Reklama

Oddana Bogu, Ojczyźnie i ludziom

Marta Bilonowicz-Hutna
Niedziela Ogólnopolska 36/2004


Teresa Staniowska z wnuczką Marysią, 2004 r.

„Swoim życiem dała świadectwo prawdy, wiary i miłości - wspomina jedna z przyjaciółek Teresy Staniowskiej - Barbara Głąb. - Odeszła tak, jak pragnęła: w domu, wśród najbliższych, w obecności męża i córki”. Zostanie zapamiętana jako osoba niezwykłe ciepła, charyzmatyczna i silnie uduchowiona, przede wszystkim jednak jako ta, która odważyła się na heroiczny czyn w okresie stanu wojennego.

Służąc Chrystusowi w drugim człowieku

Teresa Staniowska zmarła 24 lipca br. w Częstochowie, w wieku 63 lat, po przebytej ciężkiej chorobie, która przysporzyła jej wielu cierpień. Paradoksalnie - to właśnie ona przez całe swoje życie była „specjalistką” od niesienia ulgi chorym i cierpiącym. Twierdziła, że powołaniem każdego człowieka jest pomagać bliźniemu: „Pomagaj, jak tylko potrafisz; kiedyś i ty będziesz potrzebował pomocy” - zwykła mawiać do swoich bliskich.
Wartości chrześcijańskie i patriotyczne wyniosła z domu rodzinnego. Pochodziła z Puław, z rodziny inteligenckiej. Jej ojciec, kawaler Orderu Virtuti Militari, zginął w obozie koncentracyjnym, gdy Teresa była jeszcze niemowlęciem. Matka wychowała ją w duchu wielkiej miłości do Boga i Ojczyzny, którą Teresa starała się żyć do końca. Wykorzystując swe wykształcenie, zdobyte na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, pracowała jako psycholog w Spółdzielni Inwalidów „Anka” w Częstochowie. Znana była z tego, że nigdy nie odmawiała pomocy. „Zawsze chętnie sięgała do portfela, widząc człowieka w potrzebie” - wspomina ks. prał. Wincenty Kochanowski, były proboszcz parafii, do której należała śp. Teresa. Odwiedzała chorych, wspierając ich materialnie i duchowo, organizowała obozy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych, zawsze stawała w obronie słabszych i pokrzywdzonych. „Zupełnie nie przejmowała się bytem materialnym, nie dbała o własne interesy; nawet zdobyte nagrody pieniężne od razu przekazywała ludziom potrzebującym” - twierdzi mąż Zmarłej - Longin Staniowski. Cechowała ją przy tym niezwykła skromność i pokora, nie lubiła rozgłosu. Większość przykładów swojego poświęcenia dla innych utrzymywała w tajemnicy.

Odwaga i bezkompromisowość

Będąc przewodniczącą Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Spółdzielni Inwalidów „Anka”, po ogłoszeniu stanu wojennego, na znak protestu, 14 grudnia 1981 r. wraz z pracownikami zakładu podjęła strajk i stanęła na jego czele. Szczególnym bohaterstwem wykazała się w sytuacji realnego zagrożenia życia: „Zomowcy podeszli do bramy i zażądali jej otwarcia. Odpowiedziałam, że nie otworzymy. Zagrozili, że będą strzelać. „Strzelajcie” - stwierdziłam. Stanęłam w drzwiach i pomyślałam, że się nie odważą (...). Podszedł do mnie pułkownik WP i powtórnie zażądał otwarcia drzwi, (...) i znów otrzymał odmowną odpowiedź. Zaproponował, że przyjdzie za pół godziny” - tak oto po latach Teresa Staniowska wspominała grudniowe wydarzenia w studiu radiowym Niedzieli. Strajk, oczywiście, został spacyfikowany przez siły militarne ZOMO, a Teresę wyprowadzono pod bronią z zakładu i osadzono w areszcie. Pod zarzutem złamania Dekretu o stanie wojennym sąd w składzie: przewodniczący - J. Banach, sędziowie - I. Turek, A. Biernacki i prokurator - J. Cieślak skazał ją na 3 lata pozbawienia wolności i 2 lata pozbawienia praw obywatelskich. Karę odbywała w więzieniach w Lublińcu, Fordonie, Grudziądzu i Krzywańcu. Tam również zasłynęła z dobroczynnego wpływu na innych, m.in. przekonując współwięźniarki do modlitwy i uczestnictwa we Mszach św. Cierpienie sprawiała jej jedynie rozłąka z bliskimi, zwłaszcza z 7-letnią córeczką Moniką, od której wzruszające rysunki i listy z tamtego okresu Teresa przechowywała aż do śmierci. „To była jej największa ofiara - ofiara wartości, jaką jest rodzina, na rzecz wartości wyższej - Ojczyzny” - twierdzi Adam Banaszkiewicz, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie.

Reklama

„Semper Fidelis”

Po wyjściu z więzienia Teresa Staniowska długo nie mogła znaleźć pracy; była szykanowana i inwigilowana. „Nie traciła jednak pewności co do słuszności swego postępowania; zawsze stawiała na dobro, jednoznacznie określając i wskazując na zło” - wspomina Anna Woźnicka, przyjaciółka Teresy, która wspólnie z nią odsiadywała wyrok.
W kolejnych latach Teresa zaangażowała się w działalność Diecezjalnego Komitetu Pomocy Bliźniemu, który zajmował się pomocą osobom uwięzionym i represjonowanym. Przekazywała na ten cel spore sumy pieniężne. Była także członkiem Zarządu Klubu Inteligencji Katolickiej, prowadząc tam Sekcję Wiedzy Religijnej, w ramach której wygłaszała piękne referaty, m.in. z cyklu Święci w dziejach narodu polskiego. Była osobą wielce uduchowioną. Wiarę pogłębiała w III Zakonie Franciszkańskim, w Jasnogórskiej Rodzinie Różańcowej oraz we wspólnotach modlitewnych (m.in. św. Antoniego, Najświętszego Sakramentu). Swym głębokim życiem duchowym umiała zarazić także męża i córkę. „Córce przekazała wszystko, czym kierowała się w życiu, tj. dobroć, miłosierdzie, wrażliwość na potrzeby innych, poświęcenie w imię wartości najwyższych” - wyznaje mąż śp. Teresy.
Przez wiele lat angażowała się także w działalność Związku Solidarności Polskich Kombatantów (ZSPK), zrzeszającego uczestników walk o utrzymanie polskości, wolności i niepodległości Ojczyzny. Za patriotyczną postawę, służbę i osobiste poświęcenie w 2002 r. Teresa Staniowska została odznaczona przez ZSPK pamiątkowym krzyżem Semper Fidelis (Zawsze Wierna).

Radni przegłosowali zamiar likwidacji szkoły dla niepełnosprawnych

2019-02-21 19:16

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od godz. 10.00 rodzice uczniów niepełnosprawnych protestowali przed wejściem do wrocławskiego ratusza. Przyszli z transparentami, na których wypisali hasła, których – co podkreślali – nie chcieli wysłuchać urzędnicy. Zdecydowali się przysłuchiwać obradom Rady Miasta korzystając z miejsc dla publiczności.

Dopiero po godz. 15.00 rozpoczęła się dyskusja nad zaproponowanym przez prezydenta Jacka Sutryka 31 stycznia projektem uchwały o zamiarze zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6. Po 16.00 w głosowaniu radni uchwałę przyjęli. Za likwidacją głosowało 23 radnych, 12 (radni PiS) było przeciw.

W uzasadnieniu procedowanej uchwały Jarosław Delewski dyrektor Departamentu Edukacji UM podkreślał, że miasto gwarantuje miejsce dla dzieci w szkołach przy ul. Kamiennej i Parkowej pozostawiając wybór placówki rodzicom dzieci.

W uzasadnieniu w sprawie zamiaru zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6 we Wrocławiu skierowanym do Rady Miasta napisano, że „Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 89 będą mogli od 1 września 2019 r. kontynuować naukę w Publicznej Szkole Podstawowej Specjalnej prowadzonej przez Fundację Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra przy ul. ks. M. Lutra 2-8, zgodnie z wolą (deklaracją) rodziców. Podobnie wychowankowie Ośrodka będą mogli kontynuować pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 10 przy ul. Parkowej 27 lub w Niepublicznym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Specjalnym przy ul. ks. M. Lutra 2-8”.

Uzasadnienie nie zawiera informacji o gwarancji miejsca dla dzieci w szkole przy ul. Kamiennej, wymienia tylko szkołę przy Parkowej i obecną placówkę, podległą od września ewangelickiej fundacji. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rodzice opuścili salę zaraz po głosowaniu, byli zdruzgotani, wiele mam miało łzy w oczach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radni przegłosowali zamiar likwidacji szkoły dla niepełnosprawnych

2019-02-21 19:16

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od godz. 10.00 rodzice uczniów niepełnosprawnych protestowali przed wejściem do wrocławskiego ratusza. Przyszli z transparentami, na których wypisali hasła, których – co podkreślali – nie chcieli wysłuchać urzędnicy. Zdecydowali się przysłuchiwać obradom Rady Miasta korzystając z miejsc dla publiczności.

Dopiero po godz. 15.00 rozpoczęła się dyskusja nad zaproponowanym przez prezydenta Jacka Sutryka 31 stycznia projektem uchwały o zamiarze zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6. Po 16.00 w głosowaniu radni uchwałę przyjęli. Za likwidacją głosowało 23 radnych, 12 (radni PiS) było przeciw.

W uzasadnieniu procedowanej uchwały Jarosław Delewski dyrektor Departamentu Edukacji UM podkreślał, że miasto gwarantuje miejsce dla dzieci w szkołach przy ul. Kamiennej i Parkowej pozostawiając wybór placówki rodzicom dzieci.

W uzasadnieniu w sprawie zamiaru zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6 we Wrocławiu skierowanym do Rady Miasta napisano, że „Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 89 będą mogli od 1 września 2019 r. kontynuować naukę w Publicznej Szkole Podstawowej Specjalnej prowadzonej przez Fundację Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra przy ul. ks. M. Lutra 2-8, zgodnie z wolą (deklaracją) rodziców. Podobnie wychowankowie Ośrodka będą mogli kontynuować pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 10 przy ul. Parkowej 27 lub w Niepublicznym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Specjalnym przy ul. ks. M. Lutra 2-8”.

Uzasadnienie nie zawiera informacji o gwarancji miejsca dla dzieci w szkole przy ul. Kamiennej, wymienia tylko szkołę przy Parkowej i obecną placówkę, podległą od września ewangelickiej fundacji. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rodzice opuścili salę zaraz po głosowaniu, byli zdruzgotani, wiele mam miało łzy w oczach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem