Reklama

Odkrywamy Jasną Górę (39)

Magowie...

O. Jan Stanisław Rudziński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 1/2004


Trzej Królowie - obraz w bocznym ołtarzu Bazyliki Jasnogórskiej

Trzej Królowie składający nowo narodzonemu Jezusowi dary - bardzo znany obraz - oto Syn Boży objawia się przedstawicielom ówczesnego świata. Jest to podkreślone w plastyce przez ukazanie owych Mędrców jako przedstawicieli różnych narodów: różnią się kolorem skóry, wiekiem, temperamentem... Kacper jest starcem, przedstawicielem kontynentu azjatyckiego, Melchior, dojrzały mężczyzna, jest Europejczykiem, Baltazar zaś, ciemnoskóry młody człowiek, pochodzi z Afryki. A więc - trzy kontynenty, trzy etapy życia ludzkiego, trzy temperamenty. To wszystko ma podkreślać w plastyce powszechność zbawienia. Wszyscy, niezależnie od koloru skóry, wieku, temperamentu, charakteru - są przeznaczeni do zbawienia.
Już nazwa święta: „Objawienie” (Epiphania, Theophania - przyjście, objawienie się, ukazanie) wskazuje na jego wschodnie pochodzenie. Wydaje się, że zostało wprowadzone na Wschodzie z tych samych powodów i mniej więcej w tym samym czasie, co Boże Narodzenie na Zachodzie. Świętowane w Egipcie 6 stycznia przesilenie zimowe i związane z nim obchody ku czci Słońca Zwycięskiego chrześcijanie zastąpili Epifanią, tzn. świętem przyjścia, objawienia Chrystusa - prawdziwej Światłości świata. W tym dniu Kościół jerozolimski obchodził tajemnicę narodzenia Chrystusa, wspominając przy tym pokłon pasterzy i Mędrców. Kościół w Egipcie wspominał nadto chrzest Chrystusa w Jordanie. Kiedy w drugiej połowie IV wieku Rzym zacznie obchodzić Epifanię, a Wschód przyjmie Boże Narodzenie, treść uroczystości Objawienia Pańskiego ulegnie przemianie. Zarówno Wschód, jak i Zachód obchodzą 25 grudnia narodzenie Jezusa w Betlejem. 6 stycznia Wschód skupi uwagę na chrzcie Jezusa w Jordanie, Zachód zaś - na pokłonie Mędrców. Ponieważ Ewangelia mówi o trzech złożonych darach - złocie, kadzidle i mirze - zaczęto uważać, iż z pokłonem przybyło trzech Mędrców. Pod wpływem tekstów liturgicznych od VI wieku nazywano ich Królami, w IX wieku otrzymali imiona Kacper, Melchior i Baltazar. Kult Trzech Króli wzmógł się od XII wieku, kiedy to cesarz Fryderyk Rudobrody zabrał ich relikwie z Mediolanu i przeniósł do Kolonii, gdzie w słynnej katedrze pozostają do dziś. W średniowieczu czczono Trzech Króli jako patronów podróżnych. Według starego zwyczaju, sięgającego pierwszych wieków, podczas Mszy św. po odśpiewaniu Ewangelii ogłaszano wiernym datę Wielkanocy i innych świąt ruchomych całego roku. Od końca średniowiecza przyjął się zwyczaj błogosławienia mieszkań, podczas którego używano wody i kadzidła poświęconych w uroczystość Objawienia, a kredą pisano na drzwiach litery C + M + B. Według powszechnego przekonania - litery te miały oznaczać imiona Mędrców, ale niektórzy sądzą, iż jest to skrót zdania: Christus mansionem benedicat (Niech Chrystus mieszkanie błogosławi). Zwyczaj święcenia kadzidła i kredy przetrwał do dziś, a w Polsce okres Bożego Narodzenia pozostaje czasem „kolędy”, - duszpasterskiego nawiedzenia w domach wiernych.
W tę uroczystość wierzymy, że za przewodem gwiazdy Bóg objawia swego Jednorodzonego Syna jako Zbawiciela wszystkich ludzi. W osobie Mędrców ze Wschodu narody świata odpowiadają na Boże wezwanie, rozpoznają i uznają w Dziecięciu z Betlejem swego Zbawiciela. Wypełnia się proroctwo Izajasza: mrok okrywa ziemię, ciemności - narody, ale nad Jerozolimą jaśnieje Światłość. Do tej Światłości zdążają ludy ziemi i w tej Światłości odtąd chodzić będą. Jak czytamy w Liturgii Słowa, stajemy wobec tajemnicy, której nie znały pokolenia poprzednie, a która została objawiona Pawłowi przez Ducha Świętego: poganie są współdziedzicami i współczłonkami Kościoła, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię. Jezus rozpoczyna dzieło jednoczenia ludów i budowanie wspólnoty rodziny ludzkiej. Kościół, znak jedności całego rodzaju ludzkiego, kontynuuje tę misję dziś i aż do powrotu Pana.
Jakie to wielkie szczęście, że poznaliśmy już Chrystusa przez wiarę, dostąpiliśmy odnowienia naszej ludzkiej natury i należymy do Kościoła, ludu Nowego Przymierza. Dziś trzeba nam, jak niegdyś Mędrcom, Bożego światła, abyśmy zrozumieli, w jak wielkich uczestniczymy tajemnicach, abyśmy umieli ogłaszać wielkie dzieła Boże wszystkim ludziom.

Wszechmogący wieczny Boże,
Ty przez ukazanie się gwiazdy objawiłeś Wcielenie Słowa,
A Mędrcy, idąc za jej przewodem, przybyli uwielbić Twój
Majestat i złożyć Ci dary,
Spraw, prosimy, aby gwiazda sprawiedliwości
nie zachodziła w sercach naszych,
A wyznawanie Ciebie było naszym jedynym skarbem.

Ruszyła akcja „Trochę ciepła dla bezdomnego”

2018-11-15 13:23

pgo / Warszawa (KAI)

Ruszyła IV edycja akcji „Trochę ciepła dla bezdomnego” przygotowana przez Straż Miejską m.st. Warszawy oraz Caritas Polska. Do końca lutego patrole straży dwa razy w tygodniu zawiozą zupę do 120 miejsc, w których przebywają bezdomni. Osoby bezdomne otrzymają także 800 par skarpet oraz 200 czapek. Inauguracji akcji „Trochę ciepła dla bezdomnego” towarzyszyła konferencja prasowa, która odbyła się 15 listopada w Schronisku dla bezdomnych Caritas Archidiecezji Warszawskiej „Tylko z darów miłosierdzia” przy ul. Żytniej w Warszawie.

Graziako

- Polecam wszystkim, żeby interesować się, pomagać, informować, a również skutecznie doprowadzić, jeżeli jest to możliwe, do odpowiednich miejsc, gdzie osoby bezdomne mogą korzystać z pomocy socjalnej, czyli umyć się, przebrać, ale również skorzystać z fachowej pomocy medycznej, która jest dostępna przy schronisku przy ul. Wolskiej, gdzie działają Lekarze nadziei” - mówił ks. Zbigniew Zrzembrzuski, dyrektor Caritas Archidiecezji Warszawskiej. Poinformował również, że Caritas Archidiecezji Warszawskiej pomaga ponad 300 osobom bezdomnym, ok. 250 przychodzi do jadłodajni, a ok. 50 korzysta z kąpieli i wymiany odzieży.

Ks. Krzysztof Sroka, zastępca dyrektora Caritas Polska, przypomniał, że akcja rozpoczyna się w przededniu II Światowego Dnia Ubogich, na który papież Franciszek wystosował specjalne orędzie, w którym zachęca nas do tego, abyśmy zauważali potrzebujących i pomagali każdemu kto, znajduje się w potrzebie w wyniku jakiegokolwiek wykluczenia. - Papież Franciszek zachęca nas do tego, abyśmy w tych działaniach nie szukali siebie, nie szukali samozadowolenia, ale dostrzegali drugiego człowieka, a w drugim człowieku tym potrzebującym dostrzegali Jezusa Chrystusa – mówił.

Grzegorz Staniszewski, naczelnik wydziału profilaktyki i planowania Straży Miejskiej m.st,. Warszawy podkreślił, że choć akcja „Trochę ciepła dla bezdomnego” trwa tylko w okresie jesienno-zimowym, to jest bardzo ważnym działaniem, dlatego, że odbywa się okresie najbardziej niebezpiecznym dla osób bezdomnych. - W okresie, w którym ci bezdomni potrzebują tego ciepła i fizycznego i duchowego jak najwięcej – dodał. Powiedział również, że prezentowane na konferencji zdjęcia z poprzednich edycji akcji przedstawiają często osoby, których już nie ma. - To też pokazuje ulotność chwili. Tej chwili, którą możemy przeznaczyć dla nich i w jakiś sposób im pomóc – mówił.

- Chciałbym zaapelować do mieszkańców, że bardzo ważną rzeczą jest informowanie nas o zauważonych osobach bezdomnych, które pojawiły się w jakiś zsypach, czy ruderach. Te osoby mogą potrzebować pomocy – powiedział Staniszewski. Podkreślił, że to pozwoli na kontrolę miejsc, w których przebywają bezdomni. Taka kontrola jest pozwala zapobiegać zamarznięciom.

Koordynator projektów społecznych Caritas Polska Janusz Sukiennik zaznaczył, że akcja jest też przypomnieniem, czym jest bezdomność. - Z jednej strony staramy się pomóc bardzo konkretnie – ciepła zupa, ciepłe skarpety, czasami lekarstwa, patrzymy co komu tak naprawdę jest potrzeba, a z drugiej strony staramy się dawać nadzieję i poinformować: są możliwości wyjścia z bezdomności – powiedział.

Akcja stołecznej Straży Miejskiej oraz Caritas Polska odbywa się już po raz czwarty. Dwa razy w tygodniu kuchnia Spółdzielni Socjalnej „Kto rano wstaje” działająca przy schronisku Caritas Archidiecezji Warszawskiej będzie gotowała dla bezdomnych 100 litrów zupy. Dostarczy ją do prawie 120 miejsc, gdzie z posiłku skorzysta ponad 300 bezdomnych. Koszt przygotowania posiłków i zakupienia 800 par skarpet oraz 200 czapek na potrzeby tegorocznej akcji to 30 tys. zł.

Akcję „Trochę ciepła dla bezdomnego” można wesprzeć wysyłając SMS o treści „ZIMNO” pod numer 72052 (2,46 z VAT), przelewem na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 z dopiskiem „TROCHĘ CIEPŁA” oraz poprzez serwis www.pomagam.caritas.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Treblinki nie wymyślili Polacy

2018-11-16 09:37

Magdalena Kowalewska

Dla młodzieży izraelskiej wyjazdy do Polski to szansa na łamanie stereotypów, zmienianie mentalności i postaw młodego pokolenia - uważa urodzony w Warszawie Alex Danzig, który od 60 lat mieszka w Izraelu.

Magdalena Kowalewska

Przez 25 lat Alex szkolił izraelskich przewodników przybywających z wycieczkami do Polski. – Uczę ich, że historię trzeba pokazywać z różnych perspektyw. Młodzież izraelska powinna odwiedzać obozy koncentracyjne i dawno getto warszawskie, ale powinna również poznać miejsca związane na przykład z Powstaniem Warszawskim – mówi „Niedzieli” Alex Danzig, współtwórca raportu na temat obrazu Polski w podręcznikach przeznaczonych dla uczniów izraelskich szkół średnich.

Jego zdaniem już po pięciu minutach spotkania młodych z jednego i drugiego kraju pryskają stereotypy na temat Polski i Izraela. Wszak pokolenie wychowane na smartfonach i w wirtualnym świecie jest do siebie podobne. Ma te same problemy, te same zainteresowania. – Wypracowaliśmy merytorycznie, jak mają takie wyjazdy wglądać. Podstawą powinno być zdobycie wiedzy o Zagładzie, ale także poznawanie historii Żydów polskich. Przecież przez tysiąc lat żyli oni w Polsce. Wraz Holokaustem zamordowano cywilizację żydowską – przypomina. Zdaniem Alexa młodzi z Izraela powinni zgłębiać te tematy. – Trzeba pokazać, czym jest Polska i jakie były stosunki polsko-żydowskie. Mówić o tym, a nie milczeć. Jeśli nie będziemy tego robić, będą pojawiać się półprawdy i różne stereotypy – dodaje.

Zdaniem Alexa stereotypy na temat polskiego czy izraelskiego społeczeństwa to wynik niewiedzy i ignorancji faktów historycznych. Pomocne w ich obalaniu są właśnie wymiany młodzieży.

Program wyjazdów młodych z Izraela do Polski zaczął się 30 lat temu. Na początku przyjeżdżało kilkuset uczniów, teraz są ich tysiące. Izraelska młodzież do naszego kraju przyjeżdża na zorganizowaną wycieczkę w wieku 16-17 lat. Są to dobrowolne wyjazdy, jednak nie wszyscy na nie się decydują, ponieważ są odpłatne. Wielu rodziców toczy dyskusję w Izraelu na temat kosztów wyjazdu. Mimo to około 35 tys. młodych Izraelczyków rocznie przyjeżdża do Polski. Mogą zgłaszać się klasy maturalne lub przedmaturalne. Młodsi muszą poczekać aż osiągną odpowiedni wiek. Sztandarowe miasta, które poznają młodzi to Warszawa, Kraków i Lublin. Na terenie Polski zwiedzają niemieckie obozy Zagłady. Każdy program zatwierdzany jest przez resort edukacji. Izraelski dziennik „Haarec” w lutym informował, że ministerstwo edukacji Izraela planowało w 2018 r. dofinansować wyjazdy dla 40 tys. uczniów.

Wyjeżdża też polska młodzież do Izraela. Muzeum POLIN i Stowarzyszenie Instytut Żydowski Historyczny do młodych Polaków i Izraelczyków od 13 lat kierują zaproszenie na Polsko-Izraelską Wymianę Młodzieży.

Alex podkreśla, że w pokonywaniu stereotypów polsko-izraelskich pomocne są spotkania z żywymi świadkami historii. Takie jak odbywają się w polskich szkołach. Uczniowie spotykają się z tymi, od których mogą dowiedzieć o Holokauście i historii powstania państwa Izrael. Wśród licznych szkół uczestniczących w takich spotkaniach i studyjnych wyjazdach jest między innymi kilka liceów z Częstochowy, szkoła prowadzona przez pijarów w Krakowie czy nazaretańska szkoła w Kielcach.

Grupa polskich dziennikarzy spotyka się z Alexem w sąsiedztwie Strefy Gazy, w wiosce, w której są dwa mury. Jeden graniczny, a drugi wybudowany przez mieszkańców, mający za zadanie chronić ich przed terrorystami z Hamasu. Pytamy Alexa o to, jak mówić młodemu pokoleniu o Zagładzie i drugiej wojnie światowej. Rozmówca odpowiada, że nie chodzi o współzawodnictwo w cierpieniu. – Nie dyskutujemy podczas wyjazdów, kto bardziej cierpiał. Młodzi muszą zrozumieć, kto budował komory gazowe i dlaczego – podkreśla Alex. Zwraca uwagę na ważną rolę wyszkolenia izraelskich przewodników, którzy nie mogą przekazywać podstawowej wiedzy o historii Polski. – Przewodnik musi wiedzieć, kto wymyślił i zorganizował Treblinkę. To nie byli przecież Polacy – odpowiada krótko.

Obóz Zagłady w Treblince to miejsce śmierci ponad 90 proc. członków rodziny ojca Alexa. – Nic nie pozostało po moim ojcu, który mieszkał przy ul. Miłej 20 w Warszawie. Nie zostały również żadne fotografie po moim dziadku i innych członkach rodziny – wyznaje.

Alex zabrał synów m.in. do Miejsc Pamięci Auschwitz-Birkenau. Ostatnio jego wnuczka odwiedziła nasz kraj. Córka nie chciała przyjechać do Polski. Nie jest jeszcze gotowa na łzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem