Reklama

Wieczyste na własność

Adam Biela
Niedziela Ogólnopolska 16/2003


Zagrożenia związane z wejściem do UE

Użytkowanie wieczyste jako forma prawna ma swoje korzenie historyczne w epoce feudalnej, gdy władca ziemi - feudał nadawał wasalom swoją własność w użytkowanie lenne. Lennik był zobowiązany do uiszczenia lenna, którego obecnym odpowiednikiem jest opłata użytkowania wieczystego uiszczana przez osobę, która jest użytkownikiem wieczystym.
Co więc zmienia się po uzyskaniu przez dotychczasowego użytkownika wieczystego prawa własności ziemi? W sensie prawnym - bardzo wiele. Dotychczasowy użytkownik wieczysty staje się właścicielem ziemi, uzyskuje więc pełny tytuł prawny nieruchomości gruntowej.
W krajach Unii Europejskiej użytkowanie wieczyste jest w ogóle nieznaną formą prawną. Dotacje dla rolników w tych krajach ze środków budżetowych są przyznawane tylko wówczas, gdy rolnicy mają pełny tytuł prawny do uprawianej przez siebie ziemi. W momencie ewentualnego wejścia Polski do struktur Unii Europejskiej na dotacje na restrukturyzację rolnictwa będą mogli liczyć tylko ci rolnicy polscy, którzy mają tytuł własności ziemi.
Istnieje jeszcze jedno zagrożenie związane z wejściem Polski do Unii Europejskiej przy nieuregulowanych stosunkach własnościowych nieruchomości gruntowych. Zagrożenie to dotyczy zwłaszcza ziem Polski Północnej i Zachodniej, określanych jako tzw. Ziemie Odzyskane, gdzie wielu obywateli polskich nie ma tytułu własności nieruchomości, lecz tylko prawo użytkowania wieczystego. Ponadto istnieje jeszcze jeden bardzo ważny argument przemawiający za nabyciem tytułu własności przez użytkowników wieczystych - zwłaszcza z Ziem Odzyskanych. Otóż przedwojenni właściciele nieruchomości gruntowych z ziem należących przed 1939 r. do Rzeszy Niemieckiej mają zapisy tytułów własności w niemieckich księgach wieczystych (Grundbuch), podczas gdy obecni polscy użytkownicy tych ziem posiadają tylko prawo użytkowania wieczystego. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, w sytuacji sporu z powództwa cywilnego o nieruchomości gruntowe przed europejskimi lub polskimi sądami, racje prawne osoby mającej wpis tytułu własności ziemi do księgi wieczystej są nieporównywalnie większe niż osoby mającej w ręku tylko dokument stwierdzający prawo użytkowania wieczystego nieruchomości.

Czy jest założona księga wieczysta na nieruchomość gruntową?

Porządkowanie kwestii własnościowej radziłbym zacząć od podstawowej informacji: czy na nieruchomości, której jestem użytkownikiem, jest założona księga wieczysta w wydziale ksiąg wieczystych tego sądu rejonowego, który jest właściwy dla miejsca położenia nieruchomości gruntowej. Tam można się upewnić, czy właściciel w ogóle zatroszczył się o swoją własność na tyle, iż postarał się o założenie dla niej księgi wieczystej i dokonał do niej w tym celu odpowiedniego wpisu.

Reklama

Wpis do księgi wieczystej

W przypadku, gdy treścią wpisu do księgi wieczystej jest prawo własności nieruchomości osoby zainteresowanej, ma ona w ręku dokument potwierdzający jej tytuł własności tej nieruchomości. O ile zainteresowana osoba ma potwierdzone odpowiednim wypisem z ksiąg wieczystych prawo użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej - może skorzystać z jednej z dwóch wymienionych wcześniej ustaw uwłaszczeniowych (nazwijmy je skrótowo: ustawa o uwłaszczeniu na Ziemiach Odzyskanych - jako ustawa 1. oraz ogólnopolska ustawa uwłaszczeniowa - jako ustawa 2.).

Dla kogo nieodpłatne uwłaszczenie

Do nieodpłatnego nabycia nieruchomości użytkowanych wieczyście przysługuje prawo skorzystania z ustawy dotyczącej Ziem Odzyskanych (Dz. U. nr 113 poz. 1209 z 26 lipca 2001 r.), która została przedłużona do 24 października 2006 r. Uprawnionymi do roszczenia o nieodpłatne nabycie prawa własności nieruchomości użytkowanych wieczyście są wszystkie osoby fizyczne, które spełniają łącznie następujące warunki: 1) w dniu 26 maja 1990 r. oraz w dniu wejścia w życie tej ustawy (tj. 24 października 2001 r.) były użytkownikami lub współużytkownikami wieczystymi; 2) nieruchomość gruntowa, do której te osoby mają prawo użytkowania wieczystego, jest położona na obszarach Ziem Odzyskanych; 3) nieruchomość użytkowana wieczyście przez te osoby stanowi nieruchomość rolną (art. 1 pkt. 2) lub zabudowaną na cele mieszkaniowe.
Ustawa określa, iż opłata sądowa z tego tytułu wynosi 1/3 najniższego wynagrodzenia ogłoszonego przez ministra właściwego do spraw pracy na podstawie kodeksu pracy (patrz art. 1 ust. 5). Obecnie przy najniższym uposażeniu 800 zł (obowiązującym od 1 stycznia 2003 r.) kwota ta wynosi 266, 67 zł. Koszty te obciążają osoby starające się o prawo własności. Pokrywają one również koszty pomiarów geodezyjnych związanych z uzyskaniem prawa własności nieruchomości (patrz art. 1 ust. 6).

Decyzje odmowne

Niestety, ku zdziwieniu parlamentarzystów, którzy uchwalili w poprzedniej kadencji ustawę z dnia 26 lipca 2001 r. o nabywaniu prawa własności przez użytkowników wieczystych, w wielu gminach na Ziemiach Odzyskanych wydawane są decyzje odmowne na składane wnioski o uwłaszczenie. W uzasadnieniu tych decyzji wskazuje się, że ustawa jakoby wymaga, żeby nieruchomość była nadana w trybie dekretu, o którym mowa w art. 1 ust. 1 tej ustawy. Uzasadnienie to jest zaskakujące i absurdalne jednocześnie. Otóż ustawodawca wymienił w art. 1 ust. 1 dekret z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz. U. z 1951 r., nr 46 poz. 340) po to, żeby określić zakres terytorialno-geograficzny uprawnień ustawowych.
W przypadku odmowy wójta, burmistrza lub prezydenta miasta na złożony wniosek o nabycie prawa własności należy - zgodnie z pouczeniem zawartym w piśmie odmownym - złożyć odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Należy dopilnować czternastodniowego terminu składania odwołania, zgodnie z trybem postępowania administracyjnego.
W przypadku podtrzymania decyzji odmownej - zainteresowany ma prawo złożyć skargę do właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania zamiejscowego ośrodka Naczelnego Sądu Administracyjnego. Opłata sądowa związana ze złożeniem skargi wynosi ok. 30 zł. Warto więc za taką cenę dochodzić swoich praw. Zachęcam użytkowników wieczystych na Ziemiach Odzyskanych do konsekwentnego i stanowczego domagania się prawa własności ziemi. Tylko taka postawa gwarantuje powodzenie w uzyskaniu prawa własności przez Polaków.
Do NSA Oddziału Zamiejscowego w Szczecinie wpłynęła już pierwsza skarga na działalność urzędników odmawiających wnioskodawcom prawa do skorzystania z nieodpłatnego uwłaszczenia. Dotyczy ona decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które podtrzymywało odmowę wydaną przez burmistrza gminy Dobrzany.
Radzę wszystkim, którzy uzyskali decyzję odmowną, iść drogą odwołania.

Karmelita z Wadowic coraz bliżej chwały ołtarzy

2018-06-18 18:50

rk / Wadowice, Rzym (KAI)

Stolica Apostolska wydała dekret ważności dochodzenia diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym sługi Bożego, Rudolfa od Przebicia Serca św. Teresy (Stanisława Warzechy, 1919-1999) z klasztoru karmelitów bosych w Wadowicach. Znany wychowawca zakonny, spowiednik, opiekun chorych i cierpiących jest formalnie kandydatem na ołtarze od 2011 roku, kiedy rozpoczął się diecezjalny etap jego procesu beatyfikacyjnego.

BOŻENA SZTAJNER

Zdaniem o. Szczepana Praśkiewicza OCD, postulatora procesu sługi Bożego, dekret ważności dochodzenia diecezjalnego to kolejny ważny krok w procesie beatyfikacyjnym tego kandydata na ołtarze. Duchowny przypomniał jednocześnie, że liczące ponad 2,5 tys. stron akta dochodzenia diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym o. Rudolfa, przeprowadzonym w latach 2011-2017 przez trybunał ustanowiony w archidiecezji krakowskiej, zostały przekazane Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych 27 września 2017 roku.

„Wydanie dekretu jest aktem prawnym ogromnej wagi i pozwala na dalsze postępowanie procesu do przodu na jego etapie rzymskim, tj. na opracowanie stosownej ‘Positio’, która stanie się przedmiotem analizy teologów konsultorów oraz biskupów i kardynałów, by – opierając się na ich opinii – Ojciec Święty mógł podjąć ostateczną decyzję w sprawie heroiczności cnót tego polskiego karmelity bosego” – wyjaśnił zakonnik, który jest jednocześnie wychowankiem o. Rudolfa w nowicjacie w 1977 r.

„Ten kandydat na ołtarze, kapłan z otwartymi oczyma, który dostrzegał zarówno materialną jak i duchową biedę ludzką, był nazywany specjalistą od spotkania człowieka z Bogiem i prezentuje świętość kapłańską i zakonną, o jakiej mówi Urząd Nauczycielski Kościoła całego okresu posoborowego, a zwłaszcza pontyfikatu św. Jana Pawła II, z którym znał się osobiście i którego odwiedził w Watykanie” – przypomniał o. Praśkiewicz i zachęcił do modlitwy o cud za przyczyną sł. Bożego o. Rudolfa Warzechy.

O. Rudolf Warzecha (1919 -1999) z Bachowic k. Wadowic po ukończeniu niższego seminarium na karmelitańskiej „Górce” został kapłanem karmelitańskim. Dał się poznać jako gorliwy duszpasterz dzieci, młodzieży, a także wychowawca zakonny, opiekun chorych, spowiednik i kierownik duchowy, apostoł szkaplerza karmelitańskiego, krzewiciel kultu św. Józefa i św. Rafała Kalinowskiego.

Zmarł w opinii świętości 27 lutego 1999 r. w Wadowicach. 11 stycznia 2011 r. kard. Stanisław Dziwisz rozpoczął w Krakowie jego proces beatyfikacyjny, który zakończono 11 czerwca 2017 r. w Wadowicach pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego.

W wadowickim Karmelu istnieje specjalna izba pamięci poświęcona słudze Bożemu. Zebrano w niej pamiątki po charyzmatycznym i świątobliwym zakonniku. Trzy razy w ciągu roku w wadowickim Karmelu celebrowane są uroczystości wspominające o. Rudolfa: w rocznicę jego śmierci, w rocznicę jego święceń kapłańskich i w rocznicę jego urodzin. Najbliższe spotkanie, poprzedzone modlitwą przy grobie sługi Bożego na wadowickim cmentarzu parafialnym, odbędzie się w niedzielę, 1 lipca, o godz. 14.30. W Bachowicach, rodzinnej parafii kandydata na ołtarze, powstało muzeum, które upamiętnia o. Rudolfa i związanych z Bachowicami ks. Franciszka Gołbę i Franciszka Stefczyka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Nitkiewicz do neoprezbiterów: nie usiłujcie być wszechmocni

2018-06-19 18:15

apis / Sandomierz (KAI)

Nie usiłujcie być wszechmocni, poszerzając strefę swoich znajomości i wpływów – przestrzegał bp Krzysztof Nitkiewicz kapłanów (neoprezbiterów), podczas święceń kapłańskich, które odbyły się 19 czerwca w sandomierskiej katedrze.

Bożena Sztajner/Niedziela

Podczas uroczystej Mszy św. siedmiu diakonów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Edward Frankowski, księża wychowawcy i profesorowie seminarium, kapłani urzędów kurialnych oraz duszpasterze, którzy przybyli z wielu parafii na terenie diecezji i spoza jej granic. We wspólnej modlitwie uczestniczyli alumni, siostry zakonne, rodziny oraz bliscy kandydatów do kapłaństwa.

Bp Krzysztof Nitkiewicz w swej homilii ostrzegał kapłanów przed perfekcjonizmem według standardów świata. Wspomniał o ideologicznym nurcie transhumanizmu, który opierając się na rozwoju technologii cyfrowych zakłada, że jesteśmy dopiero na jakimś przejściowym etapie w drodze do bycia super istotami ludzkimi. Zdaniem biskupa, punktem odniesienia dla chrześcijanina ma być zawsze Bóg, a nie świat i jego standardy i należy liczyć się z tym, że może pojawić się pokusa, żeby zająć miejsce Stwórcy.

- Starajcie się podążać tokiem myślenia św. Pawła apostoła, który mówi, że kiedy jesteśmy słabi, kiedy niedomagamy, tylekroć jesteśmy mocni, gdyż pokładamy nadzieję w Bogu, który zawieść nie może. Powtarzajcie więc często, nie tylko podczas celebrowania Mszy św.: „Przyjmij nas Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym” – mówił biskup.

Hierarcha apelował, by księża nie dążyli również do tego by być wszechwiedzący, nawigując godzinami w internecie i nasłuchując plotek oraz by nie udawali, że na wszystkim się znają, gdyż takie osoby nie cieszą się autorytetem i wzbudzają śmieszność.

- Wy natomiast słuchajcie bardziej Boga, niż swojego rozumu. Dobrze jest pogłębiać wiedzę, orientować się w teologii i w prawie kanonicznym. To okazuje się zdecydowanie bardziej przydatne w duszpasterstwie niż np. znajomość rynku samochodów. Kiedy jednak pojawi się myśl, że jak zdobędę tytuł naukowy, to dopiero będę kimś, idźcie zaraz przed Najświętszy Sakrament zapytać się Pana Jezusa, co o tym sądzi. Kościół nie potrzebuje "naukowców", którzy trwają w permanentnej adoracji własnej twórczości, ale pracowników w Winnicy Pańskiej złączonych z prezbiterium i z Ludem Bożym – podkreślał ordynariusz.

Biskup przestrzegał kapłanów przed konsekwencjami zapewnienia sobie wygodnego życia, zajmowania się sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek.

- Wreszcie wszechobecność. Bóg jest wszędzie, a niektórzy kapłani byli już niemal wszędzie, tyle, że brakuje ich tam, gdzie powinni być. Są za bardzo zajęci sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek. O konsekwencjach takiej postawy lepiej nawet nie wspominać, szeroko opisują je środki masowego przekazu. Nie po to dzisiaj przyjmujecie święcenia, żeby zapewnić sobie wygodne życie. Ojciec Święty Franciszek mówi, że zostaliśmy wezwani do misyjnego wyjścia zgodnie ze scenariuszem jaki objawia nam Bóg – wskazywał hierarcha.

Ordynariusz zwracał uwagę na to, że jest przestrzeń, w której duchowny może dążyć do doskonałości na wzór Boga w sposób nieograniczony i „ad libitum”, wczytując się w sens słów Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

- Powinniśmy tak postrzegać świat i ludzi. Kapłan ma żyć dla wszystkich, kochać każdego. Jakże to czasami trudne, nieraz wydaje się wręcz niemożliwe, kiedy jesteśmy pomawiani i wyśmiewani. Ile osób ma na ustach piękne słowa, w ręku kwiaty, a za plecami spiskują przeciwko tobie. Szukajmy wówczas schronienia w sercu Pana Jezusa, przytulmy się do Maryi – Matki Kapłanów. Uczyńmy to nie dlatego, żeby uratować nasze dobre imię, czy nawet życie, ale żeby nie przestać kochać – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Po obrzędzie święceń, który odbył się po homilii nowi kapłani Kościoła sandomierskiego po raz pierwszy koncelebrowali Mszę świętą. Przed błogosławieństwem wyrazili swoją wdzięczność za dar otrzymanych święceń.

Neoprezbiterzy otrzymali z rąk bp. Krzysztofa Nitkiewicza dekrety na mocy, których zostali skierowani, jako wikariusze do pracy duszpasterskiej do wspólnot parafialnych. Ks. Damian Blacha został mianowany wikariuszem w parafii Gorzyce, ks. Konrad Durma - w parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, ks. Łukasz Chmiel - w parafii św. Bartłomieja w Staszowie, ks. Mateusz Machniak - w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu, ks. Patryk Gładkowski – w parafii w Jeżowem, ks. Piotr Sołdyga – w parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim, ks. Grzegorz Wasąg - w parafii w Ożarowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem