Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Święte Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego

Ks. Zenon Mońka
Niedziela Ogólnopolska 15/2003


Krzyż procesyjny z wizerunkiem zmartwychwstałego Chrystusa nad otwartym grobem. Wykonany na Krecie w XVII wieku.

"Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego" (Kalendarz lit., nr 18). "Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą św. Wieczerzy Pańskiej, osiąga swój szczyt w Wigilii Paschalnej i kończy się nieszporami Zmartwychwstania Pańskiego" (Kalendarz lit., nr 19). Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota stanowią trzy akty jednego wydarzenia zbawczego, którym jest Pascha, czyli przejście Jezusa Chrystusa przez mękę i śmierć do nowego życia w zmartwychwstaniu. To misterium paschalne Chrystusa mówiące o najważniejszych prawdach naszej wiary jest źródłem życia nadprzyrodzonego dla tych, którzy przez wiarę i chrzest uczestniczą w Jego Tajemnicach.

Wielki Czwartek Wieczerzy Pańskiej

Najstarszy dokument opisujący liturgię Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie pochodzący z IV wieku, którym jest Pamiętnik Egerii, mówi, że w Wielki Czwartek były odprawiane dwie Msze św. (Interarium Egeriae, XXXV). Podobnie w Rzymie za czasów papieża Leona Wielkiego (+460) oprócz Mszy św. Wieczerzy Pańskiej odprawiano drugą Mszę św. w godzinach porannych w celu pojednania pokutników i poświęcenia olejów. Później przez kilka wieków w Wielki Czwartek odprawiano jedną Mszę Wieczerzy Pańskiej w godzinach rannych, podczas której biskup święcił oleje. Do dawnej praktyki dwóch Mszy św. w Wielki Czwartek powróciła reforma Triduum Paschalnego papieża Piusa XII.
Obecnie w Wielki Czwartek przed południem odprawia się w katedrach jedną Mszę św. koncelebrowaną przez biskupa i kapłanów całej diecezji. W czasie tej Mszy św. kapłani odnawiają przyrzeczenia złożone w dniu swoich święceń. Biskup konsekruje oleje używane poźniej przy chrzcie, bierzmowaniu, namaszczeniu chorych, święceniach kapłańskich i biskupich, a także przy konsekracji kościoła, ołtarza i dzwonów. Do udziału w tej Mszy św. zaproszona jest służba ołtarza: ministranci, lektorzy, schole. Uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej jest odprawiana w kościołach parafialnych w godzinach popołudniowych. W czasie śpiewu hymnu Chwała na wysokości grają organy i dzwonią wszystkie dzwony. Od tej chwili aż do Chwała na wysokości we Mszy św. Wigilii Paschalnej używa się kołatek. Po Ewangelii i homilii biskup, naśladując Chrystusa Pana, który przed wieczerzą umył i ucałował nogi Apostołom (por. J 13, 5), umywa nogi dwunastu mężczyznom. Pełnemu wymowy obrzędowi umycia nóg towarzyszy przepiękny śpiew: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 13, 34).
Po wspólnej Komunii św. i modlitwie kapłan w uroczystej procesji przenosi Chrystusa Eucharystycznego do ołtarza wystawienia. Kościół zaleca, by ta adoracja trwała do północy. W ten sposób stwarza okazję, aby wyrazić Chrystusowi wdzięczność za ten niewysłowiony dar Jego Miłości.

Reklama

Wielki Piątek Męki Pańskiej

Wielki Piątek jest dniem męki i śmierci Jezusa Chrystusa. Jest to jedyny dzień, w którym nie odprawia się Mszy św., a Komunia św. jest udzielana z hostii konsekrowanych poprzedniego dnia. W Wielki Piątek klękamy przed Krzyżem. Ołtarze są obnażone, a tabernakulum jest otwarte.
Nabożeństwo wielkopiątkowe rozpoczyna się Liturgią Słowa. Pierwsze czytanie jest prorockim opisem o cierpiącym Słudze Pańskim z Księgi Izajasza (por. Iz 52, 13 nn.). Przedstawia ono wizje Męki Chrystusa, którą ukazał prorok już wiele lat przed Jego narodzeniem. Drugie czytanie pochodzi z Listu do Hebrajczyków (por. Hbr 4, 14 nn.). Przypomina nam, że Chrystus jako Arcykapłan złożył Bogu najdoskonalszą ofiarę, która zastąpiła wszystkie ofiary Starego Przymierza. Później czyta się lub śpiewa opis Męki Pańskiej wziętej z Ewangelii św. Jana (por. J 18, 1-40; 19, 1-42). Po homilii następuje uroczysta "modlitwa powszechna", w której wspomina się w dwunastu intencjach wszystkich, których obmyła zbawcza Krew Chrystusa przelana na Krzyżu.
Punktem szczytowym liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Ukazywanie wiernym Krzyża znane było w Jerozolimie już w IV wieku. Pątniczka Egeria w swoim pamiętniku Peregrinatio pisze, że w Wielki Piątek wierni gromadzili się w wieczerniku, potem udawali się na Golgotę, gdzie biskup ukazywał im Krzyż. Następnie oni podchodzili do niego, dotykali go czołem i całowali święte Drzewo (por. c. 38). Zwyczaj ten zachował się w Jerozolimie do dnia dzisiejszego. W Rzymie adoracja Krzyża znana jest już w VII wieku.
Adoracja zaczyna się wezwaniem kapłana: "Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", wierni odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem". Następnie kolejno podchodzą do Krzyża, klękają i całują go. W ten sposób oddają cześć znakowi naszego zbawienia.
Liturgię Wielkiego Piątku kończy przeniesienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie do tzw. grobu Pańskiego. Wierni cenią sobie te chwile adoracji spędzone przy grobie Pańskim. W cichej modlitwie przeplatanej pieśnią uwielbiają swego Zbawiciela.

Wielka Sobota - Wigilia Paschalna

Wielka Sobota jest dniem uwielbienia Chrystusa Pana umęczonego za nas i złożonego do grobu. Przed południem błogosławi się pokarmy na wielkanocny stół. Wierni przynoszą do kościoła tzw. święcone. W wielkanocny poranek, pełni radości ze zmartwychwstania Chrystusa, zasiądą do stołu. Nowe Życie zmartwychwstałego Pana symbolizuje poświęcone jajko, którym podzielą się wierni, składając sobie świąteczne życzenia.
Liturgia Wigilii Paschalnej składa się z czterech części: liturgii światła, słowa, wody i Eucharystii.
Liturgia światła. Przed bramą świątyni kapłan poświęca ogień - symbol wiekuistej chwały, której Chrystus udzieli swoim wyznawcom. Od poświęconego ognia zapala paschał - świecę - symbol Chrystusa Zmartwychwstałego, mówiąc: "Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów". Następnie w procesji wnosi paschał do pogrążonej w ciemnościach świątyni. W czasie procesji trzykrotnie śpiewa: Światło Chrystusa, na co wierni odpowiadają: Bogu niech będą dzięki i stopniowo zapalają od paschału swoje świece. "Światło Chrystusa" napełnia świątynię blaskiem, który rozświetla ciemności nocy paschalnej. Śpiewamy teraz najpiękniejszy hymn uwielbienia Boga za odkupienie człowieka przez Chrystusa: Exsultet. Raduje się... wzywa do radości niebo i ziemię, bo Chrystus zmartwychwstał. Krwią przelaną za nas zmazał zapis winy Adama, wyprowadził nas z niewoli grzechu i prowadzi do krainy życia w zmartwychwstaniu (zob. Exsultet).
Czytane Słowo Boże jest syntezą historii zbawienia. Mówi ono o stworzeniu świata i człowieka, o przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone, o zapowiedzi nowych czasów (nowym i wiecznym przymierzu; por. Iz 55, 1-11), o tym, że Chrystus raz powstawszy z martwych, więcej już nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy, a my przez chrzest jesteśmy włączeni w Jego śmierć i zmartwychwstanie (por. Rz 6,3-11). Na zakończenie czytań kapłan uroczyście intonuje Alleluja. Śpiewana potem Ewangelia św. Mateusza mówi o pustym grobie i o zmartwychwstaniu Chrystusa Pana (por. Mt 28, 1-10).
Trzecia część Liturgii Wigilii Paschalnej prowadzi nas do chrzcielnicy - "źródła wody żywej", przy którym każdy w sakramencie chrztu przez znak wody i towarzyszące mu słowa zostaje "zanurzony" w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, odzyskując utracony przez grzech pierworodny tytuł dziecka Bożego i staje się członkiem Kościoła. Sakrament chrztu jest więc misterium śmierci i życia. Miejscem sprawowania tego misterium jest chrzcielnica.
Po Liturgii Słowa następuje śpiew litanii do Wszystkich Świętych. Wierni proszą w niej o pomoc i wstawiennictwo tych, którzy dzięki osobistej współpracy z łaską chrztu osiągnęli świętość życia i cieszą się chwałą Chrystusa Zmartwychwstałego. Podczas śpiewu litanii ma miejsce poświęcenie wody chrzcielnej. Po zakończeniu obrzędu poświęcenia wody wierni, stojąc z zapalonymi świecami, odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Akt ten kończy kapłan, kropiąc wiernych wodą chrzcielną - święconą. Przypomnienie i odnowienie tajemnicy chrztu ma miejsce w każdą niedzielę przed główną Mszą św. Niedzielna aspersja jest przypomnieniem chrztu, którego łaskę pragnie w nas obudzić. Aby nie utracić Bożego życia, w które wprowadza nas sakrament chrztu, potrzebujemy umocnienia. Jest nim sprawowana na zakończenie Wigilii Paschalnej uroczysta Eucharystia, w czasie której przyjmujemy w Komunii św. Ciało zmartwychwstałego i uwielbionego Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Powstaje film o św. siostrze Faustynie „Miłość i Miłosierdzie”

2018-04-18 11:42

pgo, ks.mf, kolbe.org.pl / Warszawa (KAI)

„Teraz można będzie dostrzec, jak wiele elementów układa się w całość i jak dobry Bóg pięknie to wszystko wymyślił” – mówi Michał Kondrat reżyser filmu o św. s. Faustynie „Miłość i Miłosierdzie”. Premierę filmu zaplanowano na 5 października 2018 roku w Watykanie - w 80. rocznicę śmierci świętej. Z kolei dziś - 18 kwietnia- mija 25 lat od beatyfikacji św. s. Faustyny.

Materiały prasowe

Właśnie trwają zdjęcia do filmu „Miłość i Miłosierdzie”, który, jak zapowiadają twórcy, rzuci nowe światło na prawdę o potędze Bożego Miłosierdzia.

Grupa ekspertów wraz z reżyserem Michałem Kondratem odnalazła nieznane dotąd listy bł. ks. Michała Sopoćki – wieloletniego spowiednika polskiej wizjonerki. Penetrując zapomniane archiwa odkryli nieznane powszechnie dziś dokumenty, których ujawnienie pozwoli światu poznać, jak prawda o Bożym Miłosierdziu wpłynęła i dalej wpływa na jego losy. Postanowili swoje odkrycie nagłośnić i tak zrodził się pomysł realizacji dokumentu fabularyzowanego o roli jaką bł. ks. Sopoćko odegrał w objawieniu światu prawdy o Bożym Miłosierdziu.

„Teraz można będzie dostrzec, jak wiele elementów układa się w całość i jak dobry Bóg pięknie to wszystko wymyślił” – powiedział reżyser, Michał Kondrat o odkrytych dokumentach.

Zdjęcia dokumentalne do filmu kręcone będą w Polsce, USA, Litwie, Białorusi, Kolumbii oraz we Włoszech. W zdjęciach fabularnych udział wezmą wybitni polscy aktorzy. Premiera filmu przewidziana jest na 5 października 2018 roku w Watykanie - w 80. rocznicę śmierci św. s. Faustyny Kowalskiej.

Wsparcia produkcji można udzielić poprzez Fundację Filmową im. św. Maksymiliana Kolbe, której strona znajduje się pod adresem: www.kolbe.org.pl

Św. s. Faustyna (Helena Kowalska) urodziła się 25 sierpnia 1905 r. we wsi Głogowiec koło Łodzi. W 1925 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia Bożego. W zakonie przyjęła imię Maria Faustyna. Pracowała jako kucharka, ogrodniczka i furtianka w kilku domach Zgromadzenia w Warszawie, Płocku, Wilnie, Krakowie.

Zwykłym obowiązkom zakonnym towarzyszyły wizje i objawienia (po raz pierwszy 22 lutego 1931 r. w Płocku).W kolejnych objawieniach Jezus polecił jej namalowanie obrazu Pana Jezusa Miłosiernego z napisem "Jezu, ufam Tobie", chciał, aby założyła zgromadzenie, które będzie wypraszać dla świata Boże miłosierdzie, przekazał jej tekst Koronki do Bożego Miłosierdzia, chciał też aby czcić moment Jego konania na krzyżu w Godzinie Miłosierdzia, i aby pierwsza niedziela po Wielkiejnocy była obchodzona w Kościele powszechnym jako Święto Miłosierdzia Bożego.

Swoje wizje i rozmowy z Jezusem opisuje s. Faustyna w "Dzienniczku" - jednym z najwybitniejszych dzieł mistyki chrześcijańskiej. Zmarła na gruźlicę 5 października 1938 r. w klasztorze Zgromadzenia w Łagiewnikach. 18 kwietnia 1993 r. papież Jan Paweł II beatyfikował, a 30 kwietnia 2000 r. kanonizował apostołkę miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Papież w Alessano: Ewangelia wzywa często do niewygodnego życia

2018-04-20 10:58

tlum. st (KAI) / Alessano

Na znaczenie zrozumienia ubogich i budowania Kościoła świadczącego, że Bóg jest jedynym prawdziwym dobrem zwrócił dziś uwagę papież Franciszek modląc się przy grobie biskupa Antonia Bello w Alessano, który bywa uważany za prekursora duszpasterskiego stylu Ojca Świętego. Dzisiaj przypada 25 rocznica śmierci tego Sługi Bożego.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Przybyłem jako pielgrzym na tę ziemię z której pochodził Sługa Boży, Tonino Bello. Przed chwilą modliłem się przy jego grobie, który nie wznosi się monumentalnie w górę, ale jest całkowicie zanurzony w ziemi: Don Tonino, zasiany w swej ziemi zdaje się nam mówić, jak bardzo ukochał ten region. Chciałbym się nad tym zastanowić, przywołując przede wszystkim jego słowa wdzięczności: „Dziękuję, moja ziemio, mała i uboga, która zrodziłaś mnie ubogim, jak ty, ale która właśnie dlatego obdarzyłaś mnie niezrównanym bogactwem zrozumienia ubogich i tym, że mogę im dzisiaj służyć”[1].

Zrozumienie biednych było dla niego prawdziwym bogactwem. Miał rację, ponieważ ubodzy są naprawdę bogactwem Kościoła. Przypomina nam o tym stale don Tonino, w obliczu powracającej pokusy, by dojść do porozumienia z możnymi chwili obecnej, dążenia do przywilejów, samozadowolenia w wygodnym życiu. Ewangelia – zazwyczaj przypominał to na Boże Narodzenie i na Wielkanoc - wzywa często do niewygodnego życia, ponieważ ten, kto idzie za Jezusem kocha ubogich i pokornych. Tak czynił Nauczyciel, tak głosiła jego Matka, chwaląc Boga, bo On „Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych” (Łk 1,52). Kościół, który troszczy się o ubogich zawsze będzie dostrojony do kanału Boga, nigdy nie traci częstotliwości Ewangelii i czuje, że musi powrócić do tego, co istotne, aby konsekwentnie wyznawać, że Pan jest jedynym prawdziwym dobrem.

Don Tonino wzywa nas, byśmy nie teoretyzowali na temat bliskości wobec ubogich, ale byli blisko nich, tak jak to czynił Jezus, który będąc bogatym, dla nas stał się ubogim (por. 2 Kor 8,9). Don Tonino odczuwał potrzebę naśladowania Go, angażując się osobiście, aż do wyzbycia się siebie. Nie przeszkadzały jemu prośby, bolała go obojętność. Nie obawiał się braku pieniędzy, ale martwił się niepewnością pracy, problemem, który jest dziś tak aktualny. Nie tracił okazji, aby powiedzieć, że na pierwszym miejscu stoi pracownik z jego godnością, a nie zysk ze swoją chciwością. Nie stał z założonymi rękoma: działał lokalnie, aby siać pokój na całym świecie, w przekonaniu, że najlepszym sposobem, aby zapobiec przemocy i wszelkiego rodzaju wojnom jest zatroszczenie się o potrzebujących i krzewienie sprawiedliwości. Jest tak naprawdę, bo jeśli wojna rodzi ubóstwo, to także ubóstwo wywołuje wojnę [2]. Zatem pokój budowany jest począwszy od domów, ulic, warsztatów, gdzie osobistym wysiłkiem kształtuje się komunia. Don Tonino pełen nadziei powiedział: „Od zakładu, tak jak kiedyś od warsztatu z Nazaretu, wyjdzie słowo pokoju, które wytyczy drogę ludzkości spragnionej sprawiedliwości, ku nowym celom”[3].

Drodzy bracia i siostry, to powołanie pokoju należy do waszej ziemi, do tej wspaniałej ziemi pogranicza - finis-terrae – którą don Tonino nazywał „terra-finestra” [„ziemia- okno”], bo z południa Włoch otwiera się na południe świata, gdzie „najubożsi są coraz liczniejsi, a bogaci stają się coraz bogatsi i jest ich coraz mniej” [4]. Jesteście „otwartym oknem, w którym można obserwować całe ubóstwo ciążące na historii” [5], ale jesteście przede wszystkim oknem nadziei, aby Region Śródziemnomorski, historyczny basen cywilizacji, nigdy nie był napiętym łukiem walki, ale gościnną arką pokoju” [6].

Don Tonino jest człowiekiem swojej ziemi, bo na tej ziemi dojrzewało jego kapłaństwo. Tutaj rozkwitło jego powołanie, które uwielbiał nazywać ewokacją: przywoływaniem tego, jak szalenie Bóg miłuje szczególnie, każde po kolei nasze kruche życie; echo Jego głosu miłości, który przemawia do nas każdego dnia; wezwanie, aby zawsze iść naprzód, by odważnie marzyć, zdecentralizować nasze życie, by służyło innym; zaproszenie, by zawsze ufać Bogu, jedynemu, który potrafi przemienić życie w święto. Takim właśnie jest powołanie według don Tonino: powołanie, by stawać się nie tylko pobożnymi wiernymi, ale w pełnym tego słowa znaczeniu rozmiłowanymi w Panu, z żarliwością marzenia, porywem daru, śmiałością, by nie poprzestawać na półśrodkach. Gdy bowiem Pan rozpala serce, to nie można zgasić nadziei. Kiedy Pan prosi o nasze przyzwolenie, nie możemy odpowiedzieć „być może”. Warto, by nie tylko młodzi, ale my wszyscy, poszukujący sensu życia, byśmy słuchali i usłyszeli na nowo słowa don Tonino.

Na tej ziemi Antonio urodził się jako Tonino i stał się don Tonino. To proste i bliskie imię, które czytamy na jego grobie, wciąż do nas przemawia. Mówi o jego pragnieniu, by stać się maluczkim, żeby być blisko, by skracać dystanse, by zaoferować pomocną dłoń. Zachęca do prostej i autentycznej otwartości Ewangelii. Don Tonino bardzo to zalecał, zostawiając w spadku swoim kapłanom. Mawiał: „Miłujmy świat. Bądźmy dla niego życzliwi. Weźmy go pod ramię. Okazujmy miłosierdzie. Nie przeciwstawiajmy się jemu w obliczu rygorów prawa, jeśli wcześniej nie łagodziliśmy ich dawkami czułości” [7]. Są to słowa, które ukazują pragnienie Kościoła dla świata: nie światowego, ale dla świata. Niech Pan da nam tę łaskę Kościoła nie światowego służącego światu! Kościoła nie światowego, ale dla świata. Kościoła oczyszczonego z samoodniesienia i „ekstrawertycznego, wychylonego, nie owiniętego wokół samego siebie” [8]; nie czekającego aż otrzyma, ale udzielającego pierwszej pomocy; nigdy nie uśpionego w nostalgii za przeszłością, ale rozpalonego miłością do dnia dzisiejszego, na wzór Boga, który „tak umiłował świat” (J 3,16).

Imię „don Tonino” mówi nam także o jego zdrowej alergii na tytuły i zaszczyty, jego pragnieniu, by pozbawiać się wszystkiego dla Jezusa, który ogołocił się ze wszystkiego, jego odwadze, by uwolnić się od tego, co mogłoby przypominać oznaki władzy, aby uczynić miejsce dla mocy znaków[9]. Don Tonino z pewnością nie czynił tego dla wygody lub poszukując aprobaty, ale pobudzony wzorem Pana. W miłości do Niego możemy znaleźć siłę do porzucenia szat, które wstrzymują krok, by przyoblec się w służbę, aby być „Kościołem w fartuchu, jedyną szatą kapłańską odnotowaną przez Ewangelię” [10].

Co jeszcze mógłby nam powiedzieć don Tonino z tej swojej ukochanej ziemi? Ten wierzący z nogami na ziemi i oczyma skierowanymi ku niebu, a szczególnie z sercem, które łączyło niebo i ziemię, ukuł, wśród wielu innych, oryginalne słowo, które przekazuje każdemu z nas wielką misję. Lubił mówić, że my, chrześcijanie, „musimy być kontempl-aktywni, czyli ludźmi, którzy wychodzą z kontemplacji a następnie pozwalają, by ich dynamizm, ich zaangażowanie zaowocowało w działaniu” [11]., ludźmi, którzy nigdy nie oddzielają modlitwy i działania. Drogi don Tonino, przestrzegałeś nas od ponurzenia się w wir obowiązków bez siedzenia przed tabernakulum, byśmy się nie łudzili pracując na próżno dla królestwa Bożego[12]. A moglibyśmy zadać sobie pytanie, czy wychodzimy od tabernakulum, czy od nas samych. Mógłbyś nas również zapytać, czy gdy wyszliśmy - idziemy: czy podobnie jak Maryja, kobieta pielgrzymująca, wstajemy, aby dotrzeć i służyć człowiekowi, każdemu człowiekowi. Gdybyś o to zapytał, powinniśmy się wstydzić naszego bezruchu i naszych stałych usprawiedliwień. Przywrócić nas do naszego wzniosłego powołania; pomóż nam być coraz bardziej Kościołem kontemplacyjnym, rozmiłowanym w Bogu i namiętnie kochającym człowieka!

Drodzy bracia i siostry, w każdym czasie Pan stawia na drodze Kościoła świadków, którzy uosabiają dobrą wieść Wielkanocy, proroków nadziei dla przyszłości wszystkich. Z waszej ziemi Bóg zrodził jednego, jako dar i proroctwo dla naszych czasów. A Bóg pragnie, aby Jego dar został przyjęty, aby Jego proroctwo zostało zrealizowane. Nie zadowalajmy się spisaniem pięknych wspomnień, nie dajmy się powstrzymać tęsknotami za przeszłością ani nawet leniwą gadaniną chwili obecnej czy też obawami o przyszłość. Naśladujmy don Tonino, dajmy się porwać jego młodzieńczej gorliwości chrześcijańskiej, usłyszmy jego usilne wezwanie do życia Ewangelią bez taryfy ulgowej. Jest to mocne zaproszenie skierowane do każdego z nas i dla nas jako Kościoła. Niech nam pomoże szerzyć dziś wonną radość Ewangelii.

PRZYPISY:

1.„Grazie, Chiesa di Alessano», La terra dei miei sogni. Bagliori di luce dagli scritti ugentini, 2014, 477. 2.Por. ŚW. JAN PAWEŁ II, „Jeśli pragniesz pokoju, wyjdź naprzeciw ubogim, Orędzie na XXVI Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 1993. 3.La terra dei miei sogni, 32. 4.“Il pentalogo della speranza”, Scritti vari, interviste aggiunte, 2007, 252. 5.“La speranza a caro prezzo”, Scritti di pace, 1997, 348. 6.Por. „La profezia oltre la mafia”, tamże, 280. 7.“Torchio e spirit”. Omelia per la Messa crismale 1993», Omelie e scritti quaresimali, 2015, 97. 8.“Sacerdoti per il mondo”, Cirenei della gioia, 2004, 26. 9.“Dai poveri verso tutti”, tamże, 122 ss. 10.“Configurati a Cristo capo e sacerdote”, tamże, 61. 11. Tamże, 55. 12.Por. “Contempl-attivi nella ferialità quotidiana”, Non c’è fedeltà senza rischio, 2000, 124; “Soffrire le cose di Dio e soffrire le cose dell’uomo”, Cirenei della gioia, 81-82.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem