związany z nią projekt ustawy stanowią odpowiedź na liczne przypadki ograniczania wolności sumienia. Przykładami takich sytuacji, o których szeroko informowały media, są: skazanie drukarza z Łodzi oraz zwolnienie prof. Bogdana Chazana.

Przygotowany przez Instytut Ordo Iuris projekt ustawy został przekazany przewodniczącemu senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Robertowi Mamątowowi. W spotkaniu z senatorem uczestniczyli: dr Tymoteusz Zych, dr Marcin Olszówka i Karina Walinowicz z Ordo Iuris oraz Marta Ogonowska-Polkowska i Marek Ploetzke z CŻiR. Związaną z projektem petycję podpisało blisko 25 tys. osób.

Projekt wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., w którym podkreślono, że prawo „odwołania się do »klauzuli sumienia« stoi zatem na straży nie tylko wolności sumienia, ale także godności osoby ludzkiej, która jest prawem przyrodzonym i niezbywalnym”. Projekt zakłada nowelizację ośmiu obowiązujących ustaw, aby w większym stopniu zapewniały ochronę wolności sumienia. Proponowane zmiany, oprócz wprowadzenia ogólnej klauzuli sumienia – podkreślającej że wolność sumienia to także prawo do sprzeciwu sumienia – w sposób kompleksowy chronią przedstawicieli zawodów medycznych. W swojej pracy są oni bowiem najbardziej narażeni na presję, by podejmować działania nieetyczne. Projekt wprowadza zatem lub doprecyzowuje obowiązujące klauzule sumienia w ustawach regulujących wykonywanie zawodów medycznych: lekarzy (w tym dentystów), pielęgniarek, położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów oraz felczerów - ten zawód również jest w Polsce praktykowany. Gwarancje ustawowe dotyczyć będą też każdego szpitala, który wprost będzie miał zapewnione prawo do odmowy wykonania aborcji, do czego m.in. Polskę wezwało w 2010 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy.

Ponadto projekt wzmacnia ochronę przedsiębiorców, którzy już nie będą musieli obawiać się, że za odmowę zrealizowania usługi promującej zachowania lub ideologie sprzeczne z ich przekonaniami religijnymi czy etycznymi, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, jak np. drukarz z Łodzi, który został ukarany za to, że nie zgodził się na wykonanie plakatu promującego ruch LGBT. Projekt ustawy zakłada bowiem uchylenie ograniczających wolność działalności gospodarczej przepisów kodeksu wykroczeń, pochodzących jeszcze z czasów PRL, które były podstawą skazania łódzkiego drukarza.

„Pamiętać trzeba, że sprzeciw sumienia jest gwarantowanym przez Konstytucję integralnym elementem wolności sumienia i każdy – powołując się na niego może odmówić wykonania obowiązku wynikającego z przepisów prawa. Jest to możliwe tylko w sytuacji, gdy stoi za nim racjonalnie uzasadnione przekonanie moralne, które kwalifikuje dane zachowanie jako etycznie niegodziwe” – wskazuje dr Marcin Olszówka z Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris.

W listopadzie 2018 r. Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu RP uchwaliła projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy o diagnostyce laboratoryjnej oraz ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Projekt został teraz skierowany do senackiej Komisji Zdrowia oraz Komisji Ustawodawczej. Potem będzie rozpatrywany przez Senat, który jest uprawniony do wystąpienia z inicjatywą ustawodawczą.

„Projekt uchwalony przez senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji to niewątpliwie krok w dobrym kierunku. Podstawowym mankamentem tego projektu jest to, że pomija on klauzulę sumienia dla farmaceutów i nie uchyla ograniczających sprzeciw sumienia przepisów uchwalonych w PRL. Mamy jednak nadzieję, że wniesiona petycja oraz przygotowany przez Ordo Iuris projekt ustawy kompleksowo regulujący korzystanie ze sprzeciwu sumienia przekonają senatorów do wzmocnienia ustawowych gwarancji respektowania konstytucyjnej wolności sumienia i w konsekwencji odpowiedniej modyfikacji projektu, nad którym pracują” – komentuje dr Olszówka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem