Reklama

Czerpać obficie ze źródła

Kard. Zenon Grocholewski
Niedziela Ogólnopolska 41/2003

Trudno w kilku słowach scharakteryzować osobowość Jana Pawła II. Jego długi i pracowity Pontyfikat trzeba by ukazać w różnych aspektach: religijnym, pastoralnym, doktrynalnym, jurydycznym, kulturowym, społecznym, humanitarnym itd. W każdym z nich ujawnia się wielkość Ojca Świętego. Jednakże wymiar szczególny Piotra naszych czasów zauważamy przede wszystkim wtedy, gdy ujmujemy całościowo jego aktywność oraz postawy, gdy staramy się jakby jednym spojrzeniem uchwycić bogactwo, zdumiewającą spójność między różnymi wymiarami, które tworzą imponującą mozaikę jego wyjątkowej osobowości. Właśnie ta jego wewnętrzna harmonia czyni go wiarygodnym świadkiem Chrystusa, ukazuje go jako człowieka wyjątkowego, zwłaszcza może w oczach ludzi młodych, pełnych ideałów, którzy jeszcze nie są zarażeni różnymi ideologiami. W sposób łatwiejszy zauważają oni jego autentyczną wielkość i dlatego podążają za nim.
Elementem, który ożywia całą tę wspaniałą mozaikę osobowości Jana Pawła II w jej dynamizmie, który nadaje żywotność i wyrazistość kolorom oraz moc oddziaływania zarówno poszczególnym elementom, jak i całości, jest bez wątpienia głębokie zjednoczenie Następcy św. Piotra z Chrystusem na modlitwie. To właśnie modlitwa stanowi prawdziwe źródło bogactwa jego osobowości oraz niestrudzonej aktywności pastoralnej, jak również - i to chciałbym w sposób szczególny podkreślić - zrozumienia prawd wiary i prawdziwej mądrości. Bóg to źródło mądrości: Papież jest o tym głęboko przekonany. W liście apostolskim Novo millennio ineunte (6 stycznia 2003) pisze jasno: „Do pełnej kontemplacji oblicza Pańskiego nie możemy dojść o własnych siłach, ale jedynie poddając się prowadzeniu łaski. Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwijać się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy” (nr 20).
W tej perspektywie - tzn. umiłowania Źródła mądrości, z którego Jan Paweł II obficie czerpie - jawi się On jako gorliwy promotor nauczania, studiów, poszukiwania prawdy, dialogu między wiedzą a wiarą, podejmowania w sposób dogłębny wszystkich kwestii dotyczących życia i ludzkiego działania, przede wszystkim poszukiwania odpowiedzi na fundamentalne pytanie o sens życia i badań naukowych, relacji między postępem technicznym a etycznym itd.
Jest naprawdę imponujące zainteresowanie i wkład myśli Jana Pawła II w tych dziedzinach.
Dla każdego z wymiarów, ściśle ze sobą złączonych - dotyczących jedności osoby ludzkiej, modlitwy jako źródła siły i mądrości oraz promocji myśli - życie i działalność Jana Pawła II jawią się jako doniosłe przesłanie dla współczesnego człowieka.

Reklama

Wielki Piątek - nasącz modlitwą...

2019-04-19 10:28

Agnieszka Bugała

Wielki Piątek z bł. Aleksandriną Marią da Costą:

Agnieszka Bugała

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Musiało być bardzo cicho. Woń olejków mieszała się z wonią Ciała. Przenikały je, a Ono karmiło je zapowiedzią zmartwychwstania. I było pusto. Te godziny, które dzieliły świat od śmierci do zmartwychwstania musiały być czasem niepojętego napięcia. Ziemia, z ludźmi małej wiary, nawet w połowie nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy oczekiwania, w której zastygło niebo. Przeszedł. Pokonał. Zwyciężył. Przepłynął wieczność w tę i z powrotem na kruchym kawałku krzyżowego drewna. Sam.

I wrócił, aby żaden człowiek, nigdy więcej, nie wyruszał w tę podróż bez Przewodnika...

Bł. Aleksandrina była jedną z największych mistyczek XX w. Jej duchowa historia zaczyna się w wieku 14 lat, gdy chcąc uchronić się przed gwałtem skacze przez okno z wysokości czterech metrów. Następstwem upadku jest postępujący paraliż. Przez 30 lat nie może o własnych siłach wstać z łóżka. Opuszcza je tylko na czas mistycznych ekstaz, aby przez cztery lata, co piątek, czyli 182 razy, pomimo paraliżu, w niewytłumaczalny sposób wstać z łóżka i przez 3,5 godziny odprawiać Drogę Krzyżową. „Będziesz kochać, cierpieć i wynagradzać” – taki program życia wyznaczył jej sam Jezus.

Aleksandrina przez całe życie powtarzała, że Jezus, pozostając między ludźmi w Eucharystii, stał się „więźniem tabernakulum”. „Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum w dzień i w nocy, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem tak opuszczony, samotny i obrażany... Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu”. Siostra bł. Aleksandriny, jej duchowa sekretarka, pisała o jednej z przeżytych przez Błogosławioną Dróg Krzyżowych: „Agonia w Ogrójcu trwała bardzo długo i była straszna... Słychać było jęki z głębi serca i od czasu do czasu szlochanie. Ale biczowanie i cierniem ukoronowanie to dopiero! Biczowana była na kolanach, z rękami jakby związanymi. Podłożyłam jej pod kolana poduszkę, ale usunęła się z niej, nie chciała. Jej kolana są w opłakanym stanie... Uderzeń biczami było co najmniej 5311. Ileż to trwało! Tyle razy mdlała! Uderzeń w głowę trzciną w koronę cierniową było 2391. Kiedy cierniem ukoronowanie dobiegło końca, był to istny trup...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież przewodniczył Drodze Krzyżowej w rzymskim Koloseum

2019-04-20 07:21

Beata Zajączkowska/Vaticannews

Mówił on o współczesnych krzyżach ludzi spragnionych chleba i miłości, porzuconych przez własne dzieci; krzyżach migrantów znajdujących zamknięte drzwi i krzyżach maluczkich, zranionych w swej niewinności i czystości; krzyżu Kościoła atakowanego od wewnątrz i z zewnątrz. Tekst wielkopiątkowych rozważań przygotowała włoska misjonarka s. Eugenia Bonetti. Przy jednej ze stacji krzyż nieśli Polacy.

Vatican Media

Podczas kolejnych stacji krzyż nieśli m.in. papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kardynał Agostino Vallini, włoska rodzina, niepełnosprawny mężczyzna na wózku inwalidzkim wraz z przedstawicielami stowarzyszenia UNITALSI zajmującego się transportem chorych do sanktuariów maryjnych, migrantka z Nigerii wraz córką, dwójka młodych Polaków oraz siostra zakonna i podopieczna z Domu Rut w Casercie, w którym ofiary handlarzy ludźmi odzyskują godność i próbują wrócić do normalnego życia, franciszkanin z Syrii. W centrum tegorocznych rozważań Drogi Krzyżowej stały kobiety i współcześni niewolnicy. Mowa była o afrykańskich kobietach zmuszanych do prostytucji w Europie.

Franciszek powierzył napisanie rozważań 80-letniej s. Eugenii Bonetti. Jako Misjonarka Matki Bożej Pocieszenia przez ćwierć wieku posługiwała w Kenii. Jednak, jak mówi, dopiero po powrocie do Włoch rozpoczęła swą najtrudniejszą misję. „W kraju, który definiuje się jako chrześcijański odkryłam wielki deficyt człowieczeństwa. Zobaczyłam, że dobrobyt i kariera zabijają ludzkie serca. Nic już nas nie dotyka, trudno nam nawet we współczesnych niewolnikach zobaczyć ludzi takich samych jak my. Stąd temat handlu ludźmi znalazł się w centrum moich rozważań” – powiedziała Radiu Watykańskiemu włoska misjonarka. Od 20 lat, najpierw w Turynie, a obecnie w Rzymie organizuje ona i koordynuje pomoc dla młodych kobiet sprowadzonych do Włoch z Afryki i zmuszonych do prostytucji. W tym celu założyła fundację „Nigdy więcej niewolnicą”. Mówi, że w pracy nad tekstem rozważań kierowała się wrażliwością serca matki, która cierpi z powodu bólu zadawanego jej dziecku.

Na zakończenie Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum Papież Franciszek modlił się, byśmy w krzyżu Jezusa zobaczyli wszystkie krzyże współczesnego świata.

Panie Jezu, pomóż nam zobaczyć w Twoim Krzyżu wszystkie krzyże świata:

krzyż ludzi zgłodniałych chleba i miłości;

krzyż ludzi samotnych i porzuconych nawet przez własne dzieci i krewnych;

krzyż ludzi spragnionych sprawiedliwości i pokoju;

krzyż ludzi, którzy nie zaznają pociechy płynącej z wiary;

krzyż osób starszych, uginających się pod ciężarem lat i samotności;

krzyż migrantów, znajdujących drzwi zamknięte z powodu lęku i serc „opancerzonych” politycznymi kalkulacjami;

krzyż maluczkich, zranionych w swej niewinności i czystości;

krzyż ludzkości, błądzącej w ciemnościach niepewności i w morkach kultury tego, co chwilowe;

krzyż rodzin rozdartych przez zdradę, przez pokusy złego ducha lub przez zabójczą lekkomyślność i egoizm;

krzyż osób konsekrowanych, które niestrudzenie starają się nieść Twoje światło w świat, a czują się odrzucone, wyszydzone i upokorzone;

krzyż osób konsekrowanych, które po drodze zapomniały o swojej pierwszej miłości;

krzyż twoich dzieci, które wierząc w Ciebie i starając się żyć zgodnie z Twoim słowem, są usuwane na margines i odrzucane nawet przez swoich krewnych i rówieśników;

krzyż naszych słabości, naszej obłudy, naszych zdrad, naszych grzechów i naszych licznych złamanych obietnic;

krzyż Twego Kościoła, który wierny Twojej Ewangelii, stara się wnieść Twoją miłość nawet pomiędzy ochrzczonych;

krzyż Kościoła, Twojej oblubienicy, która czuje się nieustannie atakowana od wewnątrz i z zewnątrz;

krzyż naszego wspólnego domu, który poważnie usycha na naszych samolubnych oczach, zaślepionych chciwością i władzą.

Panie Jezu, ożyw w nas nadzieję zmartwychwstania i Twego ostatecznego zwycięstwa nad wszelkim złem i wszelką śmiercią. Amen!

Photogallery

Papież przewodniczył Drodze Krzyżowej w rzymskim Koloseum

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem