Reklama

Sursum corda

W "Studiu otwartym" o Radiu Maryja

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 50/2002

Red. Janek Pospieszalski w cyklicznym programie Telewizji Puls Studio otwarte - Cybernetyki 7 podjął gorący temat, bulwersujący w ostatnim czasie prawie całą Polskę. Debata dotyczyła Radia Maryja. Temat został wywołany w związku z filmem dziennikarza Rzeczpospolitej - Jerzego Morawskiego pt. Imperium ojca Rydzyka, wyemitowanym w I Programie TVP. Film oraz seria artykułów zamieszczonych w tym samym czasie w wysokonakładowych dziennikach i czasopismach zrobiły wrażenie ogromnej nagonki na Radio Maryja, przypominającej metody walki ideologicznej z czasów PRL, gdy Polską rządziła partia komunistyczna. Ten zmasowany atak na katolicką rozgłośnię pokazał, jak bardzo silne jest lobby komunistyczne, szczególnie w polskich mediach. Wiadomo, że media, a więc prasa, radio i telewizja, są prawie w całości w rękach ludzi nieżyczliwych Kościołowi.
Imperium ojca Rydzyka to film, w którym zastosowano metody, jakimi można by się posłużyć do realizacji filmu o jakiejś grupie przestępczej. Zostało to zauważone podczas rozmowy w studiu Telewizji Puls, w której uczestniczył m.in. bp Sławoj Leszek Głódź. Prof. Bogusław Wolniewicz oświadczył, że słuchał audycji Radia Maryja przez ostatnie miesiące i może stwierdzić, że jest ono prowadzone w sposób profesjonalny, fachowy i kulturalny. Nie zgodził się z zarzutami, które były stawiane Radiu, i w sposób zdecydowany stanął w jego obronie. Było to tym bardziej znamienne, że - jak sam siebie określił - jest ateistą i dla niego niebo jest puste. Stoi nad grobem, za którym nie ma nic. Zauważył, że komunizmowi polskiemu odrastają kły, są one jeszcze mleczne, ale mogą być bardzo groźne. To stwierdzenie Pana Profesora telewidzowie przyjęli z ogromnym zaciekawieniem.
Bardzo ważne były wypowiedzi bp. Głódzia, które merytorycznie wyjaśniały sprawę. Ksiądz Biskup przyniósł ze sobą Kodeks Prawa Kanonicznego i przedstawił zasady obecności księży diecezjalnych i zakonnych w mediach publicznych. Przypomniał, że gdy ksiądz zamierza w mediach publicznych zająć stanowisko w sprawach moralności czy w odniesieniu do zagadnień dotyczących nauki Kościoła, musi być w łączności ze swoim biskupem ordynariuszem lub przełożonym zakonnym.
Magdalena Bajer - przewodnicząca Rady Etyki Mediów - stwierdziła, że filmu Imperium ojca Rydzyka nie widziała i w związku z tym nie może się wypowiedzieć, ale przyszła na spotkanie. Jesteśmy zdziwieni tym faktem, gdyż w Polsce w ostatnich dniach - od czasu emisji filmu - wrzało i Przewodnicząca Rady Etyki Mediów powinna film znać. Jeżeli nie mogła go oglądać w godzinie emisji, powinna uczynić to później, bo przecież jest to możliwe. Wtedy przyszłaby na spotkanie przygotowana.
Z ogromnym oburzeniem przyjęliśmy wystąpienie M. Bajer, która nazwała wypowiedzi prof. Jerzego Roberta Nowaka "chwastami". Takie powiedzenie ubliża Panu Profesorowi, znanemu i cenionemu w Polsce i na świecie. Nie wiem, jakie kwalifikacje ma p. Bajer, ale jedno jest ważne - nie wolno ubliżać żadnemu człowiekowi. Jeżeli prof. Nowak nie mówi prawdy, to niech p. Bajer to udowodni. Zapytana w programie o konkrety - nie wskazała ich. Dlaczego więc w ten sposób odnosi się do tego wybitnego, szanowanego człowieka? W Niedzieli co tydzień publikujemy teksty prof. Nowaka i wiemy, że Czytelnicy bardzo oczekują na te publikacje. Jeżeli Pani Przewodnicząca chciała w ten sposób uderzyć w Profesora wyższej uczelni, to powinna zastanowić się, czy jej miejsce w Radzie Etyki Mediów jest właściwe. Protestujemy przeciwko takim postawom ludzi, którzy mają stać na straży etyki w mediach. Zostawmy to osądowi świadków tego wydarzenia.
Wracając do dyskusji w Studiu otwartym, chcielibyśmy pogratulować red. Jankowi Pospieszalskiemu i red. Pawłowi Nowackiemu znakomitego przygotowania programu. Pragniemy, żeby Telewizja Puls jak najszybciej mogła normalnie funkcjonować. Prosimy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, by zechciała pomóc tej stacji wrócić na łącza naziemne. Na Telewizję Puls czekają Polacy. Jest ona na pewno telewizją alternatywną w stosunku do tego, co możemy oglądać w polskich mediach.

Reklama

Marsz w obronie dzieci przed aborcją i LGBT

2019-03-20 16:27

Artur Stelmasiak

W Narodowy Dzień Życia 24 marca, każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się wobec agresywnej kampanii LGBT w edukacji

Artur Stelmasiak/Niedziela

W ostatnich tygodniach Polacy mają aż nadto powodów, aby wyrazić swoje poparcie dla wartości chrześcijańskich w życiu społecznych. To także okazja, by pokazać sprzeciw wobec akcji "edukacyjnej", która jest zagrożeniem dla rodzin, a zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym. - Narodowy Marsz Życia jest ogólnopolską inicjatywą, której celem jest przypomnienie o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale także będzie wsparciem dla ochrony naturalnej rodziny i prawa rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci - mówi rzecznikiem prasowym marszu Lidia Sankowska-Grabczuk. - Ochrona rodziny i dzieci nabiera szczególnego znaczenia w Warszawie choćby ze względu na politykę władz miasta nakierowaną na promocję w szkołach ideologii i postulatów ruchu LGBT.

Uczestnicy ogólnopolskiego marszu będą upomnieć się o konkretne działania władz państwowych, obiecane i deklarowane, a obecnie zaniechane. Będzie to więc kolejny apel o jak najszybsze przyjęcie przez Sejm w formie ustawy obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli, oraz wypowiedzenia przez nasze państwo genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. - Jestem mamą rocznej córeczki i jestem przerażona tym co obecnie w Polsce się dzieję. Idę protestować, bo boję się o to w jakim środowisku będzie dorastać i czego będzie uczyć się moje dziecko - mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. - Czuję odpowiedzialność za przyszłość mojego dziecka. Jako matka zrobię wszystko, by chronić swoje dziecko przed agresją zideologizowanych środowisk.

Organizatorem Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja św. Benedykta. Rozpocznie się on 24 marca o godz. 13.30 na placu Zamkowym i przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Wcześniej o godz. 12.00 uczestnicy zaproszeni są na Msze św. w kościele akademickim św. Anny. - Stajemy w obronie tych dzieci, które dziś są zagrożone legalną aborcją. Przecież w Polsce masowo zabija się dzieci m. in. z Zespołem Downa. Nasz Narodowy Marsz Życia upomina się o prawo do życia dla każdego dziecka, ale także idziemy w obronie rodziny, która jest atakowana wrogimi ideologiami ze wszystkich stron - mówi Korzekwa-Kaliszuk i zaprasza na niedzielny marsz: - Idźmy razem, by bronić tych, którzy sami obronić się nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Markowa: obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów

2019-03-24 16:18

pab / Markowa (KAI)

W Markowej na Podkarpaciu trwają obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów, którzy patronują również tamtejszemu Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Mszy św. w kościele pw. św. Doroty przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo, a koncelebrowali ją m.in.: metropolita przemyski abp Adam Szal i abp senior Józef Michalik.

Mariusz Stec
Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Na Eucharystii obecny był również Adam Kwiatkowski sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz przedstawiciele władz wojewódzkich, parlamentarnych i samorządowych wszystkich szczebli.

W homilii abp Wacław Depo przypomniał znamienny fakt, że w egzemplarzu Pisma Świętego należącego do Ulmów przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie była oznaczona na czerwono. Przytoczył także słowa papieża Franciszka, wypowiedziane w listopadzie 2018 r. podczas audiencji generalnej z okazji otwarcia wystawy o Ulmach w Rzymie: „Niech ta rodzina sług Bożych oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu, Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności”.

Zdaniem metropolity częstochowskiego, „dzisiejszy świat, niektóre systemy i partie polityczne chcą zmieniać patrzenie na godność mężczyzny i kobiety, rodzinne wspólnoty życia i miłości, prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czy wreszcie prawo rodziców do kształcenia i wychowywania swoich dzieci, w tym również do wychowywania religijnego”.

Hierarcha podkreślił, że wobec tych tendencji „postawa Józefa i Wiktorii Ulmów z Markowej ukazuje niezmienny i Bożo-ludzki wymiar wspólnoty osób po najwyższą miarę, jaką jest wzajemna i odpowiedzialna miłość aż do oddania i ofiary z życia”. – Oni nie przegrali życia, lecz poszli śladami Zbawiciela przez śmierć do nowego życia – zaznaczył.

Abp Adam Szal zaznaczył, że wspominając Ulmów, „myślimy także o innych rodzinach” z Markowej, które narażały swoje życie, ochraniając prześladowanych z racji przynależności narodowej. – Modlimy się za wszystkich tych, którzy potrafili wyciągnąć pomocną dłoń i okazywali pomoc swoim bliźnim. Modlimy się, dziękując za przykład ich życia, który nas wzrusza, zaskakuje i zachęca do naśladowania polegającego na ofiarnej miłości wobec Boga i drugiego człowieka – mówił metropolita przemyski.

Przed Mszą św. modlono się na miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się skromny grób Ulmów. Natomiast po liturgii, dalsza część uroczystości odbywa się w Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Tam nastąpi wręczenie odznaczeń państwowych nadanych przez Prezydenta RP oraz odsłonięcie tabliczek Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu.

Dopełnieniem obchodów będzie spektakl „Sprawiedliwi. Historia Rodziny Ulmów” w wykonaniu aktorów Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Rozpoczęcie o 17.00 w budynku OSP.

Józef i Wiktoria Ulmowie podczas II wojny światowej w swoim domu w Markowej na Podkarpaciu ukrywali ośmioro Żydów: pięciu mężczyzn z rodziny Goldmanów z Łańcuta oraz trzy markowianki – Leę (Laykę) Didner z córką i Genię (Gołdę) Grünfeld. Hitlerowcy dowiedzieli się o tym w wyniku donosu i 24 marca 1944 r. zamordowali przechowywanych Żydów oraz Ulmów wraz z szóstką małych dzieci. Wiktoria była wtedy w 9. miesiącu ciąży.

Józef Ulma miał wtedy 44 lata, Wiktoria – 31, a ich dzieci od 1,5 roku do 8 lat. W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 2003 r. trwa ich proces beatyfikacyjny. Obecnie dokumenty są w Watykanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem