Reklama

Biały Kruk 1

Pożegnanie Redaktora Naczelnego „Gościa Niedzielnego”


Niedziela Ogólnopolska 48/2003


W archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach

17 listopada 2003 r. został pochowany w Katowicach ks. inf. Stanisław Tkocz - redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, prawie przez 30 lat kierujący pismem. Żałobnej Mszy św. w archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach przewodniczył metropolita górnośląski - abp Damian Zimoń. Obecni byli katoliccy biskupi z Katowic, Gliwic i Bielska-Białej, ewangelicki biskup katowicki Tadeusz Szurman, przedstawiciele świata mediów oraz licznie przybyli duchowni i świeccy. Ciało ks. Tkocza złożono na katowickim cmentarzu przy ul. Sienkiewicza.

„Jako arcybiskup krakowski znałem go i ceniłem...” - napisał w telegramie kondolencyjnym Jan Paweł II. Abp Zimoń stwierdził, że zasługi ks. Tkocza dla Kościoła i społeczeństwa są nie do przecenienia, bo przekształcił on Gościa Niedzielnego w ogólnopolski tygodnik opiniotwórczy. „Gdy obejmował redakcję, zespół liczył 4 osoby. Teraz tygodnik ukazuje się w 12 wydaniach diecezjalnych” - zauważył Metropolita katowicki.
Dzień wcześniej, 16 listopada, eksportacji ciała ks. Tkocza z katowickiej Kurii Metropolitalnej do archikatedry przewodniczył kard. Franciszek Macharski. Mówił on o Redaktorze Naczelnym Gościa Niedzielnego jako człowieku, który odczytywał zamysły Boże i przekazywał je zgodnie ze swoim powołaniem.
Pochodzący ze Śląska biskup tarnowski Wiktor Skworc przypomniał, że ks. Tkocz zajmował się również polityką, ale w znaczeniu katolickiej nauki społecznej. „Uprawiał politykę rozumianą jako troskę o dobro wspólne. Taka polityka należy do powinności Kościoła” - stwierdził Ksiądz Biskup. Dodał, że z racji swych obowiązków ks. Tkocz utrzymywał kontakty z władzami na różnych szczeblach. „Był trudnym partnerem do rozmów: twardym, jasno broniącym stanowiska Kościoła i polskiej racji stanu” - powiedział.
Ks. Tkocz przeżywał też swoje troski. Dotyczyły one zwłaszcza polityków, którzy - jak mówił bp Skworc - podchodzili do Kościoła zazwyczaj w sposób instrumentalny, wykorzystując nieraz otwartość Księdza Redaktora i tygodnika na to wszystko, co było nowe w Polsce i w Kościele od pamiętnej jesieni 1978 roku i pamiętnego sierpnia roku 1980 oraz zmian w roku 1989.
„Kiedy pod koniec wojny patrzył na ludzkie wraki prowadzone przez hitlerowców na Zachód z obozu w Auschwitz przez Jastrzębie, zapamiętał na zawsze, do czego może prowadzić system bez poszanowania Boga i człowieka, system totalitarny - mówił bp Skworc. - Dlatego też był bezkompromisowym wrogiem systemu komunistycznego. Ten system nie był mu dłużny. Wyrzucono go za to z mieszkania na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach, być może z obawy, że urządzi w nim kaplicę. Osiedle Tysiąclecia miało być bowiem osiedlem bez Boga...” - przypomniał.


13 listopada 2003 r. zmarł
śp. Ksiądz Stanisław Tkocz
protonotariusz apostolski, dziennikarz, laureat wielu nagród, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, wybitny Ślązak.
Rodzinie Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia.

Mirosław Sekuła - Prezes Najwyższej Izby Kontroli


W związku ze śmiercią
śp. Księdza Infułata Stanisława Tkocza - Redaktora Naczelnego „Gościa Niedzielnego”
wyrazy serdecznego współczucia Kościołowi Katowickiemu, zwłaszcza Zespołowi Redakcyjnemu „Gościa Niedzielnego”, wraz z zapewnieniem modlitwy składa

Ks. Ireneusz Skubiś - Redaktor Naczelny „Niedzieli” wraz z Zespołem Redakcyjnym

Św. Rita - orędowniczka w sprawach beznadziejnych

Magdalena Wojaczek
Edycja małopolska 11/2007

Każdego 22. dnia miesiąca kościół pw. św. Katarzyny na krakowskim Kazimierzu, niezależnie od pory roku, zamienia się w ogród kwitnących róż. Ludzie przyjeżdżają tutaj z różnych stron Polski, aby wyprosić u Boga potrzebne łaski. Modlą się za wstawiennictwem św. Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych.

Monika Łukaszów

- Kult św. Rity - włoskiej augustianki - rozwinął się w Polsce w okresie międzywojennym. Nie znamy dokładnie jego początku, ale prawdopodobnie związany był z obrazem Świętej umieszczonym w bocznym ołtarzu kościoła i z powstaniem na tym samym miejscu drewnianej figury w roku 1942 - opowiada o. Marek Donaj, augustianin, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Po II wojnie światowej siostry augustianki zajęły się jego propagowaniem. Władze państwa skutecznie ograniczały drukowanie materiałów religijnych, dlatego zakonnice działały konspiracyjnie. Przepisywały ręcznie nowenny, powielały je za pomocą kalki i rozdawały w czasie różnych spotkań. Zaprzyjaźniony fotograf reprodukował zdjęcia Świętej. Nie była to jednak akcja prowadzona na szeroką skalę. Św. Rita zawdzięcza swoją popularność przede wszystkim czcicielom. Ludzie, którzy doznali łask za jej wstawiennictwem, przekazywali innym nowennę do patronki spraw trudnych i beznadziejnych.

Św. Rita nie zostawi nikogo, kto szuka pomocy Boga za jej pośrednictwem. Jest zawsze blisko codziennych ludzkich spraw. - To wynika z jej życiorysu. Była przecież żoną, matką, a także zakonnicą - mówi o. Marek. Swoim życiem uczyła, że przebaczenie jest pierwszym krokiem do rozwiązania wszystkich problemów. Jako żona trudnego męża potrafiła łagodzić jego porywczy charakter. Kiedy został zamordowany, a synowie chcieli go pomścić, modliła się, aby nie popełnili tej straszliwej zbrodni. Bóg wysłuchał jej w sposób dla człowieka niezrozumiały. W wyniku epidemii jej dzieci umierają. Św. Rita pokornie przyjmuje wolę Boga. Postanawia wstąpić do zakonu augistianek w Cascia. Jednak siostry, z obawy przed zemstą zwaśnionych rodów, nie chcą jej przyjąć. Św. Rita doprowadza do zgody między rodzinami i w końcu zostaje augustianką. Na znak przyjęcia jej całkowitego oddania się Chrystusowi Pan Bóg obdarza ją stygmatem korony cierniowej na czole.
Liczba wiernych gromadzących się każdego 22. dnia miesiąca na nabożeństwie ku czci św. Rity stale wzrasta. W jej wspomnienie - 22 maja do Krakowa przyjeżdżają jej czciciele z całej Polski. Najwierniejszym świadkiem rozrastania się kultu św. Rity jest s. Aleksandra, augustianka, która od 1977 r. zajmuje się korespondencją do św. Rity. - Co roku do zakonu przychodzi ok. 200 listów z prośbami o modlitwę i świadectwami uzyskanych łask. Wierni proszą o: zdrowie, potrzebne łaski, błogosławieństwo w rodzinie, rozwiązanie problemów wychowawczych, materialnych, łaskę macierzyństwa... - wylicza s. Aleksandra. Listy są bardzo szczere, intymne. Często przepełnione głęboką wiarą i gotowością przyjęcia woli Bożej. - Piszą przede wszystkim kobiety, ale przychodzi również korespondencja od mężczyzn. Pewien przedsiębiorca z Warszawy uważa, że św. Rita jest patronką biznesu i pomaga mu w prowadzeniu firmy - opowiada s. Aleksandra. Wierni przesyłają również wota w podziękowaniu za wysłuchane modlitwy.

Nieodłącznym atrybutem kultu św. Rity jest róża. Wiąże się to z cudem, który wydarzył się przed jej śmiercią, w okresie zimowym. Umierając, św. Rita zapragnęła dostać różę. W ogrodzie pod śniegiem znaleziono kwitnący krzak. W czasie nabożeństwa ku jej czci święci się róże. - To symbol zjednoczenia św. Rity z Chrystusem - wyjaśnia o. Marek. - Ludzie przeważnie kupują dwie róże. Jedną zostawiają św. Ricie, a drugą zasuszają - mówi pani Zofia, która od dwóch lat pomaga siostrom w sprzedaży róż. Pani Zofia kilka lat temu za wstawiennictwem św. Rity wymodliła sobie łaskę uzdrowienia z choroby nowotworowej.

Listy do Świętej

Drogie Siostry,
Piszę, aby podzielić się z Wami moją radością. Od wielu lat proszę św. Ritę o pomoc i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, aby mi nie pomogła. Ostatnio chorowałam i prosiłam św. Ritę o pomoc w wyzdrowieniu. Lekarz groził zabiegiem, a ja uparcie prosiłam i proszę św. Ritę, abym wyleczyła się zachowawczo. I właśnie wczoraj dowiedziałam się, iż mimo że leczenie jeszcze trochę potrwa, to zabieg nie jest konieczny. Odmawiam jak tylko mogę modlitwę do św. Rity, gdyż absolutnie wierzę w jej pomoc i wstawiennictwo.
Proszę Siostry o modlitwy w mojej intencji.
Dobrosława, maj 2002 r.

Szczęść Boże!
Czcicielką św. Rity jestem od roku. Wcześniej, mając jakiekolwiek problemy, modliłam się do św. Judy Tadeusza. Właśnie rok temu podejrzewałam, że mogę być w ciąży, a bardzo tego nie chciałam. Gorąco modliłam się do św. Rity, żeby tak nie było. Okazało się jednak, że jestem w ciąży. Załamałam się. Mąż był bez pracy, mamy już 13-letnią córkę, która obecnie przechodzi trudny wiek. Miałam żal do św. Rity, że mnie nie wysłuchała. Teraz bardzo się tego wstydzę, bo przez moją próżność nie pomyślałam, że może Bóg ma w stosunku do mnie inne plany, że może tam, w niebie, jest zapisane, że powinnam mieć dwoje dzieci. Zaakceptowałam decyzję Boga i ze wszystkich złych myśli i słów wyspowiadałam się. Ponownie zaczęłam się modlić do św. Rity o szczęśliwy przebieg ciąży i szczęśliwe rozwiązanie. Czułam się znacznie lepiej niż przy pierwszej ciąży. 25 czerwca 2004 r. urodziła się nasza druga córka - Amelia, właśnie dzisiaj kończy 5 miesięcy. Ochrzciliśmy ją 12 września. Mąż znalazł pracę i po urodzeniu Amelii częściej zaczął chodzić do kościoła. Teraz o wszystko modlę się do św. Rity - o zdrowie dla całej rodziny, pracę dla męża, o pomoc Boga, dosłownie o wszystko.
Beata, listopad 2004 r.

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
Pragnę z całego serca gorąco podziękować św. Ricie za wysłuchanie mojej prośby - za zdanie egzaminu, za pomoc i opiekę, siły w tych jakże trudnych chwilach. Modliłam się do św. Rity, aby wyprosiła mi łaskę zdania egzaminu. Obiecałam, że publicznie podziękuję za to. I zostałam wysłuchana, piszę ten list, aby wypełnić obietnicę. Dostałam się na studia medyczne do Akademii we Lwowie.
Dziękuję za jej wstawiennictwo do Boga i wierzę w jej wielką pomoc, prosząc o wsparcie na dalsze lata nauki dla siebie, o światło Ducha Świętego w sprawie studiów, o wybór dalszej drogi życia.
Olga, Lwów 2004 r.

Drogie w Chrystusie Panu Siostry Augustianki,
Serdecznie pozdrawiam całą siostrzaną Wspólnotę.
Mam 27 lat. Piszę ten list, aby w ten sposób jeszcze raz podziękować św. Ricie za uratowanie naszego synka. Otóż od początku moja ciąża była zagrożona. Groziło mi poronienie i z tego powodu przebywałam w szpitalu, a po powrocie do domu musiałam dużo leżeć i bardzo uważać na siebie. W styczniu trafiłam ponownie do szpitala, gdzie po szczegółowych badaniach okazało się, że dziecku grozi zamartwica. Lekarze niezwłocznie przystąpili do cesarskiego cięcia. Urodziłam synka Mateusza. Ważył jako wcześniak 1300 g i przez pewien czas musi przebywać w szpitalu. Przez okres ciąży modliłam się do św. Rity o to, aby nasze upragnione dziecko szczęśliwie przyszło na świat. Dziękuję jej za otrzymane łaski i proszę o dalsze wstawiennictwo.
Agnieszka 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mistrzowscy wolontariusze

2018-05-23 15:27

Anna Buchar

24 maja wrocławska Caritas organizuje młodym wolontariuszom ze Szkolnych Szkół Caritas mistrzowski zjazd. Spotkanie dla 400 wolontariuszy rozpocznie modlitwa przy ikonie Maryi przywiezionej z Syrii i poświęconej przez papieża Franciszka. Przyjedzie ona na pokładzie Mobilnej Ambasady Niepodległej, busa Caritas z polsko – syryjską załogą.

Archiwum Caritas

Sportową część mistrzowskiego zjazdu otworzy rozgrzewka z mistrzem świata, Rafałem Kubackim. - W programie znalazły się również gra w korfball, pokazy szermierki sportowej, sztafeta z przeszkodami, ścianka wspinaczkowa, akrobatyczny tor przeszkód, pokazy ratownictwa medycznego, zajęcia plastyczne, rozgrywki unihokeja czy quiz historyczny – wylicza Paweł Trawka, rzecznik wrocławskiej Caritas.

Co cenne, każdy z wolontariuszy skc otrzyma biało czerwoną koszulkę i znaczek SUPER WOLONTARIUSZ.

Serdecznie zapraszamy już jutro na ul. Nowodworską 64 we Wrocławiu (okolice kościoła pw. Opatrzności Bożej) na doroczny, a zarazem Jubileuszowy Zjazd Szkolnych Kół Caritas dla wolontariuszy i opiekunów.



Program:

10.00 Powitanie ikony MB Syryjskiej i Msza Św., przewodniczy bp Jacek Kiciński

11.00 Wystąpienie polsko – syryjskiej załogi Mobilnej Ambasady Niepodległej

11.10 Wystąpienie zaproszonych gości, m.in. wojewody Dolnośląskiego i Kuratora Oświaty

11.20 Wręczenie odznak „SUPER WOLONTARIUSZ”

11.30 Pokaz akrobatyczny

11.40 Wysłanie w świat setki gołębi z wiadomością o 100 – tnej rocznicy odzyskania niepodległości

12.00 Początek rozgrywek sportowych, w kilkunastu punktach

12.30 Rozpoczęcie wydawania posiłku

14.00 Zakończenie zjazdu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem