Reklama

Jestem od poczęcia

Z zapaloną gromnicą

Święto Ofiarowania Pańskiego


Niedziela Ogólnopolska 5/2004


Andriej Rublow, fragment - „Ofiarowanie Chrystusa w świątyni”

Święto Ofiarowania Pańskiego było znane i uroczyście obchodzone w Jerozolimie już w IV wieku. Pątniczka hiszpańska Egeria, która wtedy odwiedzała miejsca święte w Palestynie, w swoim słynnym Dzienniczku podróży do Ziemi Świętej opisuje je w następujący sposób: „Czterdziesty dzień po Epifanii obchodzony jest tutaj niezmiernie uroczyście. Tego bowiem dnia procesja udaje się na Anastasis i wszyscy w niej biorą udział. Wszystko odbywa się jak zwykle z największą radością, jak na Wielkanoc. Wszyscy kapłani i biskup głoszą kazania o tych słowach Ewangelii, jak to czterdziestego dnia Józef i Maryja zanieśli Pana do świątyni, jak Go ujrzał Symeon i Anna prorokini (...); o tym, co powiedzieli, ujrzawszy Pana, o samym ofiarowaniu dokonanym przez rodziców. Następnie, gdy wszystko odbędzie się jak zwykle, odprawia się Tajemnicę (Mszę św.) i na tym kończy się nabożeństwo” (nr XXIV).
Wśród chrześcijan wschodnich święto Ofiarowania Pańskiego było znane jako Święto Spotkania (gr. Hypapante). Nazwa ta zwracała uwagę na istotne znaczenie święta: spotkanie Jezusa Chrystusa z Jego ludem w osobach Symeona i Anny. W VI wieku święto to było znane już w Konstantynopolu. Pod tą samą nazwą przyjął je w VIII wieku Rzym. Papież Sergiusz I (+701), Grek z pochodzenia, na uroczysty jego obchód wyznaczył dzień 2 lutego. Dopiero na przełomie X i XI wieku zaczęto podkreślać inny aspekt święta - Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny. Do zmiany nazwy święta przyczynił się prawdopodobnie następujący tekst z Ewangelii św. Łukasza: „Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu»” (por. Łk 2, 22-23). W ten sposób zmiana nazwy „Święto Spotkania” na „Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny” nadała mu charakter maryjny, podczas gdy pierwotnie było ono świętem Pańskim. W nowym kalendarzu liturgicznym (wydanym w 1969 r.) przywrócono pierwotną nazwę - Ofiarowanie Pańskie.
Głównym akcentem tego święta, który przewija się we wszystkich tekstach i śpiewach liturgicznych, łącznie z procesją z zapalonymi świecami - nazywanymi gromnicami - jest światło. Można zapytać: Jakie jest jego znaczenie? Światło świecy, które pulsuje blaskiem i ciepłem, rozprasza ciemności, daje jasność i wyrazistość temu, co istnieje - pozwala też widzieć rzeczy takimi, jakie są one naprawdę. To światło gromnicznej świecy, trzymanej w naszych rękach 2 lutego, oznacza Chrystusa - „Światłość prawdziwą” (por. J 1, 9). Pięknie wyraził tę prawdę sprawiedliwy i bogobojny starzec Symeon. On to, biorąc z rąk Matki Bożej Dziecię Jezus w swoje objęcia, uradowany zawołał: „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego...” (Łk 2, 30-32). I oto w ten sposób padła odpowiedź na pytanie: kto jest Zbawicielem i gdzie jest „Światłość prawdziwa”. Dla rozproszenia wątpliwości, gdzie należy jej szukać, sam Chrystus, wskazując na siebie, mówi: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12).
W naszej polskiej tradycji 2 lutego obchodzimy święto Matki Bożej Gromnicznej. Wierni przynoszą w tym dniu do kościoła przystrojoną świecę, nazywaną gromnicą. Przed poświęceniem świec i procesją kapłan wspomina, jak Symeon i Anna, prowadzeni przez Ducha Świętego, przybyli do świątyni, poznali Chrystusa i z radością wyznali wiarę w Niego. Kończąc wprowadzenie, zachęca: „Podobnie i my, zgromadzeni przez Ducha Świętego, dążmy na spotkanie z Chrystusem. Znajdziemy Go i poznamy przy łamaniu chleba, a kiedyś spotkamy się z Nim, gdy przyjdzie w chwale”. Słowa te odnoszą się do naszego sakramentalnego spotkania z Chrystusem, które nastąpi w czasie sprawowanej Eucharystii, gdy zjednoczymy się z Nim w Komunii św.
Po poświęceniu gromnic odbywa się procesja z zapalonymi świecami. W czasie procesji śpiewa się Pieśń Symeona: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju. Procesja przypomina, że mamy iść przez życie z Chrystusem - „Światłością świata”, aby z Nim dojść do światłości wiekuistej. Po Mszy św. wierni z zapalonymi świecami wracają do swoich domów, co wygląda szczególnie pięknie wieczorem. Po powrocie do domu płomieniem świecy czynią na futrynie drzwi znak krzyża, z nadzieją, że zło nie będzie miało dostępu do tego miejsca. Świeca gromniczna winna być otoczona szacunkiem. W przeszłości była przechowywana w miejscu honorowym, w „świętym rogu izby” obok obrazu Matki Bożej. Z zapaloną gromnicą wychodzi się naprzeciw kapłanowi, który idzie do chorego z Wiatykiem. Daje się ją też do ręki umierającemu, aby była mu znakiem światłości wiekuistej.
Ilekroć w czasie różnych obrzędów religijnych wypadnie nam wziąć do ręki poświęconą świecę, pamiętajmy, że zawsze wchodzimy w krąg działania Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Ja jestem światłością świata…”.

Kalisz: Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do św. Józefa

2018-10-15 08:05

jk / Kalisz (KAI)

Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbędzie się w sobotę 20 października. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu są wszystkie osoby stanu wolnego rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego (panny, kawalerowie, wdowy, wdowcy, osoby z sądowym orzeczeniem nieważności małżeństwa).

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

W program całodniowego spotkania wpisana jest m.in. konferencja Moniki i Marcina Gomułków i ks. Andrzeja Partiki SAC. Przewidziano także sporo czasu na wzajemne poznanie się i integrację. A wszystko zakończy wieczorna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem tamtejszego biskupa.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki zrodził się po 3 latach comiesięcznych spotkań odbywających się w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. To u pallotynów, gdzie grupa singlowa rozwija się bardzo prężnie, pojawiła się chęć wyjazdu do św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Marii Panny. „Skoro św. Józef jest uznawany za patrona małżeństw i osób poszukujących, to po co szukać innego miejsca na zorganizowanie ogólnopolskiej Pielgrzymki?” – pytają retorycznie organizatorzy.

Chociaż Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie w każdą ostatnią sobotę miesiąca odbywają się spotkania singlowe, znajduje się ok. kilometra od Jasnej Góry, to jednak zdecydowano się zorganizować ogólnopolskie spotkanie nie w Częstochowie, ale zupełnie gdzie indziej. „To miejsce wskazał nam niejako sam Papież. Skoro jego decyzją w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu obchodzony jest Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, stąd decyzja, by pielgrzymować właśnie tam” – wyjaśniają pomysłodawcy.

W najbliższych planach jest pielgrzymka do Kalisza, jednak zamiary sięgają jeszcze dalej. Pojawił się pomysł, żeby miejsca, gdzie organizowane są Msze św. dla singli, nawiązały wzajemną współpracę i tworzyły okazje nie tylko do spotkań lokalnych, ale także tych ogólnopolskich. Kolejną okazją ma być Ogólnopolska Pielgrzymka Singli na Jasna Górę, która odbędzie się w sobotę, 16 marca 2019 r.

Program pielgrzymki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Dzięga o śp. ks. Alojzym Keglu

2018-10-16 06:45

rk / Kęty (KAI)

Za 27 lat kapłańskiej pracy na Pomorzu Zachodnim dziękował nad trumną śp. ks. Alojzego Kegla metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga, który przewodniczył 15 października w Kętach uroczystościom pogrzebowym. Zmarły w wieku 88 lat kapłan pochodzący z Nowej Wsi na Podbeskidziu, był wieloletnim proboszczem parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Starym Czarnowie i dziekanem dekanatu Kołbacz w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.

M. Paszun

Abp Dzięga przed rozpoczęciem liturgii pogrzebowej w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach podkreślił, że życie zmarłego 10 października kapłana było wyciszone, ale uduchowione i bardzo ofiarne, „pełne modlitwy i pracy, ale i cierpienia”. Hierarcha przyznał, że przybył na południe Polski, by podziękować kapłanowi, który zostawił ziemię beskidzką, bo usłyszał, że Pomorze Zachodnie potrzebuje duszpasterzy.

„Mówiło się i jeszcze wielu do dziś mówi, że są to tereny misyjne. I to jest prawda: chcesz jechać na misje, to jedź na ziemię zachodnią. Jeden kapłan musi obsługiwać 4-5 kościołów. I musi mieć siłę, mając nawet 70-75 lat. O emeryturze myśli ksiądz, który ma słabe zdrowie, brakuje mu sił, a nie z racji na wiek. Bo każdy jest potrzebny” – wyjaśnił metropolita, podkreślając swą wdzięczność wobec zmarłego kapłana z kęckiej ziemi, który przez 27 lat posługiwał na terenie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.

„Wszedł i ks. Alojzy w tamtą ziemię i ją zagrzał swoim sercem. Pozostał w sercach kapłanów i ludzi, jego parafian. Dotknął 10 parafii – albo jako pomoc duszpasterska i wikariusz, albo jako samodzielny proboszcz, administrator” – przypomniał arcybiskup i zapowiedział, że chciałby, aby imię ks. Alojzego zostało upamiętnione w jednej z parafii, w której posługiwał. Zwrócił uwagę, że posługa zmarłego księdza na Pomorzu Zachodnim przypadła na trudny czas, kiedy „archidiecezja dopiero się rodziła”.

„Księże Alojzy, przyszedłeś z sercem i dałeś serce. I to serce zostało tam” – dodał abp Dzięga i przypomniał, że z powodu zdrowia kapłan od 17 lat przebywał domu rodzinnym. „Niech ta ziemia pozostanie błogosławiona za dar kapłanów dla innych regionów” – podkreślił duchowny i zaznaczył, że z tej ziemi wyszło także tchnienie i słowo ks. kard. Karola Wojtyły, które zaowocowało dla świata 27-letnim pontyfikatem.

Duchowny podziękował też najbliższej rodzinie ks. Alojzego za to, że dała go Bogu i Kościołowi. Listy kondolencyjne przysłali na uroczystości biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, który był uczniem zmarłego kapłana w latach 1974-1977, gdy ks. Alojzy był katechetą w Choszcznie, oraz biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. O modlitwie i duchowej łączności zapewnił bp senior Adam Dyczkowski.

W kazaniu proboszcz kęckiej parafii ks. Jerzy Musiałek przywołał koleje życia i liczne wspomnienia o zmarłym kapłanie. „W naszej kęckiej parafii spędził 17 lat, ponad 10 lat, dopóki zdrowie mu pozwalało pomagał w duszpasterstwie, nie tylko w naszym kościele, ale i w dekanacie kęckim, spowiadał, odprawiał Msze św., modlił się, wnosił kapłańskiego ducha, braterskiego ducha. Bardzo cenił sobie spotkania kapłańskie” – przypomniał kaznodzieja i przyznał, że Pawłowe słowa – „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” – były dla ks. Alojzego mocą i nadzieją w trudnych momentach życia i siłą napędową jego kapłańskiej posługi.

Ks. Alojzy Kegel spoczął w rodzinnym grobowcu na kęckim cmentarzu komunalnym.

W liturgii pogrzebowej i pochówku udział wzięli kapłani archidiecezji diecezji szczecińsko-kamieńskiej, bielsko-żywieckiej, sercanie, księża przyjaciele zmarłego, siostry zakonne oraz najbliższa rodzina.

Ksiądz Alojzy Kegel urodził się 1 maja 1930 r. w Nowej Wsi. Wychował się w parafii św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach, do której należała wówczas jego rodzinna wioska. Święcenia kapłańskie przyjął 29 września 1957 r. w Tarnowie jako sercanin. Został inkardynowany do diecezji szczecińsko-kamieńskiej 10 października 1980 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem