Reklama

Oficjalne gratulacje dla Jana Pawła II

Milena Kindziuk
Niedziela Ogólnopolska 41/2003

Gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża, polskie media wpadły w popłoch. Oczekiwanie na „oficjalne stanowisko partii” w tej sprawie zajęło trochę czasu, toteż Telewizja Polska nie od razu powiadomiła o wyborze. Kłopot miały również gazety.

Polska prasa miała kłopot, jak relacjonować wybór Polaka na Papieża...

Rządowy Żołnierz Wolności 17 października 1978 r. donosił, że „Papieżem został wybrany Polak, współrodak narodu, który przeszedł piekło wojny, dokonał głębokich przeobrażeń w swojej ojczyźnie i idzie drogą wszechstronnego rozwoju, co jest powszechnie dostrzegane”. Trybuna Ludu w prawym górnym rogu odnotowała informację za Polską Agencją Prasową: „Kardynał Karol Wojtyła, dotychczasowy arcybiskup metropolita krakowski, został wybrany w poniedziałek 16 bm. kolejnym papieżem Kościoła rzymskokatolickiego. Przybrał on imię Jana Pawła II. Wiadomość o wybraniu polskiego duchownego nowym papieżem została ogłoszona z balkonu Bazyliki św. Piotra przez kardynała - diakona Pericle Felici wobec licznie zgromadzonych”. Notka zawiera również fragment wystąpienia Ojca Świętego oraz krótki życiorys nowego Papieża. Życie Warszawy także zamieściło cytowaną za PAP informację. Ale nie znalazła się ona na głównym miejscu w gazecie. Jej czołówkę stanowił bowiem artykuł: Polkolor - coraz bliżej produkcji kineskopów kolorowych. Obszerniejsza relacja znalazła się jedynie w Słowie Powszechnym. Dziennik ten całą pierwszą stronę poświęcił wyborowi Jana Pawła II. Nad winietą gazety znalazł się nawet nadtytuł: Habemus papam Joannem Paulum II. Nad zdjęciem Ojca Świętego, który udziela błogosławieństwa „Urbi et orbi”, widniał napis: Kardynał Karol Wojtyła Następcą Świętego Piotra. Komentarz odredakcyjny natomiast zwraca uwagę na - nigdzie nieodnotowaną - ciągłość historyczną: „Poprzez ten wybór uhonorowana została niejako cała tysiącletnia tradycja chrześcijaństwa polskiego: jego zawsze żywa, głęboka i żarliwa wiara, jego silne związki z glebą ojczystą, z losem narodu”. Autor komentarza podkreśla również znaczenie wyboru imienia Jan Paweł II: „Jest to oczywistym świadectwem, że będzie kontynuował linie pontyfikatów swych wielkich poprzedników: Jana XXIII, Pawła VI i tak nieoczekiwanie zmarłego Jana Pawła I”.
Na atmosferę, jaka panowała na Placu św. Piotra w czasie ogłoszenia wyników konklawe, zwracały natomiast później uwagę tygodniki katolickie. Przewodnik Katolicki już na okładce zamieszcza informację: „Ojciec Święty Jan Paweł II, Biskup rzymski, Namiestnik Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Następca św. Piotra Apostoła, Najwyższy Kapłan Kościoła Katolickiego...”. Natomiast tygodnik Za i przeciw opisał radość, jaka wybuchła w Krakowie, gdy miasto dowiedziało się o wyborze. Jak podkreślał Tadeusz Karolak, „Kraków, zwykle o tej porze senny, ożył. Zaczęły bić dzwony w kościele Mariackim, potem w katedrze wawelskiej. Rozradowane i rozentuzjazmowane tłumy ciągnęły do Rynku. Coś pękło, coś zrodziło się nowego, nieznanego”. Ludzie wylegli na ulice, nieśli zapalone świece i kwiaty. Modlili się i śpiewali. Wśród nich - także ci, którzy Karola Wojtyłę znali osobiście.
Ponieważ po wyborze Jana Pawła II na polskich władzach spoczął obowiązek przesłania gratulacji do Watykanu, polecenie przygotowania telegramu gratulacyjnego do nowego Papieża otrzymał Stanisław Kania. Komunistyczna prasa z satysfakcją odnotowała potem życzenia dla Papieża, jakie skierowali do niego przedstawiciele polskich władz, eksponując tę informację na czołówkach gazet. Informacja ta znalazła się w dziennikach już 18 października. Treść zamieszczonej w prasie depeszy brzmiała: „W związku z wyniesieniem Waszej Świątobliwości do godności Papieża, przesyłamy w imieniu narodu i najwyższych władz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej serdeczne gratulacje i najlepsze życzenia. Doniosła decyzja kardynalskiego konklawe sprawia Polsce wielką satysfakcję”. Prasa cytuje to pismo w całości, podkreślając, iż „na tronie papieskim po raz pierwszy w dziejach jest syn polskiego narodu, budującego w jedności i współdziałaniu wszystkich obywateli wielkość i pomyślność swej socjalistycznej Ojczyzny”. Depeszę tę, podpisaną przez Edwarda Gierka, Henryka Jabłońskiego i Piotra Jaroszewicza, zamieściły - również objęte cenzurą - media katolickie.
W gazetach codziennych z 20 października znalazła się odpowiedź Papieża: krótka depesza do najwyższych władz PRL, zawierająca podziękowanie Jana Pawła II i zapewnienie, iż Ojciec Święty „gorąco pragnie, aby Polska rozwijała się duchowo i materialnie w pokoju, sprawiedliwości i szacunku dla każdego człowieka”. Gazety zamieściły także informację, podaną za PAP, że przewodniczący Rady Państwa PRL Henryk Jabłoński weźmie udział w inauguracji pontyfikatu.
W polskiej prasie można też było zaobserwować, chociaż sporadycznie, lakoniczne omówienia reakcji prasy światowej na wybór polskiego Papieża. Gazety komunistyczne akcentowały przeważnie tylko ogólne znaczenie pontyfikatu, jakby w mediach zagranicznych nie było żadnych konkretnych informacji. Trybuna Ludu posługiwała się ogólnikami: „Wiadomość o wyborze na papieża polskiego dostojnika kościelnego (...) stała się wydarzeniem szeroko komentowanym w świecie”. Podobnie jak przy zamieszczeniu informacji o samym wyborze Jana Pawła II, tak i przy tej okazji, dziennik ten z uporem podkreślał „socjalistyczne korzenie” Karola Wojtyły: „Jako Polak, a więc przedstawiciel kraju szczególnie dotkniętego okrucieństwem wojny, hitlerowską eksterminacją, jako człowiek, który swą całą czynną działalność prowadzi w Polsce Ludowej, a więc w kraju łączącym budownictwo socjalizmu ze sprawą pokoju i pokojowego współżycia oraz wnoszącym do niej ogromny wkład, Jan Paweł II dysponuje - podkreśla się - szczególnym doświadczeniem w tej dziedzinie. Dostrzega się w tym doniosłym wydarzeniu również przejaw szacunku dla Polski Ludowej”. Życie Warszawy natomiast zamieściło na swych łamach obszerny komentarz radzieckiej agencji Nowosti, zatytułowany: Stolica Apostolska a walka o pokój. Czytamy w nim m.in., że „nowy zwierzchnik Kościoła rzymskokatolickiego przybrał imię Jana Pawła II, starając się tym samym podkreślić kontynuację polityki Jana XXIII i Pawła VI oraz krótkiego pontyfikatu Jana Pawła I. Nic więc dziwnego, że nasuwają się w związku z tym wspomnienia o działaniach tych papieży na rzecz pokoju i nawiązania dialogu między Kościołami”.
Jeżeli zaś chodzi o uroczystą inaugurację pontyfikatu Jana Pawła II w dniu 22 października 1978 r., polska prasa zwróciła na nią uwagę, ale pisała przede wszystkim o udziale w niej przedstawicieli komunistycznych władz. Jak donosi już w podtytule artykułu Trybuna Ludu, „w uroczystościach wzięła udział delegacja PRL z przewodniczącym Rady Państwa”. Informacja ta do znudzenia podkreślana jest jeszcze raz w treści artykułu: „Na uroczystość przybyły delegacje z przeszło 100 krajów świata. Obecny był przewodniczący Rady Państwa PRL - Henryk Jabłoński”. Podobnie w Życiu Warszawy tytuł artykułu brzmi: Henryk Jabłoński spotkał się z papieżem, podtytuł zaś: Audiencja w Watykanie dla zagranicznych misji specjalnych. Zamieszczono zdjęcie Jana Pawła II i przewodniczącego Rady Państwa PRL. Pod zdjęciem zaczyna się artykuł: „23 bm. Jan Paweł II przyjął na audiencji prywatnej przewodniczącego Rady Państwa Henryka Jabłońskiego”. Gazeta wymienia osoby towarzyszące, zamieszcza też ogólnikowy opis przebiegu uroczystości. Dokładniejsza relacja znalazła się na łamach Słowa Powszechnego. Rzymski korespondent tej gazety opisuje ceremonię objęcia urzędu przez nowego Papieża, zwraca przy tym szczególną uwagę na fakt złożenia homagium przez kard. Stefana Wyszyńskiego. Gazeta zamieściła też słynne zdjęcie ukazujące Prymasa Tysiąclecia i Jana Pawła II, którzy padają sobie w objęcia.
Ze względu na to, że Papież od początku zaskakiwał świat swym niekonwencjonalnym zachowaniem, media, chociaż całkowicie nieprzyzwyczajone do przekazywania tego typu wydarzeń, musiały zwrócić uwagę na styl działania Jana Pawła II. Odnotowały więc, że po tym, jak Papież wygłosił przemówienia w różnych językach i zszedł, by uścisnąć dłoń dziennikarzom, powiedział: „Byłbym zapomniał udzielić Wam błogosławieństwa”. Polityka zaś opisuje treść tych rozmów: „Czy Jego Świątobliwość czuje się w Watykanie więźniem? - pytali dziennikarze. - Jeśli tak dalej pójdzie, to da się wytrzymać - odpowiedział Papież. - Zresztą, pięć dni już przeszło. - Kiedy odbędzie się nowe spotkanie z dziennikarzami? - Kiedy mi pozwolą w Watykanie, a poza tym zobaczymy, jak mnie potraktujecie”.

Tagi:
papież Jan Paweł II media

Reklama

Franciszek odwiedził Benedykta XVI i złożył życzenia urodzinowe

2019-04-15 21:41

st (KAI) / Watykan

Na początku Wielkiego Tygodnia Papież Franciszek udał się do klasztoru Mater Ecclesiae, aby złożyć życzenia wielkanocne Benedyktowi XVI – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

PAP/EPA/OSSERVATORE ROMANO

Podczas tego spotkanie Ojciec Święty złożył także papieżowi - seniorowi życzenia urodzinowe, który kończy 92 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polityczne i kulturowe kuszenie współczesnego świata. Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej

2019-04-19 11:55

Justyna Tyrka/Archidiecezja Krakowska

- Tymczasem nam, rozważającym tutaj, w Kalwarii Zebrzydowskiej, w dzisiejszy Wielki Piątek 2019 roku misterium iniquitatis – tajemnicę zła, jakie przed wiekami przed sądem Piłata dotknęło Pana Jezusa, który nazwał się Prawdą, pozostaje jedno wielkie przeświadczenie: tylko prawda może nas wyzwolić – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas kazania po „Dekrecie Piłata”, w Kalwarii Zebrzydowskiej w czasie procesji pasyjnej Drożkami Męki Pańskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Na początku swojego słowa, skierowanego do zebranych wiernych arcybiskup przypomniał, że walka arcykapłanów i faryzeuszy z Jezusem trwała od początków jego nauczania. Uczeni w Piśmie nie chcieli przyjąć Jego słów i starali się za wszelką cenę doprowadzić do tego, by wszyscy wyznawcy Go opuścili. Poruszenie, które wywoływał Chrystus miało charakter polityczny

– Niepokoje Wysokiej Rady przeciął w pewnym momencie arcykapłan Kajfasz, stosując również całkowicie polityczne rozumowanie: „Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” – powiedział arcybiskup.

Jezus zdawał sobie z tego sprawę. Podczas sądu Kajfasza wystąpiło przeciw niemu dwóch fałszywych świadków, a arcykapłan prowadzący proces zapytał Go, czy jest synem Bożym. Chrystus dał świadectwo o sobie, mimo że wiedział z jaką reakcją się to spotka. Na słowa Jezusa, Kajfasz teatralnym gestem rozdarł szaty i stwierdził, że skazaniec jest bluźniercą. Wyrok, który zapadł musiał być zatwierdzony przez Poncjusza Piłata. On zorientował się, że Jezus jest niesłusznie oskarżony, mimo to umył ręce.

– Trwające już prawie dwa tysiące lat dzieje Kościoła są pełne podobnych procesów politycznych, które kolejni władcy tego świata wytaczają chrześcijanom. Schemat stosowanego przez nich szantażu pozostaje w swej istocie niezmienny i brzmi zawsze tak samo: jeśli jesteś wyznawcą Chrystusa i Jego Ewangelii, to znaczy, że jesteś wrogiem: cesarza, króla, jakiegoś innego władcy czy też jakiegoś wysokiego urzędnika państwowego – zauważył arcybiskup.

W dwudziestym pierwszym wieku człowiek, który przyznaje się do Jezusa i chce żyć Jego nauczaniem jest oskarżany m.in. o brak poprawności politycznej, tolerancji, bycie fanatykiem, walkę z postępem ludzkości. Współczesne napięcia kulturowe to pierwszy etap kuszenia. Kolejny polega na zachęcie do określenia się kim jesteśmy.

– Kochamy wszystkich ludzi i kochamy wolność, dzięki czemu jesteśmy tolerancyjni, przede wszystkim zaś zależy nam na postępie całej ludzkości – stwierdził metropolita. Trzecie kuszenie skłania wiernych do odrzucenia Ewangelii poprzez postępowanie jakby nie było Chrystusa oraz walkę z Jego obecnością w świecie. Arcybiskup powiedział, że niepokojąca jest reakcja niektórych środowisk na chęć objęcia modlitwą i wsparciem materialnym paryskiej katedry Notre Dame.

Podkreślił, że tylko prawda może wyzwolić, a jedyną prawdą jest Jezus. – I o tę bezwzględną wierność ewangelicznej prawdzie prosimy dziś Pana, który dla nas umarł i zmartwychwstał. Prosimy Go, abyśmy dzięki Niemu nie ulegli kuszeniu ze strony współczesnego świata i abyśmy każdego dnia naszego życia mogli być prawdziwie wolnymi ludźmi – zakończył.

Corocznie w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej zbierają się tysiące wiernych, aby uczestniczyć w procesji pasyjnej Dróżkami Męki Pańskiej. Wyrusza ona o świcie spod domu Kajfasza do Ratusza Piłata i pałacu Heroda. Po ponownym przybyciu do Piłata zebrani wysłuchują „Dekretu Piłata”, w którym skazywano Jezusa na śmierć. Sceny męski Zbawiciela są inscenizowane przez duchownych i świeckich, przy kolejnych stacjach są wygłaszane kazania. Formy kalwaryjskiego misterium sięgają XVII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem