Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Odkrywamy Jasną Górę (39)

Magowie...

O. Jan Stanisław Rudziński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 1/2004


Trzej Królowie - obraz w bocznym ołtarzu Bazyliki Jasnogórskiej

Trzej Królowie składający nowo narodzonemu Jezusowi dary - bardzo znany obraz - oto Syn Boży objawia się przedstawicielom ówczesnego świata. Jest to podkreślone w plastyce przez ukazanie owych Mędrców jako przedstawicieli różnych narodów: różnią się kolorem skóry, wiekiem, temperamentem... Kacper jest starcem, przedstawicielem kontynentu azjatyckiego, Melchior, dojrzały mężczyzna, jest Europejczykiem, Baltazar zaś, ciemnoskóry młody człowiek, pochodzi z Afryki. A więc - trzy kontynenty, trzy etapy życia ludzkiego, trzy temperamenty. To wszystko ma podkreślać w plastyce powszechność zbawienia. Wszyscy, niezależnie od koloru skóry, wieku, temperamentu, charakteru - są przeznaczeni do zbawienia.
Już nazwa święta: „Objawienie” (Epiphania, Theophania - przyjście, objawienie się, ukazanie) wskazuje na jego wschodnie pochodzenie. Wydaje się, że zostało wprowadzone na Wschodzie z tych samych powodów i mniej więcej w tym samym czasie, co Boże Narodzenie na Zachodzie. Świętowane w Egipcie 6 stycznia przesilenie zimowe i związane z nim obchody ku czci Słońca Zwycięskiego chrześcijanie zastąpili Epifanią, tzn. świętem przyjścia, objawienia Chrystusa - prawdziwej Światłości świata. W tym dniu Kościół jerozolimski obchodził tajemnicę narodzenia Chrystusa, wspominając przy tym pokłon pasterzy i Mędrców. Kościół w Egipcie wspominał nadto chrzest Chrystusa w Jordanie. Kiedy w drugiej połowie IV wieku Rzym zacznie obchodzić Epifanię, a Wschód przyjmie Boże Narodzenie, treść uroczystości Objawienia Pańskiego ulegnie przemianie. Zarówno Wschód, jak i Zachód obchodzą 25 grudnia narodzenie Jezusa w Betlejem. 6 stycznia Wschód skupi uwagę na chrzcie Jezusa w Jordanie, Zachód zaś - na pokłonie Mędrców. Ponieważ Ewangelia mówi o trzech złożonych darach - złocie, kadzidle i mirze - zaczęto uważać, iż z pokłonem przybyło trzech Mędrców. Pod wpływem tekstów liturgicznych od VI wieku nazywano ich Królami, w IX wieku otrzymali imiona Kacper, Melchior i Baltazar. Kult Trzech Króli wzmógł się od XII wieku, kiedy to cesarz Fryderyk Rudobrody zabrał ich relikwie z Mediolanu i przeniósł do Kolonii, gdzie w słynnej katedrze pozostają do dziś. W średniowieczu czczono Trzech Króli jako patronów podróżnych. Według starego zwyczaju, sięgającego pierwszych wieków, podczas Mszy św. po odśpiewaniu Ewangelii ogłaszano wiernym datę Wielkanocy i innych świąt ruchomych całego roku. Od końca średniowiecza przyjął się zwyczaj błogosławienia mieszkań, podczas którego używano wody i kadzidła poświęconych w uroczystość Objawienia, a kredą pisano na drzwiach litery C + M + B. Według powszechnego przekonania - litery te miały oznaczać imiona Mędrców, ale niektórzy sądzą, iż jest to skrót zdania: Christus mansionem benedicat (Niech Chrystus mieszkanie błogosławi). Zwyczaj święcenia kadzidła i kredy przetrwał do dziś, a w Polsce okres Bożego Narodzenia pozostaje czasem „kolędy”, - duszpasterskiego nawiedzenia w domach wiernych.
W tę uroczystość wierzymy, że za przewodem gwiazdy Bóg objawia swego Jednorodzonego Syna jako Zbawiciela wszystkich ludzi. W osobie Mędrców ze Wschodu narody świata odpowiadają na Boże wezwanie, rozpoznają i uznają w Dziecięciu z Betlejem swego Zbawiciela. Wypełnia się proroctwo Izajasza: mrok okrywa ziemię, ciemności - narody, ale nad Jerozolimą jaśnieje Światłość. Do tej Światłości zdążają ludy ziemi i w tej Światłości odtąd chodzić będą. Jak czytamy w Liturgii Słowa, stajemy wobec tajemnicy, której nie znały pokolenia poprzednie, a która została objawiona Pawłowi przez Ducha Świętego: poganie są współdziedzicami i współczłonkami Kościoła, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię. Jezus rozpoczyna dzieło jednoczenia ludów i budowanie wspólnoty rodziny ludzkiej. Kościół, znak jedności całego rodzaju ludzkiego, kontynuuje tę misję dziś i aż do powrotu Pana.
Jakie to wielkie szczęście, że poznaliśmy już Chrystusa przez wiarę, dostąpiliśmy odnowienia naszej ludzkiej natury i należymy do Kościoła, ludu Nowego Przymierza. Dziś trzeba nam, jak niegdyś Mędrcom, Bożego światła, abyśmy zrozumieli, w jak wielkich uczestniczymy tajemnicach, abyśmy umieli ogłaszać wielkie dzieła Boże wszystkim ludziom.

Wszechmogący wieczny Boże,
Ty przez ukazanie się gwiazdy objawiłeś Wcielenie Słowa,
A Mędrcy, idąc za jej przewodem, przybyli uwielbić Twój
Majestat i złożyć Ci dary,
Spraw, prosimy, aby gwiazda sprawiedliwości
nie zachodziła w sercach naszych,
A wyznawanie Ciebie było naszym jedynym skarbem.

Były żołnierz w Afganistanie: Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie

2018-05-24 14:52

kana / Kraków (KAI)

To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - mówił w środowy wieczór ppor. Karol Cierpica, były żołnierz w Afganistanie. Świadectwem swojego ocalenia dzielił się podczas kolejnego spotkania „Gość na Polach” organizowanego przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Andrzej Hrechorowicz / KPRP
Ppor. Karol Cierpica i rodzice śp. sierż. Michaela Ollisa

Karol Cierpica opowiadał o tym, jak wyglądało jego życie przed nawróceniem. – Nie liczyłem się z ludźmi, traktowałem ich przedmiotowo. Ja byłem w centrum. Wiedziałem o Bogu, o Jezusie, ale to ja byłem na tronie swojego życia, swojego serca - mówił.

Jak podkreślił, od maleńkości miał w sobie pragnienie robienia czegoś wielkiego. – Dziś wiem, że potrzebę robienia wielkich rzeczy wzbudza w nas Jezus - mówił żołnierz. Wyjaśnił, że służba ojczyźnie i drugiemu człowiekowi zaprowadziła go do wojska.

Niestety, liczba trudnych wydarzeń, które spotkały go podczas służby wojskowej, ciągły stres, życie w napięciu doprowadziły go do depresji. – Moja choroba była tak poważna, że chciałem odebrać sobie życie. Przez wiele miesięcy nie spałem, miałem fobię społeczną - mówił. Jego zdaniem choroba była częścią Bożego planu. – Bóg wiedział, że kiedy mnie złamie przez tę chorobę, to zacznę go szukać. Dziś dziękuję mu za każdy mroczny dzień swojego życia - dodał.

Cierpica zwrócił się do słuchaczy: – Jeśli jesteś dziś chory, sfrustrowany, martwisz się o przyszłość, to zostaw to wszystko. Bóg chce tylko powiedzieć, żebyś mu zaufał. Zostaw to wszystko. On chce Twojej całkowitej ufności, ufności dziecka - powiedział.

Podczas spotkania nie zabrakło wspomnienia wydarzeń z Afganistanu. – Michael to był 24-letni chłopak z Nowego Jorku. Ciągle się uśmiechał. 28 sierpnia broniliśmy bazy polsko-amerykańskiej. Kilkunastu terrorystów z pasami szahida znalazło się wewnątrz bazy. Wjechała ciężarówka, baza była ostrzeliwana, terroryści biegali - opowiadał żołnierz. W pewnym momencie zobaczył, że za jego plecami znajduje się Michael Ollis. Zaczęli działać razem, „jakby się znali całe życie”. – Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. A tam był Michael. On był jak mój Mistrz, jak Jezus. Był gotowy, by oddać życie za drugiego człowieka. Dziś to wiem - powiedział.

– Miesiąc później zobaczyłem się z jego rodzicami. Bałem się tego spotkania. A oni mnie przytulili i powiedzieli: „dziękujemy ci za twoją służbę. Witaj w rodzinie”. - wspominał Cierpica. Słowa wypowiedziane przez rodziców swojego wybawcy odczytał jako słowa samego Jezusa. – To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - wyjaśnił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Relikwie św. Jana XXIII w jego rodzinnych stronach

2018-05-24 17:18

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Peregrynacja ciała Jana XXIII

24 maja o godz. 7,00 w Bazylice św. Piotra miała miejsce szczególna uroczystość – kard. Angelo Comastri, archiprezbiter bazyliki watykańskiej i wikariusz papieża dla Państwa Watykańskiego, bp Vittorio Lanzani, delegat Administracji Bazyliki św. Piotra, liczni biskupi z Lombardii, którzy w tych dniach przebywają w Watykanie na spotkaniu Episkopatu Włoch, kanonicy Bazyliki Watykańskiej oraz pracownicy Bazyliki żegnali św. Jana XXIII, którego relikwie, za zgodą Papieża Franciszka, transportowano w jego rodzinne strony do Bergamo i Sotto il Monte.

Od czasów jego beatyfikacji ciało zmarłego Papieża znajduje się w przezroczystym sarkofagu w ołtarzu św. Hieronima w prawej nawie Bazyliki. Po krótkiej ceremoni pożegnalnej, sarkofag wyniesiono ze świątyni przez boczne drzwi zwane Drzwiami Modlitwy, gdzie czekał specjalnie przygotowany do transportu papieskich relikwii karawan.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja relikwii św. Jana XXIII

Auto wyruszyło z Watykanu o godz 7.20, a eskortowali go watykańscy żandarmi – przyjazd do Bergamo zaplanowano na godz. 15.30. Relikwie będą tam wystawione trzy dni – pierwszym etapem będzie miejscowe więzienie (ma to przypomnieć historyczną wizytę Jana XXIII w rzymskim więzieniu Regina Coeli, 26 grudnia 1958 r., kilka tygodni po jego wyborze na Stolicę Piotrową), następnie seminarium diecezjalne, które jest dedykowany właśnie Papieżowi, a następnie katedra, gdzie sarkofag będzie eksponowany aż do niedzieli, 27 maja.

Następnie sarkofag zostanie przewieziony do Kaplicy „Nostra Signora della Pace” w pobliskiej miejscowości Sotto il Monte, gdzie 25 listopada 1881 r. urodził się Angelo Roncalli.

Po drodze relikwie św. Jana XXIII „odwiedzą” Sanktuarium Matki Bożej Cornabusa w dolinie Imagna (Papież był bardzo przywiązany do tego sanktuarium , a 1958 r. przewodniczył nawet koronacji obrazu NMP) i klasztor w Baccanello Calusco.

Podczas wystawienia w Sotto il Monte najważniejszymi inicjatywami będą: procesja diecezjalna w Corpus Domini, w czwartkowy wieczór, 31 maja, której będzie przewodniczył biskup Bergamo, Francesco Beschi, a 3 czerwca - Msza św. upamiętniająca rocznicę śmierci Jana XXIII (w 1963 r., w piątym roku pontyfikatu) pod przewodnictwem arcybiskupa Mediolanu, Mario Delpiniego; koncelebrować będą wszyscy biskupi Lombardii. Wreszcie, 10 czerwca, doczesne szczątki Papieża Jana powrócą do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem