Reklama

W 63. rocznicę śmierci o. Kolbego

Krew męczenników posiewem chrześcijan

Anna Dąbrowska
Niedziela Ogólnopolska 36/2004


Nawiedzenie miejsca martyrologii św. Maksymiliana

W obozie koncentracyjnym Auschwitz w każdej chwili starano się zniszczyć człowieka, jego godność i fizyczność.
Jeden człowiek jednym czynem unicestwił te szatańskie zamysły.
14 sierpnia 1941 r. o. Maksymilian Kolbe oddał swe życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

„Stajemy w duchu wiary i w pielgrzymim trudzie na tym skrawku ziemi, gdzie ludzie dokonali największych przestępstw przeciwko Bogu i ludziom. Świadomi jesteśmy również tego zła, które pleni się i czai we współczesnym świecie, i tego, które czai się w nas - w naszym sercu, w naszym życiu i w naszych środowiskach” - powiedział na rozpoczęcie Mszy św. biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy. Eucharystia, wzorem lat ubiegłych, sprawowana była w miejscu szczególnym - przy Bloku Śmierci, w którym znajduje się cela-świadek ostatnich dni życia św. Maksymiliana Marii Kolbego. Ponadtysięczna grupa pielgrzymów modliła się wspólnie z 40 kapłanami diecezjalnymi i zakonnymi koncelebrującymi Mszę św. Wśród nich byli współbracia zakonni św. Maksymiliana z krakowskim prowincjałem Franciszkanów Konwentualnych - o. Kazimierzem Malinowskim i asystentem generała tego Zgromadzenia dla Wschodniej Europy - o. Jerzym Maculewiczem.
W swej homilii bp Rakoczy odniósł się do wydarzeń sprzed 63 lat w kontekście krwawej ofiary męczenników XX wieku: „U kresu drugiego tysiąclecia Kościół znowu stał się Kościołem męczenników. Prześladowania ludzi wierzących: kapłanów, zakonników, ludzi świeckich zaowocowały wielkim posiewem męczenników w różnych częściach świata. (...) To świadectwo nie może zostać zmarnowane”. Ksiądz Biskup, mówiąc o św. Maksymilianie, podkreślił, że jest on dziś dla nas - ludzi przełomu wieków i tysiącleci - „ilustracją przypowieści o Dobrym Pasterzu”, gdyż razem z Edytą Stein i wszystkimi męczennikami w tym miejscu, naznaczonym nieprawością, dał radykalne świadectwo Ewangelii miłości i życia przez zwycięstwo z Chrystusem i w Chrystusie, przez zwycięstwo dobra i miłości nad złem i nienawiścią”.
Wśród świadków tamtych strasznych dni był m.in. Michał Micherdziński, jeden z ostatnich żyjących uczestników apelu obozowego, w czasie którego o. Maksymilian wystąpił z szeregu i zgłosił się na śmierć za wyznaczonego wcześniej Franciszka Gajowniczka.
Przez cały czas trwania modlitwy na ołtarzu polowym znajdował się różaniec św. Maksymiliana. Tę niezwykłą relikwię otrzymał od o. Maksymiliana współwięzień Auschwitz - Wilhelm Żelazny.
W sierpniowej modlitwie w miejscu kaźni św. Maksymiliana z roku na rok bierze udział coraz więcej pielgrzymów, którzy przychodzą z Harmęż, gdzie znajduje się Centrum św. Maksymiliana Kolbego, z okolicznych parafii mających za patrona właśnie tego Świętego. Grupy Rycerstwa Niepokalanej docierają tam z różnych miast Polski - w tym roku byli m.in. z Opola, ziemi żywieckiej, a nawet z włoskiej Bolonii, a także grupa Polaków z Kazachstanu.
Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki nawiedzili miejsca martyrologii św. Maksymiliana.

Abp d’Ornellas: kryzys we Francji głębszy niż się wydaje

2019-02-16 17:23

vaticannews / Rennes (KAI)

We Francji nie słabną protesty żółtych kamizelek. Zdaniem abp. Pierre’a d’Ornellas dla Kościoła jest to szansa, by pośród aktualnego zamieszania zaproponować społeczeństwu rozwiązania społecznego nauczania Kościoła.

fotolia.com

Ordynariusz archidiecezji Rennes docenia zainicjowane przez prezydenta Macrona narodowe konsultacje. Przestrzega jednak przed zbyt powierzchownym postrzeganiem obecnego kryzysu. Jego zdaniem jest on bardzo poważny i nie sprowadza się wyłącznie do kwestii gospodarczych. Francja jest głęboko podzielona – mówi abp d’Ornellas.

"Kryzys jest o wiele głębszy. W gospodarce przejawia się organizacja społeczeństwa. I jest to jeden z wielu przejawów porządku społecznego. Problemy gospodarcze świadczą o problemach o wiele głębszych – powiedział Radiu Watykańskiemu abp d’Ornellas. – W organizacji społeczeństwa nastąpiły gwałtowne, brutalne zmiany. Jedną z nich jest metropolizacja kraju i marginalizacja terenów wiejskich. Są ogromne rzesze ludzi, którzy czują się zapomniani, porzuceni przez państwo. Mają poczucie, że państwo ich nie szanuje, nie uznaje ich wartości. Nie maja dostępu do świadczeń. Społeczeństwo coraz bardziej się polaryzuje, bo naczelną wartością stała się wydajność ekonomiczna. A zatem kryzys jest o wiele głębszy, niż mogłoby się wydawać. Na to nakłada się fakt, że naszemu społeczeństwu brakuje wspólnej wizji, która łączy i daje wolę podążania razem naprzód".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paragwaj planuje utworzyć południowoamerykańską „drogę Jakubową”

2019-02-17 15:20

ts, kg (KAI/KNA) / Asunción

Paragwaj zamierza stworzyć nową trasę pielgrzymkową, która ma połączyć ponad 30 dawnych jezuickich wiosek w kilku krajach Ameryki Południowej. Ta miejscowa, kontynentalna „Droga Jakubowa” pragnie przyłączyć się do sukcesów m.in. europejskich Dróg Jakubowych i naśladować je, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Planowana „Droga śladami jezuitów” ma nawiązywać do wiosek, zakładanych na początku XVII wieku przez misjonarzy z Towarzystwa Jezusowego w środkowej części Ameryki Południowej, które miały chronić miejscowych Indian przed handlem niewolnikami. Wsie te, zwane redukcjami, powstały na ziemiach dzisiejszych państw: Paragwaju, Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Boliwii. Wszystkie redukcje zlikwidowano w 1767 roku. W 250 lat później o tym dziedzictwie jezuitów ma przypomnieć przygotowywana obecnie droga pielgrzymkowa.

Jedną z takich wiosek była utworzona w XVII wieku redukcja San Ignacio Mini w dzisiejszej Argentynie. W okresie rozkwitu mieszkało w niej i miało pracę ok. czterech tysięcy ludzi. W latach 1983-93 ruiny 7 dawnych wiosek wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Historyczną podstawą zakładania wiosek było postanowienie synodu jezuitów z 1603 roku. Założony w 1534 zakon, który m.in. prowadził misje w Ameryce Południowej, postanowił przeciwstawić się niewoleniu i wykorzystywaniu Indian. Od 1610 na terenie obecnego Paragwaju jezuici zakładali wspomniane redukcje. Były to wsie liczące od 400 do 7000 mieszkańców, mające swój samorząd, wspólną gospodarkę rolną, hodowlę zwierząt i warsztaty rzemieślnicze.

Mimo sukcesu misyjnego i gospodarczego od połowy XVIII wieku wioski Indian były stopniowo niszczone m.in. wskutek konfliktów między Hiszpanią a Portugalią o panowanie nad tymi ziemiami. Ostateczna ich likwidacja nastąpiła na mocy dekretu króla Hiszpanii Karola III z 27 lutego 1767, który formalnie był wprawdzie wymierzony w jezuitów, w praktyce jednak oznaczał również całkowity kres redukcji. W samej tylko prowincji Paragwaju objęło to ponad 110000 chrześcijańskich mieszkańców, dwa gimnazja i uniwersytet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem